Dodaj do ulubionych

Odejść od męża

28.10.07, 15:00
Czy zdarzyło sie jakiejś emamie wyprowadzic sie z domu (od męża) po ostrej wymianie zdań? Nie raz mam na to ochotę, ale nie wiem, czy to nie byłby koniec małżeństwa. A tego właściwie nie chcę, tym bardziej, że mamy dziecko. W naszym domu ostatnio jest tak "mamy słowa do robienia hałasu, nie mamy slow do rozmowy" (nie znam autora tego zdania). Już zdarzyło mi się od małża usłyszeć "jak sie nie podoba mozesz wprowadzić sie do mamusi" i mam coraz większą chęc na to...wink
Obserwuj wątek
    • zuzanna322 Re: Odejść od męża 28.10.07, 15:59
      Mysle, ze jesli masz sie gdzie wyprowadzic, to juz jest plus. Na
      Twoim miejscu jednak nie wyprowadzalabym sie tak, "na zlosc babci
      odmrozic sobie uszy". Przemyslalabym wszystko dokladnie. I jesli
      zdecydujesz, ze maz nie traktuje Cie dobrze, to wyprowadz sie z
      mocnym postanowieniem, ze dopoki sie cos nie zmieni naprawde, to nie
      wracasz. Ja wiele razy mialam ochote sie wyprowadzic, ale nie mam
      dokad. Z jednej strony to moze i dobrze, bo zamiast uciekac, jestem
      zmuszona rozwiazywac konflitky. Ale jesli juz naprawde bedzie zle,
      to mysle, ze chocby pod most, ale sie wyprowadze. Pozdrawiam i zycze
      powodzenia!
    • demarta Re: Odejść od męża 28.10.07, 17:03
      czas chyba zrobić porządek w swojej głowie. "mam na to ochotę, ale
      tego nie chcę" masło maślane.
    • jdylag75 Re: Odejść od męża 28.10.07, 17:30
      Jak mu źle to niech on sie wyprowadzi, do mamusi czy gdzieś.
      Dlaczego to kobieta musi się wyprowadzać z betami i drobiazgiem? Nie rozumiem
      Tak w ogóle to przykre, ze nie możecie sie porozumieć, może jakieś spotkanie na
      neutralnym gruncie i rzeczowa rozmowa by Wam pomogła? W domowych warunkach z
      dzieckiem na kolanach trudno się decyduje o losach małżeństwa.
    • figrut Re: Odejść od męża 28.10.07, 17:41
      Życie mnie nauczyło dość chłodnego podejścia do takiego "odchodzenia". Ja odejdę
      od mojego faceta, ale wszystko organizuję sobie krok po kroku - praca,
      mieszkanie na oku do wynajęcia, papiery do sądu aby nie walczyć niepewnie o
      dzieci, alimenty, przedszkole. Kiedyś byłam "w gorącej wodzie kąpana", ale teraz
      po wielu przejściach mi się odmieniło. Dążę do celu małymi kroczkami, ale cel
      osiągnę i nie będzie miało dla mnie znaczenia, czy wyprowadzę się w czasie
      awantury, czy też w czasie pokoju. Muszę najpierw pozałatwiać wszystkie sprawy,
      żeby później za bardzo się w tym wszystkim nie pogubić. Już dawno wyrosłam z
      wyprowadzania się z domu pod wpływem emocji.
    • zania77 Re: Odejść od męża 28.10.07, 19:09
      To Ty masz dziecko nie on,on sobie da rade wiec ja bym jego
      spakowalasmile)))kiedys dawno temu wyprowadzalam sie do rodzicow maja
      wielki dom i wracalam bo nie da sie gdy jest sie doroslym z
      rodzicami ktoregos dnia ja go spakowalam i wymienilam zamek adios!!!
      Dzis wiem to najlepsza decyzja jaka w zyciu podjelam!!!!
    • nataliak9 Re: Odejść od męża 28.10.07, 19:42
      musisz sie liczyc, że takie odejscie nie byłoby chwilowe. moja
      kolezanka wygoniła kiedy męża z domu, chciała mu pokazac jak to
      ciężko mu samemu bedzie. z płaczem opowiadała mi, że nigdy juz nie
      wrócił...
      mysle, że lepsza jest na poczatek rozmowa.
      • nataliak9 Re: Odejść od męża 28.10.07, 19:43
        oczywiscie, wiem ze tu chodzi o ciebie, ale co będzie jak małzonek
        nie zechce twojego powrotu? czy byłabys przygotowana?
    • tosina Re: Odejść od męża 28.10.07, 20:01
      Zrobilabym to tylko w ostatecznosci a nie na zasadzie"ja mu pokaze".
      W ostatecznosci to dla mnie wtedy gdy wyczerpalabym wszystkie zrodla
      negocjacji, rozmowy.No i gdy problem urosnie juz do tego etapu ze
      nie da sie inaczej niz rozstac to chyba lepiej by on sie wyprowadzil
      na jakis czas (separacja) niz ty z dzieckiem. Jakos malo dorosle to
      Twoje podejscie, takie straszenie.
    • mma_ramotswe Re: Odejść od męża 28.10.07, 20:49
      Uważam, że to ostateczność i powiększy tylko dystans
      • mamab26 Re: Odejść od męża 28.10.07, 21:40
        Wyprowadzić się ?
        I zostawić mu cały dobytek ? Majątek tylko dla niego ?
        W życiu !!! Nigdy !!!
        Za bardzo przywiązuję się do rzeczy tongue_out

        A tak poważnie ,to takie wyprowadzki podczas awantur ,to dziecinada
        i głupota.Jeśli już miałabym się wynieść ,to musiałabym mieć
        poukładane wszystkie sprawy.Z dzieckiem to nie takie proste...
        W gniewie trzasnąć drzwiami a potem dopiero zastanawiać się co
        dalej? To nie w moim stylu...
        • alfa36 Re: Odejść od męża 28.10.07, 22:45
          Dzięki za odpowiedzi.
          Macie racje, to dziecinne zostawic wszystko.... Tyle, że mi sie wydaje, że facet (mój mąż), ktory mowi "wyprowadź sie do mamusi, jak ci sie nie podoba", postępuje....okropnie. Cwiczy moją cierpliwość??? Postepuje równie dziecinnie, jak ja bym postąpila wyprowadzając się? Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że facetowi łatwiej.... A może znacie sposób, żeby zmusić faceta do rozmowy. Bo mój mąż brzydko mówiąc olewa każdą podjętą przeze mnie próbę, więc juz przestałam probować. Nie cierpię facetów....brrrr....będę miała uraz na całe życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka