Dodaj do ulubionych

Czy przed ślubem...

17.06.08, 14:19
Czy przed ślubem rozmawialiście o tym ile chcecie mieć dzieci albo czy w ogóle
chcecie je mieć? Czy raczej było to zbyt "oczywiste" żeby o tym gadać? Były
jakieś konflikty na tym tle? smile
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 14:20
      Nie rozmawialiśmy.Tak jak i o finansach.A może nie pamiętam?
    • dirgone Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 14:21
      Rozmawiamy i wizje mamy takie same.
      • maniusza Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 14:26
        rozmawialiśmy i bylismy zgodni co do dwójki smile
        teraz mogę zameldować - Panie Prezesie melduję wykonanie zadania
        hehe. Obydwoje jestesmy z naszej dwójki szczęśliwi, 200 ani 300%
        normy wyrabiać nie mamy zamiaru wink
    • semida Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 14:28
      Gadaliśmy.Ja byłam za 2,mąż za 3,a teraz nie może się zdecydować czy drugie chce miećsmile(nasza Młoda była baaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo trudna w pierwszych miesiącach)
    • mearulezz Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 14:30
      rozmawialismy o przyszłosci. snulismy plany. juz przed slubem wiedzielismy co
      chcemy osiaGNac, CZY PLAnujemy duza rodzine czy ograNICZAMY SIE do minimum.
      dyskutowalismy tez o finaNSACH i o roli meza i zony- czyli jak postrzegamy
      optymalny model rodziny.
      wiele pogladow w straciu z rzeczywistoscia zmienilo sie o 180 stopni -wiele
      pozostalo tak jak bylo ustalone.
      ja bardzo lubilam te "nasze narzeczeńskie narady"
      rozmowy o tym co zrobimy jak np.nasza corka przyprowadzi chlopaka ktory bedzie
      podobny do kosmity...smile
      albo jak zareagujemy na dziewczyne syna, tudziez chlopakasmile)))(syna niestety nie
      mamy)
    • mama_frania Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 14:36
      Temat się pojawił. Mąż chciał max. 2 dzieci ja conajmniej troje
      (jako jedynaczka chorobliwie tęskniąca za rodzeństwem). Teraz mamy
      ponad dwuletniego synka, we wrześniu ma się urodzić córcia, a mąż
      już coś tam przebąkuje, że może jeszcze jedno bysmy mieli smile
    • mma_ramotswe Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 14:37
      Oczywiście, że rozmawialiśmy! Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być
      inaczej. To zbyt ważne sprawy żeby je pomijać
    • lola211 Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 14:38
      Rozumiem, ze pytasz tylko mezatki?smile
      • kropkacom Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 14:40
        Czepiasz się smile Oczywiście że nie tylko.
    • liwilla1 Re: przed jakim slubem??? :) 17.06.08, 14:40
      my w ogole nie rozmawialismy o dzieciach, a przynajmniej nie konkretnie w
      liczbach smile wpadlismy po polrocznym szalonym romansie i to bylo najlepsze, co
      mnie w zyciu spotkalo big_grin
      ja zawsze chcialam 3, malz chce na razie 2 z ewentualna perspektywa
      przedyskutowania mojej opcji za kilka lat. jesli nie wyjdzie - trudno. grunt to
      wzajemnie szanowac swoje preferencje w tej kwestii i nie zamykac sie na wizje
      drugiej strony.
    • anetina Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 14:42
      mając jedno smile
      rozmawialiśmy, ze ja chce jeszcze dwójkę, a M. - najpierw wystarczył mu Mały,
      ale teraz już chce jeszcze jedno
      a później przekonam go jeszcze do jednego

      ja chcę urodzić trójkę smile
    • przeciwcialo Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 15:10
      Tak, ustalilismy ich liczbę i plan wykonaliśmy smile
      • aguskin Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 15:21
        tak rozmawialiśmy i byliśmy zgodni, ale po latach się zmieniło i po
        paru latach znowu się zmieniło,
    • ania.silenter rozmawialiśmy i owszem 17.06.08, 15:20
      kropkacom napisała:

      > Czy przed ślubem rozmawialiście o tym ile chcecie mieć dzieci albo czy w ogóle
      > chcecie je mieć?

      tak, 2-3 sztuki, mamy 2 - na raziesmile

      Czy raczej było to zbyt "oczywiste" żeby o tym gadać?

      zupełnie nie było to oczywiste bo co człowiek to inna "wizja"

      Były
      > jakieś konflikty na tym tle? smile

      nie było
    • bubasio Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 15:32
      kropkacom napisała:

      > Czy przed ślubem rozmawialiście o tym ile chcecie mieć dzieci
      -tak i ustaliliśmy 4, ale życie trochę zweryfikowało nasze plany i po 9 latach
      małżeństwa mamy -8latka i 16miesięczniaka,teraz staramy się o 3 - chyba że będą
      bliźniaki to normę wykonamy smile

      Były
      > jakieś konflikty na tym tle? smile
      nie było, no chyba żeby liczyć konflikty z moją mamą, która uparcie twierdzi że
      2 nam wystarczy i ONA nie chce już więcej dzieci smile
    • truscaveczka Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 15:33
      Oczywiście. O dzieciach, o finansach, o planach długofalowych, o nierzucaniu
      skarpetek pod łózko i o niesiorbaniu przy obiedzie smile
    • robbea1 Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 15:53
      Ogólnie że chcemy dzieci to tak, ilości nie planowalismy.
      Narazie jest tylko córka, a że jest osóbka bardzo wyczerpującą, to
      póki co jestesmy zdecydowani na jedno smile
      • marzeka1 Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 15:56
        Tak, rozmawialiśmy.Ustalenia były takie: na pewno nie zaraz po ślubie (pierwszy syn urodził nam się prawie na 5 rocznicę ślubu), finanse (jakoś o to nigdy się nie kłócimy, mamy podobną filozofię wydawania pieniedzy i gospodarowania nimi). To są ważne sprawy, moim zdaniem powinno się o tym rozmawiać,życie być może zweryfikouje pewne ustalenia, ale nie wyobrażam sobie bycia z kimś, z kim nie obgada się takich spraw.
    • malila Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 15:57
      Mąż przebąkiwał coś o tuziniewink Potem zszedł do pół tuzina. Ja
      myślałam o dwójce, trójce.
      Mamy trzy sztuki. I na tym raczej się zatrzymamy.
    • 18_lipcowa1 Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 19:16
      moj maz zanim stal sie mezem a byl tylko znajomym, kolega znal moje
      podejscie - nie, nigdy , nie ma mowy
      potem jak zaczelismy razem byc zaczely sie rozmowy, przekonywania (
      ale nie na chama, tylko zwyczajnie mi mowil ze sobie poradzimy, ze
      on chce,ale nie naciska)
      pod wplywem jego podejscia i troche sama z siebie zmienilam zdanie
      i on o tym wie ze zmienilam
      i sie cieszy
      ale dzieci jeszcze nie mamy
      • ela82 Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 19:19
        Rozmawialismy.
        On chcial dwojke, ja tylko i wylacznie jedno.
        Mamy trojke.
      • 18_lipcowa1 Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 19:21
        ale dodam ze rozmawialam na powaznie z kazdym z panow o tym
        musialam znac zdanie w razie co
        nie bylabym raczej z fanatykiem wielkiej rodziny, typu - musi byc 5
        i koniec.
    • mamakrzysia4 Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 19:23
      były oboje chcieliśmy ale rzeczywistość okazala się inna generalnie
      trafiłam na faciów ktorzy dzieci lubią ale na reklamie w tv i przez
      tych gó..arzy dziś jestem sama z dziećmi niestety...........
    • jak_matrioszka Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 19:37
      Wychodzi na to ze rozmawialismy. Ja juz jedno mialam, zapytalam czy on bedzie
      chcial wlasne "biologiczne", on powiedzial ze moze kiedys tak, ale nie tak od
      razu. Ilosci nie rozpatrywalismy.

      Dla szczesliwego pozycia i trwalosci malzenstwa bardziej wazne wydalo nam sie
      ustalenie innych spraw: zakrecona tubka pasty do zebow, gaszenie swiatel,
      odkladanie rzeczy na miejsce, czyli to z czym borykamy sie na codzien.
      • jak_matrioszka Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 19:39
        A, konfliktow w omowionych sprawach nie bylo i dalej nie ma. Oplacilo sie
        wszystko tak szczegolowo uzgodnic!
    • kajos5 Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 19:38
      oczywiście omawialiśmy - ja chciałam 3 mąż był skłonny zgodzić się tylko na 2. I
      tak też ustaliliśmy. Kiedy braliśmy ślub mieliśmy juz jedno. Przed ślubem
      przeprowadzilismy jeszcze jedną rozmowę i powiedziałam mu ze jeśli nie planuje
      ze mną drugiego dziecka to ślubu nie będzie - oczywiście usłyszałam ze będzie
      tak szybko jak tylko się da. Przez jakiś czas po ślubie nie było warunków na
      drugiego malucha - a potem mój mąż zaczął stawiać mi kolejne warunki które mam
      spełnic zeby on zgodził się na drugie dziecko. Najpierw określona praca -
      znalazłam pracę, potem praca miała być inna - znalazłam inną, potem mam
      popracować dwa lata (bo podobno wtedy mnie nie wyrzuca - takie było jego zdanie)
      - a kiedy już byłam gotowa do ciązy (wszystkie badania zrobione, kwas foliowy
      brany przez 4 miesiące itd) i kiedy przyszły te wakacje w które mieliśmy się
      zacząć starać mój mąż stwierdził ze planując dziecko ZAPOMNIAł ze mamy "tylko"
      3 pokoje (mieszkanie własne) i dopóki nie wybudujemy domu to dziecka nie będzie.
      I niech ktoś powie, czy ja nie mam prawa się czuć oszukana?

      P.S.
      Jak dobrze pójdzie w następnym roku bedziemy mieszkać we własnym domu, tylko
      ciekawe co wymyśli wtedy mój mąż.
      • kropkacom Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 19:47
        My chcieliśmy dwójkę (w marzeniach chłopca i dziewczynkę). Wszystko się
        zrealizowało za jednym zamachem smile) Mamy bliźnięta.

        Myślę że warto o takich sprawach dyskutować. Chociaż widzę że czasami założenia
        rozmijają się z rzeczywistością.
      • emiola71 Re: Czy przed ślubem... 17.06.08, 23:19
        A naszym znajomym, u których żona chciała, a mąż nie ktoś powiedział
        (zwracając się do męża) że jeżeli kobieta chce to lepiej żeby to
        dziecko było jego. Poskutkowało dość szybko.

        I co Wy na to?
        Bo mnie się spodobało.
    • weronikarb Re: Czy przed ślubem... 18.06.08, 09:10
      Przed slubem mielismy w sumie wszystko obgadane.
      Bylo to dla nas wazne, bo jesli przysiegamy to bierzemy ta przysiege
      sobie do serca is taramy sie z calych sil aby bylo szczesliwe
      malzenstwo do konca naszych dni.

      Wiec liczba dzieci - gora 2, mamy jedno i narazie dosyc
      Finanse tez szczegolowo omowione - nawet intercyza przed slubem smile
      Mieszkanei w przyszlosci tez - budujemy sie
      No i podzial obowiazkow - niema zadnego kazdy pomaga w tym co jest
      aktualnie do zrobienia, zeby nie wyszlo ze jeden tyra a drugi lezy
      • weronikarb Re: Czy przed ślubem... 18.06.08, 09:11
        Acha ponad 5 lat po slubie bez duzej klotni smile
        Drobne i owszem, ale na tle jego rodziny sad
    • aurinko Re: Czy przed ślubem... 18.06.08, 09:21
      Przed ślubem uzgodniliśmy, że jeśli nie nastąpią bardziej sprzyjające
      okoliczności, to poprzestaniemy na jednym dziecku. I tak się stało, bo mój mąż
      (obecnie ex) w ogóle nie powinien mieć dzieci ani kobiety.
      Z obecnym partnerem nie mieliśmy potrzeby ustalać liczby dzieci, było dla nas
      oczywiste, że dzieci chcemy mieć, a ile - wychodziliśmy z założenia, że
      potrafimy dojść do porozumienia w tej kwestii tak samo, jak w każdym innym
      temacie. W chwili, gdy zdecydowaliśmy się na dziecko, byliśmy na nie oboje
      gotowi; wspólne wychowywanie dzieci sprawia nam tyle radości i przyjemności, że
      myślimy o następnym, ale ze względu na naszą obecną sytuację mieszkaniową
      postanowiliśmy się trochę wstrzymać.
      • aurinko P.S. 18.06.08, 09:22
        Zapomniałam dodać, że nie mamy ślubu i ja go nie planuję wink więc może to nie do
        mnie pytanie wink
    • vicky1 Re: Czy przed ślubem... 18.06.08, 12:12
      O dzieciach rozmawialiśmy dość wcześnie, to ważny temat
      CHodziło o to, żeby siebie nie oszukiwać
      Tak więc każde określiło czego oczekuje w tej kwestii. Uważam, że
      mój M ma pełne prawo wiedzieć, ja zresztą też. Podobnie omówiliśmy
      kwestię mojego zdrowia ponieważ ono w pewnej mierze warunkuje ciąże
      lub jej brak. M był ze mną u kolejnych specjalistów i poznał ich
      opinię na temat szans na ciążę oraz ewentualnych zagrożeń
      wynikających z ciązy
      Dzieci nie mamy, w najbliższych latach nie planujemy. Jest to
      wynikiem zbiegu takich czynników jak chęć rozwoju zawodowego M i
      mojego, stan zdrowia M (specjaliści zalecają powstrzymanie się od
      ciąży i dziecka), mój stan zdrowia. Oboje znamy te uwarunkowania i
      akceptujemy sytuację
      Nie jest ona bardzo łatwa, ale związek z M jest na tyle ważny, że
      nie chcę tego zmieniać
    • mathiola Re: Czy przed ślubem... 18.06.08, 12:25
      Rozmawialiśmy.
      Zakładaliśmy dwójkę.
      A ponieważ życie jest nowelą, postanowiło inaczej wink
    • asia.asz Re: Czy przed ślubem... 18.06.08, 12:31
      rozmawialismy
      m. chcial - 5
      ja - 2
      stanelo na 3 w porywie do 4 (jesli blizniaki by sie zdarzylysmile
      co bedzie - zobaczymy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka