Dodaj do ulubionych

zatkało mnie!!!

08.03.08, 15:48
dziewczyny,mialam dzis okazje widziec bardzo nieprzyjemna sytuacje u
mnie w domu.ok.godz.14,po obiedzie,wyszla do mnie do gory moja
tesciowa,zeby zabrac mojego synka na chwilke do siebie na
dol.dziecko bylo pojedzone,o czym ją poinformowalam,wiec nie bylo
problemu,mogla go zabrac.po ok.15 minutach slysze okropny wrzask
dziecka,wiec zaniepokojona zeszlam do tesciow,a tam co widze,dziecko
zanoszące sie od placzu,trzymane mocno przez tescia na kolanach,jest
na sile karmione zupa przez tesciowa.zatkalo mnie po prostu!
zapytalam,co oni takiego z mu robia,a tesciowa stwierdzila,ze jak
dziecko nie chce po dobroci to trzeba sila.masakra!zabralam
dziecko,informujac ich tylko,ze juz wiecej nie pozwole,aby brali go
do siebie po czyms takim.czy uwazacie,ze mam prawo tak
postapic,widziawszy cos takiego?pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • czajkax2 Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 16:04
      Masz prawo tak postapic.
      Przyznam ze gdybym ja zobaczyła taką sytuację, jak na siłę wpychają
      jedzenie memu dziecku, które ewidentnie nie jest głodne to by mnie
      krew zalała.
    • kruszynka301 Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 16:05
      Zareagowałabym identycznie jak Ty.
      Moje dwie dziewczynki to hiperniejadki, ale nie do pomyślenia jest dla mnie sytuacja karmienia dziecka na siłę - nawet, gdyby nic nie jadło przez cały dzień.
    • tosina Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 16:10
      No mnie tez by ruszyło. Jestem okropna gdy ktos narusza cielesnosc,
      tykalnosc lub w jakikolwiek spokoj moich bliskich.Jesli dostali
      informacje ze mały juz jadł to powinno wystarczyc.Co oni na tucz go
      przeznaczyli?! Nie posciłabym samych dzieci do takich
      dziadkow.Powaznie.
      • dlania Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 16:20
        Wylałabym te zupę teściowej na głowe. Czy komukolwiek, kto by to robił dziecku.
    • kali_pso Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 16:22
      Teściowa upośledzona jest, czy jak?

      Mówisz kobiecie, że dziecko po obiedzie, a ta na siłę wmusza
      jedzenie, bo od kochanej babuni to wnusio na pewno zje, a jak nie
      chce po dobroci to chociazby miało wyć, posmakować musiwinkP

      Natomiast jakos średnio wierzę, że to ostatnia wizyta dziadków- nie
      po lekturze tego forumwinkP


      "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
      intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

      Magdalena Środa
      • tyssia Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 19:34
        No wlaśnie tez mi sie wydaje ze jakies zaburzenia psychiczne hmm:///
    • demonii Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 16:24
      Już ja bym dała teściom zupę na siłe...w ogóle komukolwiek.
      Dobrze zrobiłaś i bądź konsekwentna.
      • verdana Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 16:43
        Dobrze zrobiłaś. Nie izoluj jednak dziecka od dziadkow - nie dla
        przyjemnosci dziadkow, tylko dlatego, ze dziadkowie to wazna
        rzecz...- ale kontroluj co sie dzieje. Moze wyslij męża, aby
        pogadał, czego sobie nie zyczycie i powiedział, ze dziecko może być
        brane o ile dziadkowie zgodza się przestrzegać elementarnych zasad.
        • ledzeppelin3 Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 16:59
          tylko dlatego, ze dziadkowie to wazna
          > rzecz...-

          O tak, ważna szalenie, skąd indziej dziecko dowiedziałoby się, że
          jesli czegoś zdecydowanie odmawia, to zostanie zastosowana wobec
          niego przemoc.
    • ibulka Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 17:52
      assiek41 napisała:

      > dziecko bylo pojedzone,o czym ją poinformowalam,


      yy, a nie najedzone przypadkiem?
      • gacusia1 Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 18:44
        Moze z tym "pojedzonym" to tak samo,jak pojsc na "pole" albo wyjsc
        na "dwor" ???
        • morgen_stern Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 18:48
          Na Śląsku się tak mówi. Ja często byłam "pojedzona" wink
          • ibulka Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 19:15
            w takim razie Bogu dzięki, że to regionalna 'gwara'.
            • tyssia ibulka 08.03.08, 21:05
              U mnie też sie mówi Pojedzona wink też jestem ze śląska
              • ibulka Re: ibulka 08.03.08, 23:04
                no to zwracam honor wink

                jestem strasznie wyczulona na takie określenia.
          • gacusia1 Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 20:07
            U mnie sie mowilo "najedzona", "ziemniaki", "fyrtel", "na
            dwor', "papcie" itd... Nie ma sie co wysmiewac z nalecialosci
            jezykowych,prawda?
            • morgen_stern Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 20:12
              Zainspirowałyście mnie - znowu zacznę tak mówić wink
      • ma_dre Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 22:45
        no jak ci mowi ze pojedzone to zrozum kobito!!!
        ...a w ogole to daj ludziom zyc, jezyk to zywiol, a nie znaki wygrawerowane w
        marmurze, pozwol mu sie rozwijac tak, jak ma na to ochote, kumata?
      • majmajka Ibulko:) 09.03.08, 11:26
        Jo Ci powiym ze ci bardzo przajawink. Nawet kiej nerwuja Cie takie godki jak tesmile. Jes zes gryfno dziloszka i Ci wybaczom zes sie smiola z pojedzonego dziecka. Jo juz dugo na Slasku niy miyszkom, ale godac ciagle umiasmile. Ino lokropnie gupio sie tak piszewink.
        Zrozumialas? Jeszcze akcent odpowiedni wstaw, taki "poniemiecki"smile. Oj, ta gwara...(westchnienie). Ja juz nawet akcent mam gorolskismile)
    • anika772 Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 20:21
      Oczywiście że masz prawo, Ty jesteś matką, zapomniałaś???
    • gardeniaa Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 22:51
      jak najbardziej masz prawo
      też bym sie wkurzyła
      nie ma nic gorszego jak karmienie na siłę, dziecko urazu może nabrać przed jedzeniem
      wytłumacz to teściom
    • beellisimma Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 23:03
      masakra!!!jak czytam takie posty jak Twoj to normalnie mnie ciarki przechodza,a
      przede wszystkim ciesze sie,ze rodzine mam baaardzo daleko.i to jest najlepsze
      rozwiazanie.NIGDY nie zdecydowalabym sie na mieszkanie z tesciami/rodzicami.i
      nie obraz sie bron boze,ale w zyciu trzeba miec "jaja" i nie dopuscic do
      sytuacji mieszkania "starzy z mlodymi" i to jeszcze na koszt
      starych.podsumowujac-dlaczego z nimi mieszkacie?
      • minerallna Re: zatkało mnie!!! 08.03.08, 23:43
        Ja też nie bardzo rozumiem,jak można dobrowolnie zgodzić na taki układ.Dla mnie to kompletnie nie zrozumiałe.
        Jeśli autorka postu zgodziła się na układ my na górze/jej teściowie na dole ,a to wszystko w ich domu-teściów!!! to lekkie sorrki.
        Co by się tam nie działo,taki układ nigdy nie wypali,jeśli strony ,...powiedzmy że sie tolerują.
        Kurna,niech ktoś mi wytłumaczy,jak można mieszkać z teściami czy rodzicami mając własną rodzinę?Dla mnie to cokolwiek dziwne...
        • gabrielle76 Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 00:06
          O rany jak można tak sie zachowac uncertain ja po takim numerze w życiu nie puściłabym
          dziecka do teściów, nienormalni!!!
        • asia_i_p Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 00:27
          To już ci tłumaczę, bo ja tak mieszkałam przez 8 lat.
          Można mieć udziały w domu - wbrew pozorom nie aż taka miła rzecz, bo
          przez 5 lat od ich uzyskania nie wolno ci kupić nic swojego albo
          zapłacisz pełen podatek od spadku. I nie należy ci się żadna pomoc
          przy załatwianiu mieszkania, żadne ułatwienia kredytowe ze strony
          państwa, bo oficjalnie już swoje M masz. Można też nie mieć
          pieniędzy na kupienie i zbierając je, nie chcieć wydatku 1000 zł
          miesięcznie na wynajem kawalerki.
          Więc są różne powody mieszkania z rodzicami/teściami i wysnuwanie
          tezy, że to oznacza w zasadzie pełne zezwolenie na mieszanie się do
          życia młodych i że sami sobie winni, jest równie rozsądne, jak
          twierdzenie, że wyjście wieczorem w mini to zaproszenie do gwałtu. A
          epatowanie swoim zdziwieniem w kontekście postu autorki wątku, która
          raczej wygląda na asertywną, wypada trochę na zasadzie "słoń a
          sprawa polska", w tym wypadku "słoń a moja doskonałość".
          • beellisimma Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 00:49
            asia_i_p napisała:

            >
            > raczej wygląda na asertywną, wypada trochę na zasadzie "słoń a
            > sprawa polska", w tym wypadku "słoń a moja doskonałość".

            rozwin prosze te swoja tworcza mysl,bo ciezka zaskoczyc o co ci chodzi
            niestety.choc wierze,ze chcialas cos madrego przekazac

            • kali_pso Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 09:12
              W skrócie- jest tendencja na tym forum do bezustannego podkreślania
              własnej doskonałości, bez wzgledu na potrzebę czy kontekst
              wypowiedzi komentowanejwinkP
          • minerallna Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 01:00
            asia_i_p napisała:

            > To już ci tłumaczę, bo ja tak mieszkałam przez 8 lat.
            > Można mieć udziały w domu - wbrew pozorom nie aż taka miła rzecz, bo
            > przez 5 lat od ich uzyskania nie wolno ci kupić nic swojego albo
            > zapłacisz pełen podatek od spadku. I nie należy ci się żadna pomoc
            > przy załatwianiu mieszkania, żadne ułatwienia kredytowe ze strony
            > państwa, bo oficjalnie już swoje M masz.

            Sama już nie wiem,śmiać się czy płakać z durnowatej...niewiedzy.
            I kurna jaka pomoc od państwa?Czego Ty oczekujesz?
            A te 8 lat,mieszkania,to chyba na własne życzenie,niestetysmile)))



            • burza4 Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 10:25
              asia_i_p napisała:
              >
              > > To już ci tłumaczę, bo ja tak mieszkałam przez 8 lat.
              > > Można mieć udziały w domu - wbrew pozorom nie aż taka miła
              rzecz, bo> > przez 5 lat od ich uzyskania nie wolno ci kupić nic
              swojego albo> > zapłacisz pełen podatek od spadku.

              to jakieś nieporozumienie - jeśli sprzedaż spadku była uzasadniona
              koniecznością zmiany warunków mieszkaniowych, a nabycie innego
              budynku lub uzyskanie pozwolenia na jego budowę albo nabycie innego
              lokalu nastąpiło nie później niż w ciągu sześciu miesięcy od dnia
              zbycia - podatku nie trzeba było płacić.
              • iwles Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 10:51

                > jeśli sprzedaż spadku była uzasadniona
                > koniecznością zmiany warunków mieszkaniowych, a nabycie innego
                > budynku lub uzyskanie pozwolenia na jego budowę albo nabycie
                > innego lokalu nastąpiło nie później niż w ciągu sześciu miesięcy
                > od dnia zbycia - podatku nie trzeba było płacić.


                potwierdzam !!!
                • asia_i_p Re: zatkało mnie!!! 10.03.08, 09:45
                  Niestety, nie da się sprzedać 1/6 domu - sprzedać można tylko
                  odrębny lokal. Pomoc od państwa to były jakieś ułatwienia przy
                  kredytach dla młodych małżeństw - dofinansowywanie rat - ale nawet
                  się tym dokładniej nie interesowałam, bo do tego trzeba było być
                  gołym, nie można było mieć udziału w żadnej nieruchomości. To samo
                  dotyczy TBS-ów.
                  I nie powiem, dobrze mi się mieszkało z ojcem (jeszcze mieszka, bo
                  wyprowadzka za 2-3 miesiące). I dlatego denerwuje mnie, kiedy za
                  wszysktie konflikty na linii młodzi-rodzice winą obarcza się wspólne
                  mieszkanie. Mój ojciec jakoś potrafił się nie wtrącać.
                  Podobnie denerwuje mnie, kiedy ze wspólnego mieszkania robi się
                  dowód na dupowatość młodych - czasem jest to lepsze rozwiązanie niż
                  wynajmowanie za wszelką cenę, odsysające młodych finansowo na amen i
                  odwlekające w nieskończoność nabycie własnego lokalu. Ale może ja
                  mam po prostu fajnego ojca.
        • kali_pso Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 09:00
          O ranyyyy...cuda panie dzieju, cuda normalnewinkP
          Nie przesadzaj z tym zdziwieniem- młodzi mieszkają ze starymi- noż
          Sodoma i GomoriawinkP
          Naprawdę nie znasz takich par, które po slubie zamieszkały z
          rodzicami/teściami? Wszyscy twoi znajomi od razu wyprowadzali sie na
          swoje? Nie pojmuję Twojego niezrozumieniawinkP

          To, że mieszkają z teściami nie oznacza, że pozbawia sie ich
          automatycznie prawa decydowania w czymkolwiek. Jest to sytuacja
          trudna, wymaga dużo dobrej woli z obydwu stron, jasnych reguł i
          konsekwencji. Nie wiem skąd to przekonanie, że mieszkanie z
          teściami, od razu ustawia autorke watku na przegranej pozycji? Może
          własnie tego potrzeba teściowej- uświadomienia, że robi źle? Obrazi
          sie- trudno..ale akceptowanie takiego podejścia do dziecka i tulenie
          uszu po sobie, bo przeciez mieszkam u NICH, nic dobrego nie
          przyniesie...
          • minerallna Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 14:45
            kali_pso napisała:
            > Naprawdę nie znasz takich par, które po slubie zamieszkały z
            > rodzicami/teściami? Wszyscy twoi znajomi od razu wyprowadzali sie na
            > swoje? Nie pojmuję Twojego niezrozumieniawinkP

            Siedziałam i zastanawiałam się.Ja faktycznie nie znam takich par.
            Wszyscy wyprowadzali się czy to do własnego czy wynajmowanego mieszkania.I wcale nie wynikało to z jakiejś znakomitej sytuacji materialnej.Może "dmuchali na zimne"?

            > To, że mieszkają z teściami nie oznacza, że pozbawia sie ich
            > automatycznie prawa decydowania w czymkolwiek. Jest to sytuacja
            > trudna, wymaga dużo dobrej woli z obydwu stron, jasnych reguł i
            > konsekwencji. Nie wiem skąd to przekonanie, że mieszkanie z
            > teściami, od razu ustawia autorke watku na przegranej pozycji? Może
            > własnie tego potrzeba teściowej- uświadomienia, że robi źle? Obrazi
            > sie- trudno..ale akceptowanie takiego podejścia do dziecka i tulenie
            > uszu po sobie, bo przeciez mieszkam u NICH, nic dobrego nie
            > przyniesie...

            A może lepiej uciekać z takiego układu niż na siłę uświadamiać teściową?
            • iwles Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 16:28

              > A może lepiej uciekać z takiego układu niż na siłę uświadamiać
              > teściową?




              Tylko że ta teściowa jest jednocześnie b.a.b.c.i.ą. tego dziecka.
              Chyba warto jednak spróbować ją najpierw uświadomić, niz od razu
              zrywać kontakty, nie sądzisz ?
              • ledzeppelin3 Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 23:21
                Jesli moej dziecko spotkałby taki obrzydliwy akt przemocy i
                nieposzanowania ze strony b.a.b.c.i., ba, nawet ze strony
                B.A.B.C.I., to skończyłoby się na mocnym ograniczeniu kontaktów.
                Misja zmieniania innych jest zwykle z góry skazana na niepowodzenie,
                więc chyba naczelną zasadą jest chronienie swoich dzieci, nawet- w
                razie konieczności- przed tak szalenie gloryfikowanymi w
                społeczeństwie d.z.i.a.d.k.a.m.i.
        • maga_luisa Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 13:08
          Co jest w tym takiego dziwnego? Nigdy nie mieszkałam z rodzicami ani teściami,
          ale z perspektywy lat wiem na pewno, że to nie jest jedyne dobre rozwiązanie.
          Rodzice / teściowie mogą pomóc, wesprzeć i vice versa, gdy trzeba. Co oczywiście
          nie znaczy, że należy zgadzać się na takie akcje jak opisana w tym wątku. Tu
          trzeba postawić granicę. Nie jest to łatwe, ale przy spokoju i konsekwencji -
          możliwe.
      • kali_pso Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 08:51
        beellisimma napisała:


        NIGDY nie zdecydowalabym sie na mieszkanie z tesciami/rodzicami.


        NIGDY? Może po prostu zycie nie zmusiło Cie do takiego wyboru?winkP

        i
        > nie obraz sie bron boze,ale w zyciu trzeba miec "jaja" i nie
        dopuscic do
        > sytuacji mieszkania "starzy z mlodymi" i to jeszcze na koszt
        > starych.

        Piękny przykład na to, jak zrobić coś z niczegowinkP
        Skąd wiesz, że młodzi mieszkaja na koszt rodziców?
        Życie pod jednym dachem jeszcze nie musi oznaczać, że pasozytuje się
        na kimś. W tym wypadku natomiast jakakolwiek opieka nad dzieckiem ze
        strony teściowej może budzic mocny opór ze strony matki- w innych
        sprawach kobieta również najprawdopodobniej będzie forsować swoje
        zdanie za wszelka cenę, czasami- ze szkoda dla dziecka.
      • iwles Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 08:55

        Myślisz, że gdyby mieszkali oddzielnie, to teściowa by się inaczej
        zachowywała, np. podczas gdy wnuczek byłby u niej ? hehehehehe
      • wieczna-gosia Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 10:42
        beellisimma napisała:

        > masakra!!!jak czytam takie posty jak Twoj to normalnie mnie ciarki przechodza,a
        > przede wszystkim ciesze sie,ze rodzine mam baaardzo daleko.i to jest najlepsze
        > rozwiazanie.NIGDY nie zdecydowalabym sie na mieszkanie z tesciami/rodzicami.i
        > nie obraz sie bron boze,ale w zyciu trzeba miec "jaja" i nie dopuscic do
        > sytuacji mieszkania "starzy z mlodymi" i to jeszcze na koszt
        > starych.podsumowujac-dlaczego z nimi mieszkacie?

        a zasadniczo co ma piernik do wiatraka?
        • beellisimma Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 11:12
          wieczna-gosia napisała:

          > beellisimma napisała:
          >
          > > masakra!!!jak czytam takie posty jak Twoj to normalnie mnie ciarki przech
          > odza,a
          > > przede wszystkim ciesze sie,ze rodzine mam baaardzo daleko.i to jest najl
          > epsze
          > > rozwiazanie.NIGDY nie zdecydowalabym sie na mieszkanie z tesciami/rodzica
          > mi.i
          > > nie obraz sie bron boze,ale w zyciu trzeba miec "jaja" i nie dopuscic do
          > > sytuacji mieszkania "starzy z mlodymi" i to jeszcze na koszt
          > > starych.podsumowujac-dlaczego z nimi mieszkacie?
          >
          > a zasadniczo co ma piernik do wiatraka?

          a wiesz,ze to pytanie zadaje sobie codziennie i nikt jeszcze nie znalazl na nie
          tej idealnej odpowiedzi
          >
          • tosina Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 19:32
            beellisimma jesli nie rozumiesz dlaczego czesc ludzi mlodych
            zamieszkuje z rodzicami to naprawde jeszcze bardzo mało z zycia
            rozumiesz. No coz rozczaruje Cie nie wszyscy mlodzi ktorzy
            zamieszkuja z rodzicem sa niezaradni materialnie badz czerpia
            korzysci z faktu mieszkania z matka vel ojcem. Zycie nie zawsze jest
            białe lub czarne.

            Mam przyjaciołke. Jej ojciec zmarł gdy była dzieckiem, gdy miala
            17lat matka wyprowadzila sie od nich zostawiajac im rente rodzinna.
            PO roku doszla im do splaty pozyczka hipoteczna zaciagnieta przez
            matke na dom. Dziewczyny zostaly we dwie.Jedna z nich zrezygnowala z
            studiow dziennych,bo trzeba bylo zyc i utrzymac dom.
            PO 4 latach zjawila sie matka ktorej zycie sie nie ulozylo. POzyczka
            splacona starsza wyszla za maz i miała dziecko. I co ..ano po roku z
            domu odeszla jedna z siostr -wyszla za maz. Ale spadlo na nich
            nieszczescie matka z ktora mieli słaba wiez emocjonalna rozchorowala
            sie,najnizsza renta i co? Miala zostawic dom jaki spłaciła w całosci
            z matka w srodku. Ta kobieta nawet by sie nie utrzymała, NIE
            WSPOMINAJAC O UTRZYMANI DUZEGO DOMU. To ona utrzymywala przez lata
            dom , po czesci i matke. I CO BYŁA MAŁO ZARADNA?



            ...Nawet ja nie jestem tak durna by przejmowac sie , glupim gadaniem
            innych ..(R)
            • beellisimma tosina 09.03.08, 22:00
              historia twojej kolezanki naprawde wzruszajaca,ale nie robi na mnie wrazenia.to
              sie raczej nazywa toksyczne uzaleznienie czy cus w tym stylu.osobiscie by mi
              zwislo i powiewalo kto ile dlugow narobil i niby dlaczego ja mialabym je
              splacac.kazdy jest kowalem wlasnego losu.a o zyciu wiem duzo.i wlasnie dlatego
              jestem egoistka i potrafie zadbac o swoj swiety spokoj i swoje szczescie.
    • angel-marta Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 12:01
      assiek41 napisała:
      czy uwazacie,ze mam prawo tak
      > postapic,widziawszy cos takiego?pozdrawiam!

      Masz prawo !!
    • assiek41 Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 12:53
      dziewczyny,dziekuje za wasze odpowiedzi i wsparcie!pozdrawiam!
    • maja_sara Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 13:43
      Mnie też by zatkało.
      Użyli przemocy wobec dziecka, to raz. A dwa, narazili je na utratę
      zdrowia, a nawet życia! Serio! Pamietacie przypadek z córką aktorki
      Ewy Błaszczyk? Dziecko się zachłysnęło wodą, popijając tabletkę. I
      jaka tragedia z tego wyszła....
      Byłabym wściekła maksymalnie na takich teściów.
    • biedro_neczka Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 14:07
      dokładnie tak samo bym postąpiła
    • jdylag75 Re: zatkało mnie!!! 09.03.08, 16:19
      Nikt nie ma prawa robić tak jak teściowie - teść też był przecież zaangażowany,
      rodzice również nie mają prawa, jak się teściowie "nie poprawią", złap ich mocno
      i siłą nakarm najlepiej czymś paskudnym w smaku i konsystencji.
      Osobiście już od 2 lat mam ochotę coś w tym stylu zrobić mojemu teściowi,
      najpierw nakarmić słodyczami, później wciskać zupę, równocześnie machając
      zabawkami 20 cm od oczu, przełączając kanały w TV i podrzucając. Marzenia... smile
      • novembre Re: zatkało mnie!!! 10.03.08, 14:52
        > Osobiście już od 2 lat mam ochotę coś w tym stylu zrobić mojemu teściowi,
        > najpierw nakarmić słodyczami, później wciskać zupę, równocześnie machając
        > zabawkami 20 cm od oczu, przełączając kanały w TV i podrzucając. Marzenia... :
        > -)

        Piekna wizja, widze ja oczyma wyobrazni, w roli glownej moi tesciowie.. Tesciowa
        daje dziecku zupe z chlebem "bo sie naje" i dziecko najada sie, a jakze,
        chlebem. A nie zupa. A potem drugie danie, tesc, ktory na moje slowa "przeciez
        piotrus sam sobie pokroi, umie", wyjmuje dziecku z reki sztucce i kroi
        pieciolatkowi. Potem wlacza bajke (mimo ze wie, ze dziecko ma akurat szlaban na
        bajki, ze o jetix nie wspomne, wlasnie jetixa przy jedzeniu puszcza), potem
        mowi, jak zjesz to ci dam lyczek piwa, szwagier mowi, ze piotrus nie wstanie od
        stolu dopoki nie zje, szwagier ma doswiadczenie, sam byl dzieckiem i chyba wie,
        jak z nimi postepowac.. Scyzoryk sie otwiera. A dziecko zaplakane ze sie nad nim
        wytrzasaja nie zjada ani kesa.
        Aaaaratunku.

        A Twoja wizja jest niesamowicie plastyczna wink
        Pozdrawiam,
        nov.
    • doginthefog1 dziewczyno uciekaj:-) 10.03.08, 12:31
      a tak serio, zareagowałaś jak najbardziej adekwatnie do sytuacji, ja
      bym chyba zabiła a na pewno spróbowałabym nażartą bestię nakarmić na
      siłę
    • mozambique Re: zatkało mnie!!! 10.03.08, 14:28
      a co to znaczy dziecko pojedzone ?
      wiejska gwara ?
      • morgen_stern Re: zatkało mnie!!! 10.03.08, 14:30
        Spóźniłaś się ze swoja błyskotliwą uwagą. Juz wyżej o tym
        rozmawiałyśmy.
        • mozambique Re: zatkało mnie!!! 10.03.08, 14:32
          mozliwe

          nie czytam tych wszystkcih głupot powyzej

          pojedzone dziecko mi wystarczy
          • tosina Re: zatkało mnie!!! 10.03.08, 15:35
            Wiesz akurat w twoim przypadki ewolucja zawiodla. Zejscie z drzewa
            nie oznacza iz jest sie czlowiekiem jak widac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka