Dodaj do ulubionych

za ladne oczy

13.12.07, 18:05
Kochane kobietki, nie jedna z was skonczyla nie jedna szkole,
pracujecie, macie domy, dzieci, dlatego swoje zapytanie kieruje do
was. Poniewaz wiem, ze kto jak kto ale wy napewno bedziecie umialy
mi cos podpowiedziec.

Jak moj nick wskazuje w styczniu skoncze 27 lat. Nie wiem czy to
duzo czy malo smile Mam meza, jeszcze! poniewaz po moim powrocie z
rocznego pobytu zagranica maz zarzadzal rozwodu. Jestesmy razem 8
lat. Jestem w ciezkim szoku, poniewaz nic takiego nie zapowiadalo.
Przez te wszystkie lata mieszkalam z nim w jego rodzinnym, malym
miasteczku. Teraz kiedy wyplynela sprawa rozwodu maz daje mi 6
miesiecy na wyprowadzke. To jest jego dom, ja nawet nie bylam tutaj
zameldowana. Najprawdopodobniej wroce do rodzicow. Oni mieszkaja w
duzym miescie wiaze sie to z wiekszymi mozliwosciami.

Do czego zmierzam. Skonczylam dwie szkoly jedna handlowa druga
hotelarska i nic nie umiem sad Zdaje sobie sprawe z tego ze sama
jestem sobie winna, bo tam gdzie inni odpowiadali ja swiecialam
oczami i wszyscy zawsze to kupowali. Powiem wam, ze nie wiem o czym
ja myslalam. Chyba myslalam ze w zyciu sie nie napracuje, ze
bedziemy mieli 3 dzieci i maz wezmie nie siebie utrzymanie rodziny.
Moglo tak byc, tylko ze jakis czas temu okazalo sie ze byc moze
ktores z nas nie moze miec dzieci. Lata mijaly. Dzisiaj mam
wrazenie, ze nic nie mam. Dorobilismy sie troche, podzielimy sie tym
jakos, ale we mnie jest taki smutek, ze najlepsze lata 19-27 zabral
mi czlowiek, ktory powiedzial ze od poczatku nie traktowal tego na
serio. Nie mam jakiegos specjalnego doswiadczenia zawodowego. Troche
umow zlecen bo nigdy o to nie walczylam. Dzisiaj mi wstyd i glupio,
ze bylam leniwa, bo innego usprawiedliwienia nie znajduje.

Kochane, co teraz? Gdzie szukac pracy, skoro ja wlasciwie na niczym
fachowo sie nie znam? Musze wzisc sie za siebie. Wiecie ja mam
wrazenie, ze moje zycie zle sie potoczylo, ze drzemie we mnie
ogromny potencjal i nie wykorzystalam go. Nie chce juz marnowac
wiecej dni. Potrafie nawiazywac swietne kontakty z ludzmi, mam dobra
intuicje. Wydaje mi sie ze nadalabym sie do jakiejs pracy z ludzmi,
z klientami, tam gdzie trzeba swiecic oczami i dobrze grac.
Generalnie jestem pewna siebie. Zdaje sobie sprawe ze nikt mnie nie
zatrudni dlatego ze uwazam ze sie nadaje. Do niektorych zawodow
potrzeba chociaz wiedzy teoretycznej. Ja niekoniecznie ja mam.

Moze znalezc jakas mala absorbujaca prace? zeby miec jakies
pieniadze a w wolnym czasie szukac stazu w zawodach w ktorych czuje
ze bym sie sprawdzila. Chociaz na staz za pozno. To co wolontariat w
wielu 27 lat?

Wiem, ze sie rozpisalam, ale moze ktos mi pomoze.
Bede wdzieczna.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: za ladne oczy 13.12.07, 18:15
      > Moze znalezc jakas mala absorbujaca prace? zeby miec jakies
      > pieniadze a w wolnym czasie szukac stazu w zawodach w ktorych czuje
      > ze bym sie sprawdzila.

      Moim zdaniem powinnaś szukać od razu pracy w zawodzie, w którym czujesz, że byś
      się sprawdziła (dobrze, że są takie, to znaczy że jednak masz jakiś pomysł na
      siebie tylko się niepewnie czujesz.)

      Odradzałabym stanowczo poszukiwanie bylejakiej pracy "byle była", bo w takim
      miejscu łatwo utknąć i popaść we frustrację. Nie masz dzieci na utrzymaniu, nie
      musisz łapać wszystkiego, co się nawinie. No i fakt, w wieku 27 lat niektórzy
      mają już spore doświadczenie, ale nie przesadzajmy - do emerytury jeszcze daleko
      i nawet zaczynając od niskich stanowisk i dokształcania (ewentualnie) jeszcze
      zdążysz coś osiągnąć. To tylko w matematyce teoretycznej osiągnięcia ma się do
      trzydziestki wink
    • dlania Re: za ladne oczy 13.12.07, 18:15
      27 lat to nie emerytura, bez przesady. kontakt z klientami? - prosze bardzo,
      szukaj w sklepach, nie wierze, żebyś nic nie znalazła. Nawet za niska pensje,
      ale zdobedziesz doświadczenie. Szkoły masz ok, więc w miedzyczasie bedziesz
      szukac lepszej pracy - w recepcji, biurze podrózy? Jesli okażesz się dobra,
      awansujesz.
      • magda0181 Re: za ladne oczy 13.12.07, 18:22
        Wiedzialam, ze znajda sie madre kobiety. Wlasnie na to liczylam
        piszac tamtego posta.

        Troche sie martwie o te lata pracy, ktore mi uciekly i nic juz ich
        nie wroci. Zaraz bede miala 27 lat. Jak ja uzbieram lata pracy na
        emeryture. Szczegolnie, ze nie mam jeszcze dzieci. Czuje sie troche
        oszukana przez meza, ale wiem, ze sama jestem sobie winna. Nie mam
        doswiadczenia w poszukiwaniu pracy. O jakie oferty sie bic?
        • iwoniaw Emerytura? Kobieto! :-D 13.12.07, 18:30
          > Troche sie martwie o te lata pracy, ktore mi uciekly i nic juz ich
          > nie wroci. Zaraz bede miala 27 lat.

          Zaraz to wiek emerytalny przesuną do 70., więc jeszcze masz szanse na pracę
          przez ok. 43 lata. Mało ci? wink

          > doswiadczenia w poszukiwaniu pracy. O jakie oferty sie bic?

          O takie ciut powyżej swoich kwalifikacji, w zawodzie, który wydaje Ci się
          właśnie tym, który Ci pasuje.
          • magda0181 Re: Emerytura? Kobieto! :-D 14.12.07, 10:05
            Mowisz powyzej kwalifikacji. Hm.. ja mam kwalifikacje na papierze,
            ale mam wrazenie, ze pusto w glowie, bo szkole skonczylam wiele lat
            a doswiadczenia przez wlasna glupote nie zdobylam. Zastanawiam sie
            jak to bedzie jak przyjde do pracodawcy po technikum handlowym i
            powiem mu ze nie umiem nawet wypisac faktury sad((

            • dlania Re: Emerytura? Kobieto! :-D 14.12.07, 10:10
              Dlatego ja uważam - tak jak Rotera (chyba) - że powinnaś szukać zajęcia w
              jakiejś dużej firmie, gdzie sa rózne stanowiska, ale zaczynając od tych
              nizszych. Bedziesz miała okazję zdobyć takie podstawowe umiejętności (jak z tą
              faktura chociażbywink), a nikt nie powiedział, że masz na tym stanowisku pracowac
              całe życie. Za jakis czas, gdy poczujesz ssie pewniej, spróbujesz wskoczyć na
              lepsze stanowisko, a może pracodawca sam Ci to zaproponuje.
    • kotbehemot6 Re: za ladne oczy 13.12.07, 18:25
      dziewczyna 27 lat i mówisz jak babcia emerytka. Bierz gazete Praca, szukaj na
      stronach właściwego dla ciebie Urzędu Pracy.jest masa ogłoszen do biur podrózy,
      do recepocji w hotelu, jako sekretarka. Moze zobacz w urzędach.
      • dlania Re: za ladne oczy 13.12.07, 18:32
        Wiesz, jesli Cie to pocieszy, to sie przyznam, że ja zaczęłam pracę zawodową
        stałą (nie licząc jakis tam zleceń, dzieł itd) w wieku 28 lat.... Fakt, że były
        w tym czasie i studia, i jedno dziecko odchowane, ale jak widzisz nie jest tak
        strasznie póxno dla Ciebiewink
        • kotbehemot6 Re: za ladne oczy 13.12.07, 18:37
          To nic. sama znam osoby, które praowały dosłaownie rok po skończeniu szkoły a
          mając lat 40 zaczęły stałą pracęsmile Zresztą sama jestem niewiele lepszasmile))
          jak czytam post, w którym dziewczyna będąc wwieku w którym ja dopiero za mąz
          wychodziłam stawia się w pozycji skończonej życiowo osoby, to nóż mi się w
          kieszeni otwierasmile
        • magda0181 Re: za ladne oczy 13.12.07, 18:43
          Wiem, ze mowie jak emerytka. Ciagle siedzenie w domu i sluchanie
          meza ze do niczego sie nie nadaje zrobilo swoje. 7 lat zycia tak
          spedzilam. Wstawalam rano, dbalam o dom, gotowalam itd. Zajmowalam
          sie tez obloznie chora tesciowa. Praktycznie cala dobe. Od czasu do
          czasu pracowalam w jakis sklepach, ale ja naprawde czuje ze nadaje
          sie do czegos wiecej niz bycie ekspedietka. Niestety nie mam
          studiow, jak chcialam na nie pojsc maz zaczal mi to wypersfadowal.
          Okazalo sie ze on dawna mial plan rozwodu tylko czekal. Czekal i
          milczal tak 4 lata. Przez ten czas byl dobry, ale jak to okreslil
          wiedzial juz ze nie bedziemy razem. Dla mnie to jak bajka. Nie moge
          chwilami uwierzyc ze 4 lata z zycia mi zabral bo nie umial mi
          powiedziec ze mnie juz nie chce. W kazdym razie zawsze mi sie
          marzyla praca w PR albo w reklamie, cos z dziennikarstwem. Jestem
          humanista i to takim z prawdziwego zdarzenia, mam w sobie az za
          nadto empatii, jestem pewna siebie. Tylko ze gdzie ja w takiej
          sytuacji przebije sie do takiej pracy? Bez doswiadczenia i
          konkretnego wyksztalcenie? Eh.. troche sie boje wrocic do rodzicow.
          Mama to kobieta, ktora zawsze uwazala ze lepiej nosa nigdzie nie
          wychylalac i cieszyc sie z tego co sie ma. Dla niej powodem do dumy
          bedzie to ze bede ekspedietka w sklepie z ciuchami a nie w
          spozywczym. Dziewczyny, powinanm pisac postulaty do mlodych kobiet,
          ze powinny najpierw sie rozwijac uczyc pracowac a potem zakochiwac :
          ((( Glupia bylam i tyle.
          • kotbehemot6 Re: za ladne oczy 13.12.07, 18:48
            To fantastyzbnie,ż4e masz swiadomośc własnej wartości. nie zmarnuj tego. zacznij
            moze od mniej eksponowanego stanowiska, próbuj, chętnie pomoge Ci podsyłając
            stosowne linki. Idż na studia. Jeżeli mozesz skorzystać z pomocy rodziców tym
            lepiej. Mężowi daj błogosławieństwo na drogę i zapomnij, a zacznij inwestować w
            siebie. Na prawdę nigdy nie jest za późno, a już z pewnośćią nie dla Ciebiesmile
        • magda0181 Re: za ladne oczy 14.12.07, 10:08
          No wlasnie atwiej jest pracodawcy "wybaczyc" brak pracy komus kto
          skonczyl studia, bo to nie jest zadna luka w zyciorysie tylko powod
          do dumy. Ja nie mam studiow i jezeli wroce teraz do rodzicow, to
          daja mi dach nad glowa, za pozywienie i inne rzeczy nie wiem czy
          nawet za to ze bede mogla u nich mieszkac nie bede musiala im dac
          kasy, wiec ro bedzie polowa mojej pensji. Na studia nie bedzie mnie
          stac.
      • croyance Re: za ladne oczy 13.12.07, 18:46
        W Niemczech ludzie studiuja do 30-stki i bardzo popularne jest
        zaczynanie pierwszej pracy dopiero po studiach ... tacy wieczni
        studenci smile Co to jest 27 lat. Wszystko przed Toba. A wolontariat
        tez dobra rzecz!
    • rotera Re: za ladne oczy 13.12.07, 18:47
      szukałabym pracy w zawodzie, albo w firmie z zawodem tzn nawet
      stanie na xero poczatkowe, recepcja, byleby sie w takiej firmie
      zahaczyc
      wiem po siostrze ze to moze potwac, wiec jak sie cos trafi bierz, a
      potem jak sie tylko da to skacz z kwiatka na kwiatek
      ja nie liczylabym na urzad pracy, wiem ze najpierw dobre oferty
      rozchodza sie wsrod znajomych, złoż moze cud sie zdarzy, ale nie
      licz na to zbytnio,
      za to zlozylabym do jakiegos biura posrednictwa, w poniedziałkowej
      wyborczej sa te biura zebrane na jednej stronie
      w wawie np grafton itp, łatwiej bo beda i oni szukali i Ty, a
      poszukuja na rozne stanowiska
      list motywacyjny jakis z jajem, czasem pomaga na kolowym papierze,
      ale przeczytaj sto razy, bo najgorsze sa byki, literowki i zle
      zformatowany i wyjustowany
      napisz o wszystkim, jesli bylas w angli na mopie to tez napisz, tyle
      ze ubierz to jakos ładnie
      szkoły sa ok, ale jak juz znajdziesz prace, a nie masz rodziny to
      zacisnij zeby i zrob cos dodatkowo, nie licz na szkolenia w firmie
      za bardzo bo przy zmianie przacy niewiele dadza

      <Wydaje mi sie ze nadalabym sie do jakiejs pracy z ludzmi,
      > z klientami, tam gdzie trzeba swiecic oczami i dobrze grac.
      > Generalnie jestem pewna siebie>
      o to w tym liście napisz, tylko zgrabniej, ale bez przesady, bo
      przeciez umiesz pracowac w grupie i podporzadkowac sie liderowi dla
      osiagniecia wspolnego sukcesu zespołu....
      no i na tej rozmowie zaznacz ze zakonczylas malzenstwo, ze samotnie,
      w pełni dyspozycyjnie i ze dzieci nie planujesz.ze dorosłas i
      uwsiadomiłas sobie ze czas najwyzszy na kariere na budowanie własnej
      sciezki i ze 'to' doswiadczenie Cie wzmocniło i uewniło ze chcesz
      postawic na siebie.
      generalnie ładnie sie sprzedac.

      a co do niepłodnści, to nawet jak sie rozwodzisz i bedziesz sama to
      sprawdz to sama dla siebie, lepiej wiedziec, moze to jakas głupota,
      moze cos co trzeba leczyc latami, albo teraz sie jeszcze da a za rok
      nie, jestes młoda i za pare lat mozesz chciec te dzieci, o siebie
      trzeba dbac.
      • magda0181 Re: za ladne oczy 14.12.07, 10:12
        Bede musiala podjac leczenie zeby miec dzieci. Lekarz powiedzial ze
        to potrwa i bedzie kosztowac. Zastanawiam sie jak ja sama sobie z
        tym wszystkim poradze.

        Nie chce sie juz dluzej oszukiwac. Gdyby nie teraz rozwod teraz to
        pewnie kiedys indziej i obudzilabym sie w wieku 37 lat z reke w
        nocniku. Musze zaczac zyc jak dorosly czlowiek a nie ktos kto ciagle
        liczy na siebie. Tylko ze ja chyba miedzy czasie nabawialam sie
        jakiejs depresji, bo na sama mysl o tym ze mam isc szukac pracy
        zalewa mnie fala goraca i strach sad((
        • kraina.marzen Re: na ladne oczy 14.12.07, 10:22
          Wiesz w każdym wieku warto inwestowac w siebie- mi niedługo stuknie
          29 lat- ale znalazłam i czas i chęci na dalsze dokształcanie-
          konieczne bo chcę zmienic zawód- obecny. Doświadczenie zawodowe mam
          3 letnie- pogodziłam prace z wychowaniem dziecka, który ma 3,5 roku.
          Obecnie nie pracuję zawodowo-mąz pracuje, a dorabiam sobie aby miec
          pienądze na studia. Ktoś mi pomaga zlecając pracei finalizując moje
          studia(fakt faktem pomoc duża).

          Czasami warto ułożyć sobie własny plan na życie i tego sie trzymać.
          Jest taka opcja,że może (ale to nie pewne jeszcze) powiększy się nam
          rodzina-test z dniu Wigilii. Spokojnie do tego podejde bo już
          ułożyłam sobie awaryjny plan. Najwyżej pracę zawodowa podejme w
          wieku 30 lat- będąc mamą 2 rozrabiaków

          Trzymaj sie i myśl pozytywnie- z każdej sytuacji jest jakieś wyjście-
          tylko trzeba umieć go odnaleść
    • drinkit Lepiej pozno niz wcale 14.12.07, 10:15
      Fajnie ze nie zalamujesz rak, tylko zastanawiasz sie co zrobic i
      potrafisz trzezwo ocenic swoja osobe. Tak jak wczesniej radzono,
      zahacz sie w firmie, nawet na recepcji a nauczysz sie wszystkiego
      raz dwa. Nie wiem jaka jest Twoja sytuacja materialna ale zainwestuj
      w jakis jezyk (chyba ze znasz) bo to absolutna podstawa. Prace
      znajadziesz napewno, teraz jest jej sporo. NIe zawsze wymarzona i
      niekoniecznie super-platna, ale siedziec i nudzic sie nie bedziesz.
      Twoim atutem jest to, ze przeprowadzasz sie do duzego miasta i masz
      wsparcie rodzicow. Rozejrzyj sie za kursami dla osob bezrobotnych,
      nawet takimi jak obsluga komputera, czy jak znalezc prace czy
      zaprezentowac sie na rozmowie kwalifikacyjnej. Mozliwosci masz duzo.
      Powodzenia
    • hratli Re: za ladne oczy 14.12.07, 10:47
      jesli nie wiesz, co masz ze soba zrobic pod wzgledem zawodowym
      polecam wizyte u doradcy zawodowego. np. w urzedzie pracy.
    • lola211 Re: za ladne oczy 14.12.07, 11:41
      Powinnas tez wystapic do sadu o alimenty na siebie.
    • volta2 Re: za ladne oczy 14.12.07, 12:08
      a możesz powiedzieć, co robiłaś za granicą przez rok/
      pracowałaś, studiowałaś? byłaś u rodziny?

      ciekawi mnie to bardzosmile
      • magda0181 Re: za ladne oczy 14.12.07, 12:53
        Pracowalam, oczywiscie nielegalnie. Mielismy z mezem problemy
        finansow i wszystko co przywizozlam dalam mezowi zebysmy wyszli na
        prosta. Nie chce od niego alimentow. Boje sie, ze bedzie mi zycie
        utrudnial i przez to wszystko zmarnuje wiecej czasu. Dal mi 6
        miesiecy na wyproawdzke. Mieszkamy w malym miescie. Nie moge sie tu
        zarejestrowac w urzednie, bo nie mam meldunku. Do rodzicow narazie
        nie moge sie wyprowadzic. Dopiero za jakies 4 miesiace. Tktwie
        tutaj. Nie rozpoczne zadnego kursu od 2 semstru bo nawet moge go
        nieskonczyc z racji wyprowadzki. Powiedzcie, miasto 30 tysiecy gdzie
        uderzyc? Mamy tu jedna fabryke i same firmy prywatne, ktore
        zatrudniaja po 2 osoby. Nie ma etatow. Kurde, przeraza mnie to sad((
    • jowita771 Re: za ladne oczy 14.12.07, 15:16
      nie martw sie, tylko bierz się za szukanie. ja pierwsza stałą pracę znalazłam w
      wieku prawie 30 latsmile wcześniej przeważnie na czarno i przeważnie praca związana
      z wyjazdem. zaniosłam jedno CV i tego samego dnia byłam w pracy "na próbę".
      jeśli mogę i coś doradzić, jeśli to możliwe, zanieś CV osobiście. pomaga
      zwłaszcza w sytuacji, kiedy podejrzewasz, że będzie krótsze niż innych
      starających się o pracę. jeśli nie masz możliwości dostarczyc osobiście, napisz
      coś chwytliwego w liście motywacyjnym.
      • semijo Re: za ladne oczy 14.12.07, 20:01
        A masz prawo jazdy? Myślę, ze mogłabyś się sprawdzić jako
        przedstawiciel handlowy. Jesli rzeczywiście lubisz kontakt z ludźmi,
        masz gadkę umiesz robić ludzi na ładne oczy. Tam często biorą ludzi
        z wykształceniem średnim. Szkoła handlowa moze tez być atutem. W
        gazetach roi się od ogłoszeń dla przedstawicieli. Kasa też z tego
        niezła. Pomyśl o tym
    • ala.marczuk Re: za ladne oczy 17.12.07, 03:32
      ja mam podobny problem

      dziewczyny mieszkam w malym miescie, mam srednie i znam angielski
      gdzie szukac pracy i jak to sie robi?
      nie wiem co chce w zyciu robic a czas ucieka
      do tego wrocvilam po 2 latach z zagranicy ze zmywaka

      czuje sie bezuzyteczka
      plakac mi sie chce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka