warszawianka2 15.09.03, 14:57 Chcialabym zapytać się Was czy jesteście zadowolone ze swoich rodzin (szczególnie tych dobranych) Czy rodzeństwo żony lub męża i cała ta reszta Wam odpowiada, łącznie z teściami (hihihiih) dziekuję Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aniaop Re: Rodziny się nie wybiera 15.09.03, 15:01 Stanowczo nie odpowiada. Ale najgorzej jest z zona brata meza, ale ona to tak "podwojnie" przeciez "dobrana". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
odalie Re: Rodziny się nie wybiera 15.09.03, 15:12 Hej! Żadna rodzina to nie monolit. Sama się przyłapuję na tym, że używam często sformuowania "rodzina faceta", a to bzdura jakaś. Zwłaszcza, że teście są po rozwodzie, a i w poprzednich pokoleniach było trochę rekombinacji. I wśród moich, i wśród jego krewnych są _bardzo_ _różni_ ludzie. Niektórych z nich wolimy obecnie unikać. Mimo wysiłków włożonych przeze mnie i mojego faceta w zaprzyjaźnienie się, czy nawet chociażby w ułożenie dobrych stosunków, to się z niektórymi osobami z jego rodziny nie powiodło, jest nawet gorzej niż było w wyjatkowo złych momentach. Chociaż właściwie nie mogę powiedzieć, że ci ludzie mi nie odpowiadają - natomiast bardzo mi nie odpowiada ich zachowanie - jeśli kiedyś je zmienią, szansa na polubienie ich nadal jest A są też takie osoby (np. siostra czy babki męża) które odpłaciły nam przyjaźnią na przyjaźń i z którymi się lubimy (chociaż np. z jedną z babć na początku był ostry konflikt - ale jak widać, przy _wzajemnej_ współpracy można się dogadać). Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia_m Re: Rodziny się nie wybiera 15.09.03, 15:29 Ja "trafiłam" rewelacyjnie!!! Nie uwierzycie, ale mam super teściową (teść nie żyje), szwagierkę i szwagra. Nawet jak są drobne konflikty między mną a mężem to oni zawsze stoją po mojej stronie (bo dobrze go znają hihihi )) I wcale nie drażni mnie to, że szwagierka głośno, dużo i zbyt szczerze mówi (może dlatego, że jestem jej przeciwieństwem), że szwagier jest "monarchą" tej rodziny i zawsze ma "rację". Na niedzielnym cieście u teściowej zawsze wybuchają salwy śmiechu, choć parę razy latały gromy i trzaskano drzwiami - za tydzień znów wszyscy w komplecie i chichrają (jak się to pisze) się do rozpuku. Moja rodzina jest spokojniejsza, ale też spoko - mąż nie narzeka. Zawsze możemy liczyc na ich pomoc, choć w dalszych rodzinach i mojej i męza zdarzają sie dziwadła, lovelasy i obrażalskie ciotki Pozdrawiam Zabcia Odpowiedz Link Zgłoś
robszym Re: Rodziny się nie wybiera 15.09.03, 21:01 Oj! Ten temat jest dla mnie... Nie potrafię zaakceptować dziewczyny(a wkrótce chyba żony) brata mojego męża. Ta niechęć wzięła się stąd, że gdy my braliśmy ślub i żyliśmy przygotowaniami do wesela, to ona wszystko komentowała w stylu, "żona wyprowadzana przez męża na spacer", mąż na łańcuchu, wolny związek jest cool, itp. Domyślałam się, że to po to, by ukryć własne pragnienia o ślubie, ale to zostało we mnie tak głęboko, że nie umiem jej tego darować. A reszta rodziny jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
p_swiat Re: Rodziny się nie wybiera 15.09.03, 21:05 Siostra mojego męża to wspaniała osoba, jest zakochana w naszej córeczce i fajnie nam się gada, a co do tesciów - teść to spokojny serdeczny człowiek okazujący mi wiele serca, a tesciowa oj duzo by pisac ogólnie nie przepadam za nią toleruje ją bo jest matką mojego męża Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka2 Re: Rodziny się nie wybiera 16.09.03, 08:56 Już myślałam, że jestem samotna. Jak pomyslę o żonie mojego brata aż mi się flaki wywracają..... pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia_m Re: Rodziny się nie wybiera 16.09.03, 15:18 O mojej bratowej pisałam w wątku "rozdarte serduszko", na szczęście już nią nie jest, więc nie zaliczam jej do rodziny Wierz mi Twoja jest napewno lepsza Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamadwojga Re: Rodziny się nie wybiera 16.09.03, 09:11 Ja miałam szczęście i rodzina męża jest fantastyczna!!! Bardzo lubię też jego siostrę i jej męża. A teściowa - rewelacja. Takiej teściowej ze śwecą szukać. Teść mnie bardzo lubi i docenia, zawsze sobie piszemy głupie maile i wysyłamy śmieszne SMS-y. Jest naprawdę fajnie. A Wigilia w gronie rodzinnym męża jest 100 razy fajniejsza niż u moich rodziców. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazdka19 Re: Rodziny się nie wybiera 16.09.03, 10:35 a u mnie w tym całym kotle nieporozumien z tesciami jedyną osobą do której jako tako nic nie mam jest siostra mojego meża i jej mąż.Owszem czasem mnie wnerwia swoim mądrzeniem sie ale i tak z nich wszystkich jest chyba najbardziej oki choć moj mąz twierdzi ze jest taka sama jak moja tesciowa.A szwagra mam po prostu ekstra.Do tego dochodzi jeszce cioteczna siostra mojego męża za która wprost przepadam ale to juz jakby plan dalszy. Odpowiedz Link Zgłoś
maga102 Re: Rodziny się nie wybiera 16.09.03, 10:47 A mój brat ma 25 lat, nie ma żony, ani dziewczyny. Zamiast tego siedzi całe dnie przed komputerem. Chciałabym mieć kogo nie lubić.......... Odpowiedz Link Zgłoś
odalie Re: Rodziny się nie wybiera 16.09.03, 14:37 Słuchaj, mój to ma 40 lat i całe dnie siedzi przed komputerem, jak nie w pracy to w domu, i też z rozrzewnieniem wspominam czasy, gdy studiował i gdy denerwowały mnie jego panny... Moje dziecko nawet już czyniło pewne kroki w celu ożenienia go - a tak, żeby mieć maleńkiego kuzyna albo kuzyneczkę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka2 Re: Rodziny się nie wybiera 16.09.03, 12:13 A właśnie dzwonił braciszek, czy odwiedzę ich w weekend, oczywiście oni na imprezę a ja z małym. Zgadzam się tylko dla niego no i dla Filipka, w końcu to mój chrześniak- i jest taki kochaniutki. Odpowiedz Link Zgłoś
jagasz Re: Rodziny się nie wybiera 16.09.03, 12:34 O moich teściach mogłabym napisać poemat. Negatywny. Ale już mi się poprostu nie chce na ten temat ani myśleć ani pisać. Powiem krótko. Ja nie lubię ich. A oni przypuszczam nie lubią mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaizyimoniki Re: Rodziny się nie wybiera 16.09.03, 13:16 jagasz napisała: > O moich teściach mogłabym napisać poemat. Negatywny. > Ale już mi się poprostu nie chce na ten temat ani myśleć ani pisać. > Powiem krótko. Ja nie lubię ich. A oni przypuszczam nie lubią mnie. O ludzie, skąd ja to znam?... Mam to samo. Moja teściowa w przypływie matczynych uczuć zapytała mnie, dlaczego ja jej syna zabrałam... Zaznaczam, że mąż nie jest jedynakiem. Co więcej, brat męża po przejściach z moją teściową (swoją matką) wyprowadził się 200 km od niej... Mój brat nie ma żony, nie ma nawet tzw. przyjaciółki. Ma 24 lata. Jak miał ok. 21 to stwierdził, że ożeni się nie wcześniej jak gdy będzie mniej więcej w tym wieku, co mój mąż kiedy żenił się ze mną. Teraz stwierdził, że jednak zaczeka, tak do 30-tki co najmniej... W ogóle to relacje między mną a moim bratem od czasu kiedy nie mieszkam z rodzicami, a tym samym z nim, są naprawdę rewelacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: Rodziny się nie wybiera 16.09.03, 13:14 No to ja mam ten sam problem co robszym - przyszła szwagierka - książkę mogę napisac i pewnie też byście się troche pośmiały z ludzkiej głupoty. Niestety jestem w tej sytuacji, że oni za niecałe 2 tygodnie ślubują.... Odpowiedz Link Zgłoś
basiurek1 Re: Rodziny się nie wybiera 17.09.03, 13:16 Hej kobitki Dziwię się Wam, że tak innych oskarżacie a moze by tak zacząć od siebie? Ja kiedyś byłam w podobnej sytuacji, obwiniałam moją szwagierkę. Teraz mogę się przyznać, że wiele rzeczy jej zazdrościłam i dlatego tak sie zachowywałam. Najłatwiej jest oskarżać innych a na siebie nie patrzeć. Ja się ze szwagierką zaprzyjaźniłam i się bardzo z tego powodu cieszę. Jest bardzo miła osobą Przyznaję, że to ja bylam to "złą" przez głupią zazdrość Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka2 Re: Rodziny się nie wybiera 16.09.03, 14:00 Niestety zycie jest takie jakie jest i rodzina też,..., niestety. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka2 Re: Rodziny się nie wybiera 17.09.03, 08:37 A ja jeszcze dodam!!!!! Po prostu juz nie wytrzymuję, jak wczoraj przyszli myślałm, że dostanę białej goraczki jak ja zobaczyłam. Niestety u mnie to juz fakt, że ja muszę do końca życia znosić. Może macie jakiś przepis na to aby pokazać jej gdzie raki zimują, itp. A przede wszystkim na to żeby mnie tak z równowagi nie wyprowadzała. Z góry dzia pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_70 Re: Rodziny się nie wybiera 18.09.03, 09:21 Ja nie jestem zadowolona najbardziej z brata, ale co tam. Szwagierke mam luks, kiedyś myślałm, że to ona jest winna naszym sprzeczkom, okazało się ,że to brat jest prowodorem wszystkiego. Ja mam problem z teściami- a w ogole to ktoś z nimi wytrzymuje??????? Odpowiedz Link Zgłoś
annal-k1 Re: Rodziny się nie wybiera 30.09.03, 11:08 Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że nie cierpię rodziców swojego męża. Ojciec - pijaczyna. Teściowa - jej mniemanie o sobie wyprzedza ją o kilometr. Żonę brata mojego męża - o 2 km. Brat męża - spokojny facet, który nie ma nic do powiedzenia. Chociaż na początku miałam bardzo dobre chęci, to z każdym spotkaniem moja niechęć do nich rosła. A teściowa nazywana przeze mnie kobrą jest nie do zniesienia. Była bardzo obrażona kiedy zwróciłam jej uwagę będąc w 7 m-cu ciąży, żeby nie paliła przy mnie papierosów. A w czasie Świąt wielkanocnych stwierdziła, że jestem złą matką i źle wychowuję swoje dziecko, ponieważ nie pozwalam palić papierosów przy mojej wtedy sześciomiesięcznej córeczce(!). Nie mam nic do powiedzenia na temat jej głupoty. Nie rozmawiam. Nie spotykam się. Omijam z daleka. Po prostu jedyny powód do kłótni z moim mężem, który uważa, że powinniśmy się spotykać z jego matką. Dla mnie niestety spotkanie (obojętnie kiedy by się nie odbywało) z jego pijanym i bełkoczącym ojcem i krytykującyą wszystko matką jest nie do zniesienia. Proszę poradźcie coś. Ania mama Zosi Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka2 Re: Rodziny się nie wybiera 30.09.03, 13:49 Współczuję Ci... bardzo! Bo to jest rzeczywiście prawdziwy proble, Ale pamiętaj najważniejsi jesteście Wy i Wasze uczucie a inni niech wam go zazdroszczą i ciesz sie tym a nie rodziną męża taka czy owaka olej to!!!!1 ja powoli tak robie Odpowiedz Link Zgłoś