Dodaj do ulubionych

Żebrząca Rumunka

24.10.07, 10:16
Nie wiem co mam zrobić...
W drodze do pracy codzień mijam młodziutką Rumunkę żebrzącą z
malutkim 8-12 miesięcznym dzieckiem. Jadę o 7.30 - ona tam jest,
wracam o 16.30 - ona tam jest. Czy pada, czy jest zimno, ona z tym
maluszkiem tam tkwi. Zlitowałam się kilkakrotnie i dałam jej jakieś
pieniądze. Potem przywiozłam torbę z ciepłymi rzeczami dla maluszka
(po moich dzieciach), jakies zabawki (jak mu dałam w łapki
pluszaczka to aż zaczął piszczeć z radości smile, jedzenie. Po kilku
dniach podrzuciłam ubrania matce. Była bardzo wdzięczna, miała łzy w
oczach. Małego zaczęła ubierać w "moje" ciepłe ubranka. Wczoraj znów
była na skrzyżowaniu. Chłopczyk wydał mi się bardzo chory, matka
tłumaczyła mi łamanym angielskim że ma biegunkę, że kaszle, był
bardzo apatyczny i blady, "czuła" od niego kupę. "Nakrzyczałam" na
nią, żeby poszła do domu i fart chciał że jechałam w południe tą
trasą - nie było jej. Ale jakież było moje zdziwienie jak w
godzinach szczytu - czyli wtedy kiedy ja wracam do domu - znów
żebrała. No oczywiście zrobiłam jej zakupy - kupiłam małemu jakieś
dietetyczne jedzonka, słoiczki, soczki. Wiem że jestem być może
naiwna... Wiem, wiem, wiem.Ale moej serce się kraje, jak widzę tego
ślicznego, małego chłopczyka bezwładnie dyndającego w nosidełku.
Dziś jadąc do pracy zatrzymałam się zapytać, jak mały się czuje - a
matka: banany, pani daj.
Trochę mnie to przeraziło, do czego doprowadziłam i ją i siebie.
Przerosło mnie to. Mam za miękkie serce. Strasznie mi szkoda tego
dziecka ale z drugiej strony nie chcę przyzwyczajać jej do tego że
codzień dostanie ode mnie wałówkę. I co ja mam teraz zrobic?
Obserwuj wątek
    • zebra51 Re: Żebrząca Rumunka 24.10.07, 10:29
      zawiadom policję!!
    • triss_merigold6 Re: Żebrząca Rumunka 24.10.07, 10:30
      Zamiast jej cokolwiek dawać zgłoś Straży Miejskiej lub Policji. Jest
      szansa, że dziecko zostanie umieszczone w pogotowiu opiekuńczym i
      może wyleczone z gruźlicy, bo pewnie już ma i prątkuje.
    • majmajka Re: Żebrząca Rumunka 24.10.07, 10:37
      Oczywiscie,ze powinnas to zglosic. Oni oczywiscie o niej wiedza na pewno, ale jak dostana oficjalne zgloszenie to beda musieli cos zrobic. A druga sprawa to taka, ze milo sie czlowiekowi robi jak czyta o takich ludziach jak Ty.
    • smiglak1 Re: Żebrząca Rumunka 24.10.07, 10:50
      Powinnaś to zgłosić Straży Miejskiej, sama byłam kiedyś w podobnej
      sytuacji i dowiedziałam się, że gdy w grę wchodzi przymuszanie (a de
      facto tak jest) dziecka do żebractwa, to mogą interweniować, miejmy
      nadzieję, że skutecznie.
    • cora73 Re: Żebrząca Rumunka 24.10.07, 11:36
      Moze daj jej adres organizacji pomagajacym takim ludziom, jakis
      caritas itp (nie wiem czy w PL sa jakies tego typu organizacje?)Nie
      wiadomo czy jest ona w polsce legalnie... wezwaniem strazy czy
      policji mozliwie jej zaszkodzisz. Maluszka szkoda bardzo ...sad
      • triss_merigold6 Re: Żebrząca Rumunka 24.10.07, 12:06
        Nie sądzisz chyba, że kobieta się tam zgłosi? Mąż by ją zatłukł
        jakby zeszła z ulicy. Jesli nawet nie jest legalnie to przynajmniej
        dziecku udzielą opieki lekarskiej. Nie rozumiesz, że dzieciak może
        mieć już w pełni rozwiniętą gruźlicę?! + cały pakiet innych chorób.
        To stwarza zagrożenie epidemiologiczne. Żebrzącym to wisi, jedno
        umrze to zrobią sobie następne, płodni sa jak kroliki.
        • cora73 Re: Żebrząca Rumunka 24.10.07, 12:14
          Wlasnie tak sadze! Trudno mi sobie wyobrazic ze ktos z wlasnej
          nieprzymuszonej woli wybiera taki styk zycia. Moze faktycznie jestem
          jednak z tych naiwnych...
          • triss_merigold6 Re: Żebrząca Rumunka 24.10.07, 12:20
            Dlatego dla dobra dziecka należy poinformować Policję albo Straż
            Miejską. Baba nie pojdzie szukać żadnej pomocy, było full przypadków
            Cyganek, ktore do szpitala trafiały z ulicy tylko na poród a potem
            znikały zabierając dzieciaka albo nie. Na żadne badania po porodzie,
            szczepienia etc. oczywiście się nie stawiały. Odebrać takiej prawa
            rodzicielskie też trudno niestety.
    • ally Re: Żebrząca Rumunka 24.10.07, 12:09
      skąd wiesz, że to Rumunka?
    • bunny.tsukino Jesteś może z Krakowa?? 24.10.07, 12:14
      A ta Rumunka to z okolic huty, Bieńczyc? Też taką widuje...
    • smiglak1 Re: Żebrząca Rumunka 24.10.07, 12:43
      Wanna, jeżeli naprawdę, chcesz pomóc dziecku, zgłoś zdarzenie na
      Policję, bądź Straż Miejską, to jedyna droga, aby dziecko zostało
      wzięte do szpitala, przebadane i wyleczone. Tak jak pisały tu inne
      Forumowiczki, prawdopodobnie los tego dziecka jest obojętny osobom,
      które zmuszają tą młodą matkę (o ile w ogóle jest ona mamą tego
      dziecka)do żebractwa. Niestety dopóki będziemy na takie sytuacje
      pozwalać, będą one miały miejsce. Domyślam się, że żebrzące osoby
      raczej nie przyznają się, iż robią to wbrew swojej woli, ale dziecku
      można pomóc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka