18_lipcowa1 w UK widzialam dzieciaka, zapytalam ile ma lat. 15.05.08, 19:40 a on ze 9, brat mial 7 i tez ssal smoczka niedorozwoje. Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu smoczek 15.05.08, 19:59 Obrzydliwy to jest smoczek (moja córka mawiała na niego "mociuś") mojej starszej córki. Zasypiała z nim do końca trzeciego roku. W przedszkolu nie potrzebowała do usypiania, w domu - bez mociusia horror! A mamusia wyrodna powiedziała tak: "OK, ssij, ale nowego nie kupię". Nie kupiłam. Po kawałku co jakiś czas guma zaczęła odpadać, aż przyszła kostucha po mociusia - odpadł ostatni kawałek gumy. Jakaż była rozpacz niewieścia! Od tej pory zero zapotrzebowania na smoczek, a mociuś ostał się relikwią w jej szufladzie Odpowiedz Link Zgłoś
alexkieszek Deela i inne nie leniwe 15.05.08, 20:20 jak jesteście takie mądre i wspaniałe to zapytajcie matki, które noszą w chustach, na rękach, matki dzieci które mają kolki i płaczą godzinami, czy matki wrażliwych dzieci dlaczego są takie leniwe i dają dziecku smoki... więcej wrażliwości i zrozumienia dla innych... każdy człowiek jest inny już od poczęcia, każdy ma inne potrzeby... a i rodzice też mają swoje i czasem smok pomaga... nie mówię o przypadkach gdy jest lekarstwem na wszystko... A Ty Deelo jak taka odważna jesteś to czemu nie zapytałaś mamy czemu dziecko jeszcze smokuje??? Bo przyczyna być musi... a może faktycznie mama nie widzi problemu (tak jak większość rodziców dzieci które mają wadę wymowy) bo się przyzwyczaiła i zamiast obsmarowywać takie mamy od leniwych zwróciłabyś jej uwagę, że coś nie tak... na to odwagi już brakuje co? mnie jak coś bardzo drażni to pytam, rozmawiam... czasem coś skrytykuje są to dwie rzeczy: przegrzewanie dzieci (temp jak dziś i śpiwór) i karmienie drożdżówkami i pączkami, żeby było cicho (a to najczęściej babcie)... cała reszta to sprawa rodziców... zresztą jak wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Deela i inne nie leniwe 15.05.08, 20:27 > A Ty Deelo jak taka odważna jesteś to czemu nie zapytałaś mamy czemu dziecko > jeszcze smokuje??? Bo przyczyna być musi... a może faktycznie mama nie widzi > problemu (tak jak większość rodziców dzieci które mają wadę wymowy) bo się > przyzwyczaiła i zamiast obsmarowywać takie mamy od leniwych zwróciłabyś jej > uwagę, że coś nie tak... (....) > na to odwagi już brakuje co? bo nie mam zwyczaju wpitalac sie w czyjes sprawy bo mnie to gie obchodzi czemu taki duzy i na oko sprawny fizyczno-intelektualnie dzieciak ma smoka bo mam prawo do wlasnych odczuc ktore sa takie ze WG MNIE jest to ohydny widok i to nie jest kwestia odwagi (odwazna to ja jestem jak trzeba katowanemu pasem dziecku pomoc poprzez tel na policje, a nie przez zwracanie uwagi ludziom ze moze juuz czas najwyzszy odsmokowac dziecko) tylko mojego podejscia do zycia :o mylisz pojecia..... > mnie jak coś bardzo drażni to pytam, rozmawiam... czasem coś skrytykuje są to > dwie rzeczy: przegrzewanie dzieci (temp jak dziś i śpiwór) i karmienie > drożdżówkami i pączkami, żeby było cicho (a to najczęściej babcie)... to jestes chamska wtykajaca nos w nie swoje sprawy babsko..... i ty uwazasz ze to kwestia twojej odwagi? przeciez to chamstwo, drobnomieszczanstwo, wscibstwo, medrkowanie i ogolnie lepiej zebys na mnie na ulicy ze swoimi uwagami nie trafila bo by ci w piety poszlo :F Odpowiedz Link Zgłoś
alexkieszek Re: Deela i inne nie leniwe 15.05.08, 21:07 no tak jestem chamka i drobnomieszczanka a Ty wielce kulturalna mnie obrażasz... brawo ja nie mówię o chamskim i bezczelnym zwracaniu uwagi ale o rozmowie z mamą która jest chętna... a to da się wyczuć... a sama wiem po sobie jaka byłam zagubiona na początku, jak się bałam że mały zmarznie i popełniałam dużo błędów... ale spotkałam na swojej drodze mądre mamy, które pogadały i teraz czasem wymieniamy się poglądami... szkoda słów na Twoje obrażanie mnie... zapomniałam, ze to w Twoim stylu Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Deela i inne nie leniwe 15.05.08, 21:14 > no tak jestem chamka i drobnomieszczanka a Ty wielce kulturalna mnie obrażasz.. no nie ma to jak sie odniesc do meritum wypowiedzi > ja nie mówię o chamskim i bezczelnym zwracaniu uwagi ale o rozmowie z mamą któr > a > jest chętna... a to da się wyczuć... a sama wiem po sobie jaka byłam zagubiona > na początku, jak się bałam że mały zmarznie i popełniałam dużo błędów... ale > spotkałam na swojej drodze mądre mamy, które pogadały i teraz czasem wymieniamy > się poglądami... aha, dla mnie to zadna roznica - wscibstwo to wscibstwo PS nie jestem mila i kulruralna, jestem chamska ale w innych rewirach Odpowiedz Link Zgłoś
karawana123 Re: Deela i inne nie leniwe 15.05.08, 21:08 alexkieszek napisała: > > na to odwagi już brakuje co? > > mnie jak coś bardzo drażni to pytam, rozmawiam... czasem coś skrytykuje są to > dwie rzeczy: przegrzewanie dzieci (temp jak dziś i śpiwór) i karmienie > drożdżówkami i pączkami, żeby było cicho (a to najczęściej babcie)... cała > reszta to sprawa rodziców... > > zresztą jak wszystko To jest odwaga? Raczej chamstwo i prostactwo. Przegrzewanie to pojęcie szerokie. Jednemu dziecku może być zimno, innemu ciepło przy takiej samej temperaturze powietrza. Ale oczywiście ma być ubrane tak jak Twoje, bo inaczej podejdziesz i zrobisz prostacki wykład na temat przegrzewania. Jak babcia daje dziecku drożdżówkę to popełnia zbrodnie stulecia i oczywiście chce zamknąć dziecku buzie. A może nie miała zamiaru wracać do domu i kupiła ją dziecku na drugie śniadanie. No głupia po prostu, po opiekę społeczną zadzwoń. Jakbyś do mnie otworzyła buzię ze swoimi mądrościami to, uwierz mi, byłby to Twój ostatni komentarz w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Deela i inne nie leniwe 15.05.08, 21:13 > Jakbyś do mnie otworzyła buzię ze swoimi mądrościami to, uwierz mi, > byłby to Twój ostatni komentarz w życiu. )) aż się musiałam uśmiechnąć Odpowiedz Link Zgłoś
karawana123 Re: Deela i inne nie leniwe 15.05.08, 21:18 syriana napisała: > > > )) > aż się musiałam uśmiechnąć Przynajmniej komuś humor poprawiłam > Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Deela i inne nie leniwe 15.05.08, 21:26 a i owszem, ale jakim kosztem.. Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Deela i inne nie leniwe 15.05.08, 21:15 Mnie tam zastanawia, dlaczego w watku nt. smoczka pojawiaja sie od razu odniesienia do wspanialosci Irlandii czy Wlk. Brytanii? Ze niby tam raj, bo ludzie maja siebie w nosie? Ja tam z historii dziesiatek swoich znajomych, stwierdzam, ze to kraje zacofane i ograniczone w swojej mentalnosci - generalizuje? Pewnie, podobnie jak matki, ktore powyzej stwierdzily "ot polska mentalnosc" A dzieci w wieku 3-4 lat faktycznie powinny miec buzie zajeta czyms innym niz smoczek i czy to jest zbrodnia, ze ktos tak uwaza? Przeciez autorka nie naplula na tego dzieciaka. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Deela i inne nie leniwe 15.05.08, 21:18 to normalne... w innych cuuuudnych krajach to dopiero cos, a kazdy watek i tak konczy sie mniej wiecej tak forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=72938726&a=72938726 Odpowiedz Link Zgłoś
dorianne.gray Zgadzam się 15.05.08, 23:24 Też mnie cofa, wyobrażam sobie siebie z takim kawałkiem mokrej gumki w zębach non stop i... bleeeeeeee... Odpowiedz Link Zgłoś
sheer.chance Re: Zgadzam się 16.05.08, 00:04 No to musi ci byc ciezko. Nie takie rzeczy dorosli w buziach trzymaja... Odpowiedz Link Zgłoś
dorianne.gray Re: Zgadzam się 16.05.08, 00:11 Nie wiem jak Ty, ale ja trzymam bez gumki... Odpowiedz Link Zgłoś
sheer.chance Re: Zgadzam się 16.05.08, 00:14 Ja sie nie przywiazuje do zadnej konwencji W koncu po cos wymyslono rozne smaki... Odpowiedz Link Zgłoś
dorianne.gray Re: Zgadzam się 16.05.08, 00:24 Jako fanka slow food preferuję smaki naturalne, syntetyki mnie nie jarają... Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Zgadzam się 16.05.08, 00:37 kniaahahahahaha DDDD ostatnie cztery posty mnie ucieszyły niesamowicie ot, taki miły i zabawny akcent na koniec dnia dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
mary_boo Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 16.05.08, 07:51 mnie też widok dziecka ze smoczkiem nie zachwyca, a widok mojego dziecka wręcz przeraża (całe szczęście, że widuję ją w takim enturażu raz dziennie, wieczorem przed spaniem), ale żeby zaraz ohyda??? Dużo bardziej obrzydza mnie widok dorosłego, a zwłaszcza kobiety, z petem wiszącym przy twarzy Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 16.05.08, 09:50 He, he, czteroletnia corka mojej kuzynki doi smoka, śpi w pampersie, a mleczko-tylko z butelki. Wyobrażam sobie ten dramat, gdy będą małej wreszcie zabierać smoka. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-kingusia30 Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 02.07.08, 15:34 dlaczego dramat,moja Ola w sierpniu skończy pięć latek,nadal do spania daje jej pieluche i smoczka,nie widze w tym tragedii,sama sie odzwyczai.. Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 02.07.08, 19:06 Pewnie, że się odzwyczai, za rok, dwa, pięć, a może dopiero gdy za mąż wyjdzie. Nie ma co dziecka stresować, przecież to wciąż taki maleńki maluszek. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 02.07.08, 19:21 taaa niemowlaczek dla mnie zdrowy pieciolatek z pielucha to nieudolnosc wychowawcza Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 02.07.08, 19:24 Toż ja tak z ironią napisałam Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 02.07.08, 19:31 A dla mnie obrzydliwe jest wścibstwo, hipokryzja, plotkarstwo, wściubianie nocha w nie swoje sprawy Nawet bardziej niż czterolatek ciągnący cycka lub smoczka, lub czterolatek z pieluchą itp. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 02.07.08, 20:46 a jednak w tej z gruntu ohydnej dyskusji wzielas udzial <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 03.07.08, 09:44 A co zrobić z dziećmi, które nie doją smoczka, tylko paluchy? Obciąć, bo to ohydnie wygląda? Mam w rodzinie siedmiolatkę, która przy zasypianiu, przy bajce, jak się zamyśli, zawstydzi, znudzi ssie palec. I co? Deela, Erin, macie jakieś propozycje? Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 03.07.08, 13:34 No, a gdyby pięcio lub siedmioletnie dziecko, zamiast smoczka, do zasypiania potrzebowało pierś matki, to też by było takie naturalne? Też należałoby czekać, aż samo przestanie? W sumie co za różnica, czy trzyma w buzi palec, smoka, czy pierś. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 03.07.08, 13:43 andaba napisała: > A co zrobić z dziećmi, które nie doją smoczka, tylko paluchy? Obciąć, bo to ohy > dnie wygląda? Mam w rodzinie siedmiolatkę, która przy zasypianiu, przy bajce, j > ak się zamyśli, zawstydzi, znudzi ssie palec. I co? Deela, Erin, macie jakieś p > ropozycje? Moja półtoraroczna ssała palec, zęby się powykrzywiały, więc zastosowałam trochę drastyczny sposób, polecony przez pediatrę: smarowałam paluchy takim "lakierem" (tak naprawdę to jest płyn) dla dzieci, które obgryzają paznokcie, "Gorzki paluszek" to się nazywa Dwa tygodnie i było po problemie, fakt, w tym okresie trzeba dzieciaka 5 x więcej przytulać i zajmować się nim, z siedmiolatką pewnie podobnie- ale lepiej niech zastosują każdy środek, bo siedmiolatka zaczyna już mieć zęby stałe i będzie miała przodozgryz albo zgryz otwarty Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 03.07.08, 15:18 ledzeppelin3 napisała: > Moja półtoraroczna ssała palec, zęby się powykrzywiały, więc > zastosowałam trochę drastyczny sposób, polecony przez pediatrę: > smarowałam paluchy takim "lakierem" (tak naprawdę to jest płyn) dla > dzieci, które obgryzają paznokcie, "Gorzki paluszek" to się nazywa > Dwa tygodnie i było po problemie Akurat. "Gorzki paluszek" nie pomaga ani na skończenie ssania, ani ogryzania paznokci. Widać masz dziecko o wrażliwym smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 04.07.08, 10:18 Ssanie palca przerabiałam w rodzinie. Tylko ze jest ono zazwyczaj skutkiem 'przetrzymanego' odruchu ssania, ktory w pewnym wieku sam zanika, chyba, ze sie dlugo karmi piersia/daje dziecku butle/smoczka. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 03.07.08, 13:36 A gdzie napisałam, że ta dyskusja jest obrzydliwa? Nie bierz tak wszystkiego do siebie, to generuje różne nerwice Odpowiedz Link Zgłoś
igusiak Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 03.07.08, 13:58 zgadzam sie-ten widok jest przeobrzydliwy...tak,jakby to dziecko było upośledzone w jakiś ohydny sposób.... nie mówiac o tym,że smok to podróba cyca, a myśl o czterolatku ciągbnącym cyca jest równie ohydna... Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 03.07.08, 13:59 Zapraszam do Szwajcarii, tu nawet 5-latki w przedszkolu smoki miewaja i nie jest to rzadki widok. Mozna sie przyzwyczaic Odpowiedz Link Zgłoś
mim288 Re: duże dzieci ze smoczkiem są obrzydliwe 04.07.08, 09:35 Dla mnie widok dziecka (dużego np. 4 lata) ze zmokiem jest ambiwalentny, w wielu krajach jest to zresztą widok częsty. Nie widze powodu kruszyć kopii o smoka - nigdy nie spotkałam sie z przypadkiem, żeby ktoś do dorosłości ze zmoka, czy z pieluch nie wyrósł, więc po prostu "samo przejdzie". Nie mam takich poglądów żeby siebie podbudować - moje dzieci nigdy smoka nie chciały, więc nie musiałam odzwyczajać. W Polsce w ogóle jest duży trend do "organizowania życia" dzieci - "odsmokowania", "odpieluchowania" możliwie wcześnie, stałych godzin drzemek, posiłków, kapieli i czego tam jeszcze można. Zauważyłam, że w krajach, gdzie model rodziny nieco większej (np 3- 4 dzieci) jest bardziej popularny "luźne podejście" do rozmaitych kwestoo jest częstsze. Odpowiedz Link Zgłoś