Dodaj do ulubionych

nie zdałam...

11.10.07, 09:38
...właśnie egzaminu na prawo jazdy sad Co za załama. Nie mam już więcej
pieniędzy żeby pójść na drugi. Najbardziej dołujące jest to, że ja naprawdę
uważam że robie to dobrze a jeśli tak jest to naprawdę musi tak być.
Egzaminator był wredny niesamowicie, ciągle gadał mimo tego, że poprosiłam go
o ciszę bo chciałabym skupić się na jeździe. Nie miły, stary dziad a ja też
się nie popisałam w doborze obuwia. Buty w wypustkami antypoślizgowymi i
jednocześnie wycieraczki (dywaniki) zimowe to koszmar. Oblał mnie na
parkowaniu równoległym. Za pierwszym razem wjechałam nieco krzywo, potem do
poprawki, stres niesamowity i pikawa serca, moja ostatnia szansa, wjechałam
idealnie... ale.... no właśnie, po fakcie powiedział mi że nie dałam
kierunkowskazu. Dziękuję, egzamin zaliczony negatywnie, proszę wyjechać...
Tak się chciałam wyżalić, dobrze że mam Krzysia, zaraz jak się zbudzi zapomnę
i smutek zniknie o marzeniu ułatwienia sobie życia...
Obserwuj wątek
    • joanb333 Re: nie zdałam... 11.10.07, 10:47
      Nie przejmuj się, ja też nie zdałam za pierwszym razem, dopiero za czwartym.
      Pierwszy raz plac manewrowy ( wtedy w 2000 roku jeszcze wszystkie manewry trzeba
      było wykonywać ,nie było losowania), drugi raz miasto, potem znów plac (bo
      wprowadzili nowe manewry i już było losowanie) a za czwartym zdałam. Też był
      stres ogromny i to on zwykle powala. Trzeba to fakt mieć kasę na examy, ale na
      pewno nie możesz zrezygnować.
      Szkoda utraty ważności zdanych testów, wiele też zależy od egzaminatora, czasem
      cham potrafi oblać za wszystko. Mi po mieście powiedział już pod ośrodkiem, że
      popełniłam 4 błędy na mieście a to kwalifikuje się do negatywnej oceny egzaminu.
      Ponoć niebezpiecznie blisko omijałam rowerzystę, za daleko włączyłam
      kierunkowskaz przed skrętem- wprowadzając innych kierowców w błąd, nie płynnie
      prowadziłam samochód i nie pamiętam ,ale nic strasznego, ale chciał oblać to oblał.
      Nie wiem jak u Ciebie, ale u nas pytają u kogo robiło się kurs i który to egzamin.
      Życzę powodzenia i pozdrawiam
    • gosia1510 Re: nie zdałam... 11.10.07, 11:02
      Głowa do góry, następnym razem na pewno Ci się uda. Zaciśniecie pasa i
      uzbieracie na następny egzamin.
      Dla pocieszenia, ja zdawałam 4 razy.
      Pamiętam dokładnie jak już nie mogłam patrzeć na samochody z L.
      Teraz jazda samochodem zaczyna sprawiać mi przyjemność.
    • veevaa Re: nie zdałam... 11.10.07, 21:58
      Ja zdałam za 1, ale pocieszam, że nie każdemu się udaje. Spokojnie, głowa do
      góry, może spadną skądś pieniążki na następny egzamin. Nie warto teraz rezygnować!
      • miczunow_swiat Re: nie zdałam... 21.10.07, 17:52
        glowa do gory nie zawsze idzie nam po naszej mysli wszystko
        niestety...
        pozdrawiam


        miczunow-swiat.fotosik.pl/albumy/225326.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka