Dodaj do ulubionych

co byście zrobiły???

21.04.08, 16:55
Mój mąz zaplanował nam weekend ..ten długi majowy.
Mamy jechac w góry ale problem polega n atym ze nie chce wziąźc naszje 5 letniej corki tłumacząc ze ten weekend jest tylko dla nas.
Ustaliliśmy ze pojedzie do babci, tylko ze ja mam pewne obawy, tzn czuje ze bedziemy tęsknic tzn i ja i ona.
Co byście zrobiły??

Zostwaic mała u babci , jechac samemu i zażyc swobody czy namowic męża wszelkimi sposobami aby jednak ja zabrać??
dodam tylko ze niunia jest dzieckim potrzebującym duuuuzej uwagi a co za tym idzie równa się to skupianiu sie tylko na niej... po prostu tak juz ma.
No i jeszcze jeden problem-teściowa.... bedzie grymasic ze nie zabieramy jej ze sobą....bo ona wszedzie z dziećmi jeździła....

poradźcie....
Obserwuj wątek
    • dlania Re: co byście zrobiły??? 21.04.08, 17:00
      O 5-letniej córce mówisz niunia????? AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!
      Czas odciąć pępowine, stara, bo zaczynasz miec poważny problem. Mąż ma 100%
      rację. A i teściowej nic nie będzie, jak raz w roku z wnuczka pobędziewink
      • liwilla1 Re: co byście zrobiły??? 21.04.08, 17:17
        dlania ma racje. ciesz sie kobieto, ze maz chce z Toba sam na sam troche pobyc,
        a w dodatku jeszcze wszystko organizuje. w kwestii tesciowej - to mama Twojego
        meza, wiec to on sie z nia dogaduje w sprawie zostawienia corki, tak? nie
        rozumiem wiec czemu jej ewentualne dasy mialyby Ciebie dotyczyc smile
    • lineczkaa Re: co byście zrobiły??? 21.04.08, 17:20
      weź gwiazduniu zostaw swoją niunisię u babci i dawaj w góry z mężem.
      Pięcioletnim przyssanym do mamuni niuniom dobrze taka separacja zrobi. I mamuni
      też ;P
    • elza78 Re: co byście zrobiły??? 21.04.08, 17:38
      ale mrok....
      to ja wyrodna jestem 7 miesieczniaka zostawilam i 3 latka i pojechalam w cholere
      na 5 dni...
      wyluzuj dziewczyno bo maz ci powie spadaj mala w koncu zostaniesz sama z niunia...
      zamowil romantyczny wyjazd to jest prosty przekaz ze chce odpoczac od dzieci...
      z toba...
    • malgra Re: co byście zrobiły??? 21.04.08, 17:42
      ucałowałabym męża z całej siły i pojechała tylko z nim na ten weekend.

      > dodam tylko ze niunia jest dzieckim potrzebującym duuuuzej uwagi a co za tym
      idzie równa się to skupianiu sie tylko na niej...''

      A może Twój mąż w ten sposób próbuje Ci delikatnie zasugerować,że najwyższy czas
      zająć się sobą nawzajem a nie tylko i wyłącznie dzieckiem?
    • mama_zulika Re: co byście zrobiły??? 21.04.08, 17:46
      Jak moja miala 4 lata, to zostala na tydzien z moimi rodzicami, a my
      pojechalismy w gory na narty. Dla nas byl to super czas, bo moglismy pobyc we
      dwoje i dla malej tez, bo mogla pobyc z dziadkami. Pakuj manatki i pedem w
      gory. Dziecku nic nie bedzie. Uwazasz, ze babcia nie poswieci jej uwagi? Pozwol
      sobie na troche czasu z mezem i swojej corce na spedzenie mini - wakacji bez
      Was. Pieciolatka to juz duza dziewczynka (relatywnie) i na pewno ucieszy sie, ze
      moze spedzic czas z babcia.
    • reteczu A ja 21.04.08, 17:51
      nie dość, żebym potomstwo zostawiła, to jeszcze chłopa bym
      gdzieś "zgubiła"; po co wozić drewno do lasu? wink he,he

      A tak poważnie - ja bym pojechała tylko z mężem. A osobiście, to
      marzy mi się samotny weekend w górskim zaciszu...
      • zonka77 Re: A ja 21.04.08, 17:55
        przeczytałam o niuni potrzebującej dużo uwagi i przyszło mi do głowy że mężowi
        może brakuje abyś i na nim skupiła swoją uwagę?
        • zonka77 Re: A ja 21.04.08, 18:00
          >dodam tylko ze niunia jest dzieckim potrzebującym duuuuzej uwagi a co >za tym
          idzie równa się to skupianiu sie tylko na niej... po prostu tak >juz ma.
          >No i jeszcze jeden problem-teściowa.... bedzie grymasic ze nie >zabieramy jej
          ze sobą....bo ona wszedzie z dziećmi jeździła....

          Brr - czemu mam wizję skupionej tylko i wyłącznie na dziecku mamusi która nie
          potrafi zrobić kroku bez swojej niuni i jej męża który wytęskniony czeka żeby
          żona zobaczyła że poza niunią ma również męża?

          Wyobrażam sobie że skoro niunia wymaga skupiania się tylko na niej to wyjazd w
          trójkę = zero czasu i uwagi dla małżonka. I tak o d 5 lat już? Ma facet
          cierpliwość. Chyba że niunia jest chora i wymaga opieki non stop - to przepraszam.
          • reteczu Re: A ja 21.04.08, 18:08
            zonka77 napisała:

            > Brr - czemu mam wizję skupionej tylko i wyłącznie na dziecku
            mamusi która nie
            > potrafi zrobić kroku bez swojej niuni i jej męża który wytęskniony
            czeka żeby
            > żona zobaczyła że poza niunią ma również męża?
            >
            > Wyobrażam sobie że skoro niunia wymaga skupiania się tylko na niej
            to wyjazd w
            > trójkę = zero czasu i uwagi dla małżonka. I tak o d 5 lat już? Ma
            facet
            > cierpliwość. Chyba że niunia jest chora i wymaga opieki non stop -
            to przeprasz
            > am.

            Wiesz co, mam bardzo podobne odczucia do Twoich. Zresztą mam
            koleżankę, która jest z tych "niuniowatych"; ona ma córkę w wieku
            mojej, czyli też 5-latkę. Tamta traktuje ją nadal jak nieporadne
            niemowlę! Gdy widzę w szatni przedszkolnej, co mamunia ze swą niunią
            wyczynia, to nóż mi się w kieszeni otwiera (zdejmuje jej ubranka,
            buciki, spieszcza mowę, niuniując jej wrr!).
            Autorka wątku ma jedynaczkę 5-latkę i pewnie nie wie, że to duża
            panna, która w przedszkolu z dziefcynami umawia się na to czy tamto,
            która po przedszkolu opowiada, jakie te chłopaki som głupie, a
            Barbie, Winxy i Witche to jej i dziefcyn niedoścignione wzory.
            Powtarzam, ja bym pojechała na Twoim miejscu tylko z mężem, a
            podczas pobytu nawet nie dzwoniła do teściowej, żeby upewniać się,
            czy wszystko z córką w porządku.
    • marzeka1 Re: co byście zrobiły??? 21.04.08, 18:14
      "dodam tylko ze niunia jest dzieckim potrzebującym duuuuzej uwagi a co za tym idzie równa się to skupianiu sie tylko na niej... po prostu tak juz ma."- na tym między innymi polega wychowanie, żeby tak nie miała.
      Będąc rodziną z dzieckiem/dziećmi, tym bardziej trzeba dbać o kontakty mąż/żona, by nie dać sprowadzić wzajemnych relacji tylko do matka/ojciec.
      Oczywiście, że bym pojechała, dziecku żadnej krzywdy nie robisz.A mężowi raczej bchyba chodziło, by z tobą pobyć jako żoną, a nie jako matką jego dziecka.
    • 18_lipcowa1 hhmmm 21.04.08, 18:14
      > Mój mąz zaplanował nam weekend ..ten długi majowy.
      > Mamy jechac w góry ale problem polega n atym ze nie chce wziąźc
      naszje 5 letnie
      > j corki tłumacząc ze ten weekend jest tylko dla nas.
      > Ustaliliśmy ze pojedzie do babci, tylko ze ja mam pewne obawy, tzn
      czuje ze bed
      > ziemy tęsknic tzn i ja i ona.
      > Co byście zrobiły??

      To o co maz prosi. Jestes tez zona, nie tylko matka. A pobyt dziecka
      u dziadkow to dla niego frajda( z tego co ja pamietam z dziecinstwa)
      >

      > Zostwaic mała u babci , jechac samemu i zażyc swobody czy namowic
      męża wszelkim
      > i sposobami aby jednak ja zabrać??
      > dodam tylko ze niunia jest dzieckim potrzebującym duuuuzej uwagi a
      co za tym id
      > zie równa się to skupianiu sie tylko na niej... po prostu tak juz
      ma.


      Widac, po tym co piszesz.No to czas najwyzszy z tym skonczyc.


      > No i jeszcze jeden problem-teściowa.... bedzie grymasic ze nie
      zabieramy jej ze
      > sobą....bo ona wszedzie z dziećmi jeździła....
      >
      > poradźcie....


      To nie sprawa tesciowej.
      >
      >
      • wieczna-gosia Re: hhmmm 21.04.08, 18:18
        > > No i jeszcze jeden problem-teściowa.... bedzie grymasic ze nie
        > zabieramy jej ze
        > > sobą....bo ona wszedzie z dziećmi jeździła....
        > >
        > > poradźcie....
        >
        >
        > To nie sprawa tesciowej.
        > >

        sprawa o tyle ze tesciowej dziecko na glowie zostanie. Chyba od tego nalezy
        zaczac- czy ona sie zgadza. jak sie zgadza to nie przejmowac sie gadaniem.

        wasze dziecko ma 5 lat? mam wrazenie ze o niemowlaku piszesz smile
    • michasia24 Re: co byście zrobiły??? 21.04.08, 18:17
      gdyby tesciowa "grymasiła" (rozumiem że też to ozacza ze to dla niej poroblem
      zająć się wnuczką) to bym dziecko wzięła ze soba a nie zostawiała komuś kto tego
      nie chce
      • gwiazdka19 Re: co byście zrobiły??? 22.04.08, 09:51
        Dzięki dziewczyny.... podniosłyście mnie troche na duchu i zaczynam wierzyc ze moze nie bedzie tak żle smile
        Dla sprostowania dodam tylko ze corka nie zostanie z teściową tylko z moja mamą.
        A jesli chodzi o te grymasy tesciowej to troche mnie to dotyczy bo z nia mieszkam i jestem narażona na jej uwagi... troche sie przejmuję bo od niedawna nasze stosunki uległy poprawie i nie chciałabym zeby sie cos znow popsuło, a uwagi na temat tego ze jej nie zabierzemy ze soba napewno beda bo jej córka wraz z mężem i prawie 6 letnim synem tez wyjeżdżają ...we trojke.
        Mąż mówi zebym sie nie przejmowała bo mama sie nie zmieni i zawsze tak bedzie miała a ja jak bede brac wszystko do siebie co ona mowi to przez 15 lat sami nigdzie nie pojedziemy... i chyba ma racje ....
        W każdym bądź razie serdecznie dziekuje i postanawiam jechac tylko we dwójke.
        Całusy
    • kicia031 Re: co byście zrobiły??? 22.04.08, 11:22
      To ja votum separatum:

      Rozumiem potrzebe odpoczynku od dziecka u rodzica, ktory spedza z
      nim caly czas, nie pracujac. Nie rozumiem natomiast za chiny
      sytuacji, kiedy pracujacy, a wiec z definicji majacy malo czasu dla
      dziecka rodzic szuka okazji, by ten czas jeszcze zredukowac poprzez
      podrzucanie dziecka innym w swoim czasie wolnym.

      A potem sa placze, ze dziecko zle wychowane, ma rodzicow w dupie -
      dziecku trzeba poswiecac czas, trzeba je wychowywac, pokazywac mu
      swiat, przekazywac swoje wartosci, uczyc zycia, nawiazywac wiezi. To
      procentuje w czasie dorastania i doroslosci dziecka - wiem, bo mam
      prawie 16-latka.
      • soemi Re: co byście zrobiły??? 22.04.08, 11:58
        Pracując oczywiście ma się mniej czasu dla dziecka, ale ten czas można spędzić
        również aktywnie i atrakcyjnie. W pewnym momencie dzieci nie potrzebują już
        każdej chwili spędzac z rodzicami bo mają swoje zainteresowania i potrzeby.
        Uważam, że nawet 5 latkowi dobrze zrobi pobyt u babci/cioci czy kogoś z kim
        dziecko będzie miało możliwość inaczej spędzić czas i kto dostarczy mu również
        wiele satysfakcji a nie tylko rodzice i rodzice.
        Staram się powstrzymywać swoje natrętne myśli, że powinnam więcej czasu spędzać
        z córką. Ona lubi jeździć do dziadków więc jeździ. Wiem, że sprawia jej to
        frajdę. Mnie w tym czasie jej brakuje, ale jej radość jest dla mnie ważniejsza,
        ja poradzę sobie ze swoimi uczuciami. Mamy dla siebie czas w tygodniu i obie z
        tego się cieszymy. A ja mogę sobie pozwolić na chwilę zapomnienia kiedy córcia
        szaleje u dziadków.
      • e_r_i_n Re: co byście zrobiły??? 22.04.08, 12:33
        Przypuszczam, ze to podrzucanie jest sporadyczne - nie sadze wiec,
        ze odciska na wychowaniu dziecka jakies pietno. Szczegolnie, jesli
        zostaje ono z troskliwymi dziadkami czy innymi opiekunami.
    • bea.bea Re: co byście zrobiły??? 22.04.08, 11:37
      ile ja bym dała za taki tydzien..smile
    • daga_j Re: co byście zrobiły??? 22.04.08, 12:04
      5 letnie dziecko powinno już być gotowe na spędzenie kilku dni bez rodziców u kogoś z rodziny, kogo dobrze zna i lubi. A rodzicom należy się odpoczynek tylko we dwoje, może to ich do siebie na nowo przybliżyć. Wakacje jako takie to planowałabym z dziećmi, ale wyjazdy weekendowe, raz na sto lat to miło tylko z mężem. Może to Wam się wydaje, że Wasza córka wymaga nieustannej uwagi, bo ją do tego przyzwyczailiście? Może u babci zazna innego sposoby spędzania czasu? Tak tylko podejrzewam, bo piszesz, że Ty tak będziesz tęsknić, może ją rozpieszczasz? Tęsknota będzie ale przecież krzywda się dziecku nie będzie dziać, tak jak mówię, może nawet skorzysta na tym pobycie u babci?
    • przeciwcialo Re: co byście zrobiły??? 22.04.08, 12:10
      Pieciolatka to nie niemowlak i powinna zrozumiec że rodzice chca
      sami spedzić troche czasu.
      Moje zdanie- dziecko do babci i dobrze się bawic na wyjeździe.
      • loganmylove Re: co byście zrobiły??? 22.04.08, 12:24
        Gwiazdko masz naprawdę fajnego męża, który wykazał się inicjatywąwink
        5-latka to już duża dziewczynka i pod opieką babci na pewno miło
        spędzi czas a Wam zyczę mnóstwa miłych chwil spędzonych jak za
        starych czasówsmile
        • lora78 Re: co byście zrobiły??? 22.04.08, 13:07
          To zalezy ile razem wszyscy czasu spędzacie. My na pewno
          pojechalibyśmy wszyscy razem w góry, bo mąż mało bywa w domu i
          dzieciaki za nim tęsknią a wspólny wypad na pewno wzmocniłby więzi
          rodzinne. My na pewno mielibyśmy wyrzuty sami fundując sobie
          rozrywkę a dzieci rzucając 'w dzień powszedni'- im też należą się
          atrakcje. Ale to jest bardzo indywidualna sprawa każdego małżeństwa-
          taki samotny wyjazd na pewno nie zaszkodzi zwłaszcza jeśli
          faktycznie mąż potrzebuje pobyć z Tobą i chce Ci coś przez to
          przekazać. Bawcie się dobrze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka