Dodaj do ulubionych

Kochanka, zyczenia

26.04.08, 10:04
Była kochanka mojego meza urodzila dziecko.Czy wypada złozyc jej
zyczenia, gratulacje?
Zaznaczam dziecko nie jest meza.
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 10:05
      Nick adekwatny do pytania.
      • bezsensownie Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 10:13
        Podobnie jak Twoja odpowiedzsmile))
        • kropkacom Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 10:16
          A z jakiej paki chcesz jej składać te życzenia? Jesteście przyjaciółkami? smile)
          • igusiak Re: Kochanka, zyczenia 04.05.08, 17:05
            no co ty nie składaj to zostanie potraktowane prawie na 100% jako
            złośliwość, a przecież Ty nie jesteś złośliwa big_grin
            • arioso1 Re: Kochanka, zyczenia 04.05.08, 17:13
              tak, złóz jej życzenia i zapytaj przy okazji czy jej dobrze było z
              twoim męzem, jak i ile razy na dobe mu dawała.
              • arioso1 Re: Kochanka, zyczenia 04.05.08, 17:14
                acha- aj jak ci odpowie ze mąz był kiepski w łóżku to ją przeproś
                szczerze za to w imieniu męza
      • beata985 Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 10:15
        to taki żart?? na początek dnia??
        obsmiałam sie, serio.
        tak samo jak maega_lusia-bezsensoenie.
        no chyba, ze była kochanka jest teraz Twoją przyjaciólką, to wypada,
        jak najbardziejuncertain
    • rita75 zloz, nie zloz... 26.04.08, 10:20
      nie zwracaj ludziom glowy
    • beata985 Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 10:23
      18_lipcowa1 napisała:
      >
      > No to chociaz moze z radosci kup jej jakis kaftanik heheh


      z radosci, ze to nie jej mężawink))
    • luxure Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 10:26
      A Ty masz zamiar składać jej te życzenia czy gratulacje? Bo nie rozumiem...
      Jeśli ją znasz i lubisz to jak najbardziej a jeśli łączy ją z Tobą fakt że
      korzystacie/-łyście z tego samego pana no to wybacz...
      A czy dziecko nie jest męża to wykazują testy na badanie DNA.
      • beniusia79 Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 10:32
        ja bym nie skladala. w koncu nie masz calkowitej pewnosci, ze to
        nie dziecko meza...
    • aluc Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 10:33
      tak, oczywiście, jak najbardziej wypada
      dorzuć jakiś miły prezencik dla położnicy i dzieciątka oraz
      zaproponuj się na matkę chrzestną, tak po starej znajomości
    • fllaga Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 10:38
      Ty chyba żartujesz!
      • freya81 Męża wyślij 26.04.08, 10:43
        z życzeniami i upominkiem smile)))
        Dobre, uśmiałam się w ten piękny sobotni poranek....
      • agysa Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 10:49
        Ja bym złożyła i zaproponowała wynajęcie męża do pomocy przy dziecku. A jak
        bardzo wczuje się w rolę to może i będzie drugie wink))
    • bezsensownie Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 12:03
      Noooo korci mnie okropnie.Na jakis sms w stylu -gratuluje.A wiesz
      chociaz kto jest ojcem?Mam nadzieje ze nikt nie schrzani CI tego
      wspanialego okresu tak jak WY zrobiliscie to mi.

      Dotychczas bylam dama .Ale to dalo mi jedynie gryzienie warg i
      lzy.Czasami chce byc zla.
      • zemfira_ Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 12:07
        a jak Ci odpisze, ze ojcem jest Twoj maz? big_grin
      • gonia28b Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 12:11
        ha, rozumiem, że te "zyczonka" to będzie taka Twoja słodka zemsta?

        ok, skoro ma Ci to jakoś ulżyć big_grin
      • kali_pso Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 12:16
        Odradzam.
        Zwłaszcza, że wydaje się jakby ta sprawa nadal wywoływała w Tobie
        silne emocje. Nie powinno się karmić demonów...Ty napiszesz jej coś
        złośliwego, ona odparuje czymś, co Cię zrani..po co? na co?
        • net79 Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 15:10
          W takim wypadku zgadzam się z kalipso... chyba nie załatwiliście tej sprawy do
          końca i nie wybaczyłaś mężowi... Musisz się kochana z tym uporać i nie pozwolić
          się zeżreć żywcem, przez złośliwości drążące ciemne korytarze w serduchu...
          jeśli postanowiłaś z nim zostac i na nowo zaufać, sprawa musi być zakończona w
          sensie zapamiętana, ale i już zaakceptowana...
      • maga_luisa Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 13:04
        Pytałaś "czy wypada złożyć życzenia"; teraz okazuje się, że chodzi o
        odwetową złośliwość wykonaną w okresie tuż po urodzeniu dziecka.
        Mało fajne.
      • beata985 Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 13:13
        seredecznie Ci wspołczuję tej sytuacj-kochanka+mąz. nie chciałabym
        sie znalezc w tej sytuacji i mogę sobie tylko wyobrażać co czujesz.
        pewnie tez pałałabym chęcią zemsty jednak wydaje mi sie, ze
        cokolwiek bys nie zrobiła to jednak ona będzie górą a Ty sie
        pogrązysz jeszcze bardziej.

        zemsta-to musiałoby byc cos naprawdę"wielkiego" i "słodkiego".
        na pewno nie będą to życzenia z ok. urodzenia dziecka, tym bardziej,
        ze faktycznie nie masz pewnoći kto jest tatusiem.

        dziewczyny, może jakeś propozycje zemsty??? wink)
    • siasiuszek Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 12:54
      a mąż złozył?
    • skoobus Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 12:55
      Bądź wredna tongue_out Rozkochaj w sobie jej męża hehe o ile ojcem dziecka jest jej mąż
      a nie kolejny żonaty facet. A co do gratulacji, zapomnij, chyba, że jakieś
      totalnie wredne.
    • syriana Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 12:58
      złóż koniecznie
      bo jeszcze kobieta pomyśli, że jej nie lubisz, albo jakieś niesnaski między Wami są

      a tego byśmy nie chcieli, prawda?
      dla wszystkich trzeba być miłym i dobrze wychowanym wszakże
    • there_she_is Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 13:39
      Jasne smile Jeśli chcesz to złóż. Ale coś w tym sensie że czujesz do
      niej sympatię gdyz dzieki niej twoj mąż zrozumiał że jednak ciebie
      kocha. Potraktuj ją lekko z góry ale skleć to tak żeby zabrzmiało z
      klasą wink
      Poczuje się średnio - zrozumie że wzbudza w tobie nie zazdrość i
      złość, co świadczyłoby o jej triumfie - lecz życzliwość i sympatię z
      odrobiną pogardy.
      • beniusia79 Re: zignoruj 26.04.08, 13:53
        ja bym olala-tzn. nic bym nie napisala. wydaje mi sie, ze cokolwiek
        napisuesu, moze zostac inaczej odebrane. nie pokazuj jej, ze cie
        jeszcze boli tamta historia. wg. mnie to i tak ty wygralas-w koncu
        to maz jest z toba a nie z nia...
    • miminko Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 14:54
      rozumiem, trudno sobie podarowac taka przyjemnosc, ale skoro nie mozesz byc
      pewna, ze to nie twojego meza, to moze nie wywoluj wilka z lasu?

      mozesz jej napisac kartke z zyczeniami, napisac wszystko co masz jej do
      powiedzenia, czego jej zyczysz a czego nie i wyrzucic. twoj organizm poczuje
      duza ulge, to naprawde dziala. ba, po latach mozesz faktycznie pamietac, ze jej
      ten list wyslalas. i wilk syty, i owca cala wink

      i pamietaj, ze najbardziej dotkliwa kara dla ludzi jest bycie zapomnianym. swoja
      uwaga tylko dostarczysz jej przyjemnosci. warto?
      mysle, ze i tak, jesli nie jest cyborgiem, miewa momenty retrospekcji i rozumie
      lepiej niz kiedykolwiek przedtem, ze postapila wobec ciebie niegodziwie.

      zachowaj sie z klasa i tak, jakby twoje zycie bylo wazniejsze od spraw tysiaca
      bylych kochanek. bo jest, nieprawdaz?
    • malgra Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 15:15
      heheheh, dobre.
      Dawno tu takiego zabawnego postu nie było.
    • vibe-b Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 15:31

      zaje...y pomysl. A twoj maz niech kupi jej jakis prezent, njlpeiej
      pierscionek z brylantem.
    • bezsensownie Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 16:16
      Dziekuje za odpowiedzi. Nie macie pojecia jak bardzo mi
      poprawilyscie humor. Ale macie tez duzo racji. Minelo sporo czasu od
      tamtego zajscia. I wtedy sadzilam ze sobie poradzilam .Do ubieglego
      mc. gdy to przekonalam sie ze pisuje z nia na gg. A mowilismy sobie
      ze zaczynamy od nowa ze ble ble ..Wszelako mialo byc zero kontaktow
      z nia. TZn on mial sie z nia nie kontaktowac. Oszukal mnie i dlatego
      te upiory odzyly.

      Nie wierze mu, nie poradzilam sobie z ta sytuacja ale o ile znam
      siebie to jedyne co zrobie by sie na nim badz niej zemscic to
      popisze sobie tutaj.

      Wiem ze to nie ona mi slubowala ale pamietam jak za nim gonila. Smsy
      o 23 z pytaniem czy nadal ja lubi bo ona tak strasznie teskni.Mialam
      ten koszmar za soba a teraz kolezanka powiedziala mi .:wiesz X juz
      urodzila.
      No i zapadla ciemnosc .Dla mnie. To napewno nie jest dziecko meza.Bo
      wtedy byl na kontrakcie i nie mieli kontaktu, przez pol roku.

      Ale boli mnie to ze oni mieli super zabawe , on znajomosc ktota
      podobno poprawiala mu humor a ja jedynie lzy, bol.


      Nie radze sobie i jesli nie uporam sie z tym to chyba trzeba bedzie
      sie mimo wszystko rozstac. Nie umiem byc juz ponad to.


      A dla tych zlosliwych.
      Lepiej sie poczulyscie kopiac kogos kto i tak juz ciepri? Jesli
      dzieki temu poprawilyscie sobie humor to fajnie.
      • net79 Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 16:34
        Ojjj, trudne to strasznie, nie pozwól się zamęczyć. Jeśli nie potrafisz tego
        przełknąć - długa szczera rozmowa o uczuciach, taka od początku do końca i bez
        krzyku, może separacja by się wam przydała, a faktem jest, że nic tak nie boli
        jak kłamstwa osoby której postanowiliśmy zaufać... pisaniem jeszcze nie
        zgrzeszył, bo może zawiązała się między nimi przyjaźń i akurat potrzebowała
        wsparcia, ale nie można wspierać kogoś kosztem kogoś innego. Dziwna sytuacja.
        Nie odgrywaj się na niej, bo nic tak nie boli jak miły uśmiech osoby, która
        powinna cię nienawidzić, a tobie to tylko zszarpie nerwy... Uporaj się z tym
        kochana, bo... bo mam przyjaciółkę, której takie nerwy zabrały zdrowie, po
        kolejnym rykliwym telefonie do mnie z żalem na swojego kogoś, obudziła się rano
        z wielką gulą na szyi, która okazała się rakiem... złośliwcem... teraz ma się
        dobrze, ale nie pozwala facetom wejść sobie na głowę, a jak ją wnerwiają to się
        dystansuje, bo ma dziecko, które ją potrzebuje żywą i zdrową na ciele i umyśle.
        A teraz zafunduj sobie jakąś pocieszkę w postaci relaksu, fajnej fryzurki, a
        najlepiej masażu tajskiego całego ciałka i pomyśl czego chcesz od życia i dąż do
        tego. Pamiętaj o sile spokoju...
      • rita75 Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 17:21
        > A dla tych zlosliwych.
        > Lepiej sie poczulyscie kopiac kogos kto i tak juz ciepri?

        Nikt Cię kochanie nie kopnal, jezeli juz- to jedynie twoj maz.
        No i sama sie kopiesz- masochistycznie, zyczenia kochance- dobre
        sobie.
      • drie Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 18:29
        Wspolczucie.

        Co do kontraktu... pewna jestes, ze np nie odwiedzila go tam? Na
        weekend czy tydzien?

        Spytaj meza wsprost czy wie czyje to dziecko. Czy wie jak cie rani
        majac utrzymujac z nia kontakt. I ze tym kontaktem wybral juz
        pomiedzy toba a nia.

        Wybaczanie to ciezka sprawa, dwie strony musza na to pracowac. Jedna
        uczyc sie ufac, druga odbudowywac.

        rozsadnych decyzji ci zycze.
      • bea.bea Re: Kochanka, zyczenia 27.04.08, 08:32
        czasem dobry kopniak, poprawia optyke i stawia na nogi...
      • deodyma Re: Kochanka, zyczenia 04.05.08, 18:20
        wiesz co? ten nick swietnie do Ciebie pasuje... bo to, co tu
        piszesz, to jakis belkot jest. rece opadaja, jak czyta sie cos
        takiego...
    • m_o_k_o Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 16:29
      siedz cicho i kontroluj dalej meża, spradzaj jego gacie, smsy itp bo
      nie znasz dnia i godziny tongue_out a dla kochanków nie jest wazna
      odległość, dla chcącego nic trudnegobig_grin samoloty, pociagi pikuś,
      jeśli warto dla bzykana z kochankiem przelecieć ileś tam świata to
      czemu nie big_grin Więc skoro maż dalej cię okłamuje i ma z kochanką jakiś
      kontakt to jak możesz zakładać, ze na 100% on nie jest ojcem tego
      dziecka? wierzysz mu ? ufasz ?
      • rita75 Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 17:22
        to jak możesz zakładać, ze na 100% on nie jest ojcem tego
        > dziecka? wierzysz mu ? ufasz ?

        No przeca byl na kontrakcie pol roku i nie mieli ze soba kontaktu-
        nie wiem, jak trzeba byc naiwna, by w to wierzyc
        • m_o_k_o Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 17:29
          a fakt kontrakt to 100% antykoncepcja tongue_out
          • rita75 Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 17:33
            > a fakt kontrakt to 100% antykoncepcja tongue_out

            ma kobieta czelnosc zarzucac, ze ktos ja kopie w sytuacji, gdy maz
            jej pluje w twarz, a ona udaje, ze to deszcz pada
            • iksa29 Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 17:43
              Stare porzekadło mówi: nie tykaj gówna nie będzie śmierdzieć...
              Z życzeniami bym sobie darowała, bo tak naprawdę jesli to typ panny
              zadającej się z żonatymi po prostu spłyną po niej i już.
              Zamiast tracić czas i energię na rozważanie treści życzeń i ich
              wysyłania skupiłabym się na związku.
              Wybacz szczerość, ale coś tu jest nie halo skoro mąż miał się nie
              kontaktować a łamie wasze ustalenia, to w/g mnie ta znajomość dla
              niego nie jest zakończona... Z jakiego powodu?
              Radziłabym stawić czoła rzeczywistemu problemowi a problemem tym
              napewno nie jest to czy pani X urodziła już, czy za miesiąc urodzić
              by miała...
              Natomiast Twoja reakcja też świadczy w/g mnie o tym, że sama
              doskonale zdajesz sobie sprawe, że coś tu jest w tym wszystkim nie
              tak, dlatego im szybciej zrobisz porządek w swoim związku tym
              lepiej....

              Powodzenia...
              • lora78 Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 20:17
                Odpuść sobie zdecydowanie jakiekolwiek nawet najdrobniejsze kontakty
                z tamtą panią- o ile tak mozna o niej sie wyrazić. Miej jak
                największa pogardę dla takiej co z żonatymi sypia. I tyle do niej i
                na jej temat niech w Twojej głowie siedzi. A co do męża- niestety-
                zdecydowanie i konsekwencje. Zdaje się że facet sobie poczynia i
                jest niesłowny. Nie kontaktować się- znaczy nie kontaktować się. Na
                pewno nie jest łatwo i prosto wyciągnąć konsekwencje jak sie razem
                mieszka i ma dzieci ale trzeba. Bo przecież mu nie ufasz, prawda?
                Pamietaj że życie jest przyjemne i wolne i to Ty o nim decydujesz a
                nie czyjeś błędy... Dużo sił
            • bezsensownie to ja jestem bezczelna???????????????????? 26.04.08, 21:32
              Rita.To ja jestem beszczelna?A gdzie napisalam ze wierze w to co on
              mi mowi?..A nawet jesli to to czy to czyni mnie bezczelna?I jak smie
              chciec wierzyc po 19latach..no wstyd normalnie.

              Dla mnie przebilas nie jedna s.. z forum .Ale w koncu to ja jestem
              bezczelna no to moge.
              Forum jest publiczne ale o ile moge to prosze -przestan sie
              wymadrzac w moich watkach ok?
              • beata3211 ZNAJDZ SOBIE ... 26.04.08, 21:40
                Sama znajdz sobie kochanka i sie zabaw! Popraw sobie humor. a potem
                powiedz o wszystkim mężowi smile
                może przemyśli sprawę.
              • taylorhayes Re: to ja jestem bezczelna???????????????????? 26.04.08, 22:14
                Bensensownie, czy jeszcze nie zauważyłaś jakie reguły rządzą na tym
                forum (czasami wydaje mi się, że pownno zostać przemianowane na e-
                jędza)? Dokopać każdemu co by nie napisał żeby sobie poprawić humor
                i samoocenę. Przez internet każdemu łatwo udawać, ze jest mądry i
                wszystko wie. Dlatego nie bierz sobie do serca tych wypowiedzi.
                • iksa29 taylorhayes popieram... 26.04.08, 22:19
                  dlatego Bezsensownie musisz podchodzic z dystansem do niektórych
                  wypowiedzi...
                  Zdrada z zemsty-jesooo litości...bez komentarza dalszego
                  pozostawię...
              • rita75 Re: to ja jestem bezczelna???????????????????? 27.04.08, 08:14
                > Forum jest publiczne ale o ile moge to prosze -przestan sie
                > wymadrzac w moich watkach ok?

                Zaloz sobie prywatne.
                Poza tym, zamiast wypisywac idotyzmy vide pomysl zlozenia zyczen
                kochance meza-wez faceta krotko, bo jak na razie facet ma gleboko w
                d,,, Ciebie i Wasz zwiazek.
              • bea.bea Re: to ja jestem bezczelna???????????????????? 27.04.08, 08:36
                forum to taka burza muzgów, i dla osoby inteligentnej, kazda ypowiedx, nawet tak
                bardzo zjadliwa moze byc cenna, ale trzeba czytac o problemie, a nie o sobie
                personalnie....

                i nie zawsze ofiare nalezy głaskac po głowie..bo czasem z zewnatrz wyglada to
                troche inaczej niż mogloby sie wydawac
                • rita75 Re: to ja jestem bezczelna???????????????????? 27.04.08, 08:40
                  ale trzeba czytac o problemie, a nie o sobie
                  > personalnie....

                  wlasnie
              • rita75 Re: to ja jestem bezczelna???????????????????? 27.04.08, 09:06
                A nawet jesli to to czy to czyni mnie bezczelna?I jak smie
                > chciec wierzyc po 19latach..no wstyd normalnie.


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=77802878&a=77802878
                dlaczego raz tak, raz tak piszesz??
                Przeciez ta pani to nie jest jego pierwsza kochanka.
    • m_o_k_o Re: Kochanka, zyczenia 26.04.08, 22:36
      Bosz wy tak serio? no straszne, solidarność jajników czy jak?
      Mąż ma/miał kochankę, kochanka ma dziecko (nie wiadomo z kim) a mąż
      dalej utrzymuje kontakt z kochanką, zresztą zona też jest na bieżąco
      jeżeli chodzi o sprawy związane z kochanką. I teraz nasuwa się
      pytanie:
      - żona jest ślepa/głupia/naiwna* ?* skreśl niepotrzebne
      - mąż to kretyn? i zostawia ślady swojej znajomości?po co?
      Żona jest ślepa/głupia/naiwna, bo udaje, ze jej małżeństwo mimo
      wszystko jest cacy? no i cóż maż popełnił błąd no ale to mąż - żona
      wybacza. A co ma do powiedzenia mąż?

      Ty wiem zemsta bywa słodka, ale chyba nie jesteś przekonana co do
      kochanki, jaki ma plan i czy czasem nie powie Ci czegoś, czego nie
      chcesz wiedzieć?
      No ale mimo wszystko trzeba Cię głaskać, bo taka biedna jesteś?
      Wytłumacz mi jedno, za jaką cholerę wybielasz błędy męża?
      usprawiedliwiając go: ze to nie jest jego dziecko bo ....(miał
      kontrakt) bo mam wrażenie, ze nie do końca w to wierzysz?

      Szkoda mi Ciebie, bo zawsze będziesz żyć w kłamstwie, zazdrości,
      zawsze gdy obrócisz się za siebie, to zauwazysz cień kochanki.
      Starszne jest takie niepewne życie, straszne dla Ciebie, głownie
      dla Ciebie.
    • bea.bea Re: Kochanka, zyczenia 27.04.08, 08:29
      zapewne, zdrada była dla ciebie bolesnym doswiadczeniem, ale:
      - skoro jestes z mezem, to zapewne mu wybaczyłas i zyjecie dalej swoja rodziną
      i tak nalezałoby to pozostawic..

      wiem , ze najlepszym sposobem na odreagowanie krzywdy jest obmyslanie zemsty,
      ale warto sobie zadac pytanie ..po co?

      spakuj ta kobiete do pudła swojej wyobraxni i wyslij w kosmos, i koniec , nie ma
      jej....

      a ty sama ciagle żyjesz , jej zyciem,

      pamietaj nie wiesz tego na pewno kto zaczoł te znajomośc...bo jakakolwiek
      prawda, jesli o prawdzie mozna tu mówić, jest stworzona dla ciebie....

      wiec odpuść sobie, nie tylko zyczenia, ale wogóle ta osobe....
      albo..zakończ małzeństwo, ...bo ciagle rozdrapywanie strupów nie doprowadzi do
      zagojenia rany
      • rita75 Re: Kochanka, zyczenia 27.04.08, 08:39
        zakończ małzeństwo, ...bo ciagle rozdrapywanie strupów nie
        doprowadzi do
        > zagojenia rany

        Zgadzam się, tym bardziej, ze ten zwiazek umiera. Facet obiecal
        zaprzestanie kontaktow, ale sam na te obietnice nasikal- to oznacza
        jedno.
    • karimea Re: Kochanka, zyczenia 27.04.08, 09:59
      he he ;D
    • sanna.i Re: Kochanka, zyczenia 30.04.08, 13:24
      "Milczenie jest najwyższą formą pogardy".
      To chyba Shaw tak rzekł był...smile
      • doral2 Re: Kochanka, zyczenia 30.04.08, 13:36
        eetam, lepiej rzuć na położnicę i jej pomiot jakiś urok...
        kolka albo ciemieniucha...wink))))
        • ledzeppelin3 Re: Kochanka, zyczenia 04.05.08, 17:24
          > eetam, lepiej rzuć na położnicę i jej pomiot jakiś urok...
          > kolka albo ciemieniucha...wink))))

          Albo złym spojrzeniem mleko odebraćtongue_out
    • sakada Re: Kochanka, zyczenia 30.04.08, 14:37
      Nie wiem w imię czego męczysz się z tym patałachem. Do końca życia będziesz się bała, zero poczucia bezpieczeństwa, zaufania, stabilności. Po co Ci to? Przyszłość przed Tobą, weź się ogarnij, wywal tego śmiecia na zbity pysk. Jak z nim zostaniesz to podejrzewam, że już zawsze będziesz tego żałować. Nie wiadomo jakie atrakcje Ci ten facet jeszcze zafunduje - za chwilę się może okazać, że trzeba będzie płacić alimenty. Gnojek ciągle Ci kłamie w żywe oczy; na co Ty jeszcze liczysz?
    • szyszunia11 Re: Kochanka, zyczenia 04.05.08, 17:59
      POwiem szczerze - przeraża mnie złośliwość i skłonność do arbitralnego OCENIANIA innych, zwłaszcza proszących o radę. Naprawde, może nie wiem skąd to się bierze, że ludziom tak latwo być cynicznymi i bezlitosnymi.... ale to inna sprawa. "Bezsensownie" - Tobie radzę się powstrzymać. Rozumiem uczucia, które kuszą Cię by "popełnić" taki sms, ale - jak na szczęście kilka osób zdążyło już zauważyć - nie osiągnisz przez niego nic poza chwilową (baaardzo chwilową) ulgą. Ale znając zycie zaowocuje to tylko kolejnymi zranieniami dla Ciebie a byłej kochance męża da jedynie satysfakcję że Ciebie ciągle boli... moja rada: bądź za wszelką cene ponad to, czyli w praktyce - jak najdalej od tego. Nie daj sie niczym sprowokować. Nie myśl, że ta osoba nie będzie musiała sie kiedyś zmierzyć z tym wszystkim co w zyciu zrobiła, ale to już nie Twoja sprawa. Za to Twoja sprawa to Twój mąż. Może będę banalna, ale radzę Ci szczerą rozmowę z nim w której powiesz mu o swoim bólu ( a masz do niego prawo!)
      życzę Ci wszystkiego dobrego i abyś zmieniła może kiedyś nicka na "sensownie"smile
      szyszka

      nigdy nie zadowolisz wszystkich, to jest zadanie dla agencji towarzyskich, nie dla ciebie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka