elunia29
03.10.07, 11:10
Jestem mamą 9-miesięcznego chłopca, no i mam ogromnego doła. Wczoraj
pokłóciłam się z mężem na temat wychowywania syna. Jestem na wychowawczym,
więc to ja spędzam więcej czasu z małym. Mąż porównuje Michała ze swoją
siostrzenicą za ściany i uważa, że za bardzo go rozpieszczam, że nie nauczyłam
go zajmować się sobą i jak nas nie widzi to płacze. Szwagierka często
zostawiała małą samą sobie i ta przyzwyczaiła się do tego no i teraz pewnie
jest jej prościej.
To jednak jest wbrew moim przekonaniom i nie chcę zostawiać małego płaczącego
w kojcu czy łóżeczku (on przez jakiś czas bawi się sam ale lubi jak jestem w
okolicy). Nie jestem skora do podrzucania go babci, ale to wiąże się z tym, że
poświęcam mu większość swojego czasu no i czasami mam pretensje do męża, że
mało zajmuje się Michasiem no a on na to wysuwa swoje uwagi.