Dodaj do ulubionych

Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów???

24.09.07, 19:00
Z teściowych na mężów się przerzuciłyście???
Nie wiedziałyście, z kim bierzecie ślub???
Obserwuj wątek
    • deela up 24.09.07, 19:03
      bo tez nie kumam
    • kali_pso Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 24.09.07, 19:10
      Spoko, po weekendzie jest...Polska rodzinnie spółkowaławinkPPPP
    • dorianne.gray Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 24.09.07, 19:14
      Mąż Twój wróg, czy coś w tym stylu wink

      Ja mam niemęża i chwalę pod niebiosa, ale może ślub nagle i
      niespodziewanie zmienia człowieka? Aż się boję sprawdzać tongue_out
      • mamooschka Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 24.09.07, 19:18
        dorianne.gray napisała:


        może ślub nagle i
        > niespodziewanie zmienia człowieka? Aż się boję sprawdzać tongue_out
        >

        No widzisz? Już masz odpowiedż tongue_out
        Ewentualnie może być jeszcze "myślałam że po ślubie się zmieni" tongue_out
      • deela dorin a slyszalas takie powiedzenie 24.09.07, 19:20
        "jak się ożeni to się odmieni>?"
        w sensie ze na lepsze?
        a tu co?
        dupa
        jakie wady mial tak ma, to na co sie przymykalo zakochane oczęta, po paru latach
        wqwia tak ze zabic mozna, zamiast sie nawzajem docierać ludzie zaczynają
        przemilczać różne sprawy, aż w końcu następuje kumulacja
        heheh jak w totku
        mój mąż się jakoś od ślubu specjalnie nie zmienił :o
    • moninia2000 Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 24.09.07, 19:51
      ...Ostatnio????Ja tu zawsze widze niezadowolone kobitki z facetow
      wlasnie..Nie wszystkie,ale...Moze dobrze tu sie poradzic,
      spowiedziec?Nie wiem.
    • moninia2000 Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 24.09.07, 19:51
      a tesciowa to..brrrrrrrrroooooski temtatongue_out
      • madziaaaa Re: dorin a slyszalas takie powiedzenie 24.09.07, 19:54
        Ja tu czegoś ie rozumiem. Nie wyszłabym za faceta, gdybym sobie myślała, że może
        po ślubie zmieni się na lepsze. To chore jest przecież!!!
        • mor_lena Re: dorin a slyszalas takie powiedzenie 26.09.07, 08:51
          Są też sytuacje, gdy po ślubie zmienia na gorsze - to raz.
          W "legendzie" forum sugerują pisanie o kłopotach z mężem - to dwawink
    • ally Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 24.09.07, 21:31
      gdzieś tu czytałam, jak ktoś zaprasza na forum "mój partner- leń i egoista" (czy
      jakoś tak)
      ja naprawdę nie rozumiem niektórych ludzi smile
      • madziaaaa Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 25.09.07, 08:21
        ally napisała:

        > gdzieś tu czytałam, jak ktoś zaprasza na forum "mój partner- leń i
        egoista" (cz
        > y
        > jakoś tak)
        > ja naprawdę nie rozumiem niektórych ludzi smile
        Ale nie rozumiesz tego kto zaprasza? Czemu?
        Moze własnie na takim forum niektóre panny znalazlyby odpowiedź na
        pytanie co zrobić z trutniem, którego sobie wybrały z partnera na
        całe zycie.
        • ally Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 25.09.07, 11:27
          nie rozumiem, jak można wiązać się z leniem i egoista, a potem jeszcze utyskiwać
          na niego na forum. widziały gały co brały wink
          • madziaaaa ally 25.09.07, 12:01
            popieram w 100%. A jak nie były pewne, to po co brały?
            Bo tak wypada?
            Z przymusu?
            Wolałabym być sama niż całe życie użerać się z kimś, na kogo
            potrafię tylko narzekaćsmile
      • kokoszka75 Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 25.09.07, 22:24
        ally napisała:

        > gdzieś tu czytałam, jak ktoś zaprasza na forum "mój partner- leń i egoista" (cz
        > y
        > jakoś tak)
        > ja naprawdę nie rozumiem niektórych ludzi smile

        Tak dokładnie, ja zapraszałam na to forum (i chętne nadal zapraszam).
        A nie rozumiesz dlaczego zapraszam?
        Bo białe nie zawsze jest białe, a czarne nie tylko jest czarne. Jeszcze coś mam
        dodać?
        A może właśnie dodam, zapraszałam, bo wiem, że tutaj nie można się na męża
        poskarżyć, bo "widziały gały..." a u nas można do woli to robić i nikt nie
        wyśmiewa, że "widziały gały..."
        A Tobie gratuluję super męża i... poczekamy, zobaczymy jak się na niego wkurzysz big_grin
        • ally Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 28.09.07, 13:35
          > A Tobie gratuluję super męża i... poczekamy, zobaczymy jak się na niego
          wkurzysz big_grin

          nie mam męża, mam niemęża-lenia, ale ja też jestem leniwa wink jakby się na mnie
          codziennie skarżył na forum, chyba bym zabiła wink

          nikt nie jest idealny i mój facet też mnie parę razy wkurzył. ale co innego
          "parę razy", a co innego, jeśli problem z mężem ma charakter ciągły wink
    • gacusia1 Madziaaaa 25.09.07, 20:03
      a slyszalas o "kampanii reklamowej"? Tak,tak...przed bylo slodko...
      • madziaaaa Gacusia 26.09.07, 08:16
        Chcesz mi powiedzieć, ze niektórzy po nocy poślubnej zmieniają się w
        senne koszmary?
        wink
        Niemożliwe, by nigdy wcześniej taki gość nie wysyłaął niepokojących
        sygnałów.
        • kali_pso Re: Gacusia 26.09.07, 08:29

          Część par nie mieszka ze sobą przed ślubem, więc randkowanie,
          odwiedziny w rodzinnych domach, raczej dogłebnemu poznaniu nie
          sprzyjają. Wtedy odstawia sie teatrzyki, taniec godowy polegający na
          uwiedzeniu partnera, więc każdy chce pokazać sie z jak najlepszej
          strony i chocby nigdy nie praktykował pewnych zachowań, to w takiej
          chwili, ku niepomiernemu zdumieniu członków rodziny, gotowy jest na
          wielewinkP
          Część osób, chocby widziało u potencjalnego partnera pewne wady, to
          zyje w świecie baśni i przekonanym jest, ze siła miłości zmieni
          wszystko..część, pomimo zauważanych wad, widzi też jakieś tam zalety
          i sądzi, że one zrównoważą te wady. A później dziwnym wydaje się
          fakt, że takie bałaganiarstwo urasta do wielkiego problemu- jesli
          trzeba walczyc z nim codziennie, przestaje być tak miło.
          Dochodzi do tego jeszcze zwykły upływ czasu, wydarzenia w życiu,
          które odciskają piętno na naszych charakterach.
          Wszystko to jest trochę bardziej skomplikowane, niz
          powiedzenie "widziały gały co brały", bo często jest tak, że te gały
          widzą nie to, co powinny..skoro tak, to czy możemy mieć pretensje do
          nich, że tak wybrały?winkP
          • madziaaaa Re: Gacusia 26.09.07, 09:02
            Dlatego zawsze uważałam, ze dobrze jest pomieszkać ze sobą przed
            slubem. Bi jeśli chcemy stworzyć fajny związek, to naprwdę musimy
            się zobaczyć wzajemnie w różnych sytuacjach, także wtedy, gdy
            wyglądamy źle, gdy wracamy wściekli z pracy, gdy w lodówce są
            pustki, bo nikt nie zrobił zakupów a w zlewie piętrzą się gary i
            nikomu nie chce się ich zmyć.Wiem, ze nie każdy ma możliwość
            wcześniejszego zamieszkania razem, ale trzeba dać sobie trochę czasu
            powyjeżdżać razem na wakacje, podpatrzeć, jakie kontakty ma facet ze
            swoją rodziną, jaki wplyw maja na niego kumple, itp. A jak już się
            decydujemy na ten ślub, to podsumujmy sobie spędzone wspólnie lata,
            by mieć tą pewność, że to właśnie ten.
            Ja nie miałam żadnych wątpliwości.
            • mamooschka madziaaa 26.09.07, 09:31
              A, jeśli można, ile czasu jesteś po ślubie?
              Bo jeśli jesteś młodą mężatką - to różne rzeczy mogą się zdarzyć - choćby miłość
              zostanie przytłumiona codziennością i przyzwyczajeniem. Wtedy się okazuje jakie
              wady "wypływają" i co może zdenerwować. A jeśli masz dłuższy staż i nadal
              jesteście jak dwa gołąbki, to gratuluję męża.
              • madziaaaa Re: madziaaa 26.09.07, 09:35
                6 lat po ślubie, 8 lat wspólnego mieszkania, prawie 15 lat razem.
                Pewnie, ze są momenty, że się spieramy, bo to normalne chyba. Ale
                nie uważam, żeby zaszły w nim jakieś drastyczne zmiany.
                • mamooschka Re: madziaaa 26.09.07, 12:57
                  Czyli gratuluję smile
                  • madziaaaa Re: madziaaa 26.09.07, 12:59
                    Dziękujęsmile
              • madziaaaa Re: madziaaa 26.09.07, 13:05
                mamooschka napisała:

                A jeśli masz dłuższy staż i nadal
                > jesteście jak dwa gołąbki, to gratuluję męża.
                A może jakaś moja zasluga w tym też jest wink)
                Po prostu trafiliśmy na siebie.Jak tak sobie myślę, to aż sie
                dziwię, ze to już tyle lat minęło.Pewnie, ze oboje się zmieniliśmy,
                dojrzeliśmy, zmądrzeliśmy, związek wyglada zdecydowanie inaczej niż
                15 lat temu, to też normalne. Ale ciągle się kochamy jak wariatysmile
        • gacusia1 Re: Gacusia 28.09.07, 06:02
          A masz i racje,ale wez tu badz zakochana i odczytuj sygnaly!!! To
          jest sztuka!I jeszcze te sygnaly zakamuflowane sa pod oslona czulych
          slowek,kwiatkow,czekoladek...
    • ik_ecc Nowa jestes na forum? ;) n/t 25.09.07, 21:07
    • michalina7 bo mnie wku..ił 25.09.07, 21:40
    • agnes0101 Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 26.09.07, 13:54
      Zgadzam się całkowicie z wypowiedzą kali_pso. Slogan : "widziały
      gały co brały" jest zbyt dużym uogólnieniem. Fakt niektóre
      dziewczyny myślą że faceta po ślubie da się utemperować i mimo jego
      wad idą szczęśliwe do ołtarza. Wierzcie jednak że są również tacy
      którzy doskonale "udają" przed ślubem i naprawdę wiem co mówię. Gdy
      opowiadam moim koleżanką co wyprawia czasami mój mąż to nie mogą
      uwierzyć. Mało tego kilka lat pracowaliśmy wspólnie i to był
      zupełnie inny człowiek. A teraz..... nie skreślam go oczywiście
      całkowicie, bo ma wiele zalet, ale jego "odjazdy" przyćmiewają
      wszystko i naprawdę nie mogę uwierzyć że to ten sam człowiek którego
      znałam

      • kosmitka13 Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 28.09.07, 11:59
        o co ten hałas ... ja czytam i mam ubaw, a śmiech to zdrowie...
        zaden nie zmienia sie na lepsze po ślubie - matki, babki nie mówiły,
        chciałąs być szczesliwa ? kupic było psa a nie do ołtarza... pies
        jest wierny i nie zmienia nawykówsmile)
    • jagniatko Re: Co Wy ostatnio z tym skarżeniem się na mężów? 28.09.07, 12:11
      Ja też tego nie rozumiem, ja jak mam problem z mężem to z nim o tym rozmawiam, a
      nie użalam się mamie, babci, koleżankom czy na forum internetowym smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka