cleokatia
06.10.05, 12:45
Kobietki chciałabym abyście wypowiedziały sie w tej sprawie otóż:daleki kuzyn
mojego meża (z którym widuje się niezbyt często) poprosił mojego męża oto aby
kupił bukiet kwiatów dla jego "koleżanki" i przekazał je jej-mówiąc, że to od
tego kuzyna. On obecnie mieszka w Toruniu a w naszym miescie bywa w
weekandy.Jak myślicie czy ten kuzyn nie przegiął taką prośbą? Mój maż jest
prawie 30-letnim facetem a zabawił się w taką dziecinadę...(?) nie pytając
mnie o zdanie-zgodził się.Po pracy zaszedł do kwiaciarni i wybierał bukiet
dla tej kobiety.Kuzyn nawet nie raczył powiedzieć mu z jakiej okazji te
kwiaty.Przecież działają poczty kwiatowe.Mało tego, jego koledzy odmówili mu,
ma brata rodzonego który chyba tez odmówił.Proszę naświetlcie mi tą sytuacje,
wypowiedzcie sie.Jestem dość wrazliwą osobą i dlatego czuję się z tym jakos
dziwnie.