nasyceni
14.01.08, 11:20
czy zgadzacie sie z tym stwierdzeniem ze dobroczynnosc jest
maskarada interesownosci przebranej za altruizm czy raczej pomaganie
innym sprawia wam przyjemnosc i nie robicie tego po to zeby czuc sie
lepszymi w oczach Boga badz rozglaszajac to publicznie dla
podniesienia samooceny?
<Akceptacja bólu może być żródłem radości>