Dodaj do ulubionych

Ciąg dalszy

17.04.08, 12:56
Przy okazji wątku oficerki99 napisałam ze podjęłam taką sama decyzje jak ona...
Dałam ostatnią szanse...
Trzymajcie kciuki.

A tak przy okazji to czy znacie przypadki że ktoś mając sporą motywacje był w
stanie sie zmienić?
Obserwuj wątek
    • bea.bea Re: Ciąg dalszy 17.04.08, 12:58
      nie ma rzeczy niemozliwych...sa tylko mało prawdopodobne
      • ankiol Re: Ciąg dalszy 17.04.08, 13:04
        To mnie kobieto pocieszyłaś nie ma co...
        Tak wcale strasznie tragicznie to z nim nie jest ale nazbierało sie tego troszke
        przez lata
        • bea.bea Re: Ciąg dalszy 17.04.08, 13:07
          To mnie kobieto pocieszyłaś nie ma co...
          smile

          rozumiem, ze oczekujesz odpowiedzi.....tak jest to mozliwe...smile

          życze ci tego z całego serca....

          a ze wredna jestm, to napisze jeszcze tak...smile
          nie ciagnij za soba trupa..smile
          • ankiol Re: Ciąg dalszy 17.04.08, 15:44
            Trupka to bym faktycznie zostawiła.
            Tak źle to jeszcze nie jest tylko kilka spraw musi wreszcie dotrzeć do łepetynki
            a tu czasem najlepsza terapia szokowa.
    • deela Re: Ciąg dalszy 17.04.08, 13:12
      tak
      moj ojciec
      ale szczerze mowiac ja na miejscu mojej matki nie czekalabym 25 lat tylko
      rozwiodla sie daaaawno temu
      ale teraz jest jak w bajce
      tylko czemu qwa takim kosztem?
      • zemfira_ Re: Ciąg dalszy 17.04.08, 16:07
        Znam przypadek gdzie facet zmienil niektore swoje nawyki, pod grozba
        odejscia ze strony zony.
        Trzymam kciuki za to zeby sie udalo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka