Dodaj do ulubionych

3-4 piwka po pracy

17.12.06, 20:54
Moj mąż wypija 3-4 piwka po pracy.Po wielu rozmowach ogranicza to ale w
weekandy dlalej popija . Co mam o tym myśleć
Obserwuj wątek
    • liberi1 Re: 3-4 piwka po pracy 17.12.06, 21:55
      ..a co myslisz ??
    • marblad Re: 3-4 piwka po pracy 17.12.06, 22:54
      Kilka lat temu powiedzialbym, ze jest smakoszem. Ze to nic wielkiego. Ja to przerabialem. Choc znam
      takich, sorry, takiego, ktory robi to od 25 lat i nigdy nie wpada w ciagi. Ale pije tylko w weekendy.
      • 0508a Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 08:46
        Każda dyskusja na temat piwek konczy sie klotnia. (to ja jestem zla ,bo np
        stalam nie w tym miejscu ,albo go nie doceniam itp...)
        jestesmy pare miesiecy po slubie , nie widze zeby mial plany na przyszlosc
        np dzieci itp...
        mowi ze jeszcze chce sie nacieszyc zyciem.
        caly czas licze ze zrozumie ze sie zmieni , ale kolejne rozczarowania mnie
        dobijaja...
        przestal kupowac piwo w tygodniu ( choc zdaza sie ze przyniesie w tygodniu 2
        slabsze zamiast 4 mocnych) ale w weekandy czuje ze tylko o tym myli kiedy te
        piwka w spokoju bedzie mogl otworzyc.
        Nie wiem jak mam z nim rozmawiac zeby dotarlo w koncu do niego ze tak nie moze byc.
        On jest dobrym mezczyzna , kocham go , wszystko bylo miedzy nami ok zanim
        zauwazylam ze przesadza z piwami, od tego czasu wszystko sie posulo. Czuje ze ze
        on mnie nie kocha bo przeciez jakby bylo inaczej to zmienil by sie( podobno to
        glupie myslenie
        • xyz68 Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 08:59
          hehe jakbyś kochał to byś nie pił....jakże piękne...ale z opisu jaki
          przedstawiasz...to mniej więcej ja parę lat temu...dwa, cztery piwka
          dziennie...po trzech latach 5-6 dziennie i każdy weekend w trupa...potem już
          tylko gorzej...i to nie ma nic wspólnego z kochaniem czy niekochaniem...i
          jeszcze jedna uwaga...raczej nie spodziewaj się że przestanie pod
          wpływem "miłości"
          • xyz68 Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 09:00
            poza tym jak przynosi dwa słabsze do domu...to znaczy że 4 mocniejsze "golnął"
            w drodze :)) - tak robiłem to wiem....
            • 0508a Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 09:36
              raczej nie golnal po drodze, wyczula bym. Jest wtedy spokojny nie czuje ze
              wnerwia go to ze nie moze sie napic, jest ok tylko im blizej weekendu tym
              bardziej sie denerwuje... a moje obawy okazuja sie niestety uzasadnione .
              nierozumiem czemu jest mu tak trudno w weekandy sie powstrzymac od piwek jesli w
              tygodniu daje rade i nie widze po nim ze jest to dla niego straszny wysilek.
              najgozej ze on mi nawt nie obieca ze to zmieni po prostu ja sie czepiam o nic i
              to ze mna sie nie da wytrzymac
              • xyz68 Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 09:45
                hehe dziecko drogie - golnął i tyle...opisujesz zachowanie klasycznego
                alkoholika na początku drogi...a to długa droga...jest spokojny bo spokojnie
                się napije a Ty spokojnie sobie siedzisz przeświadczona że się nie napił...i to
                cała tajemnica "bycia spokojnym" innego wytłumaczenia nie ma i nie łudź się...
              • carlabruni Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 09:46
                ja Ci dobrzd radze - sprawdz w domu wszystkie konty w celu skontrolowania czy
                nie ma gdzies ukrytego alkoholu i jeszcze jedno - przestan byc
                naiwna.pozdrawiam.
        • bloomoo Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 09:02
          ja mam podobnie tyle ze problem nie stanoia piwa a trawa..tez go kocham i tez
          mam wrazenie ze on mnie nie kocha bo stweirdzil ze trawy dla mnie rzuci..i jak
          tu myslec o potomku????:((((
          • 0508a Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 09:53
            ciekawe ile masz lat? ja 30. juz nie mam sily ukladac sobie zycia od nowa, caly
            czas trafiam na facetow z ktorymi cos jest nie tak. Pewnie sama sobie takich
            wybieram bo jak za dobry to mnie jakos nie pociaga...juz sama nie wiem. Myslalam
            ze wreszcie trafilam na męzczyzne moich marzeń przy ktorym poczuje sie
            bezpiecznie........nie wiem czy mam czekac ufac ze sie zmieni czy uciekac jak
            najszybciej... boje sie samotniosci juz nie wize ze uloze sobie kiedys zycie,
            ze wreszcie poczuje sie bezpiecznie
            • xyz68 Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 09:59
              hmmm no jak boisz się samotności to na dziś układasz sobie życie...jak się
              zdaje z czynnym alkoholikiem...więc ani samotność ani nuda ani brak wrażeń Ci
              nie grozi
              • 0508a Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 10:09
                jak mam z nim rozmawiac ?
                co zrobic zeby zrozumial ze musi z tym skończy?
                • xyz68 Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 10:11
                  hmmmm dlaczego musi ?? on nic nie musi...
                  • 0508a Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 10:38
                    pewnie powinnam odejsc , ale caly czas sie ludze ze to nie jest uzaleznienie
                    tylko wspaniala droga ku temu.
                    kiedys nawet myslalam ze ja pojawi sie dziecko do on odnajdzie sens w zyciu,
                    bedzie szczesliwy i przestanie.... ale juz sobie to wytlumaczylam sama, ze nie
                    koniecznie tak musi byc.
                    najleepsze jest to ze po tym wszystkim nagle zobaczylam jak duzo mezczyzn popija
                    , wczesniej nie zwracalam na to uwagi , to normalne weekand , impreza itp teraz
                    zaczelo mnie to razic u znajomych - patrze na nich i tez sie zastanawiam czy to
                    zabawa czy juz nie...
            • bloomoo Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 10:27
              ja w styczniu bede miec 27.. tez juz nie mam sily na nowo ukladac sobie
              zycia..pierwszy facet, pierwsze malzenstwo--zdrada po pol roku, moja depresja,
              chec popelnienia wiadomo czego, nerwica..potem doszlam do siebie. poznalam
              cudownego faceta..hmm..tyle ze wedle zasady"nikt nie jest idealny"..u mnie jest
              tak:" albo pelna akceptacja bo ON nie ma z tym adnego problemu" albo"wypad z
              baru"
              • xyz68 Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 10:36
                ja w styczniu bede miec 27.. tez juz nie mam sily na nowo ukladac sobie
                > zycia..pierwszy facet, pierwsze malzenstwo--zdrada po pol roku, moja
                depresja,
                > chec popelnienia wiadomo czego, nerwica..potem doszlam do siebie. poznalam
                > cudownego faceta..hmm..tyle ze wedle zasady"nikt nie jest idealny"..u mnie
                jest
                >
                > tak:" albo pelna akceptacja bo ON nie ma z tym adnego problemu" albo"wypad z
                > baru"
                • bloomoo Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 11:22
                  a tak

                  az tyle zyje
                  i tak nazywam to miloscia..ciezka ale miloscia

                  a takich ludzi jak Ty nazywam sarkastycznymi i szyderczymi przesmiewcami ktorzy
                  nie maja nic ze swojego zycia tylko czerpia radosc z dokuczania innym..idz se
                  zaloz topik"rozne techniki dogryzania i ponizania innych" ..
                  gwarantuje ze bedziesz MISZCZEM CIENTEJ RIPOSTY..ale jesli nie masz nic
                  ciekawego do dodania w dyskusji to siedz cicho i nie podskakuj bo sarkazmu
                  wokol mamy od groma
                  amen!
                  • xyz68 Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 11:32
                    hmmm dzieciaku mimo swoich 27 lat pojęcie o miłości masz takie jak ja o
                    dinozaurach...a zapewniam Cię że paleontologiem nie jestem...żyjesz z czynnym
                    narkomanem który mówi Ci chcesz czy nie chcesz dla Ciebie palić nie
                    przestanę...i to nazywasz "trudną miłością" ?? - ja to nazywam narkomanią ale
                    teraz będzie z górki...bo sama trawa na dłuższą metę nie spełnia pokładanych w
                    niej nadzieji...więc "kochany" dobierze się do twardych narkotyków i to raczej
                    prędzej niż później...a co ciekawego mam do dodania ?? a mam od czynnego
                    narkomana dostaniesz tak w d...(pupę) że odechce Ci się życia...jako
                    ciekawostkę podam że w znanym mi ośrodku leczenia nie wyciągnięto z kokainy
                    NIKOGO przez 22 lata jego istnienia...
                    i jeszcze raz podskakiwać najprawdopodobniej poskaczesz sama jak zaczniesz
                    pracować na dragi dla ukochanego...i nie będzie to forumowe "podskakiwanie"
                    • bloomoo Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 11:42
                      a czemu zakładasz ze zacznie brac twarde narkotyki?
                      wiem doskonale ze gadanie z nim o tym i jego stwierdzenia ze nie wezmie nic
                      mocniejszego, sa czasami tlumaczeniem sie narkomana..ale powiem Ci tak:
                      wielokrotnie mial mozliwosc wziecia czegos mocniejszego( jego znajomi biora)
                      ale nie zrobil tego bo stweirdzil ze moze naprawde duzo stracic..boi sie o
                      swoja firme, w ktorej nie umie nic zrobic jak jest po trawie, nie umie
                      podejmoweac decyzji itepe..wierze mu choc wiem ze sa to niekiedy czcze
                      gadki..wiem ze jest uzalezniony( robi to raz na tydzien, czasem dwa razy na
                      tydzien) ...a moze ja mu chce wierzyc..mowi mi ze kiedys byl na takim ciagu ze
                      palil codziennie ale zdal sobie sprawe z tego ze nic nie potrafi zrobic, nie
                      potrafi logicznie myslec..no nic..marazm..wiec zarzucil to..teraz od 2 miechow
                      palenie lezy przy lozku, jakie 3 gramy i on nic nie rusza z tego, czasem sobie
                      gdzies z kumplami pojedzie zapalic..moglby przeciez palic to codziennie!! tym
                      bardziej ze ma to gowno kolo siebie..
                      wierze mu, a wlasciwie chce mu wierzyc..a w dupe to ja juz dostalam..w rodzinie
                      mam narkomanow ktorzy przecpali cala rodzine , caly dom, wszystko..wiem jak to
                      jest..a w niego wierze, bo go kocham i chce..a kiedy zwroci sie do mnie po
                      pomoc bo bedzie wiedzial ze sobie nie radzi( jak powiedzial) to mu pomoge..
                      • xyz68 Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 11:52
                        o jezu...no znasz narkomanów (MASZ W RODZINIE!!!!) którzy "przećpali" rodzinę a
                        zadajesz pytanie "czemu zakładam że zacznie brać twarde narkotyki" ?? bo
                        zacznie nie ma innej drogi...ZACZNIE I TYLE...opisujesz klasyczne (wręcz
                        książkowe) postępowanie człowieka któremu wydaje się że ma wszystko pod
                        kontrolą...który już nie balansuje na linie a przeszedł za jej granicę i dobrze
                        o tym wiesz...tyle że okej wmawiaj sobie co chcesz - żyj złudzeniami...to Twoje
                        życie I Twoja sprawa...przeżyjesz je jak zechcesz i z kim zechcesz...mi nic do
                        tego....za dużo widziałem (powiem tak znajdź mi jednego narkomana który nie
                        zaczynał od trawki...) na dziś takiego nie znam...i za dużo sam przeżyłem żeby
                        martwiło mnie to co zrobisz ze swoim życiem...
                        i masz rację...jestem sarkastyczny...to tyle
                        • bloomoo Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 12:18
                          dziekuje:)

                          ja to wszystko wiem, ale jednak czlowiek mysli zupelnie inaczej kiedy ta druga
                          osoba ktora cp, jest tak bliska sercu, ktora sie po prostu kocha..i dlatego
                          wmawiam sobie to wszystko..jesli da mi podstawy ze to sie zmienilo, ze biuerze
                          twarde, odejde..wiem, nie bedzie latwo, ale to moje zycie, moj cyrk i moje
                          małpy..za moje winy bede musiala odpokutowac, tak samo jk za chybione
                          decyzje..wiesz, zawsze jest to ale.."ale" ze "a jak nie bedzie bral nic
                          wiecej?" ..trzeba dac szanse tej drugiej ukochanej osobie..

                          pozdrawiam cieplo i dzieki za rady..to sie nazywa wspoluzaleznienie niestety w
                          moim wypadku..to jest najgorzej uleczalne:((
                          • pippi.l dlaczego jesteś taka bierna? 18.12.06, 12:28
                            Dlaczego nie chcesz działać, spróbować?
                            Po co zamiast tego fundujesz wizję przyszłej pokuty?
                            Nie wierzę, że dajesz mężowi szansę, raczej czekasz na jego działanie,
                            to nie pomoc, to chyba bezmoc, jeśli potrafisz to obudż się i zacznij działać
                          • xyz68 Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 12:37
                            nie dziękuj bo nie masz za co...smutno mi tylko kiedy słucham czy czytam
                            podobne historie...mówisz dostałam już w d...(pupę) nie nie dostałaś...jeszcze
                            nie...a przynajmniej nie tyle ile dostaniesz jeśli nie zaczniesz myśleć głową -
                            nie sercem...od myślenia jest mózg i nic Cię od takowego nie zwalnia...mówisz o
                            dziecku...a jakie życie chcesz temu dziecku zafundować...życie w ciągłym
                            strachu i oczekiwaniu...a może tato się zmieni...a może stanie się cud...powiem
                            Ci jeszcze że prawdopodobnie czasem wpada Ci do głowy że właśnie dziecko sprawi
                            że Twój "luby" się zmieni...to też typowe...ale poważnie nie popełnij choć
                            takiego błędu...
                            • maskulinapablo Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 14:37
                              Zapewne prawie każdy narkoman zaczynal od trawki, ale nie każdy kto od niej
                              zaczynał sięgał po tzw. ,,twarde narkotyki" (mam na myśli chociażby wspomniana
                              przez Ciebie kokain). Równie dobrze móglbyc powiedzieć, że każdy alkoholik
                              zaczynał od piwa. Zdanie równie prawdziwe aczkolwiek nie do końca
                              przedstawiające istotę sprawy. Przecież sa ludzie, których tolerancja
                              na ,,używki" nie wzrasta. Nie chcę nawoływać do próbowania czegokolwiek, ale
                              Twój pesymistyczny pogląd na sprawę może spowodować u zainteresowanych
                              przypadki depresji, która jest czymś normalnym wobec beznadziejnej sytuacji
                              osób, które darza miłością.
                              • xyz68 Re: 3-4 piwka po pracy 18.12.06, 15:42
                                hmmm polemika...cóż faktycznie nie każdy pijący piwo staje się
                                alkoholikiem...aczkolwiek prawie każdy zaczynał od piwa, względnie wina....są
                                ludzie których tolerancja na używki nie wzrasta ?? no są i co z tego ??
                                aczkolwiek masz rację troszkę optymizmu jak mówi że pali trwawę to pali , jak
                                mówi że będzie palił dalej to będzie, jak mówi że nie przejdzie NIGDY NA TWARDE
                                NARKOTYKI to MÓWI hehe
                              • bloomoo Re: 3-4 piwka po pracy 19.12.06, 10:58
                                bardzo Ci dziekuje za podtrzymanie na duchu..rzeczywiscie, troche optymizmu
                                nalezy dolaczyc do tej calej nieciekawej sytuacji..wczoraj odbylam z nim dluga i
                                powazna rozmowe i to nie jest tak jak mowi xyz68 ze jesli mowi ze bedzie palil
                                dalej to tylko mowi..on wie co mowi..moze to jest tylko łudzenie dla mnie(to
                                argument dla xyz68:)) ) ale ja mocno wierze w to co mi powiedzial: gdyby mial
                                wybrac trawe a mnie wybralby mnie bo..trawe tez sobie od czasu do czasu popali
                                bo jak mowi, nie ma z tym problemu..3 gramy leza od paru miesiecy a on ich nie
                                rusza..pali raz na tydzien..teraz dzien palenia, jak go okreslam, wypada w
                                czwartek, przed swietami bo idzie sobie"zlozyc zyczenia z kumplami"..zapali raz
                                i wiem ze nie klamie..nie zbaka mi sie tak ze nie bedzie wiedzial gdzie jest ani
                                az tak ze nie bedzie w stanie wrocic stamtad wozem, bo on doskonale wie co jest
                                w tej"zabawie" niebezpiecznego..powiedzial ze wiele razy mial mozliwosc
                                sprobowania twardych narkotykow ale tego nie zrobil bo wie czym to grozi..wie,
                                ze jesli raz sie połakomi to moze byc jego koniec..wiec ja wierze w moje
                                Kochanie i niech tak zostanie..nie odbieraj mi choc odrobiny optymiszmu w tej
                                ciezkiej dla mnie kwestii..

                                pozdrawiam i Wesołych Swiat!
                                • aaugustw Re: 3-4 piwka po pracy 19.12.06, 11:17
                                  bloomoo napisała:

                                  > pozdrawiam i Wesołych Swiat!
                                  ________________________________________________________.
                                  I ja Tobie zycze Wesolych Swiat Bozego Narodzenia i zeby
                                  juz nikt Ciebie wiecej na nic nie nabral...!
                                  A...
                                  Ps. to spelni sie wtedy, kiedy Ty przestaniesz siebie oszukiwac!
                                  • bloomoo Re: 3-4 piwka po pracy 19.12.06, 11:28
                                    dzieki Auguscie!!
                                    to szczere i prawdziwe ale ze psycha u mnie megadestrukcyjna to zapewne znajac
                                    mnie bede sie dalej pałować..:(

                                    Wesołych Swiat!
                                    • xyz68 Re: 3-4 piwka po pracy 19.12.06, 11:38
                                      hmmmm dziecko drogie (wybacz za to dziecko...:))) - ale życzę Ci spokojnych i
                                      wesołych świąt :))) ...co do megadestrukcyjnej!!!! psychy - nikt takiej nie ma
                                      więc i Ty też nie masz...widziałem wiele osób które chciały umrzeć (zapić
                                      się...najczęściej...) ale to nie takie łatwe - w każdym z nas jest instynkt
                                      przetrwania...
                                      pozdrawiam
                                      ps. jeszcze dodam tylko że Twój mężczyzna manipuluje Tobą jak chce...i kiedy
                                      chce...smutne ale jesteś na dziś wdzięczym obiektem...i PRZEDE WSZYSTKIM ŻYCZĘ
                                      ŻEBYŚ TO ZAUWAŻYŁA...
        • hiacynaa Re: 3-4 piwka po pracy 19.12.06, 11:30
          Jeszcze, na razie, ale to sie zmieni. Moj maz pil podobnie, choc 'tylko' 2 piwa
          (ale strongi). Po 15 latach popijania charakter zmienil mu sie o 180 stopni.
          Dodam, ze kiedy zdobylam sie na zwrocenie mu uwagi, to po prostu... zaczal
          chowac - i przez 4 lata zylam w zludzeniu, ze pije tylko sporadycznie. Tymczasem
          pil codziennie, 365 dni w roku.
          To ze Twoj maz nie przynosi we wtorek piwa, nie znaczy, ze nie ma zachomikowanej
          wodki gdzies w szafce!

          0508a napisała:

          >> On jest dobrym mezczyzna ,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka