Dodaj do ulubionych

mam depresję, mąż nie chce juz dzieci

17.06.08, 11:49
mam fajną dwójeczkę dzieci. Niestety mam straszny konflikt z mężem.
Nasze małżenstwo zaczęło się sypać, ponieważ mąz nie chce
kategorycznie juz więcej dzieci. Ja widzę swoje szczęście rodzinne w
modelu 2+3. czuje, że popadam w straszna depresję, mąz skreślił
wszystkie moje marzenia. Nie widzę kompletnie wyjscia z tej
sytuacji. Nie zostawię faceta, bo pozbawię ojca dzieci, nie "wpadnę"
z innym gościem, bo nie umiałabym okłamać mojego męża. Nie wiem, co
mam począć. Dlaczego muszę życ wg modelu mojego męża?
Czy ktoś z Was miał podobny problem? Coraz częsciej się kłócimy,
oddalamy się od siebie. Mamy po prostu całkiem inny sposób
postrzegania rodziny. Nie wiem, do czego to doprowadzi? Proszę
poradzcie. Nie mam nawet komu się wygadać.
Obserwuj wątek
    • driadea Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 11:53

      Depresja a chandra to dwie różne rzeczy, przedkładanie swojej własnej
      egoistycznej wizji nad dobro całej rodziny zakrawa na zaburzenia hormonalne. Idź
      do lekarza, to kwestia kilku tygodni odpowiednich środków.
      Pozdrawiam i radzę - ciesz się tym co masz, zamiast płakać nad tym, czego nie
      masz. Proste...
    • niya Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 11:53
      a dlaczego mąż ma żyć według Twojego modelu? może ma dość dzieci? może uważa, że
      właśnie z taką ilością jaka macie jest mu dobrze? dlaczego uważasz, że skro
      Tobie 3 dziecko da szczęście to jemu też? może on się przekona za jakiś czas?
      jak ta dwójka podrośnie? może pozwól mu pomyśleć nas tym czy chce 3 dziecko? im
      bardziej naciskasz tym bardziej słyszysz "nie" , chcesz mieć 3 dziecko wiedząc,
      że nie będzie przez niego wyczekane?
    • aurinko Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 11:54
      A pomyślałaś o mężu? Dlaczego on musi żyć wg Twojego modelu? Patrzysz na
      wszystko pod kątem swoich pragnień, a pragnienia męża Cię nie obchodzą. Poza tym
      na pewno Twój mąż ma jakieś powody, przez które nie chce mieć więcej dzieci,
      powinnaś porozmawiać z nim i dowiedzieć się dlaczego nie chce.
      • yoggi87 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:16
        No wlasnie, czy on mowi dlaczego nie chce?

        Fakt, ze to ja chodze w ciazy, wymiotuje, nie spie po nocach najpierw dlatego,
        ze maluch wariuje w brzuchu, potem dlatego, ze wydziera sie po nocach, to ja mam
        popekane sutki, bo to mnie doji i gryzie nie daje mi prawa zadania od niego
        marzenia o kolejnym dziecku. Chociaz rola faceta w pierwszych kilku miesiacach
        jest mocno ograniczona... Ale to juz do matki natury pretensje nie do facetow.
        Na szczescie moj maz jak ojciec dotychczas jednego dziecka mysli juz o nastepnym
        i nastepnym, a mnie sie to bardzo podoba, ale jakby mi sie nie podobalo to tez
        bym sie nie zgodzila tylko dlatego, ze on chce.
        A jakbys to Ty wlasnie nie chciala a on by chcial?
        Chyba lepiej miec dwoje fajnych dzieciaczkow i marzyc sobie o trzecim po
        cichutku, niz patrzec jak to trzecie jest odrzucone przez tate, a tak moze byc.
        Pomysl na wpadke z innym facetem?
        Ty kochasz swojego meza w ogole, czy jest Ci potrzebny jako reproduktor?
        Ciesz sie tym co masz, pokaz mezowi, ze mimio wszystko go kochasz, teraz dziecka
        nie chce, za dwa lata moze mu sie odwidzi. Tobie tez moze sie odmienic jeszcze 5
        razy.
        Zycie jest sztuka kompromisu.
    • syriana Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 11:57
      depresja z takiego powodu?
      bez żartów, masz udaną rodzinę a skupiasz się na jej wyidealizowanym obrazie,
      pakując w jakieś dziwne i nadmiernie wyegzaltowane stany emocjonalne

      niech zgadnę, jesteś mamą domową a mąż jedynym żywicielem?
      • pantaleta Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 11:59
        pracuję, nie zarabiam najgorzej, nie mam też nadmiernych stresów w
        pracy. Mój maz zarabia wiecej ode mnie ale panicznie się boi, że nie
        utrzyma 5-osobowej rodziny.
        • gryzelda71 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:00
          A ty uważasz,że jakoś będzie?
          • doral2 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:07
            może zmień pracę i zacznij pracować w przedszkolu lub w szkole...tam dzieci od
            metra, zaspokoisz swoje instynkty stadne...
          • ibelin26 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:09
            Mnie sie wydaje, że problem trzeciego dziecka jest "przykrywką"
            innych waszych problemów.

            Masz deprseję? Idź do lekarza a potem postaraj sie na spokojnie
            pomysleć o twoim małżeństwie.
        • aurinko Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:06
          pantaleta napisała:

          > Mój maz zarabia wiecej ode mnie ale panicznie się boi, że nie
          > utrzyma 5-osobowej rodziny.

          Twój mąż jest odpowiedzialnym człowiekiem, obawia się, że nie będzie w stanie
          utrzymać 5 osobowej rodziny i zapewne nie chce poprzez narodziny kolejnego
          dziecka obniżać standardu życia całej rodziny. Gdyby wszyscy myśleli
          realistycznie a nie "jakoś to będzie", czy "wykarmiliśmy 2 to i 3 się wykarmi"
          to byłoby mniej głodnych i zabiedzonych dzieci.
    • flicek Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:08
      A ja uważam, że jednak więcej do powiedzenia w tej kwestii ma kobieta niż facet.
      To jednak ona jest w ciąży, rodzi, a potem najczęściej zajmuje siędzieckiem.
      Pogadaj jeszcze z mężem. Chodzi tylko o kasę?
      • aurinko Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:11
        flicek napisała:

        > A ja uważam, że jednak więcej do powiedzenia w tej kwestii ma kobieta niż facet
        > .

        Bo to ona może go oszukać mówiąc, że łyka pigułki (które codziennie wywala do
        kosza).

        > To jednak ona jest w ciąży, rodzi, a potem najczęściej zajmuje siędzieckiem.

        Podczas gdy facet haruje coraz więcej, wraca do domu coraz później, bo musi
        zarobić na utrzymanie coraz liczniejszego stadka.
      • gryzelda71 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:11
        flicek napisała:

        > A ja uważam, że jednak więcej do powiedzenia w tej kwestii ma kobieta niż facet
        > .
        > To jednak ona jest w ciąży, rodzi, a potem najczęściej zajmuje siędzieckiem.
        > Pogadaj jeszcze z mężem. Chodzi tylko o kasę?

        No zarobić to pikuś.To tylko kasa,a wiadomo,że ona szczęścia nie daje.
    • margotka28 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:11
      Macie inny sposób na postrzeganie rodziny? Mianowicie jaki? Bo chyba
      nie chodzi o ilość dzieci, ale o wychowanie itp...
      Ja bym mu odpuściła. Ale ty zrobisz jak uważasz. Już kiedyś był
      tutaj wątek o kobiecie, co chciała wrobić męża w trzecie dziecko.
      Poczytaj, a może coś zrozumiesz.
      • pantaleta Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:16
        A może któras z Was wrobiła męża w trzecie dziecko? Mój maz uważa,
        że gdybysmy wpadli, to by nie odszedł i też by kochał trzecie
        dziecko.Więc może mu nie truc tylko zacząć działać? Ale troche
        nieswojo się czuję z tą myslą.
        • gryzelda71 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:19
          A ty byś chciała,żeby mąz cię wrobił?
        • sir.vimes lepiej się rozwiedź 17.06.08, 12:19
          daj spokój - trollujesz z komputera w swojej gimnazjalnej klasie?

          Rozważania czy lepiej zrobić sobie dziecko z innym facetem czy wrobić męża w
          ciążę, okłamując go, godne są grupki rozbawionych malolatów na długiej przerwie
          a nie dorosłej osoby.

        • yoggi87 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:22
          Tak nisko oceniasz swojego meza?
          Myslisz, ze w sytuacji, w ktorej Ty pragniesz dziecka a on sie nie zgadza i
          nagle okaze sie, ze jestes w ciazy, myslisz, ze sie nie domysli?
          Chyba, ze zamierzasz robic z siebie glupka i plakac "och Boze, ja wiem jak to
          teraz wyglada, pewnie myslisz, ze ja specjalnie, ale uwierz mi, nie moglabym,
          naprawde niewiem jak to sie moglo stac"... Ja bym sie czula ponizona.
          • pantaleta Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:29
            Ale to jest dla mnie naprawdę trudna sytuacja. Po prostu powstał
            między nami konflikt, który wszystko burzy. Uważam, że jest to
            bardzo smutne, ze mój mąz przekresla mozliwosc posiadania kolejnego
            dziecka patrząc jakie wspaniałe dzieci już ma. Po prostu jest mi z
            tego powodu strasznie przykro. Jego postawa sprawia mi wiele bólu.
            • gryzelda71 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:33
              Więc tym bardziej ciesz się z dwójki udanych dzieci.
              Nikt nie zgwarantuje,że trzecie będzie równie udane.
            • gryzelda71 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:36
              A jak trzecie będzie tak udane ja pozostała dwójka nie będziesz chciała
              czwartego?Potem piątego i td?
            • ibelin26 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:37
              >Uważam, że jest to
              > bardzo smutne, ze mój mąz przekresla mozliwosc posiadania
              kolejnego
              > dziecka patrząc jakie wspaniałe dzieci już ma.

              Dlaczego uważasz, że wyłącznie posiadanie trzeciego dziecka uczyni
              cie szczęsliwą? A jeśli nie - to zapragniesz czwartego? A potem
              piatego ?

              Próby wrobienia męża w kolejne dziecko nie skomentuję.
            • ire-ni33 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 14:58
              Jesli postawiłas karty na dzieci to zmien partnera.Szanuj jego decyzje bo
              urodzic to zaden problem a utrzymac i wykształcic trojke dzieci to juz nalezy
              sie zastanowic nad taka decyzja.Dwojka dzieci to juz luksus..Mąz w
              przeciwieństwie do ciebie ma wyobrażnię.Pamietaj ze nie zawsze bywa rożowo.
            • yoggi87 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 17:57
              Uważam, że jest to
              > bardzo smutne, ze mój mąz przekresla mozliwosc posiadania kolejnego
              > dziecka patrząc jakie wspaniałe dzieci już ma.

              to wcale nie znaczy ze ma byc ich nieskonczenie wiele, poza tym trzecie dziecko
              nie musi byc tak wspaniale jak poprzednia dwojka, moze miec adhd lub zespol
              downa... troche dziwny argument na trzecie dziecko.
        • aurinko Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:28
          pantaleta napisała:

          > A może któras z Was wrobiła męża w trzecie dziecko? Mój maz uważa,
          > że gdybysmy wpadli, to by nie odszedł i też by kochał trzecie
          > dziecko.Więc może mu nie truc tylko zacząć działać? Ale troche
          > nieswojo się czuję z tą myslą.

          Nie wrobiłam ani w pierwsze, ani w drugie. I nigdy nie wrobiłabym w trzecie, czy
          czwarte. W moim związku stawiam na zaufanie i uczciwość, nie stosujemy wobec
          siebie takich podłych zagrywek.
        • przeciwcialo Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:39
          My kwestie dzieci obgadalismy zaraz na poczatku. Wiedzielismy ze
          chcemy trójke.
          Plan wykonalismy i nie mam juz ciagot ku pieluchom.
        • gooochab Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:41
          "A może któras z Was wrobiła męża w trzecie dziecko? "

          daruj sobie. chcesz go wrobic- to zrob to. Ale juz teraz placzesz, ze miedzy
          wami zle.
          Napewno bedzie dziecko kochal, w koncu jego. Ale nie licz na to, ze bedzie
          patrzyl na Ciebie tak samo jak teraz. Bedzie cie mial za parszywa babe i w koncu
          moze cie zostawic. Ja bym zle sie z tym czula, gdyby mnie ktos tak sila zalatwil.

          A gdybys ty nnie chciala, a maz zrobilby Tobie dziecko wbrew Twojej woli???
          Uznalabys to pewnie za gwalt!!!
          • gooochab Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 13:10
            A tak na marginesie, czy uwazasz, ze w zyciu tylko ilosc dzieci ma znaczenie????
        • kol.3 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 18:42
          Może psychiatra by Ci się przydał?
    • robbea1 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:29
      chyba nie piszesz na poważnie o zmajstrowaniu dziecka na boku lub o
      wpadce??

      Ja bym uszanowała decyzje meża tym bardziej że masz już dwójke
      dzieci.
      Daj mu czas a może sam dojrzeje do tej decyzji, jesli nie trudno ale
      wolałabym nie miec trzeciego dziecka niż mieć sfrustowanego męża i
      niechciane dziecko w domu.
    • brak.polskich.liter Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:39
      Skoro masz depresje, proponuje udac sie do psychiatry po stosowne leczenie.
      • marzeka1 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 12:53
        Nawet jak podstępem dasz się zapłodnić, jesteś na dobrej drodze, by zniszczyć to, co jest między tobą a mężem.Dostaniesz 3 dziecko, ale jakim kosztem?Nie dziwię się, że mąż się boi, bo kolejne dziecko to nie tylko jedzenie, ale i łożenie w naukę, np. języków. Poza tym może mąż chcę po prostu odchować dzieci i mieć czas dla was, dla siebie.
        • ela82 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 13:08
          To chyba dobrze o mezu swiadczy, ze trzezwo patrzy na to, "co bedzie
          dalej"?
          To nie jest tak, ze "da Bozia dzieci to da i na dzieci"....
        • kropkacom Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 13:12
          > Nie dziwię się, że mąż się boi, bo kolejne dziecko to nie tylko
          > jedzenie, ale i łożenie

          A może ich stać marzeka.

          Mąż ma prawo nie chcieć i Ty uważam masz prawo chcieć. Jedyne wyjście to
          poczekać i odpuścić. Życie się różnie układa i może któreś z Was zmieni zdanie
          smile Na pewno nie warto niszczyć małżeństwa.
    • marghe_72 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 13:15
      „A może któras z Was wrobiła męża w trzecie dziecko? Mój maz uważa,
      że gdybysmy wpadli, to by nie odszedł i też by kochał trzecie
      dziecko.Więc może mu nie truc tylko zacząć działać? Ale troche
      nieswojo się czuję z tą myslą.”

      jak to si ma do tego_

      „Nie wrobiłam ani w pierwsze, ani w drugie. I nigdy nie wrobiłabym w
      trzecie, czy
      czwarte. W moim związku stawiam na zaufanie i uczciwość, nie
      stosujemy wobec
      siebie takich podłych zagrywek.”

      A depresji nie leczy się dziećmi tylko lekami i terapią

      Naucz się cieszyć tym co masz - dwójką dzieci i odpowiedzialnym mężem
    • rita75 Pytanie...wlasnymi "recyma" zarabiasz na chleb? 17.06.08, 13:28
      Jezeli nie, to tutaj jest pies pogrzebany.
    • kicia031 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 13:36
      Ja cie rozumiem, bo tez mi sie bardzo marzy 3 - chlop nawet by tez
      chcial, ale ja sie bije z myslami, czy nie jestem za stara, czy to
      sie nie odbija na finasach - to ja utrzymuje na codzien rodzine na
      niezlym poziomie, chlop prowadzi wlasna firme i doplyw kasy ma
      nieregularny.
      • kropkacom Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 13:41
        Nie widzę nic złego w samym fakcie chcenia kolejnego dziecka. Skoro finansowo
        jest nieźle to chyba nie jest to aż taka "fanaberia". Nie każdy też chce
        skończyć na jednym czy dwójce. Ale powtarzam, nie warto o to kopii kruszyć i
        niszczyć małżeństwa.
    • liwilla1 Re: a dlaczego maz ma zyc wg Twojego modelu? 17.06.08, 13:51
      wiesz, smutne to co piszesz. nie chce Cie krytykowac, ale moze zastanow sie
      dlaczego maz nie chce miec wiecej dzieci i postaraj sie go zrozumiec. moze z
      czasem on zrozumie Ciebie. najgorsze co mozesz w tej sytuacji zrobic, to dac sie
      zaplodnic innemu - to bylaby czysta podlosc.
    • marysia_wroc to jakiś żart? 17.06.08, 14:00
      Chyba naprawdę nie masz większych problemów skoro popadasz w depresję z powodu
      dwójki, a nie trójki dzieci. Mąż ma prawo nie chcieć trzeciego dziecka i tak
      macie już dwójkę. A to że to akurat nie jest zgodne z twoimi
      marzeniami...trudno, żyjecie we dwójkę, musicie iść na kompromis. Myślę , że tym
      kompromisem jest dwoje dzieci. Nie rób więc z teog problemu i nie rozwalaj
      małżeństwa. Gdybym ja miała dwoje dzieci, a maż chciał trzecie, a ja nie, też
      bym od niego się oddaliła, gdyż nie cierpię jak ktoś na mnie naciska. To
      normalna reakcja. Zajmij się czymś, bo pewnie nie pracujesz, zainteresuj się
      czymkolwiek poza dziećmi. popieram męża, bo pewnie nie chce znowu wstawania,
      pieluch i kolejnych wydatków: przedszkole, potem szkoła, studia. Trzeba dzieci
      wykształcić, a nie tylko rodzić, no chyba ze jesteście bardzo zamożni
      • pantaleta Re: to jakiś żart? 17.06.08, 14:06
        Pracuję. Mam jednak wyrzuty sumienia, że do mojego dziecka
        przychodzi codziennie obca baba do opieki i ja płace za to jeszcze
        grube pieniądze a baba chciałaby więcej. To mnie boli. mam wrażenie,
        że ucieka mi bardzo ważny etap życia mojego dziecka, w którym ja
        niestety nie moge brać udziału.
        • rita75 Re: to jakiś żart? 17.06.08, 14:09
          To mnie boli. mam wrażenie,
          > że ucieka mi bardzo ważny etap życia mojego dziecka, w którym ja
          > niestety nie moge brać udziału.

          Tak wiec i trzecie dziecko chcesz dac obcej babie?
          • aurinko Re: to jakiś żart? 17.06.08, 14:12
            rita75 napisała:

            > To mnie boli. mam wrażenie,
            > > że ucieka mi bardzo ważny etap życia mojego dziecka, w którym ja
            > > niestety nie moge brać udziału.
            >
            > Tak wiec i trzecie dziecko chcesz dac obcej babie?


            Może nie chce oddać trzeciego dziecka pod opiekę obcej babie, ale wykorzystać
            trzecie dziecko jako pretekst do pozostania w domu i zajmowania się dziećmi
            osobiście.
            • rita75 Re: to jakiś żart? 17.06.08, 14:18
              ale wykorzystać
              > trzecie dziecko jako pretekst do pozostania w domu i zajmowania
              się dziećmi
              > osobiście.

              z jednej pensji?
              • aurinko Re: to jakiś żart? 17.06.08, 14:57
                rita75 napisała:

                > z jednej pensji?

                Skoro nie przeszkadzała by jej ani celowa wpadka ani zdrada, to pewnie nie
                przeszkadzałoby życie z jednej pensji (odeszłyby wydatki na opiekunkę). W tym
                związku to facet myśli realistycznie i obawia się tego, że nie zdoła zarobić na
                utrzymanie rodziny...(i chyba słusznie się obawia).
            • pantaleta Re: to jakiś żart? 17.06.08, 14:27
              chcę siedzieć z trzecim dzieckiem przez 3 lata w domu, odbierac
              synka 7-letniego już wtedy ze szkoły i córcię z przedszkola. Z
              jedenj pensji dalibysmy radę ale ciężko.
              • rita75 Re: to jakiś żart? 17.06.08, 14:28
                Z
                > jedenj pensji dalibysmy radę ale ciężko.

                mąz chyba inaczej uwaza
              • gryzelda71 Re: to jakiś żart? 17.06.08, 14:29
                To powiedz mężowi,że nie chcesz pracować a nie szukasz pretekstu.W końcu i tak
                na nim spocznie utrzymanie rodziny,ale będą mniejsze wydatki.
              • aurinko Re: to jakiś żart? 17.06.08, 14:58
                pantaleta napisała:

                > chcę siedzieć z trzecim dzieckiem przez 3 lata w domu, odbierac
                > synka 7-letniego już wtedy ze szkoły i córcię z przedszkola. Z
                > jedenj pensji dalibysmy radę ale ciężko.

                No i wyszło szydło z worka. Trzeba było tak od razu.
          • gabrysia5 Do autorki 17.06.08, 14:13
            A zastanawiałas się dlaczego mąż ma żyć w/g modelu jaki ty byś
            chciała?????A pytałas go dlaczego nie chce mieć wiecej dzieci?Może
            jego argumenty są mocne.
            • maniusza Re: Do autorki 17.06.08, 14:34
              ja pier... (do autorki) jak chcesz sobie wakacje przedłużać to
              powiedz o tym mężowi a nie zasłaniaj się dzieckiem. "z jednej pensji
              damy radę ale będzie ciężko". a zastanawiałaś się jaka to będzie
              presja dla niego - samemu harowac na piątkę? może nie chce być ojcem
              który zajechany na maxa wraca do domu o 22/00 i kładzie się spać a
              swoje dzieci ogląda na zdjęciach?
              moja radaa - dojdź Ty ze sobą dziewczyno najpierw do ładu, przemyśl
              sobie parę rzeczy, popatrz na coś więcej niż na koniuszek własnego
              nosa i doceń to co masz - zanim to stracisz.
              aha - i nie naduzywaj słowa "depresja"
              • aurinko Re: Do autorki 17.06.08, 15:00
                To ja mam inną radę. Zrób sobie to trzecie dziecko, a potem zaraz po porodzie
                zapierniczaj do roboty, męża wyślij na wychowawczy a Ty haruj od świtu do nocy,
                możesz się nawet dwoić i troić żeby zarobić na utrzymanie pięcioosobowej
                rodziny, aha, jeszcze żeby Ci nie przyszło do głowy obijanie się w domu jak
                wrócisz z pracy, w domu przejmuj obowiązki męża żeby on mógł trochę odpocząć.
            • pantaleta Re: Do autorki 17.06.08, 14:35
              Mąz ogólnie uprawia tzw. czarnowidztwo finansowe, tzn. jest
              przekonany, że nie stać nas na trzecie dziecko. nasze zarobki
              znacznie przewyższają jednak średnią krajową. Moja firma jest bardzo
              prorodzinna, więc raczej mnie nie wywala z pracy. Mąż dobrze zarabia
              i czeka teraz na awans. Po prostu nie wiem.
              • rita75 Re: Do autorki 17.06.08, 14:45
                > Mąz ogólnie uprawia tzw. czarnowidztwo finansowe,

                a moze ma mozg i go uzywa, a nie macice zamiast mózgu
                • kropkacom Re: Do autorki 17.06.08, 14:52
                  > a moze ma mozg i go uzywa, a nie macice zamiast mózgu

                  Kobieto ale wiesz jakie mają zarobki? Nie wiesz. Może faktycznie to jest
                  czarnowidztwo i tłumaczenie finansami niechęci do kolejnego dziecka.
                  • rita75 Re: Do autorki 17.06.08, 14:55
                    > Kobieto ale wiesz jakie mają zarobki?

                    to nieistotne- istotne jest to, ze do tanga trzeba dwojga.
                    • kropkacom Re: Do autorki 17.06.08, 14:56
                      A i owszem. Ale odrobinkę się zagalopowałaś.
                      • rita75 Re: Do autorki 17.06.08, 14:59
                        > A i owszem. Ale odrobinkę się zagalopowałaś.

                        nie, nazwalam rzecz po imieniu- pani cche miec DIECKOOOO- ma z tego
                        powodu depresje- wszystko inne na drugim planie
                        • luxure Re: Do autorki 17.06.08, 15:02
                          Zastanawia mnie z jaką łatwością ludzie dziś operują
                          terminem "depresja" Ta Pani po prostu ma focha. Depresję można mieć
                          po latach starań o pierwsze dziecko, tymczasem ta pani już ma
                          dwójkę. Dziecinada.
                        • kropkacom Re: Do autorki 17.06.08, 15:02
                          A nie ma prawa chcieć mieć dziecka? Przyznaje autorka też przesadza i to mocno.
                          Ale jednak...
                          • malila Re: Do autorki 17.06.08, 15:47
                            kropkacom napisała:

                            > A nie ma prawa chcieć mieć dziecka? Przyznaje autorka też
                            przesadza i to mocno.
                            > Ale jednak...

                            Nie wiem, czy autorka przesadza ze słowem "depresja". Zastanawiam
                            się, na jakiej podstawie można w ogóle to oszacować przez internet
                            po czterech czy pięciu krótkich postach, ale najwyraźniej rozwój
                            diagnostyki psychologicznej nabrał szalonego tempawink
                            Możliwe, że dziewczyna jest w depresji. Niekoniecznie z powodu braku
                            trzeciego dziecka, ale - jak wynika z jednego z postów - z powodu
                            pozostawiania dziecka opiekunce. Na zbyt dlugo zbyt małego dziecka.
                            To nie jest problem odosobniony i nie jest to fanaberia. Całkiem
                            niedawno rozmawiałam o tym z dwiema terapeutkami, które twierdziły,
                            że to problem dość powszechny i bardzo bolesny. Nie widzę zresztą
                            powodu, dla którego z całą powagą należałoby się zajmować problemem
                            depresji okołoporodowej, depresji związanej z poczuciem uwięzienia
                            przy małym dziecku, a kwestionować problem depresji związanej z
                            poczuciem porzucenia dziecka.
                            Nie rozumiem też kwitowania wyrażonej przez kogoś potrzeby
                            posiadania kolejnego potomka jako myślenie macicą. Równie dobrze
                            potrzebę wygody, która wyklucza decyzję o dziecku, można by
                            podsumować jako myślenie kulą do kręgli. Z jakiegoś powodu zazwyczaj
                            zakłada się, że jak ktoś nie chce meć dziecka, to na pewno dlatego,
                            że jest odpowiedzialny. A tak naprawdę wcale nie wiadomo, czy chodzi
                            o odpowiedzialność. Tak jak nie wiadomo, czy autorce chodzi
                            rzeczywiście o trzecie dziecko.
                            Tak czy owak obie potrzeby są równorzędne i IMO nie wystarczy tej
                            drugiej osobie powiedzieć "nie" - bez względu na to, czego to "nie"
                            dotyczy. Warto też pogrzebać w swojej duszy i zastanowić się: czego
                            ja tak naprawdę potrzebuję, bo wtedy zazwyczaj łatwiej te potrzeby
                            pogodzić.

                            Jeśli chodzi o wrabianie w dziecko - mówię zdecydowanie "nie". To
                            obrzydliwe, bardzo krzywdzące, nie mówiąc już o tym, że takie
                            małżeństwo można sobie o kant tyłka potłuc.
                            • rita75 Re: Do autorki 17.06.08, 15:50


                              Z jakiegoś powodu zazwyczaj
                              > zakłada się, że jak ktoś nie chce meć dziecka, to na pewno
                              dlatego,
                              > że jest odpowiedzialny.

                              kto tak zaklada?
        • kol.3 Re: to jakiś żart? 18.06.08, 19:29
          Piszesz, że do dziecka przychodzi codziennie obca baba i że masz
          wrażenie że ucieka Ci ważny etap w życiu dziecka.
          Czy do tego, żeby być przy drugim dziecku potrzebne jest Ci trzecie
          dziecko? Może byłoby prościej wziąć rok urlopu wychowawczego i
          zająć się mniejszym dzieckiem, żeby Ci nie uciekało dzieciństwo
          maluszka.
          • kropkacom Re: to jakiś żart? 18.06.08, 19:38
            > Czy do tego, żeby być przy drugim dziecku potrzebne jest Ci trzecie
            > dziecko?

            To raczej nie jest cel sam w sobie. Może chodzi jej że przy okazji trzeciego
            będzie więcej z pozostałą dwójką.
    • luxure A co zrobić w przeciwnej sytuacji? 17.06.08, 14:37
      Mamy jedno dziecko. Mąż chce drugie. Co gorsza chce praktycznie
      od "już". Mam zapowiedziane że jak wróci z kontraktu ( w najbliższy
      piątek) bierze się za przyrost demograficzny. Matkoboska! Nie
      zapytał mnie czy ja chcę, jak to widzę. On chce i już. To jest
      najważniejsze. Jak mu powiedzieć że chcę jedno, wybieram święty
      spokój, pracę, rozwój osobisty?
      Nie ma komprosmisu, dobrego wyjścia z takiej sytuacji jak Twoja czy
      moja. Nie można sobie zrobić "pół" dziecka żeby wilk był syty a owca
      cała.
      • kropkacom Re: A co zrobić w przeciwnej sytuacji? 17.06.08, 14:42
        Trzeba sobie dać czas. Bo za kilka lat (nie wiem w jakim wieku jesteście)
        poglądy mogą się Wam zmienić.
        • luxure Re: A co zrobić w przeciwnej sytuacji? 17.06.08, 14:52
          Kropka o to chodzi że dość starzy już jesteśmy, ja w tym roku
          skończe 29 mąż ma 31, syn ma 7. Różnica między dziećmi i tak by była
          duża. Tyyyyyle się na ematce naczytałam jaka zła jest duża różnica.
          Przyjaciołka (ginekolog) wypisała mi receptę na anty i mówi żebym
          brała a jemu nic nie mówiła. Ale ja ciele jestem, nie potrafię tak w
          żywe oczy. Ech. Tak to wygląda.
          • bea116 Re: A co zrobić w przeciwnej sytuacji? 17.06.08, 15:41
            Kropka o to chodzi że dość starzy już jesteśmy, ja w tym roku
            > skończe 29 mąż ma 31, syn ma 7.

            Starzy, o matko! Ja w tym wieku urodziłam swoje pierwsze dziecko, a mam troje - aż sie boję przyznawać ile lat mam terazwink A trzy moje koleżanki - dwie o rok młodsze, jedna sporo starsza - w tym roku w drugiej ciąży. A poprzednie dzieci też juz podstawówkę zaczęły albo zaczynają.
    • bea.bea Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 14:50
      czy droga nieuczciwości i cwaniactwa nie mozesz tego zalatwic....

      jesli nie jest wysterylizowany...to\\niepokalane poczecie jest mozliwe....

      chyba , ze prezerwatywy trzyma w sejfie i igła sprawy sie nie zalatwi...

      z przzescieradła spermy nie zbierzesz do kubka i inseminacje strzykawka
      jednorazowa dokonasz...tongue_out
      • gabrysia5 O rany!!!! 17.06.08, 14:52
        J.w.
        • bea.bea Re: O rany!!!! 17.06.08, 14:58
          ;P
          • bea.bea Re: O rany!!!! 17.06.08, 15:00
            zawsze w koncu mozesz powiedziec mezowi...
            nie chcesz byc ojcem mojego dziecka...to kolejne bedziesz kochal jak swoje..smile
    • ma_dre Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 15:03
      bede sie streszczac : macie 2 udanych slicznych inteligentnych dzieci ? ciesz
      sie kobieto, moze 3 nie pasowaloby do ww schematu? zaraz sie posypia gromy na
      moja glowine... ale powaznie chore, kalekie dziecko, to dopiero potrafi
      nadwerezyc lub zburzyc szczescie rodzinne... nie mowiac o budzecie.

      Zastanow sie, na prawde nie potrafisz docenic i cieszyc sie tylko tymi, ktore
      juz masz????
    • osa551 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 15:32
      Ja się Twojemu mężowi nie dziwię, tym bardziej, że masz ochotę sobie 3 lata
      posiedzieć w domu a on przez te 3 lata ma utrzymywać 5 osobową rodzinę. Miej
      litość dla niego.

      A przed ślubem rozmawialiście ile chcecie mieć dzieci? Czy wzięłaś go teraz z
      zaskoczenia tym pomysłem?
      • pantaleta Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 15:46
        nie rozmawialismy przed ślubem o ilości dzieci. Na domiar
        wszystkiego okazało sie po ślubie, ze ja mam straszna dolegliwości i
        było wątpliwe, czy w ogóle będziemy mieć chociaż jedno dziecko.
        Przeszłam operację, leki i zaszłam w ciążę. Drugie dziecko poczęło
        się juz bez problemu ale moje problemy z płodnościa mogą wg lekarzy
        powrócić w każdej chwili. Dlatego nie chciałabyum tak zwlekać z
        kolejnym zaciążeniem.
        • marzeka1 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 16:09
          O, matko, nie dziwię się męzowi, ty po prostu chcesz rzucić pracę, zostać matką-Polką rozmnażającą się, a mąż mam zapieprzać na 5 osób.Piszesz, że mąż uprawia czarnowidztwo finansowe, a nie pomyślałaś o tym, co stałoby się., gdyby mu się z przepracowania (a na 5 osób to trzeba się nieźle napracować) coś stało??? Moja matka została wdową jako 40-latka, wystarczył pijany kierowca, który wjechał w ojca.Wychowawczyni syna została wdową jako 32-latka z 3 dzieci (mąż zmarł nz zawał), co by było gdyby nie pracowały- opieka.
          Myśl mózgiem, nie macicą.
          • gabrysia5 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 16:12
            Jesteście niemożliwe.Bezpośredność wasza mnie rozbraja.
            • marzeka1 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 16:14
              A mnie zawsze rozwala myślenie macicą lub penisem (żeby nie było, że czepiam się tylko kobiet!).
              Pani chce sobie zrobić wolne, pan ma zapłodnić i pani ma depresję, bo panu wystarcza 2-koszmar, nie żona.
              • gabrysia5 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 16:48
                A ja sie z Toba zgadzam tylko rozbrojona jestem bezposredniością z
                jaką serfujecie słowami.
        • dziennikarkarwt Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 08.09.08, 10:26
          Jeżeli masz ochote porozmawiać na ten temat to prosze odezwij sie do
          mnie a.marjanska@gmail.com
      • kiraout Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 23:25
        No, jestem bardzo ciekawa, jak bedzie dorabiał do trzeciego
        dziecka... Chałupnictwo, czy może w wolne dni sprzedaż warzyw na
        ryneczku? smile) Oczywiście będzie pracował tak, jak teraz, czyli nic
        mu sie nie zmieni, poza przeświadczeniem.
        A Wy oczywiście już zrobiłyście naskok, dziewczyny... Bidny chłop,
        się zarżnie, a wykarmi smile) Skąd taka empatia? Połowa z Was to faceci?

        Na serio. Myślę, że trójka dzieci, to nie patologia, jak zdajecie
        się mówić. Nie każdemu model dwójki dzieci (a najlepiej parki)
        odpowiada i nic Wam do tego. Ja wychowywałam się z dwójką rodzeństwa
        i taki też model we mnie tkwi i raczej nie wyobrażam sobie lepszego.
        Ale Wy tak! I to jak!
        Otóż myślę, ze takie samo prawo autorki do swoich marzeń, jak i jej
        mężowi. Dziewczyna jest przecież "robotna". Wmawianie, ze chce
        dziecka, żeby sobie w domu posiedzieć jest prawdę mówiąc zwyczajnym
        świństwem. Tak możecie sobie mówić o kimś kogo dobrze znacie,
        najlepiej o sobie smile
        Ale tutaj połowa nie doczyta, ale swoje wie i jedzie po czyimś
        życiu rozgrzana do czerwoności. I jeszcze poklask zdobywa. Bardzo to
        żenujące.
        • kropkacom Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 23:36
          > Ale tutaj połowa nie doczyta, ale swoje wie i jedzie po czyimś
          > życiu rozgrzana do czerwoności. I jeszcze poklask zdobywa. Bardzo to
          > żenujące.

          Raczej typowe dla tego forum.
          • kiraout no racja :) choć szkoda... n/t 17.06.08, 23:43
        • deela Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 23:48
          to tez nie do konca tak
          facet moze tez nie chciec dzieci (oprocz tego ze zastanawia sie czy da sie
          utrzymac standard zycia na ktorym sa teraz - w koncu - co to znaczy z trzecim
          sobie poradzimy jakos, moze on nie chce "jakos" chce przynajmniej tak jak
          teraz?) to moze po prostu dwojka mu juz podrosla i nie ma ochoty na kolejnego
          wrzaskuna, pieluchy, nieprzespane noce itd itp
          chce miec juz wieksze dzieci i nie ma ochoty na kolejnego niemowlaka, a skroro
          to TEZ jego zycie to chyba ma do tego prawo?
          • kropkacom Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 23:54
            Ale oczywiście że facet ma prawo nie chcieć. Ale żona nie ma prawa chcieć? Też
            ma prawo. Może gdyby mąż próbował inaczej za argumentować to żona by podeszła do
            tego inaczej?

            • kiraout Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 18.06.08, 00:00
              O, o, o!!!
            • aurinko Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 18.06.08, 08:25
              kropkacom napisała:

              > Ale oczywiście że facet ma prawo nie chcieć. Ale żona nie ma prawa chcieć? Też
              > ma prawo. Może gdyby mąż próbował inaczej za argumentować to żona by podeszła d
              > o
              > tego inaczej?
              >

              Równie dobrze żona mogłaby inaczej argumentować chęć posiadania dziecka a nie
              wpadać na pomysł skoku w bok i wrabiania męża w dziecko.
        • aurinko Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 18.06.08, 08:24
          kiraout napisała:

          > Skąd taka empatia? Połowa z Was to faceci?

          Tak, jestem facetem tongue_out Bo przecież kobieta nie ma prawa rozumieć faceta a już
          stanąć w jego obronie? Toż to szczyt wszystkiego tongue_out

          > Dziewczyna jest przecież "robotna". Wmawianie, ze chce
          > dziecka, żeby sobie w domu posiedzieć jest prawdę mówiąc zwyczajnym
          > świństwem. Tak możecie sobie mówić o kimś kogo dobrze znacie,
          > najlepiej o sobie smile

          Sama to stwierdziła w jednym z postów.

          > Ale tutaj połowa nie doczyta, ale swoje wie i jedzie po czyimś
          > życiu rozgrzana do czerwoności. I jeszcze poklask zdobywa. Bardzo to
          > żenujące.

          Przede wszystkim Ty nie doczytałaś, że autorka wątku sama przyznała, że chce
          posiedzieć w domu z dziećmi. W momencie, gdy jej to napisałam - potwierdziła. I
          masz rację, żenujące jest, gdy ktoś sam nie czytając ze zrozumieniem zarzuca to
          samo innym.
          • kiraout Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 18.06.08, 08:43
            Aurinko, żartujesz, prawda? Twoim zarzutem jest to, że dziewczyna ma
            konkretny pomysł na życie. A mówiąc o byciu w domu ma na myśli
            wychowywanie samodzielnie swoich dzieci! Nie siedzenie! Nie leżenie
            na kanapie, bo jej się znudziło pracować! Nie dlatego myśli o
            dziecku przecież. Ale Ty wiesz lepiej niż ona po co chce to
            dziecko smile))
            Twoje czepianie się dziewczyny (w ogóle po co??) przypomina mi posty
            takiego faceta, który się kiedyś tu zaplątał i obrzucał ememy
            podobnymi zarzutami. Wtedy wszystkie stanęły przeciw niemu, pewnie
            Ty też. No, ale jak jest możliwość popłynąć, to czemu z możliwości
            nie skorzystać.

            Naprawdę, mówisz jak ktoś, kto nigdy z dzieckiem nie miał do
            czynienia i nie widzi różnicy w tym kto z nim jest, byleby tylko
            pieniąchy były. Bardzo piękne podejście. Gratuluję
            • aurinko Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 18.06.08, 08:51
              kiraout napisała:

              > Aurinko, żartujesz, prawda? Twoim zarzutem jest to, że dziewczyna ma
              > konkretny pomysł na życie. A mówiąc o byciu w domu ma na myśli
              > wychowywanie samodzielnie swoich dzieci! Nie siedzenie! Nie leżenie
              > na kanapie, bo jej się znudziło pracować! Nie dlatego myśli o
              > dziecku przecież. Ale Ty wiesz lepiej niż ona po co chce to
              > dziecko smile))

              Rozumiem, że pomysł wrobienia faceta w dziecko bez jego wiedzy/zgody czy skok w
              bok jest również świetnym pomysłem na życie wink Po pierwsze słowo zarzut jest
              nieodpowiednie, ale w sumie nazywaj sobie to jak chcesz, bo nie zależy mi żebyś
              we właściwy sposób zrozumiała to, co piszę. Po drugie skoro sama przyznała w
              końcu po co jej trzecie dziecko to nie jest to moja wiedza wyssana z palca.

              > Twoje czepianie się dziewczyny (w ogóle po co??) przypomina mi posty
              > takiego faceta, który się kiedyś tu zaplątał i obrzucał ememy
              > podobnymi zarzutami. Wtedy wszystkie stanęły przeciw niemu, pewnie
              > Ty też. No, ale jak jest możliwość popłynąć, to czemu z możliwości
              > nie skorzystać.

              To już nie mój problem smile

              > Naprawdę, mówisz jak ktoś, kto nigdy z dzieckiem nie miał do
              > czynienia i nie widzi różnicy w tym kto z nim jest, byleby tylko
              > pieniąchy były. Bardzo piękne podejście. Gratuluję

              Szczerze mówiąc, to mi jest obojętne co o mnie myślisz, mojego podejścia i tak
              nie znasz. Na szczęście smile))
    • echo1111 Re: mam depresję, mąż nie chce juz dzieci 17.06.08, 18:47
      Masz dwoje dzieci, 7letnie i 3-4 letnie zapewne. Więc
      najprawdopodobniej jak odchowałaś pierwsze i skonczył się urlop
      wychowawczy to zaplanowałaś drugie. Teraz minęły kolejne 3 lata,
      wróciłaś do pracy i zaczynasz planować trzecie -czy nie tak?

      Wszystko wskazuje na to że nie lubisz swojej pracy albo wogóle nie
      lubisz pracować tylko wolisz być w domu i szukasz pretekstu.
      Depresja jest moze spowodowana pracą -wymagajaca szefowa, dokuczliwe
      kolezanki, nadmiar odpowiedzialnosci, może to cie przerasta?
      Nie ma w tym nic złego bo wiele kobiet realizuje się zajmując się
      domem i dziećmi ale może porozmawiaj z męzem powiedz ze wolisz przez
      jakiś czas nie pracować, chcesz zająć sie dziećmi. Niekoniecznie
      trzeba od razu mieć trzecie dziecko, za 3 lata znowu musiałabyś
      wrócić do pracy i co -czwarte?
    • deodyma Re:a jaka jest Wasza sytuacja finansowa? 08.09.08, 11:13
      bo moze tutaj jest pies pogrzebany? w koncu trojke dzieci trzeba z
      czegos utrzymac, prawda?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka