Dodaj do ulubionych

Domowe ubranie

30.04.08, 23:21
W czym chodzicie po domu? Macie jakies dresy, ktore tylko po domu
nosicie zeby sie nie bac, ze dziecko nas zabrudzi lub zeby bylo
wygodnie?

Ja chodze w dole od dresu, ale slyszalam zdanie dwoch dziewczyn, ze
dres jest zly, bo one szczuple gdy chodzily w dresie to brzuch im
zaczal "wylazic" i przestaly nakladac dres a zaczely spodnie
dzinsowe, ktore jakby uciskaja brzuch i czlowiek przez to wciaga
brzuch.
Czy wy macie tez takie odczucia?
I czy czasem chodzenie w domu w dresach nie pokazuje nas w oczach
meza za nieatrakcyjne?
Obserwuj wątek
    • bombastycznie Re: Domowe ubranie 30.04.08, 23:34
      nie wiem czemu odpowiadam na ten wątek, ale niech będzie. chodzę w domu w tym co
      na siebie założę, czasami dzinsy a czasami dres, ogólnie chodzi o to żeby było
      wygodnie. dres w końcu po to jest żeby nie krępował ruchów jak to niekiedy
      potrafią dzinsy. te koleżanki co Ci wcisnęły kit o dresie to też są niezłebig_grin
      przypominają mi victorię beckham. kiedyś gdzieś się ona wypowiadała że jeszcze
      NIGDY nie pokazała się w dresie przy dzieciach(!) no wow...a co to za katastrofa
      nosić dres? takie pustaki nie założą dresu bo jest niemodny i nawet gotując
      ziemniaki muszą być ubrane w D&G...a co do facetów to powiem Ci że mój mąż lubi
      kiedy mam na sobie dres i wiem że jest sporo takich facetów, a z resztą powinnaś
      się podobać swojemu mężczyźnie w byle czym
      • dorianne.gray Re: Domowe ubranie 30.04.08, 23:42
        Myślisz, że Victoria gotuje ziemniaki?... muszę się nad tym
        zastanowić...
        • kotbehemot6 Re: Domowe ubranie 30.04.08, 23:44
          Gotuje??? No nie żarujcie babki, przecez ona nawet nie je!!!!!!
          • dorianne.gray Re: Domowe ubranie 30.04.08, 23:49
            Nie je????? Rany boskie, tak można?????
            • demarta Re: Domowe ubranie 30.04.08, 23:51
              jak się wie, ile to jedzenie kosztuje, to się nie je tongue_outPP
            • kotbehemot6 Re: Domowe ubranie 30.04.08, 23:51
              U VIP-ó wszystko jest możliwe, nawet noszenie romaru34 po ilus tam
              dzieciach bez żadch operacji plastyc,znych liftingów czy innych
              odsysańsmile
              • dorianne.gray Re: Domowe ubranie 30.04.08, 23:58
                No, jak się nie je...
                • bombastycznie Re: Domowe ubranie 01.05.08, 00:48
                  czy gotuje ziemniaki czy ubija kotlety to kto tam wie ale to że nie umie śpiewać
                  i jest żoną znanego piłkarza nie oznacza że dres to wielkie zło, w końcu ona
                  okazało się że nie jest taka "modna" bo podobno wycofali jej kolekcję ubrańbig_grin
                  • elza78 Re: Domowe ubranie 01.05.08, 15:33
                    boze bekhamow awyglada jak pokemon, to totalnie aseksualna baba....
                    dla mnei nawey w wypaionych strojach od super projektantow wyglada dramatycznie...
                    a kiedys byla ladna czytaj normalnej wagi smile
              • mim288 Re: Domowe ubranie 06.05.08, 11:25
                che, che, ja noszę rozmiar 34 po dwójce dzieci, bez liftingów i
                odsysań (czyżbym była VIPem?), chyba nie, jeden przybiera na wadze
                inny nie i tyle. Po domu chodzę w spodniach nie krępujących ruchów
                (leginsy, spodnie typu "dresowe), ale nie porozciąganych i
                wypłowiałych, tylko raczej seksownych, tyle, że wygodnych i tanich
                (więc mi nie szkoda wyrzucic jak dziecko trwale zaplami, czy sie
                zniszczą).
              • iberka Re: Domowe ubranie 06.05.08, 12:21
                rozm 34? no wiesz co, ja nie wiem czy Vicki się na Ciebie nie
                obrazi,że tyle kg jej dopisałaś wink
    • kotbehemot6 Re: Domowe ubranie 30.04.08, 23:36
      ja to nawet czasem nago chodze ,wtedy dla męża jestem bardzo
      atrakcyjna
      • kretynofil Jezu, juz sie przestraszylem ze jestem sam :) 05.05.08, 17:12
        Ja tez z reguly chodze po domu nago. Caly dzien musze nosic te
        niewygodne szmaty, to chociaz w domu to sobie odbijam.

        Najlepszej z Zon raczej to nie podnieca, tylko wprowadza w
        swiateczny nastroj - spiewa jakies koledy. "Oj, maluski, maluski",
        czy cos takiego smile

        Inna zabawna obserwacja Najlepszej - zaluzje zaslaniam tylko jak
        jest mi chlodno i chodze w gaciach i koszulce. Na golasa nigdy o tym
        nie pamietam smile Pewnie sasiadki z naprzeciwka juz mnie
        ochrzcily "ugly naked guy" smile))

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury smile
        • joanna.syrenka :))))))))))))))))))) 05.05.08, 18:06
          > Najlepszej z Zon raczej to nie podnieca, tylko wprowadza w
          > swiateczny nastroj - spiewa jakies koledy. "Oj, maluski, maluski",
          > czy cos takiego smile


          smile)))))))))))))))
          Zaplułam monitor tongue_out
        • eeela Re: Jezu, juz sie przestraszylem ze jestem sam :) 06.05.08, 17:20
          Pewnie sasiadki z naprzeciwka juz mnie
          > ochrzcily "ugly naked guy" smile))

          Też lubię ten serial smile
    • lineczkaa Re: Domowe ubranie 30.04.08, 23:39
      mogłabym i w worze pokutnym po mieszkaniu chodzić, a i tak dorwie mnie miłosny
      wzrok męże i szczypniecie po pupie ;P
    • dirgone Re: Domowe ubranie 30.04.08, 23:44
      Ja tam lepiej mam - zaprzyjaznione osoby jak do mnie przychodza, to same mnie
      prosza o jakies bluzy czy koszulki, najlepiej takie podarte. Boks z kota fajnym
      sportem jest, ale niebezpiecznym dla ubrania smile
    • dorianne.gray Re: Domowe ubranie 30.04.08, 23:44
      No nie chodzę po domu wystrojona jak stróż na Boże Ciało, tylko tak,
      żeby mi wygodnie było. Może gdybym się nazywała Alexis i zajmowała
      się w domu piłowaniem paznokci... a nie, od paznokci to
      manikiurzystka jest.
    • mama_kotula Re: Domowe ubranie 01.05.08, 00:01
      Ja chodzę w peniuarze na gołe ciało skropione perfumą fhrancuską.
      I w szpilkach z pomponami.
      • mijaczek Re: Domowe ubranie 01.05.08, 00:31
        ja chodze owinieta folia plastikowa do zywnosci, wtedy moj brzuch
        nie ma szans uciec w zadna strone....
        • deela Re: Domowe ubranie 01.05.08, 00:36
          ja nie chodze po domu tylko sie czolgam
          zeby sie brzuch wciagal :F
    • vibe-b Re: Domowe ubranie 01.05.08, 00:41
      w szlafroku
      tongue_out
      • dorianne.gray Re: Domowe ubranie 01.05.08, 00:42
        To Ty jesteś moją sąsiadką z naprzeciwka?
        • vibe-b Re: Domowe ubranie 01.05.08, 00:47
          dorianne.gray napisała:

          > To Ty jesteś moją sąsiadką z naprzeciwka?


          Mozliwe. Czy twoja sasiadka pachnie dezodorantem "Basia" ? To
          mozliwe ze to ja.
          • dorianne.gray Re: Domowe ubranie 01.05.08, 00:49
            Jutro powącham sąsiadkę.
    • fajka7 Re: Domowe ubranie 01.05.08, 13:45
      Sprawdzilam oczy meza i nie pokazuje. Moze dlatego, ze on tez ma
      dres a w nim brzuch.
    • aurinko Re: Domowe ubranie 01.05.08, 14:45
      Dżinsy albo bojówki, koszulka albo bluzka, często w jasnych kolorach.
    • kali_pso Re: Domowe ubranie 01.05.08, 14:56
      Zalezy jaki masz ten dres- rozciągnięte i sprane każde ubranie
      będzie wyglądało nieestetycznie.

      A na brzuszek, to brzuszki najlepsze, a nie uciskające dżinywinkP
    • aluc Re: Domowe ubranie 01.05.08, 15:01
      A ja brzuch odpinam po przyjściu do domu i zostawiam w przedpokoju, zawinięty w dresy dla pewności, żeby męża wzrok nie napotykał
    • asia06 Re: Domowe ubranie 01.05.08, 15:21
      Chodzę w czystym i niepodartym. A tak serio - chodzę w dżinsach i
      koszulce z krótkim rękawem. Dresów nie używam, ale tylko dlatego, że
      nie lubię.
      Nieatrakcyjna dla męża... Hmmm... Tym bym się nie przejmowała. Nie
      sądzę, żeby mąż akurat w garniturze po domu chodził.
    • malgra Re: Domowe ubranie 01.05.08, 16:08
      chodzę tak ubrana,że bez wstydu mogę w każdej chwili wyjść do sklepu czy po
      dziecko do przedszkola.
      Teraz mam ten komfort,że jestem w ciąży więc wszystkie moje spodnie i spódnice
      są z wygodną,szeroką gumą w pasiesmile
      Co do wciągniętego brzucha,to kwestia przyzwyczajenia;ja chodzę tak już od wielu
      lat(oprócz okresów ciąży i kilku m-cy po) i nie tylko ze względu na to,żeby
      spłaszczyć brzuch ale żeby przede wszystkim prostować plecy.
      • doral2 Re: Domowe ubranie 02.05.08, 17:43
        malgra napisała:

        ".. chodzę tak ubrana,że bez wstydu mogę w każdej chwili wyjść do sklepu czy po
        dziecko do przedszkola...."

        na zachodzie ludzie nie przejmują się zupełnie obcymi spotykanymi w sklepach czy
        przedszkolach....
        na własne oczy widziałam ludzi bardzo bogatych, którzy do sklepu poszli ubrani
        tak, jakby właśnie mieli sami sprzątać swój dom...
        i niczego ani nikogo się nie wstydzili...

        doprawdy, byłoby mi ganc pomada, w co byłabyś ubrana, gdybym cię spotkała w
        sklepie... możesz się nie wstydzić więcej smile)

        ja często do sklepu idę w kaloszach smile)
        • malgra Re: Domowe ubranie 06.05.08, 12:24
          ...,,doprawdy, byłoby mi ganc pomada, w co byłabyś ubrana, gdybym cię spotkała w
          sklepie... ''

          -no, ale sęk w tym,że mi by nie byłosmile
    • gagunia Re: Domowe ubranie 01.05.08, 17:53
      Dzinsy albo bojowki, dopasowana koszulka. W kazdej chwili moge kazdemu otworzyc
      drzwi i przyjac niespodziewanych gosci bez strachu, ze wygladam flejowato. A juz
      pomysl, zeby ubierac dres, bo mnie dziecko pobrudzi uwazam za smieszny. Jesli
      dzieko pobrudziloby mi jakiekolwiek ubranie- czy to dres czy koszulę, to
      ubrałabym cos czystego.

      Gdyby moj maz chodził w rozlazłych łachach po domu, to szybko zyskałby w moich
      oczach miano ciapy. Nie widze powodu, zeby narazac sie na to samo wink

    • 18_lipcowa1 Re: Domowe ubranie 01.05.08, 19:10
      nie umiem chodzic w wyjsciowym ubraniu w domu
      w dzinsach tez nie
      mam dresy,albo luzne bojowki i koszulke
      • anetuchap Re: Domowe ubranie 01.05.08, 20:36
        Ubieram się tak samo jak poza domem. Nie mam na myśli eleganckich
        garsonek czy spodni w kant,bo to na jakieś większe wyjścia.
        Na razie nie pracuję więc nie mam potrzeby ubierać się elegancko.
        Ubieram to,na co mam w danym dniu ochotę - jeansy,spódnicę czy luźną
        i wygodną sukienkę,dla mnie to są wygodne ciuchy.
        Dresów nie lubię i nie ubieram w ogóle,źle się w nich czuję,taka zaniedbana i
        niechlujna (moje prywatne odczucia).
        Choć podobam się mężowi we wszystkim (a najlepiej bez niczegosmile,to
        jednak są ubrania,w których wyglądam lepiej. Ja wyznaję zasadę,
        że "suknie zdobi człowieka". Poza tym jestem próżna i lubię ładnie wyglądać.
        • beniusia79 Re: Domowe ubranie 01.05.08, 21:50
          usmialam sie z tego dresu. trzeba cwiczyc to brzuszek nie bedzie
          wystawal nawet z gaci dresowych! smile po domu biegam w stroju
          bardziej luzniejszym, wygodnym. czasem musze sie kilka razy
          przebrac-np po obiedzie naszej dwulatki. na ogol sa to rzeczy z
          tych starszych, ale takie, w ktorych szybko mozna wyskoczyc do
          piwnicy czy otworzyc komus drzwi smile
      • rastalioness Re: Domowe ubranie 05.05.08, 16:23
        Dres jest ok, jesli nie jakis tam flejtuchowaty i rozciagniety
        oczywiscie, to w czym problem? Kiedys babeczki chodzily po domach w
        fartuchach lub podomkach i wcale nie przejmowaly sie niczyja opinia.
        Tez macie problemy....
    • mara_jade73 Re: Domowe ubranie 02.05.08, 13:49
      Nie mam tzw domowych ubrać. Zazwyczaj chodzę w dżinsach lub
      bojówkach oraz bluzce z krótkim rękawem. Czasami w letniej sukience.
    • jkk74 Re: Domowe ubranie 02.05.08, 13:58
      Noszę po domu ubrania tak zwane "na luzie", spodnie 3/4 i jakaś bawełniana
      bluzka, do tego białe skarpetki.
      Na tyle jest to przyzwoite, że jak ktoś wpada z nagła nie muszę się za siebie
      wstydzić.
    • agao_72 Re: Domowe ubranie 02.05.08, 14:09
      to ja się pochwalę. a co! ostatnio chodzę w moich hipisowskich
      dżinsach, w których latałam jak miałam 19 lat. takie sprane, obcięte
      przed kolanami portki. i cieszę się, że wskakuję w nie bez problemu -
      w moim wieku starczym.

      i w podkoszulku jakimś kolorowym. na bosaka.
    • gruszeczka_mal Re: Domowe ubranie 02.05.08, 14:42
      w domu ma mi być wygodnie,a wiadomo w dresie jest wygodnie.A dla męża we
      wszystkim wyglądam piękniewink
    • ibulka Re: Domowe ubranie 02.05.08, 15:04
      nie w dresie, ale w takich wygodnych, ukochanych dżinsach z łatką, i koszulce na
      ramiączkach.

      teraz jak w ciąży jestem to pomykam po domu w ogrodniczkach, też starych,
      ukochanych.
    • mathiola Re: Domowe ubranie 02.05.08, 15:10
      normalnie chodzę, w spodniach i koszulce.
      Dresy faktycznie rozleniwiają, maskują wzrosty tkanki tłuszczowej wink
      Lepiej panować nad sytuacją i nosić obcisłe ubranie, żeby
      kontrolować te swoje "wzrosty" i niwelować je na bieżąco smile
      W dresach (ładnych) dobrze wyglądają szczupłe dziewczyny.
      No ale znowu jak przez noszenie tych dresów stracą kontrolę nad
      swoją tkanką tłuszczową i przestają być szczupłe, automatycznie
      zaczynają źle wyglądają w dresach wink

      To lepiej jednak nie chodzić w dresach smile
    • mamaania7 Re: Domowe ubranie 02.05.08, 15:31
      Ja chodzę w dresie po domu bo lubie wygodesmile Brzuszki po ciąży
      robiłam ale skubany wcale nie ma ochoty zniknąćsmile I tak sobie go
      przykrywam większą koszulkąsmile
    • corkaswejmamy hehehe 02.05.08, 18:11
      Dobre. Chodze w dresie bo tak mi wygodniej. A brzuch mi nie zwisa bo z 15 kg
      niedowagi mam.
      • blanka_32 Re: hehehe 02.05.08, 18:35
        Ja chodze w dżinsach, bluzce z długim bądź z krótkim rękawkiem, i
        butach na małym obcasie.
        Kiedyś chodziłam w dresie, ale mnie cholernie wnerwiał
        • iwles Re: hehehe 05.05.08, 16:06


          prawie jak u moich znajomych, ale jeszcze musisz się podciągnąć smile

          O jakiejby porze do nich nie zajrzeć, ona - zawsze w białej bluzce koszulowej z
          kołnierzykiem, a on w garniturze i pod krawatem.
    • golarz.filip Re: Domowe ubranie 05.05.08, 16:00
      po domu chodzę w samych gaciach tzn. bokserkach
      • michal2708 Re: Domowe ubranie 06.05.08, 11:23
        ja też! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka