plusy posiadania dziecka

24.04.08, 03:00
Patrzac na rodzicow z dziecmi rzadko kiedy widze zadowolenie, za to czesto
widze (przewaznie matke) szarpioca dziecka, krzyczaca, placzace dziecko.
Wiekszosc rodzicow mowi, ze dziecko/dzieci to straszny klopot, gigantyczny
obowiazek i odpowiedzialnosc, same zmartwienia (bo trzeba pilnowac,wychowywac,
wydawac na dzieciaka pieniadze), ze pogorszyly sie im jednak standart i jakosc
zycia.
Ostatnio zapytalam znajomego z dziecmi w wieku licealnym, czy chcial miec
dzieci. Odpowiedzial, ze tak. Ale gdy spytalam, co takiego daje posiadanie
dzieci, nie odpowiedzial nic.
Ja dziecka nie mam, a argumenty w stylu, ze kobieta powinna miec dzieci, bo
bedzie spelniona, bo to jej powolanie, bo wszystkie kobiety powinny urodzic,
itp. itd. zupelnie ale to zupelnie do mnie nie przemawiaja.
Jestem w szczesliwym (generalnie) zwiazku malzenskim, oboje z mezem mamy swoje
zainteresowania, nie nudzimy sie z soba, mamy dobra prace i zaplecze
materialne, dzieki czemu nie musimy sie martwic ani o mieszkanie ani o
wydawanie pieniedzy na hobby czy przyjemnosci, mamy znajomych.
Nie jestesmy egoistami, ale naszego wygodnego i ciekawego zycia nie
chcielibysmy utracic. Czasami zastanawialismy sie, czy nie miec dziecka, ale z
naszej mini sondy wynikalo, ze jest wiecej minusow niz plusow posiadania
potomstwa.

Czekam na ciekawe wypowiedzi od osob, ktore sa rodzicami i moga cos powiedziec
z wlasnego doswiadczenia.
Ewa
    • marzeka1 Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 08:07
      Mam 2 synów, zawsze chciałam mieć 2 dzieci i mam. Teraz to 10 i 14-latki.Nigdy nie żałowałam decyzji o dzieciach, może także dlatego,że urodziły się 5 i 9 lat po ślubie, więc nie miałam poczucia, że nagle dużo tracę, bo są dzieci. Nie wiem jak inni, ale dzieci dają mi poczucie sensu życia,ale nie są całym sensem, tzn. są bardzo ważne, ale wiem, że mam je tylko na jakiś czas, bo potem dorosną i usamodzielnią się. Dzieci to i dużo radości (te przytulania, wyznania miłości, laurki), ale i kłopoty (starszy syn ma trudny charakter, jest niełatwy w kochaniu).
      Nie zgadzam się ze zdaniem, że kobieta MUSI mieć dzieci, nie ma przymusu rozmnażania, to powinien być WYBÓR.
    • helinka Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 08:10
      Wasze zycie Wasza decyzja.
      Nie wszyscy musza miec dzieci i jak nie maja to nie zawsze jest dla nich 'kara
      Boska' a osobisy wybor.......ja tez kiedys nie chcialam dzieci ale okazalo sie,
      ze po prostu mialam nieodpowiedniego partnera!!!!!
      Teraz mam 2jeczke i tak sobie mysle, ze zycie bez nich bylo nijakie i nie
      potrafie sobie wyobrazic, ze moglabym nie miec moich dziewczynek.
      Jest ciezko...czasami ale wystarczy jeden usmiech dziecka a smieje sie caly
      swiat!!!!!!
      Szanuje Wasza decyzje, chce tylko napisac, dla mnie zycie bez dzieci nie mialoby
      sensu.

      pzdr
      • guderianka Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 08:18
        Bo dzieci to kłopot, zmartwienia, nieprzespane noce-wszystko prawda.
        Są ludzie, którym wydanie na świat potomka i wychowywanie go dodaje
        skrzydeł i tacy, ktorym lepiej jest bez dziecka.
        Ja nie wyobrażam sobie nie mieć dzieci. Po pierwsze natura krzyczy,
        macica się ściska, uwielbam być w ciąży, uwielbiam odczuwać miesiąc
        po miesiącu jak rośnie we mnie nowe życie. Z kolei bycie matką to
        już większe wyzwanie niż pielęgnacja brzucha i kilka godzin
        (kilkanaście porodu ). Wraz z urodzeniem brzdąca dostajesz zastrzyk
        bezwarunkowej miłości, ustawiają ci się priorytety. Czujesz,że
        kochasz i że jesteś kochana. Posiadanie dziecka stawia rodzica
        (przez pierwszych kilka lat)na pozycji boga. Rodzic jest
        najważniejszy, jest autorytetem, jest lekiem na każde zło. To
        poczucie boskości działa jak narkotyk, można góry przenosić. Pojawia
        się siła, która pozwala znieść trudności i kryzysy. Matka heroska to
        codzienność. Jak kobieta ma dziecko to pojawia się w niej hart
        ducha, umiejętność radzenia z problemai, zmienia się charakter.
        Moje dzieci wiele mnie nauczyły i nadal uczą, dodają sił w
        sytuacjach w których to ja powinnam być tą mega mocną. Z czasem
        stają się mądrymi partnerami w dyskusji, zaskakują swoją
        spostrzegawczością i..odrębnością. Niesamowite jest też obserwować
        rozwój o dorastanie kogoś, kogo pamięta się jeszcze z
        czasów "kopania w łono " wink. Nie da się tego opisać.
        • guderianka a tak czysto materialnie 24.04.08, 08:21
          To za wkład w wychowanie -finansowy i wychowawczy- na starość możesz
          liczyć na darmową opiekę wink
          • marzeka1 Re: a tak czysto materialnie 24.04.08, 08:27
            Chybiony argument: "To za wkład w wychowanie -finansowy i wychowawczy- na starość możesz
            liczyć na darmową opiekę wink"- domy starców są pełne ludzi, którzy mieli dzieci, kochali je, a teraz bezskutecznie czekają. Do mnie ten akurat argument kompletnie nie przemawia, mimo że dzieci mam, kocham i chciałabym, żeby potrafiły i chciały opiekować się. Nawet bezwarunkowa, bezgraniczna miłość tego nie zapewnia- jeśli oglądałaś film "Ballada o Januszku", to wiesz, o czym piszę.
            • guderianka Re: a tak czysto materialnie 24.04.08, 16:11
              To było z przymrużeniem oka wink
              Wkład pozytywny miałam na myśli, czyli taki w którym dziecko nie
              odda rodzica do domu straców
        • igge Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 08:48
          kocham i jestem kochana przez trzy osoby zamiast jednej
    • majaki72 Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 08:43
      Nie wyobrażam sobie co mogłabym napisać żeby przekonać kogoś do powiększenia
      rodziny. Plusy, minusy, życie to niestety nie równanie matematyczne, nie można
      sobie wyliczyć ryzyka. Korzystanie z "sond" wśród znajomych też może okazać się
      mylne; ja np. znam wiele kobiet skrzywdzonych przez facetów i na podstawie ich
      doświadczeń w żadnym wypadku nie powinnam się z nikim wiązać. A ja mam szczęście
      być w wieloletnim szczęśliwym związku. I w tym związku mamy dwoje
      dzieci,znajomych , hobby, finansowo też sobie jakoś radzimy. Nie czuję,że coś
      utraciłam, wiele zyskałam. Z dziećmi życie się nie toczy tylko wartko płynie.
      Lubię ten rozgardiasz i ruch, nawet jeśli czasami mnie męczy. Kocham moje
      dzieci, nie zastanawiam się za co i dlaczego. Są trudne momenty nie przeczę,
      dokładnie tak jak w pracy i w związku. Acha, a jakbyś spotkała mnie na ulicy,
      to z moim zadowoleniem mogłoby być różnie. Nie krzyczę i nie szarpię ale
      wkurzona bywam zwłaszcza kiedy mój mniejszy usiłuje zjeść wszystko co znajdzie
      na chodniku...
    • wieczna-gosia Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 08:46
      posiadanie dzieci wzbogacilo moje wnetrze- banalne i ckliwe, ale tak wlasnie
      jest- codziennie ucze sie pokory, zachwytu, odkrywam granice cierpliwosci i
      dobrego smaku, doskonale sztuje nagocjacji, gimnastykuje umysl i cialo smile

      Zadna z moich prac zarobkowych nie wymagala ode mnie takiej wszechstronnosci.
      Zadne z moich zainteresowan- takze.


      Ale patrzac na dzieci kategoriamy sie oplaca/ nie oplaca- to oczywiscie sie nie
      oplaca- jest to strata czasu, pieniedzy i energii.
      • kerry_weaver Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 09:45
        > posiadanie dzieci wzbogacilo moje wnetrze- banalne i ckliwe, ale
        tak wlasnie
        > jest- codziennie ucze sie pokory, zachwytu, odkrywam granice
        cierpliwosci i
        > dobrego smaku, doskonale sztuje nagocjacji, gimnastykuje umysl i
        cialo smile
        >
        > Zadna z moich prac zarobkowych nie wymagala ode mnie takiej
        wszechstronnosci.
        > Zadne z moich zainteresowan- takze.

        Gosiu, pięknie to ujęłaś, podpisuję się!

        Ja mam dwoje, chciane i planowane.

        Im starsze, tym bardziej cieszę się że są - są na dobre i na złe, są
        naszymi "towarzyszami podróży" przez życie, czasem są towarzystwem
        upierdliwym, hałaśliwym i męczącym, ale częściej po prostu fajnym,
        ciekawym, są po prostu nowymi ludźmi z którymi chcę być, poznawać
        ich, pomagać im w pokonywaniu kolejnych etapów. Ludźmi zabawnymi,
        inteligentnymi, wrażliwymi, z którymi fajnie jest przebywać,
        rozmawiać, coś robić.
        Z drugiej strony nie da się ukryć że dzieci są kłopotem,
        organizacyjnym, finansowym, ich pojawienie się kończy etap wolności -
        ale to też dobrze bo dzięki nim my rodzice dorastamy, uczymy się
        odpowiedzialności... moje życie sprzed dzieci wydaje mi się życiem
        dorosłej dziewczynki, żadnych obowiązków poza pracą, żadnej poważnej
        odpowiedzialności. Pojawienie się dzieci pomogło mi stać się osobą
        mniej leniwą, bardziej zorganizowaną, odkryłam w sobie możliwości o
        których wcześniej nie miałam pojęcia.

        Żeby nie było tak ślicznie, nie znoszę być w ciąży i nie przepadam
        za niemowlakami smile ale im starsze dzieci tym lepiej.
    • przeciwcialo Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 09:34
      Kocham dzieci i nie wyobrażam sobie zycia bez nich. O dzieciach
      pomyslałam gdy spotkałam meza. Może w tym część sukcesu aby dzieci
      miec z odpowiednim partnerem? Dzieci mam zaplanowane, wyczekane.
      Jakoś jałowo byłoby bez nich i żadne pieniadze, podróże, hobby czy
      znajomi nie dałyby mi takiej satysfakcji. Mam nadzieję ze wychowam
      moje dzieci na madrych ludzi.
    • magdmaz Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 09:55
      A ja jestem samotną matka dwójki dzieci - zresztą z "nieodpowiednim" partnerem.
      I mimo tego byłabym bardzo, bardzo nieszczęśliwa, gdyby mi tych dzieci zabrakło.
      Mam oczywiście pracę - której nie zamieniłabym chyba na inną, mam różne hobby,
      marzenia i zajęcia - ale moje dzieci to po prostu RODZINA - najbliżsi mi ludzie.
      To chwilowo najważniejszy składnik mojego życia (chwilowo - ze względu na ich
      wiek, później przyjdzie czas, kiedy będą potrzebowały mnie mniej), a
      uczestniczenie w ich rozwoju, obserwowanie ich wzrastania - no to po prostu jest
      coś nie do opisania. I to ich zaufanie... Żaden, żaden chłop, choćby
      najukochańszy, nie dorównuje tej więzi, to jest po prostu zupełnie inna jakość!
      (Chłopów zresztą mi w życiu nie brakuje, obecnie jestem w związku, w którym
      chciałabym wytrwać do końca, ale nie o to chodzi).
      Posiadanie dzieci, macierzyństwo - ukształtowało mnie jako kobietę i człowieka -
      i kształtuje nadal. Nie jest ono jedyną i podstawową istotą i wartością mojego
      jestestwa, ale w sumie mojego życia (a czuję się mniej więcej na półmetku,
      przekroczyłam już wiek 35 lat) jest ono znacznie ważniejsze niż np.
      wykształcenie. Zresztą Guderianka napisała o tym chyba najpełniej.
    • wewaw Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 12:10
      Przede wszystkim chciałabym zaprotestować przeciwko instrentalnemu
      traktowaniu dzieci. Już samo "posiadać dzieci" czy "mieć dzieci"
      jest określeniem z gruntu bez sensu. Kota czy psa można mieć i można
      się zastanawiać nad plusami jego "posiadania" (choć to też po
      krótkim zastanowieniu brzmi głupio). Chociaż trudno znaleźć inne
      słowa w j.polskim to są one bardzo nieadekwatne. Najbliżej prawdy wg
      mnie jest wybór czy chiałabym żyć w rodzinie, w której są dzieci,
      czy w której dzieci nie ma. Potem mozna długo rozprawiać jakie są
      obowiązki dorosłych w każdym z tych modeli...
      Niestety, zdaję sobie sprawę, że natura stworzyla organizmy żywe aby
      rozprzestrzeniały material genetyczny i mamy to bardzo głęboko
      zakodowane w naszej psychice, więc myślę, że nawet świadoma decyzja
      wyboru bezdzietnej rodziny bedzie rodziła pytania i próby
      utwierdzania się w słuszności decyzji. Natomiast mogę powiedzieć, że
      ktoś kto zdecydował się na model rodziny z dziećmi, raczej rzadko
      zastanawia się czy to był dobry wybór..
    • dagbe Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 13:11
      Ja akurat nie mialam etapu "doroslosci bez dziecka" (takich opiekunczych mam
      rodzicow wink, wiec nie wiem, czy moge porownywac... Dla mnie niewatpliwym plusem
      posiadania dzieci jest fakt, ze moge sobie kupowac zabawki i pojechalam wreszcie
      do Legolandu, o czym marzylam odkad pamietam smile
      Kolejnym plusem jest obserwacja rozwoju dziecka - ten proces jest niesamowity i
      mnie osobiscie zachwyca. Niedawno zaskoczyl mnie u starszego syna gwaltowny
      rozwoj osobowosci - z dziecka stal sie mlodym czlowiekiem, z ktorym mozna
      podyskutowac, ktory zadziwia swoimi spostrzezeniami, z ktorym fajnie jest
      spedzac czas.
      Moj maz twierdzi, ze do czasu urodzenia dziecka bylismy malzenstwem a po jego
      urodzeniu jestesmy rodzina.

      I jeszcze jedna obserwacja: rodzice krzyczacy i szarpiacy placzace dziecko
      bardziej rzucaja sie w oczy niz osoby spokojne. Przypuszczam, ze w okolicy bylo
      znacznie wiecej spokojnych rodzin, ktorych nie zauwazylac wink

      Ale tez uwazam, ze dzieci to wielki organizacyjno-finansowy wysilek. Ja
      osobiscie jednak jestem zadowolona.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
    • kurczak1 Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 14:20
      Ja nie planowałam dzieci. Zawsze ceniłam sobie wolnosć. Zreszta nie
      sądzę żebym kiedykolwiek lubiła dzieci. Mój synek pojawił sie, kiedy
      miałam za sobą kilka lat złotej wolnosci i był dziełem przypadku.
      Właściwie to przez długi czas nie mogłam uwierzyc ze jestem w ciaży.
      Dziecko było dla mnie ciężarem przez długi czas. Były chwile radości
      ale moje dojrzewanie do macierzynstwa było trudne. Nie wiem kiedy
      dojrzałam. Po prostu przyszedł taki moment kiedy zrozumiałąm że to
      nie zadne wyrzeczeini tylko czesc życia. I zaakceptowałam
      mojąsytuację samotnej matki. Zaczełam obserwowac rozwój mojego
      dziecka i dziwic sie ze to tak szybko. Zaczełam z nim rozmawiac,
      tłumaczyć mu świat, pytac i odpowiadac na nieskonczone "co to?", a
      potem "dlaczego?' Dziś młody ma 8 lat. Jest jeszcze w okresie
      przytulania wieć korzystam z tego skwapliwie. Nie wierzę w zadną
      opieke na starosć "wasze dzieci nie są waszymi dziećmi". ani w żadne
      korzysci materialne, choć zdarza sie ale chyba bezpieczniej
      inwestować w giełdę. Po prostu strasznie się cieszę że Ten na Górze
      mi zafundował dzidziusia, bo inaczej sama nigdy bym się nie
      zdecydowała. Tak to jest - zawsze saą ważniejsze rzeczy, a potem
      jest za pozno. A doswiadczenie macierzynstwa jest jednym z bardziej
      fascynujacych doswiadczen. Myślę, że mimo kilku lat współnego życia
      z byłym partnerem nigdy nie tworzyliśmy rodziny, a z synem te
      rodzinę tworzymy.
      Co nie znaczy ze nie lubię jak go czasem dziadkowie zabiorą na
      weekend.
      • anmanika Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 14:25
        Ja mówi staropolkie przysłowie:"Kto ma dzieci, nie leci" i w tym
        jest zawarta korzysc z posiadania dzieci. Jak mi się nie chce wstac
        po cos z kanapy, zaganiam młodąwink
    • dorota.konowrocka Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 17:45
      Decyzja o posiadaniu dziecka nie jest decyzją racjonalną smile Po prostu coś cię
      instynktownie w trzewiach drze, że chciałabyś dać życie smile Racjonalnie: dużo
      hałasu, pieluchy, bałagan, później nie kończące się pytania, awantury,
      ścierająca się wola jego i twoja, konieczność zorganizowania jakiejś opieki, gdy
      chcesz się gdzieś wyrwać, tysiące dodatkowych wydatków, zapaciany jedzeniem
      samochód, konieczność służenia za taksówkę i rezygnowania z własnych
      przyjemności. Ale jednocześnie jest w tym jakieś wyzwanie, bycie matką kamikadze
      jest pociągające, trzyma cię cały czas na wysokich obrotach, nie pozwala popaść
      w nieróbstwo, zmusza cię do wspięcia się na wyżyny pomysłowości i pozwala
      docenić kazdą chwilę, którą masz dla siebie i każda złotówke, którą możesz wydać
      na własne zachcianki. Wszystko smakuje mocniej. Zaczynasz chodzić w miejsca, w
      które nie chciałoby Ci sie pójść, gdybyś nie miała dzieci, robić rzeczy, których
      nie chciałoby ci się robić samej, a które okazuje się bardzo przyjemne, wracać
      do pewnych książek i odkrywać inne. Dla ludzi, którzy zajmują się szkoleniem
      zwierząt zrozumiała może być taka analogia: dziecko jest jak taki super-pies
      albo super-koń: najbardziej inteligentne zwierzę do współpracy i obserwacji,
      jakie możesz sobie wyobrazić.

      Co nie oznacza, że regularnie nie masz ochoty urwać mu łba albo zamknąć w szafie
      na sześć godzin. Ponieważ w przeciwieństwie do psa, nie da się zamknąć go w
      kojcu ani wyrzucić na podwórko. Zasadniczo nie powinno się również oddawać go
      innemu właścicielowi, nawet jeśli nie dajesz sobie rady z tresurą smile

      Dorota
    • jacksparrow1 Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 18:58
      Ja nie rozpatruje posiadania dzieci w kategoriach plusow i minusow.
      Ale jak juz tak to...
      Wiadomo majac dzieci musisz sie liczyc z wieloma wyrzeczeniami i to
      glownie na samym poczatku.Nie mowie ze calkowicie ze wszystkiego
      zrezygnowac, ale dosc wiele nie bedzie mozna zrobic, razem wziac
      udzialu, zwlaszcza jak u mnie syn nie chcial zostac z nikim innym
      tylko z jednym z nas - opiekunka odpadala, babcia takze.Wiele
      wyrzeczen, ale tez wiele radosci.Kiedy przynosi ci ten pierwszy
      rysunek, kiedy przyniesie ci ten pierwszy wiosenny kwiatek, kiedy
      przyniesie ci pierwsze swiadectwo ze szkoly, nagrode...Czy nawet ten
      pierwszy usmiech, pierwszy krok.Tego typu rzeczy nie da sie
      przeniesc na grunt zeby rozpatrzec jakie korzysci z tego bedziesz
      miec.Bo praktycznie zadnych.Dla mnie moje dzieci to moja codzienna
      praca, codzienne czasami wyklocanie sie o najdrobniejsze sprawy, ale
      tez codzienna radosc ze sa , ze wybiegnie ze szkoly i pokaze co
      znowu zrobilo, ze czegos sie nauczylo, czy ze przyjdzie z wielkim
      rykiem bo kolano rozbite i nikt inny tylko MAMA jest w stanie temu
      zaradzic.I zamien to na pieniadze?NIe jestes w stanie.
    • pestkaa2 Re: plusy posiadania dziecka 24.04.08, 21:46
      Ale,co to za pytanie,plusy posiadania dziecka???To nie zmywarka czy
      krajalnica!To nie problem typu dom czy mieszkanie!
      Lubisz wolność ok,to każdego indywidualna sprawa.Ty zapewne nie dojrzałaś,samo
      pytanie jest nie na miejscu.Spotykam pytania czy starać się o drugie
      dziecko,plusy posiadania drugiego dziecka.Przykre to.
      Takie rzeczy się czuje,samo przychodzi albo nie.Często zaskakuje
      niespodziewanie.Ale jak można to rozpatrywać w ten sposób?
      • dorota.konowrocka Re: plusy posiadania dziecka 25.04.08, 17:27
        Oj, przestań, pytanie jak pytanie. Jak miałam jedno dziecko, to myślałam, że
        wszyscy też powinni mieć. Jak miałam dwoje, to zaczęłam powoli rozumieć, że nie
        każdy może chcieć. A jak teraz spodziewam się trzeciego, to zupełnie już
        rozumiem ludzi, którzy skrupulatnie rozważają wszystkie za i przeciw posiadania
        dziecka smile Im bardziej to świadoma decyzja, tym chyba lepiej, warto chyba się
        zastanowić wcześniej.

        Dorota
    • mma_ramotswe miłość:)) 26.04.08, 13:28
      Bezinteresowna zupełnie.
    • iwonabw Re: plusy posiadania dziecka 28.04.08, 13:10
      Bo dzieci to nieprzespane noce, ciągły strach o nie, o ich zdrowie i
      życie. Ciągła fizyczna praca. Ale nie zamieniłabym się z nikim, nie
      chcę żadnej pseudo wolności. Bardzo długo starałam się o pierwsze
      dziecko, a gdy się pojawiło zmieniły się moje priorytety. Cały swiat
      się zmienił. Nie wyobrażam sobie być teraz w związku bez dzieci,
      mimo, że byłam w takim przez 7 lat.
    • kasiapfk Re: plusy posiadania dziecka 28.04.08, 14:31
      Przywrócenie rzeczywistości należnego miejsca w życiu.
      Żadne pierdoły o urojonych związkach idealnych i samorealizacji bez
      miejsca na innego człowieka.
      Wszystko ma właściwe proporcje, mimo, że ja generalnie nie lubię
      małych dzieci i często mam dosyć swoich 3 aniołeczków. Ale życiu bez
      nich mówię stanowcze NIE. Bo dopiero teraz wiem, że żyję naprawdę!
    • mim288 Re: plusy posiadania dziecka 29.04.08, 12:41
      Mam dwoje. Zadnych minusów nie widzę. Uwielbiam moje dzieci, nadają
      sens życiu. Absolutnie nic na świecie nie może się równać z
      usmiechem moich córek jakim obdarzają mnie na dzień dobry. Z
      dziećmi mogę skakać do basenu, włazić na drabinki, chodzić do zoo,
      odkrywać na nowo świat ich oczami, zastanawiać się nad ich
      pytaniami,wygłupiać się z nimi.
      Ja nie wyobrażam sobie swojego życia bez dzieci, bez nich mogłabym
      co najwyżej w swiętym spokoju zramoleć, do czego mi się nie spieszy.
    • alabama8 Re: plusy posiadania dziecka 29.04.08, 15:36
      To jest tak, że póki nie masz dzieci to jest superancko. A kiedy już
      się pojawią to nie wyobrażasz sobie jak mogłaś żyć bez nich. Ja się
      często zastanawiam - co ja robiłam z wolnymi popołudniami kiedy nie
      było dziecka? Pracowałam. A teraz kiedy jest? Spaceruję, jeżdżę na
      rowerku, rysuję, pichcę. Jest super.
      Nie wyobrażam sobie już życia bez dziecka. Jestem inną osobą, mam
      nadzieję że powoli wyrosnę z tego pieluszkowego zapalenia mózgu.
      Nie można tęsknić za czymś czego się nie zna, ale można nie
      wyobrażać sobie życie berz czegoś co się kocha.
    • alina66 Re: plusy posiadania dziecka 30.04.08, 08:54
      Od kilku dni próbuję znaleźć odpowiedź na Twoje pytanie i ciężko mi
      idzie.
      Myślę, że racjonalnej odpowiedzi nie ma.
      Mój syn jest dorosły już i być może zadaje sobie ze swoją dziewczyną
      właśnie to pytanie, które Ty zadałaś....
      Chyba tak: te wszystkie nieprzespane noce, choroby, wybryki, klopoty
      i strach z jednej strony a z drugiej strony taka mała (potem
      większa) ciepła łapka szukająca twojej ręki, laurka (z błędem
      ortograficznym, potem bez) i mokry buziak. Potem radość, że coraz
      mądrzejszy, że dyskutuje, że zdał maturę, ma plany, jest fajnym,
      mądrym, dojrzałym facetem i można z nim pogadać, że kocha i jest
      kochany.
      Prawda, że niewymierne????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja