olena261
22.10.07, 17:05
Postanowiłam nie iść do pracy po macierzyńskim. Obecnie już od dwóch
miesięcy mamy jedną ale niemałą pensję. Ja nie wnoszę nic do związku
jeśli chodzi o finanse. Mam wrażenie, a nawet o tym rozmawialiśmy,
że mój mąż ma do mnie o to pretensje. Mówi, że współczesne kobiety
idą po 4 miesiąca do roboty i jakoś sobie ze wszystkim radzą. Razem
ustaliliśmy wcześniej , że przynajmniej rok będę w domu. Ale mój mąż
ma poczucie, że zarabia sam ale on sam nie może wydać na
swoje "potrzeby" bo większość kasy idzie na życie, dziecko, nie chce
zapominać też o moich "potrzebach"? Ja mam z powodu "moich" potrzeb
wyrzuty. Bo jak już zaczynamy ten temat to wszystkiego mi się
odechciewa. Jak jest u Was? Jak dzielić w tym układzie pieniądze, co
na to Wasi mężowie?