Dodaj do ulubionych

dobre strony NK

24.01.08, 20:41
zauważyłam że dużo z nas wytyka wady naszej-klasy ale przecież to całkiem
niezły portal i ja tego doświadczyłam, właśnie niedawno znalazłam na NK
znajomego którego ostatni raz widziałam jak miałam 8lat czyli baaaardzo dawno
temu, on miał wtedy 12. dzisiaj jest dorosłym facetem, ma żonę i ślicznego
bobaska, rozpoznał mnie i teraz mamy siebie w znajomych i gadamy na gg, miło
jest tak powspominać dawne czasy kiedy oboje byliśmy dziećmi i razem bawiliśmy
się w wesołym miasteczku...smile a Wy trafiłyście na jakieś stare znajomości?
Obserwuj wątek
    • gabrysia_s Re: dobre strony NK 24.01.08, 21:16
      Trafiłam na sporo starych znajomości, ale najciekawsza to koleżanka ze studium. Nie widziałyśmy sie prawie 15 lat, okazało się, ze pracujemy w jednym budynku (wcale nie dużym, są tam 3 firmy, ale każda ma osobne wejście) i od 8 lat mieszkamy na tym samym osiedlu (też bardzo małym) i NIGDY się przez ten czas nie spotkałyśmy.
      • roksanaa22 :) 24.01.08, 22:20
        Dla mnie portal jest ok,też znalazłam kilka osób z którymi nie
        miałam kontaktu.
        Denerwuje mnie jednak to kolekcjonowanie "znajomych".Kilka kolezanek
        się obraziło,że nie przyjęłam zaproszenia.Dla mnie to bez
        sensu "kolekcjonować" osoby,które mieszkają za ścianą czy takie,z
        którymi widzimy się codziennie w pracy.Zapisałam 8 osób,z którymi
        chcę utrzymac kontakt a nie mamy możliwości np się spotkać.
        • bombastycznie Re: :) 24.01.08, 22:26
          oj tak zgadzam się z Tobą, ja mam dość dużo znajomych ale większość z nich
          wysłała mi zaproszenia, a ja z całej tej ekipy to może do kilku wysłałam. mam
          jedną która ma ponad 500 znajomych, to przecież niemożliwe żeby aż tylu znać i
          aż z tyloma utrzymywać stały kontakt. to troche nienormalne
          • dorotamakota1 Re: :) 24.01.08, 22:37
            bombastycznie napisała:

            > oj tak zgadzam się z Tobą, ja mam dość dużo znajomych ale większość z nich
            > wysłała mi zaproszenia, a ja z całej tej ekipy to może do kilku wysłałam. mam
            > jedną która ma ponad 500 znajomych, to przecież niemożliwe żeby aż tylu znać i
            > aż z tyloma utrzymywać stały kontakt. to troche nienormalne

            Wiesz wliczywszy wszystkich sąsiadów, współpracowników, koleżanki z obozów i
            koloni to mi by się chyba więcej uzbierało;D
            • lila1974 ? 24.01.08, 22:53
              Ciekawi mnie dlaczego tak niektóre z Was irytuje
              fakt "kolekcjonowania" znajomych? Co jest w tym złego?

              Uzbierałam swoją kolekcję - właśnie przyjaciół, z którymi widzę się
              niemal codziennie, koleżanki i kolegów ze szkół, ale również kolonii
              i wyjazdów, bliższą i dalszą rodzinę, a nawet forumowych osobowości,
              które miałam na gg i co? O czym to świadczy?

              Dla mnie to przejaw sympatii, że ktoś chce mnie zaprosić, w ten sam
              sposób ja mogę dać komuś znać, że miło o nim myślę smile
              • anetka110 Re: ? 25.01.08, 01:30
                lila1974 napisała:

                > Ciekawi mnie dlaczego tak niektóre z Was irytuje
                > fakt "kolekcjonowania" znajomych? Co jest w tym złego?
                >
                > Uzbierałam swoją kolekcję - właśnie przyjaciół, z którymi widzę się
                > niemal codziennie, koleżanki i kolegów ze szkół, ale również kolonii
                > i wyjazdów, bliższą i dalszą rodzinę, a nawet forumowych osobowości,
                > które miałam na gg i co? O czym to świadczy?
                >
                > Dla mnie to przejaw sympatii, że ktoś chce mnie zaprosić, w ten sam
                > sposób ja mogę dać komuś znać, że miło o nim myślę smile
                >
                >

                Może problem polega na tym ,że nikt ich nie zaprasza i same nie za bardzo mają
                kogo zaprosić?smile)))
    • mama_zulika Re: dobre strony NK 24.01.08, 22:39
      To kolekcjonowanie tez mnie dobija. Ostatnio przyjelam zaproszenie siostry mojej
      znajomej, ktora to siostre widzialam dwa razy w zyciu. Tlumacze to chwilowym
      wlasnym zacmieniem umyslowym, chwilowym brakiem asertywnosci, aby zaproszenie
      odrzucic. Kiedy sama wysylam zaproszenie, jest ono zawsze poprzedzone mailem do
      danej osoby. Jezeli zapraszam, to znaczy, ze mnie dana osoba interesuje. Nie mam
      problemu "kolezanek z firmy", bo mieszkam za granica i do tej pory utrzymywalam
      nieliczne kontakty, tylko z najblizszymi znajomymi. Dzieki NK znalazlam kilkoro
      dawnych znajomych i mam nadzieje, ze przynajmniej z czastka z nich nawiaze staly
      kontakt.
      • clas_sic Re: dobre strony NK 25.01.08, 01:07
        ja to nazywam "kolekcjonowaniem" kiedy ktoś dodaje mnie sobie jednym kliknięciem
        do znajomych i poza tym ani razu nie odzywa się (mailowo, na forum, na gg itp.)
        Albo ktoś kto mi przysyła zaproszenie, ja go pytam "przepraszam czy my się
        znamy" i dostaję odpowiedź "nie, ale mamy to samo nazwisko".
        A dodawanie sobie do znajomych Romana Giertycha, Bogusława Lindy, Kubusia
        Puchatka czy profilu "Wszystkie Kingi Świata" są ewidentnym kolekcjonerstwem...

        a z dobrych rzeczy? Odzyskałam parę miłych znajomości, które urwały się zupełnie
        przypadkiem (np. współlokatorki z akademika)

        A już hitem było, kiedy wśród znajomych mojej koleżanki zobaczyłam dziewczynę,
        której ta odbiła faceta (teraz są szczęśliwym małżeństwem), potem wysz
    • majmajka Re: dobre strony NK 25.01.08, 08:09
      Ja poki co to widze same dobre strony NK. Meza to w ogole nie interesi, wiec moze dlategosmile. A kolekcjonowanie znajomych? Ja z koleji nie rozumie tych osob, ktore robia z tego problem. To mile, ze ktos tam o mnie pamieta. Jakas wymiana zdan, rozmowy na GG...Nawet z sasiadka z ktora sie nie lubilam?smile A czemu nie? Wiecej luzu. A poza tym to nie tylko sasiadki, ktorych sie nie lubi poodnajdywalamsmile... Ach...
      • koralik12 Re: dobre strony NK 25.01.08, 08:46
        Ja nie przyjmuję zaproszeń od osób które słabo znam.
        Nie chcę niepotrzebnie zagęszczać listy swoich znajomych. Lubię pooglądać i
        skomentować nowe zdjęcia znajomych, napisać maila.
        Po co mi cały tłum ludzi wśród których miałabym wyławiać tych których lubię żeby
        pooglądać co się zmieniło ma ich profilu.
        • zonka77 wyluzujcie dziewczyny 25.01.08, 09:03
          "dobija mnie" "Denerwuje mnie" itp...
          szczerze? Mam gdzieś - jak dla mnie ludzie mogą mieć po 5000 znajomych - co z tego??

          Sama mam ponad 100 osób i jestem tym zaskoczona (nie wiedziałam że tyle osób
          znam i nie piszę o ludziach których ledwo kojarzę ale o takich których znałam po
          parę lat)! Sądzę że to świetny portal - znalazłam i zostałam znaleziona przez
          ludzi których nie widziałam od wczesnego dzieciństwa, koleżanki z którymi
          przebawiłam się pół dzieciństwa - nie miałam pojęcia co z nimi się dzieje a nie
          raz i nie dwa sobie przypominałam z uśmiechem i zastanawiałam się jak się
          potoczyło ich życie. Powymieniałyśmy informacje i pozdrowienia, zobaczyłam jakie
          mają fajne rodziny, dzieciaki - super sprawa. Pokazałam córci i naopowiadałam
          się historii z dzieciństwa - z mężem mamy kupę zabawy przypominając sobie i
          opowiadając różne dziecięce przygody...

          Znalazłam kupę ludzi z podstawówki, prawie całą klasę z liceum, moją
          przyjaciółkę z którą urwał się kontakt od kiedy wyjechała za granicę - teraz ma
          ślicznego synka, strasznie się ucieszyłam na jej widok.

          Nie wiem po co tyle emocji i złosliwości - co komu przeszkadza ile kto ma zdjęć
          i znajomych. Myślę że dla wielu z was to faktycznie tylko jeszcze jeden powód
          żeby poobgadywać i pokrytykować...


          Osobna sprawa to ci mężowie szalejący tongue_out Sama dałam się raz ponieść emocjom na
          hasło "znalazłem starą miłość" ale szybko mi przeszło - sama też znalazłam
          "starą miłość" i to nie jedną - bardzo sympatycznie zobaczyć po latach i równie
          sympatycznie wiedzieć że mają rodziny, dzieciaki i widzieć ich uśmiechnięte
          twarze na zdjęciach.
          • dlania Re: wyluzujcie dziewczyny 25.01.08, 13:53
            Znalazłam przez n-k kupe osób, o których myślałam, żer nasze drogi juz na zawsze
            sie rozeszły. Fajne i w sumie niezobowiązujące - nie mam problemu z tym, że jak
            juz ktos jest moim znajomym to ja musze ogladac i komentowac ich zdjęcia itd.
            Ogladam co chce, jak wolnośc to wolnoścwink
    • kotbehemot6 Re: dobre strony NK 25.01.08, 17:48
      najlepsze w NK jest to,ze można się z tego wypisać , co zrobiłam.
      • gryzelda71 Re: dobre strony NK 25.01.08, 17:57
        Z jakiego powodu?
        • morgen_stern Re: dobre strony NK 25.01.08, 18:02
          Heheh podpisuję się - wypisanie się z NK jest najfajniejsze wink
          • dlania Re: dobre strony NK 25.01.08, 18:12
            Jak sie ma powody, to pewnie takwink
            ja na razie nie mam i nie widze ich na horyzonciewink
        • kotbehemot6 Re: dobre strony NK 26.01.08, 12:27
          Powody ..proszę bardzo:
          1. Od miesiąca nikt sie juz nie dopisał
          2.Od ponad 2 tygodni nic na forum klasowym nic nie przybyło. W każdym razie nic
          ciekaawego
          3.Spotkanie odbyło się
          ad 1 i 2 w końcu ile można wspominać stare dzieje, a trudno na siłę szukać nici
          porozumienia z ludżmi widzianymi ostatnio 15 lat temu????

          Skoro 1,2 i 3 to po co mam tkwić w imprezie która zamarła, i "cieszyć" oko
          potencjalnym znajomym znajomych?????

          ach i jeszcze
          4. Poważne nieporozumienia z mężem w temacie ukrywanych kontaktów z byłą....

          Starczy powodów?????
          • dlania Re: dobre strony NK 26.01.08, 12:32
            Kocie, ja Twoje powody znałam, a przynajmniej ten ostatni (pisałas o tym). Więc
            rozumiem Twoja decyzję.
            U mnie takowych na razie nie ma - i tyle.
          • gryzelda71 Re: dobre strony NK 26.01.08, 12:37
            Jak się zapisywałaś to spodziewałaś się czego?
            • kotbehemot6 Re: dobre strony NK 27.01.08, 21:22
              gryzelda71 napisała:

              > Jak się zapisywałaś to spodziewałaś się czego?

              To jest bardzo dobre pytanie. zadział odruch stadny i lekka euforia wywołana
              wspomnieniami tudziez przekoaniu że inni wyglądają gorzej niż ja i przyjemnym
              połechtaniem ,ze ktoś mnie pamięta. próznośc , próżnośc i jeszcze raz
              próżnośc...ale ufff przeszło mi.Bładzić rzecz ludzka...smile
    • fajka7 Re: dobre strony NK 25.01.08, 20:25
      Mnie tam sie podoba i oprocz slabej predkosci nic mnie tam nie
      denerwuje. Dodalabym kilka funkcji, np. bardziej szczegolowa
      wyszukiwarke, ale ogolnie uwazam, ze super.
      A ilosc znajomych moich znajomych kompletnie mi zwisa. Ale u
      najglebszych podstaw (co zbadano) zdecydowanej wiekszosci ludzkich
      uczynkow lezy przeciez zazdrosc, wiec obstawiam zazdrosc
      (niekoniecznie swiadoma) jako pewniaka. Ja w ogole nie rozumiem jak
      ilosc znajomych w moim folderze moze wywolywac takie emocje jak
      zdenerwowanie smile Nie sadzilam, ze to kogos obchodzi w ogole, ale to
      forum na szczescie jest bardzo pouczajace.
      To tu dowiedzialam sie, ze moja sasiadka biedactwo denerwuje, ze
      chodze np. bez makijazu albo ze jezdze suvem, albo mam 100 czy 300
      znajomych na n-k i jeszcze czy moj synek nosi po domu rajstopy. I
      teraz wiem, ze to wszystko z troski smile
      • wegatka Re: dobre strony NK 26.01.08, 02:11
        A dziwisz się, że się kobita denerwuje? Jak chciała sobie pooglądać Twoich
        znajomych i zobaczyła te 300 osób, to się wkurzyła, że przez dwa dni przy kompie
        będzie musiała siedzieć, żeby ich wszystkich obejrzeć ;-P

        A rajstopkami synka to się dlatego przejęła, bo jak powszechnie wiadomo, chłopcy
        noszący takie odzienie są narażeni na bycie gejem. Nie przyszło Ci do głowy, że
        ona zwyczajnie nie chce mieć geja za sąsiada, a Ty ją na to narażasz?
        Fajko, jesteś egoistką ;-D
        • fajka7 Re: dobre strony NK 26.01.08, 12:57
          Wale oficjalna skruche niniejszym Wegatko, bo masz racje. Fakt, ze
          olewam opinie otoczenia na temat moich prywatnych spraw, wynika
          faktycznie z zaawansowanego egoizmu! Swinia jestem i tyle.
          I w dodatku jestem szczupla, a moje dziecko nie jest przy kosci i co
          gorsza maz nie ma wasow. Aha, miewam brudny wozek, a takze samochod,
          ktory nie jest kobiecy i nie wiadomo po co mi taki.
          wink
          • demarta Re: dobre strony NK 26.01.08, 13:25
            męża bez wąsów jeszcze jestem w stanie jakoś zrozumieć, ale ten
            samochód..... babochłop z ciebie i tyle! wink
          • wegatka Re: dobre strony NK 26.01.08, 21:14
            Skoro Twój mąż nie ma wąsów, to Ty na pewno je masz. Mam nadzieję, że dbasz
            należycie o doznania estetyczne sąsiadki i golisz się trzy razy dziennie wink
            • fajka7 Re: dobre strony NK 27.01.08, 00:27
              Pudlo! Moje wasy chodza w rajstopach i w zwiazku z powyzszym, jak
              mowi Doda, sa niewidoczne smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka