hrabina_murzyna
13.07.08, 15:13
W mojej parafii jest akcja pomocy ubogim rodzinom. Ksiądz przyjmuje
datki w postaci ubrań, mebli, art. rtv i agd, pieniędzy, bonow
towarowych, zabawek i tego typu innych rzeczy. Sukcesywnie robię
porządki w szafie i segreguję rzeczy w moim mieszkaniu. Zawsze
zwracam uwagę, aby nie były to śmieci typu pęknięta miska czy
spodnie z dziurami. Ubrania piorę i prasuję, doszywam guziki jak
trzeba. Dziś zawieźliśmy z mężem trochę zastawy stołowej. Było
jeszcze kilka osob. Dziewczyny no nie wytrzymałam jak zobaczyłam co
ludzie przynoszą. Jakiś koc w smarze, wyszczerbione kubki,
aluminiowe gary w sadzy. Pogadaliśy z księdzem i jest nam okropnie
wstyd za tych ludzi. Te okropne rzeczy zostaną i tak wyrzucone. Już
z mężem zabraliśmy ze 2 wory takiego badziewia do wyrzucenia.
Wiadomo, że ludzie ubodzy przyjmą każdą pomoc, ale kurna nie są to
ludzie gorsi, innej kategorii. Jak tak można.