nisar
11.06.08, 14:49
czytam te gazetowe fora dzieckowe.
Noż kurna, wyjątkowy zbiór matek tu się udziela. Wszystkie jak jeden
mąż cudownie wyrozumiałe dla dzieci, niewtrącające się, pozwalające
na prawie wszystko "bo dziecko samo się musi nauczyć" itepe itede.
- nie chce jeść nic poza dwiema potrawami? gotuj te dwie rzeczy trzy
razy dziennie, CO CI TO SZKODZI?
- chce malować farbami na środku przedpokoju i histeryzuje jak nie
chcesz się na to zgodzić? Jak raz poprzeskakujesz przez stanowisko
malarskie TO NIC CI NIE BĘDZIE.
- będzie chciało się związać z dziewczyną, która była prostytutką
lub chłopakiem eks-narkomanem? To jego/jej życie NIE WTRĄCAJ SIĘ.
- nie chce nosić czapki w pełnym słońcu? Jak parę razy zachoruje, to
zrozumie SAMO SIĘ MUSI NAUCZYĆ (jakim kosztem, nieważne)
- wrzeszczy jak opętane o byle co, TO TYLKO DZIECKO, MA PRAWO a
reszta społeczeństwa niech słucha, NIC IM NIE BĘDZIE.
Długo by tak można, oj długo.
Już teraz rozumiem, skąd taka masa rozwydrzonych bachorów w tym
kraju. Jasne, skoro NICZEGO im się nie zabrania ani nie narzuca,
nawet rzeczy w stu procentach niezdrowych czy nierozsądnych.
Najważniejsze, by było miło i by kupić sobie na dany moment chwilę
spokoju.
Ballada o Januszku rulez.