CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ???

10.09.03, 21:56
Właściwiie to jestem bardzo zła, a to dłatego że kiedy zostawią moje dziecko
u niej choć na 30 minut to gdy wracam to dziecko jest zawsze umorusane, aż
wstyt z nim gdzieś iść.Ja wiem że to tylko dziecko i się brudzi ale jak synek
zostaje z moją mamą to ona jakoś potrafi przebrać go w rzeczy które ma
naszykowane "na brudno" do zabawy czy go wytrze lub zmieni pieluchę gdy ma
mokro.Teściowa może myśli że się upierzę ?
Owszem upierzę ale nie zawsze dopierzę trudno takie są uroki dzieci .
Ale nieraz to szlak mnie trafia naprawdę kiedy go widzę takiego brudnego.
Kiedy jedziemy do teściów samochodem to jest jeszcze o.k. ale kiedy idzemy
pieszo to naprawę nieprzyjemnie mi jest wracać z dzieckiem bo zaraz mam
wrażenie że wszyscy się na mnie gapią i myślą sobie omnie najgorsze
że wyrodna, nawet dziecku ubranek nie upierze poprostu mi głupio.
a co wy o tym sądzicie może ja jestem przewrażliwiona?
    • dz_joanna Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 10.09.03, 22:04
      A nie możesz porozmawiać spokojnie z teściową, albo zabierać ze sobą ubranek do
      przebrania?
      • bujanna Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 10.09.03, 22:13
        Zawsze mam ze sobą gorsze ubranka ale nieraz dziecko zostaje naprawdę na krutko
        np. tak jak ostatnio dosłownie na 15 minut wracam a tu wszystko w czekoladzie.
    • madaso Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 10.09.03, 22:05
      Oj Ty chyba tej swojej teściowej to za bardzo nie lubisz?!
      ale coż tak już jest że zazwyczaj nie przepadamy za swoimi teściowymi.
      Ja mam swoją daleko bo w Poznaniu a mieszkam we Wrocławiu i widzimy się srednio
      4 razy w roku więc jest fajnie ale mieszkać bym z nią nie mogła z podobnych
      powodów które Ciebie denerwują. To kwestia innych przyzwyczajeń i nawyków i
      jeśli nie jest to nagminne to można to jakoś przeżyc ale jeśli zdarza się
      często (tak wnioskuję jest u Ciebie) to masz prawo być wściekła, najlepiej by
      bylo jakby Twój mąż powiedział swojej mamie, że Wam sie to nie podoba, ze
      szkoda ładnych ciuszków na "taplanine " w blocie itp. może taka dosadna uwaga
      odniesie jakiś skutak , a jak nie to ubieraj dziecko w najgorsze ciuszki jak
      idzie do teściowej a prze poworotem przebieraj może sama zauważy ze coś robiła
      nie tak
      Powodzenia i glowa do góry
      • magolcia Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 11.09.03, 11:11
        "Coś zrobiła nie tak"... - nie no dziewczyny trochę tolerancji i
        wyrozumiałości. Dziecko jest dzieckiem - moja czasami w przeciągu pół godziny
        tak się wychlasta, że muszę ja dwa razy przebrać. Przecież teściowa chyba nie
        robi na złość - specjalnie malucha nie smaruje czekoladą. A ubierać w robocze
        ubranko to jest dobra rada, ale na pewno nie dlatego, żeby "pokazać coś"
        teściowej, tylko po to, żeby mieć mniej roboty.
        Pozdrawiam
        Magda
      • magolcia Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 11.09.03, 11:18
        Aha, jedyny skutek jaki może przynieść taka dosadna uwaga "mamo nam się nie
        podoba, że dziecko ma wybrudzone odświętne ubranko" jest taki, że teściowa
        powie "Mam Was w nosie - zajmujcie się dzieckiem sami" - przynajmniej ja bym
        tak zareagowała...
        Magda
    • ania_rosa Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 10.09.03, 22:11
      A ja słyszałam, ze dzieci dzielą się na czyste i szczęsliwe...
      pozdrowienia
      Rosa
      • bujanna Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 10.09.03, 22:17
        nie jestem mamą która nie pozwala się brudzić swojemu dziecku wiem że to
        normalną ale teściowa podczas karmienia oogła by mu zalożyć śliniaczek, lub
        zdjąć koszulkę
      • adasari Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 10.09.03, 22:20
        Tak,jesteś przewrażliwiona.
        Poza tym niewdzięczna.
        I małostkowa.
        Wszyscy tylko patrzą,czy Twoje dziecko ma poplamione ubranie,czy nie.smile)

        Tylko takich problemów z teściową (i nie tylko) nam wszystkim życzę.

        • mamaadama4 Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 10.09.03, 23:33
          Wiesz, czepiasz się. jeżeli ci sposób zajmowania sie dzieckiem przez teściową
          nie odpowiada to jej o to nie proś. ja rozumiem gdybys była zła, że dziecko
          napycha czekoladą. Ale jakoś to ci nie przeszkadza, natomiast pobrudzone
          ubranie jak najbardziej. A juz ściąganie koszulki to jedzenia to jakis absurd.
          To co? Miałaby je na golasa karmić? Kobieto, czy ty myslisz, że ludzie nic
          innego nie robia tylko gapią się na ciebie na ulicy i zastanawiają sie nad
          przyczynami brudnej koszulki u twojego dziecka?
          I jeszcze do tego te duże litery, jakby problem przynajmniej rangi wojny w
          Iraku był.
          danka
    • wieczna-gosia Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 11.09.03, 07:14
      bujanna napisała:

      .Teściowa może myśli że się upierzę ?
      może ja jestem przewrażliwiona?

      Moja tesciowa nigdy nie pierze wink
      Jakby sie przy opiece nad dziecmi zaczela zastanawiac czy dziecko czyste czy
      brudne to osobiscie bym ja skrzyczalawink
      Ale ja nie rozumiem dlaczego przed wyjscie nie umyjesz dziecka lub dlaczego po
      prostu nie zalozysz dziecku gorszych ubranek od razu tylko nosissz na
      zmiane wink Nos na zmiene czyste- przed wyjsciem od tesciowej zmienisz i
      uratujesz zmysl estetyczny obcych osob wink)
    • mamaelfika Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 11.09.03, 09:45
      mysle ze jestes baaaaaardzo przewrazliwona, powinnas sie cieszyc w ogole
      zainteresowaniem babci wnuczkiem(czy wnuczka?...)przeciez to tylko ubranie..
      zycze wiekszego dystansu do sprawy
      pozdrawiam
    • magolcia Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 11.09.03, 11:05
      Skoro odwiedzasz teściową z nastawieniem, że będziesz gdzieś wychodzić i nie
      będziesz miała kontroli nad stanem czystości ubranek swojego dziecka, to po
      prostu przed wyjściem sama przebierz je w ubranko robocze. Nie widzę za bardzo
      problemu. A na pewno nie powinnaś być na teściową zła - przecież w jakiś sposób
      Ci pomaga zostając z pociechą.
      Pozdrawiam
      Magda
    • domali Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 11.09.03, 11:32
      Ja robię tak, że jeżeli gdzieś idę i wiem, że będzie jedzenie/picie/zabawa (no
      może poza restauracją, ale tam nie chadzam...), to biorę Wiktorowi
      ubranko "domowe" i go przebieram. I "wyjściowe" jest czyste wink
      A poza tym, po co się przejmować spojrzeniami innych ludzi? Ile to razy
      wracałam ze spaceru z Wiktorem uświnionym jedzeniem/piciem czy po "kąpieli" w
      kałuży...
      Przecież to dziecko i normalne, że się brudzi...
      I ciesz się, że masz z kim dziecko zostawić wink)) Ja wszędzie muszę smoka brać
      ze sobą.
    • anna.michal Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 11.09.03, 16:58
      Chyba jesteś przewrażliwiona. Jeżeli już mogłabyś być zła to raczej z faktu
      karmienia dziecka czekoladą, niż z tego że się ubrudziło.

      Ja pogodziłam się z faktem, że jeszcze kilka następnych lat Michaś będzie się
      brudził zabawą, jedzeniem. Jest to nieodłączna cecha dzieciństwa.
      Nie przejmuję się tym co ludzie powiedzą - każdy niech pilnuje swojego nosa.
      Po spacerach wracamy brudni (ja również) i mi to nie przeszkadza. Do
      piaskownicy mam przeznaczone ubranka, które się dobrze piorą i takie, które już
      są podniszczone. Gdy Michałkowi wychodziły ząbki, ślinił się okrutnie, później
      pływał w piachu, w efekcie miał pod brodą piaskowy śliniak. Ale przecież nie
      zabrionie mu zabawy. I w domu też wystarczy pięć minut by się wysmarował.
      Ostatnio popularne jest otwieranie niekapka lub wypluwanie soczku z buzi.

      Zawsze możesz wziąć rzeczy na przebranie. A do prania jest pralka, proszki,
      odplamiacze, wybielacze. I przeważnie nie ma problemu.

      Pozdrawiam

      Ania
    • nariolla Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 12.09.03, 00:42
      Wiesz co,Ty też kiedyś tą teściową będziesz,będziesz się cieszyła obecnością
      wnuka,czy umartwiała stanem jego ubranek?W końcu po to są ubranka,żeby je
      prać,zmieniać,żeby były brudne czasem,bo wtedy dziecko jakby szczęśliwsze
      było.Jak widzę na ulicy umorusanego brzdąca,przeważnie właśnie na szczęśliwego
      wygląda i nigdy przez myśl nie przeszłoby mi,żejego matka wyrodną jest-
      przeciwnie.
    • marta_s24 Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 12.09.03, 09:16
      Mój Michał jak pojedzie do dziadzków to też czysty nie wraca, ale ja nie widzę
      w tym żadnego problemu, poprostu zakładam mu gorsze ubranka i bire stos na
      zmianę. Dla mnie ważniejsze jest to że dziecko uwielbia do nich jeździć,
      uwielbia grzebać z dziadkiem w garażu, uwielbia babci pomagać w robieniu
      ciasta. Jak dziecko dorośnie to będzie miało wspaniałe wspomnienia z
      dzieciństwa, a o brudnych ubraniach napewno zapomni. Pozwól dziecku cieszyć
      się dzieciństwem bo jak dorośnie to juz nie będzie mógł sie usmarować
      czekoladą a przecież to taka fajna zabawa.
      życzę powodzenia i większej tolerancji.
    • annaz_wawa Re: CZY POWINNAM BYĆ ZŁA NA TEŚCIOWĄ??? 12.09.03, 09:59
      mam propozycje jak będziesz wychodzic z dzieckiem od teściowej to je po prostu
      przebierz w czyste rzeczy, ja zawsze noszę przy sobie jakieś ciuszki na zmiane
      dla małej a czasem jak jedziemy na miasto lub do parku to i dla starszego syna
      (7 lat) biorę jakąś bluzke na zmiane bo dziecko zawsze ma jakieś wpadki i
      potem faktycznie głupio iść z takim moruskiem.A co do twojej teściowej to po
      prostu są czasmi tacy ludzie,którzy nie potrafią utrzymać czystości i to nie
      jest dla nich ważne. Dlatego dla własnego spokoju zabieraj zawsze coś na
      zmianę dla swojej pociechy i jak będziesz wychodzić od teściowej to po prostu
      załóż dziecku czyste rzeczy.
      Pozdrawiam annaz_wawa
Pełna wersja