Dodaj do ulubionych

pijani rodzice

01.02.08, 17:59
wszyscy negujemy nieodpowiedzialność matki co to samo bez opieki
dziecko zostawia
a co byście powiedziały na taki widok
siedze na parkingu przed szkołą i czekam na córke a w samochodzie
obok siedza rodzice matka za kółkiem i popija piwo a ojciec pali
fajke
gdybym byla zlosliwa to bym zadzwonila na policje i babce zabrali by
prawko na conajmniej dwa lata a może i dziecko nawet
szkoda mi takich dzieci
Obserwuj wątek
    • gacusia1 Re: pijani rodzice 01.02.08, 18:09
      Nie bylabys zlosliwa,lecz przewidujaca.Szkoda,ze nie zadzwonilas...
    • syriana Re: pijani rodzice 01.02.08, 18:14
      rozumiem, że ojciec palący fajkę ma dopełniać obraz degrengolady moralnej tej
      rodziny?

      a zgłoszenie faktu pica przez osobę kierującą, nie jest złośliwością, ale
      odpowiedzialnością
      następnym razem nie tylko dziećmi takich ludzi się przejmuj, pomyśl chwilę o
      innych ludziach z dróg i ulic razem z takim kierowcą korzystającym


    • dirgone Re: pijani rodzice 01.02.08, 18:15
      Tobie to niech będzie szkoda twoich dzieci, a nie jej. Nie dzwoniąc naraziłaś je
      bowiem na o wiele większe niebezpieczeństwo, niż zostawiając same w domu na godzinę.
      Może ktoś znajdzie statystykę - ile dzieci zginęło w wyniku wypadków drogowych z
      udziałem pijanych kierowców, a nie ile przez zostawienie samych w domu?
      Ty nie byłaś niezłośliwa, ty byłaś głupia.
      • ibulka Re: dlaczego nie zadzwoniłaś? 01.02.08, 18:18
        nie rozumiem.
    • gabrysia_s Re: pijani rodzice 01.02.08, 18:17
      A co już nie wolno siedzieć w samochodzie i pić? Kurcze, a ja dotąd myślałam, ze tylko jechać po alkoholu nie mozna.
      Poza tym u nas dopuszczalna norma to 0,2 promila, czyli jakieś 1 piwo.
      A może ten facet później prowadził (po papierosach chyba można???), może to było piwo bezalkoholowe?
      Nie bronię jej, ale nie lubię oceniania "na wyrost".
      • ibulka Re: pijani rodzice 01.02.08, 18:18
        gabrysia_s napisała:

        > A co już nie wolno siedzieć w samochodzie i pić? Kurcze, a ja dotąd myślałam, z
        > e tylko jechać po alkoholu nie mozna.
        > Poza tym u nas dopuszczalna norma to 0,2 promila, czyli jakieś 1 piwo.
        > A może ten facet później prowadził (po papierosach chyba można???), może to był
        > o piwo bezalkoholowe?
        > Nie bronię jej, ale nie lubię oceniania "na wyrost".
        >
        >

        i myślisz, że posiedzieliby sobie w tym samochodzie, a potem poszli do domu na
        piechotę, albo pojechali autobusem/tramwajem/taksówką? smile

        rzecz działa się pod szkołą. przyjechali zapewne odebrać dziecko.
      • dirgone Re: pijani rodzice 01.02.08, 18:21
        I tak podpada pod picie w miejscu publicznym. Ja jestem zawsze za ostra w tych
        sprawach i obruszam się natychmiast (więc sory za głupią do autorki wątku), ale
        każda wizyta u lekarza, każde staranie się o pracę i codzienne mycie zębów
        przypomina mi, że nienawidzę kretynów za kierownicą (ucierpiałam bardzo w wyniku
        wypadku).
        • sylwiawkk Re: pijani rodzice 01.02.08, 22:59
          nie zadzwonilam tylko dlatego że nie znam wystarczająco angielskiego
          aby wyjaśnić całą sytuacje
          przyjechali odebrać swojego 4 letniego synka
          matka kierowała
          a po za tym w obcym kraju to czlowiek troche sie boi konsekwencji
          swoich niektórych czynów nawet tych niby dobrych
      • denea Re: pijani rodzice 02.02.08, 07:36
        Ja Cię proszę, nie pisz tak, bo jeszcze kto przeczyta i uwierzy że
        można jechać po jednym piwie uncertain
        0,2 promila można mieć po jednym piwie albo po szklance piwa -
        zależy od masy ciała, tego, czy się coś jadło, czy się jest
        zmęczonym itd... Poza tym piwo piwu nierówne, jedno ma 3 % a inne
        7,5 %
        Dla mnie to skrajna głupota wypić i wsiadać licząc na fuksa że się
        będzie miało akurat tyle ile można.
        A najgłupsze jest w tym wszystkim owo "wypić".

        P.S. www.kazdypromil.pl/alkomat/
        Z moją masą po jednym mocnym piwie miałabym 0,84 promila i do stanu
        całkowitej trzeźwości dochodziłabym przez jakieś 8 godzin.
        Orientacyjnie, rzecz jasna.
        • denea P.S. To było do Gabrysi_S n/t 02.02.08, 07:37

        • gabrysia_s Re: pijani rodzice 02.02.08, 08:29
          Oczywiście masz rację, ale napisałam "jakieś 1 piwo", a nie po jednym piwie. Wiem, ze wszystko zalezy od indywidualnych uwarunkowań, ale nie jest prawdą że w Polsce nie można prowadzić po spożyciu alkoholu.
          Jeśli masz 0,2 promila to policja nie ma prawa Ci nic zrobić, jeśli masz 0,25 mogą odebrać Ci prawo jazdy, więc granica jest bardzo krucha.
          W każdym razie cała sytuacja jest mocna nadinterpretacją autorki, nikt nie odbierze prawa jazdy kobiecie , która siedzi w samochodzie i pije piwo - do momentu aż nim nie ruszy, a tego zdaje mi się ona nie widziała. Sprawa picia w miejscu publicznym to co innego, ale za to należy się mandat, a nie odebranie prawa jazdy.
          • denea Re: pijani rodzice 02.02.08, 08:47
            gabrysia_s napisała:

            > Oczywiście masz rację, ale napisałam "jakieś 1 piwo", a nie po
            jednym piwie.

            No to przepraszam, jestem na to czuła, bo często ludzie mówią "E,
            wypiję jedno piwo, przecież można"

            Wiem, ze wszystko zalezy od indywidualnych uwarunkowań, ale nie
            jest prawdą że w
            > Polsce nie można prowadzić po spożyciu alkoholu.
            > Jeśli masz 0,2 promila to policja nie ma prawa Ci nic zrobić,
            jeśli masz 0,25 m
            > ogą odebrać Ci prawo jazdy, więc granica jest bardzo krucha.

            Dokładnie. Dlatego najbezpieczniej jest nie pić w ogóle jak ma się
            zamiar prowadzić smile

            > W każdym razie cała sytuacja jest mocna nadinterpretacją autorki,
            nikt nie odbi
            > erze prawa jazdy kobiecie , która siedzi w samochodzie i pije
            piwo - do momentu
            > aż nim nie ruszy, a tego zdaje mi się ona nie widziała. Sprawa
            picia w miejscu
            > publicznym to co innego, ale za to należy się mandat, a nie
            odebranie prawa ja
            > zdy.

            Poza tym tak naprawdę nie wiadomo co piła. To mógł być napój a mogło
            być piwo bezalkoholowe...
    • wieczna-gosia Re: pijani rodzice 01.02.08, 23:04
      zalezy jaka w tym kraju jest dopuszczalna ilosc promili.
    • wieczna-gosia Re: pijani rodzice 01.02.08, 23:05
      eeee..... a czemu tytul brzmi pijani rodzice?
      • sylwiawkk Re: pijani rodzice 01.02.08, 23:14
        a tak mi sie skojarzyło
        dopuszczalność promili zero
        • gku25 Re: pijani rodzice 02.02.08, 00:31
          A może to było piwo bezalkoholowe?
          • ibulka Re: pijani rodzice 02.02.08, 00:38
            gku25 napisała:

            > A może to było piwo bezalkoholowe?


            albo redbull. albo mirinda.
            albo alkohol, po którym osoba spożywająca go prowadziła samochód. z dzieckiem na
            pokładzie. czteroletnim.

            w takich wypadkach trzeba reagować.
            • care_5 Re: pijani rodzice 02.02.08, 08:37

              >
              > w takich wypadkach trzeba reagować.
              >
              >
              O własnie na forum to łatwo napisac,zbulwersowac sie czym tam ale w
              zyciu to juz ciezko. sadzicie ze autorka ktora nie potrafi
              powiedziec. Nie dziekuje nie chce smieci w domu, zbalazla w sobie
              tyle odwagi by zareagowac w tej sytuacji? Napewno nie.
    • marghe_72 Re: pijani rodzice 01.02.08, 23:17
      a. jesteś pewna, ze to było piwo?
      b. trzeba było interweniować skoro tak Cię to zbulwersowało
      c. co to znaczy "wszyscy negujemy nieodpowiedzialność matki co to
      samo bez opieki
      > dziecko zostawia "?
    • demarta Re: pijani rodzice 02.02.08, 01:02
      to jakieś kolejne idee fix kuleżanki sylwiakkk coś tam. maniaczka.
      normalnie maniaczka od wymyślania interesujacych sytuacji w jej
      życiu (zapewne wyimaginowanych). a żeby tłumy za soba pociągnać
      ftrafia w tematy, które wg niej się dają kupić. intuicyjnie
      wyczuwam, że to typ czowieka pt.: uciekać i sprawdzić, czy napewno
      już jej za moimi plecami nie ma.

      -
      "jeśli stajesz przed wyborem między poczuciem winy i żalem, zawsze
      wybieraj poczucie winy."
      • edycia274 Re: pijani rodzice 02.02.08, 01:09
        nie wiem co tu ma złośliowość do rzeczy? dzwonisz i mówisz i zapobiegasz by
        dziecka nie zabiła ta matka
    • dlania Re: pijani rodzice 02.02.08, 08:12
      sylwiawkk napisała:

      > wszyscy negujemy nieodpowiedzialność matki co to samo bez opieki
      > dziecko zostawia

      Ja nie neguje nieodpowiedzialności takiej matki.
      Jak sie nie zna trudnych słów to sie ich nie uzywa.
      Juz Ci to raz mówiłam sylwiakkkk, ale powtórzę: głupiutka jestes jak bucik, a
      starasz sie rżnąć wielce odważną i spostrzegawczą obserwatorką rzeczywistości.
      No nie wychodzi Ci zupełnie.
      • sylwiawkk Re: pijani rodzice 02.02.08, 20:11
        jakie wy odwazne na forum szkoda że nie w życiu
        potraficie tylko z zdradzającym mężu czy o kłopotach z szefem pisać
        a jak trzeba rozwiązać problem to :o boże co ja teraz mam robić
        • kali_pso Re: pijani rodzice 02.02.08, 20:18
          Ty za to rzeczywiście jesteś uosobieniem odwagiwinkP

          Skoro masz takie wysokie mniemanie o sobie i własnej odwadze, trzeba
          było wczoraj podejśc do samochodu i powiedziec pani, ze jako
          członkini Osiedlowego Patrolu do zwalczania problemu alkoholowego
          wśród rodziców rekwirujesz samochód i tyle...

          Za to połozyłaś uszy po sobie i ulżyłaś oburzeniu dopiero na forum-
          przykładem możesz świecić, doprawdy.......

          I nie pomniejszaj wagi problemów ze zdradzającym mężem czy szefem-
          despotą- sa tak samo istotne, jak twoje, wyimagonowane czy niewinkPPPP
          • sylwiawkk Re: pijani rodzice 02.02.08, 20:21
            a ty czytać nie umiesz chyba bo przecież napisałam że rzecz działa
            sie za granica a ja nie znam jezyka za dobrze to co po polsku miałam
            jej powiedzieć
            • gabrysia_s Re: pijani rodzice 02.02.08, 21:04
              sylwiawkk napisała:

              > a ty czytać nie umiesz chyba bo przecież napisałam że rzecz działa
              > sie za granica a ja nie znam jezyka za dobrze to co po polsku miałam
              > jej powiedzieć

              To jak chciałaś wezwać policję?
              Trzeba bylo napisać, że nie wezwałaś policji bo nie znasz dobrze języka, a nie że jakbyś złośliwa była, to byś wezwała.
              • ibulka Re: pijani rodzice 02.02.08, 21:13
                gabrysia_s napisała:

                > sylwiawkk napisała:
                >
                > > a ty czytać nie umiesz chyba bo przecież napisałam że rzecz działa
                > > sie za granica a ja nie znam jezyka za dobrze to co po polsku miałam
                > > jej powiedzieć
                >
                > To jak chciałaś wezwać policję?
                > Trzeba bylo napisać, że nie wezwałaś policji bo nie znasz dobrze języka, a nie
                > że jakbyś złośliwa była, to byś wezwała.


                to miało na celu podkręcenie atmosferki na forum, bo nudą wieje wink
            • kali_pso Re: pijani rodzice 02.02.08, 21:13
              No więc, w takiej sytuacji jedyną radą może być intensywna nauka
              angielskiego ( rzeczywiście nie doczytałam, ale odniosłam się tylko
              do pierwszego twojego postu), a będziesz mogła stanąć w końcu na
              wysokości zadaniawink
          • sylwiawkk Re: pijani rodzice 02.02.08, 20:21
            i nie zawsze jestem odważna tak jak wszystkie z was bo nie tylko ja
            wyrzywam sie na forum a w życiu to cisza
            • ibulka Re: pijani rodzice 02.02.08, 20:25
              sylwiawkk napisała:

              > i nie zawsze jestem odważna tak jak wszystkie z was bo nie tylko ja
              > wyrzywam sie na forum a w życiu to cisza


              1) wyŻŻŻŻŻŻywam, nie wyRZywam, aua wink
              2) chyba potrafisz powiedzieć policjantowi, że kobieta jest pijąca piwo w samochód?
        • marghe_72 Re: pijani rodzice 02.02.08, 20:25
          sylwiawkk napisała:

          > jakie wy odwazne na forum szkoda że nie w życiu
          > potraficie tylko z zdradzającym mężu czy o kłopotach z szefem
          pisać
          > a jak trzeba rozwiązać problem to :o boże co ja teraz mam robić


          Przecież to TY nie zareagowałaś..
          • sylwiawkk Re: pijani rodzice 02.02.08, 20:31
            nie umiem tego powiedzieć
            sorki za błedy ortograficzne
            sama jestem na nie uczulona
            • ibulka Re: pijani rodzice 02.02.08, 20:41
              sylwiawkk napisała:

              > nie umiem tego powiedzieć
              > sorki za błedy ortograficzne
              > sama jestem na nie uczulona


              nie umiesz powiedzieć, że woman is drinking beer in car...?
              to ile ty siedzisz za tą granicą? jak się porozumiewasz na co dzień?
            • marghe_72 Re: pijani rodzice 02.02.08, 20:47
              sylwiawkk napisała:

              > nie umiem tego powiedzieć

              to czego oczekujesz od nas?
              • mama_kotula Re: pijani rodzice 02.02.08, 20:52
                marghe_72 napisała:

                > sylwiawkk napisała:
                >
                > > nie umiem tego powiedzieć
                >
                > to czego oczekujesz od nas?

                No jak to czego? Wspólnego jednogłośnego przyklaśnięcia w oburzeniu i ciskania
                gromów na pijaną matkę, zapewne alkoholiczkę wink) i ojca, który pali fajkę
                (zapewne jest to mafioso), oraz wyrażenia płaczliwego i łzawego współczucia dla
                dziecięcia. Najlepiej chórkiem zakrzyknijmy: "rany boskie, jestem w szoku!!!" wink)))

                >
                >
                • sylwiawkk Re: pijani rodzice 03.02.08, 09:09
                  no widzicie tak trudno było to zrozumieć że chodziło mi o
                  podtrzymanie atmosfery na forum i przyklasniecia
                  jakie to biedne dziecko
                  tyle sie napisałam aby dopiero teraz chociaż jedna to zrozumiała
                  ach dziewczyny nie znacie sie na dyskusjach
                  i na żartach
                  sama nie wiem czemu nie zadzwonilam może sie bałam może tak jak wilu
                  widze coś niezgadnego z prawem i póki mnie to nie dotyczy to nie
                  reaguje bo sie boje
                  a pytałam sie męża co by zrobił i powiedział że nic
                  albo idzie pod bar i bedzie dzwonił na policje jak zobaczy co
                  drugiego faceta wsiadającego po piwie do samochodu
                  może kiedyś babke spotka kara

                  • dirgone Re: pijani rodzice 03.02.08, 09:58
                    A potem ja się dziwię - jak to możliwe, że zostałam wykorzystana seksualnie w
                    południe w centrum miasta, na chodniku i nikt mi nie pomógł? No to teraz już wiem.
                  • ibulka Re: pijani rodzice 03.02.08, 12:57
                    sylwiawkk napisała:

                    > no widzicie tak trudno było to zrozumieć że chodziło mi o
                    > podtrzymanie atmosfery na forum i przyklasniecia
                    > jakie to biedne dziecko
                    > tyle sie napisałam aby dopiero teraz chociaż jedna to zrozumiała
                    > ach dziewczyny nie znacie sie na dyskusjach
                    > i na żartach
                    > sama nie wiem czemu nie zadzwonilam może sie bałam może tak jak wilu
                    > widze coś niezgadnego z prawem i póki mnie to nie dotyczy to nie
                    > reaguje bo sie boje
                    > a pytałam sie męża co by zrobił i powiedział że nic
                    > albo idzie pod bar i bedzie dzwonił na policje jak zobaczy co
                    > drugiego faceta wsiadającego po piwie do samochodu
                    > może kiedyś babke spotka kara
                    >


                    np. w postaci martwego dziecka?

                    może jednak spotka ją mandat zanim spowoduje wypadek...
    • zibi28-1 Re: pijani rodzice 03.02.08, 09:14
      Ja zabierajac dziecko ze szkoly.Widze tatusia ,od ktorego wóda
      smierdzi na odleglosc!Codziennie!!!I przyjezdza autem!Powiedzialam
      to nauczycielce ze swietlicy,zeby zwrocila uwage na takiego
      tatusia.Powiedziala,ze nie umie reagowac na takie sytuacje!Porazka!
      • aluc Re: pijani rodzice 03.02.08, 09:39
        a ty umiesz? zdaje się, że takich spraw nie zgłasza się świetliczance
    • aluc to trzeba było zadzwonić na policję 03.02.08, 09:40
      a nie się wywnętrzniać w internecie
      ta babka mogła za kwadrans w was wjechać i pozabijać - naprawdę
      sądzisz, że byłabyś złośliwa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka