primavera12
19.11.07, 12:01
Mamy pracujące, jak wyglądają Wasze weekandy? Mam rocznego synka i
wrażenie, że wszyscy znajomi mają poukładane życie tylko ja ciągle
gdzieś pędzę. Wstaję codziennie o 5, do pracy chodzę na 7. Rano
wszystko w biegu, na szczęście mąż dużo mi pomaga. Wracając z pracy
jakieś zakupy z zegarkiem w ręku i biegiem do domu. Po powrocie z
pracy staram się cały swój czas poświęcić dziecku. Mąż wraca ok. 18-
19, kładziemy synka spać, zjadamy kolację i padamy, a przecież
trzeba jeszcze przygotować jakiś obiad na następny dzień itp. W
końcu doczołgujemy się do piątku i się zaczyna. Pranie, sprzątanie,
gotowanie, zakupy i gimnastykowanie się żeby dziecko na naszych
domowych obowiązkach jak najmniej ucierpiało bo skoro w tygodniu
mamy dla niego mało czasu to przynajmniej weekand powinien byc tylko
dla rodziny. W niedzielę od południa oboje jesteśmy chorzy na myśl o
zbliżającym się poniedziałku. Zmęczeni, bez chwili dla siebie i z
cholernymi wyrzutami sumienia, że nie spędzamy z synkiem tyle czasu
ile byśmy chcieli. Czy u Was jest tak samo? Nie uważam się za osobę
źle zorganizowaną ale często zastanawiam się czy tylko u nas tak to
wygląda. Napiszcie jak radzicie sobie z tym ciągłym brakiem czasu.
pzdr.