bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 10:32 a ja zaczynam mysleć, ze to wszystko jedna wielka sciema jest... Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 10:37 robiłam kiedys dekoracje w kosciele, dziewczynie bogarej...koszty jej wesela , moze nie na 200 osób tez male nie były, bo wyniosły ok 50000 zł, ale ją było stac... a skoro w tej restauracji nie miesci sie 200 osób...to jakim cudem było tyle ludzi.... nie wieze, w ten slub...zwłaszca w te fajerwerki....bo to nie tylko fanaberia, ale jeszcze poza sylwestrem stosowne pozwolenia... ściema i juz... Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 10:39 moze naszej autorce marzy sie by ktos ja prosił, o kase.. i by nagle z jej meza pantoflarza swoisty obrońca rodziny sie zrobił.. Odpowiedz Link Zgłoś
amhali Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 10:44 Napisala ze byly stoliki na zewnatrz A co do fajerwerkow - to ja w swojej okolicy czasem slysze poza sylwestrem fajerwerki - moze wlasnie wesela, bo o imprezach typu festiwale bym wiedziala A fakt ze siostra moze po prostu z kosztami przesadzac, bo to taka niepowtarzalna okazja aby kase wyciagnac...? No chyba ze rozwod i 2 slub ;p ale rodzina przy kolejnych okazjach zazwyczaj taka rozrzutna nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
drie Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 10:49 amhali napisała: > Napisala ze byly stoliki na zewnatrz Nie kwestionuje czy sie 280 gosci zmiescilo. Z tym bufetem chodzilo mi o koszty na osobe. Nie wiem czy dobrze rozumuje, bo na weselach sie nie znam, ale wydaje mi sie, ze bufet jest tanszy niz stolik? Odpowiedz Link Zgłoś
amhali Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 10:53 Ja wiem ze Ty nie kwestionujesz, to bylo w odpowiedzi do bea.bea bo napisala ze sie goscie by nie zmiescili Hmm...a z tym bufetem to ja nie wiem. Ja jak robilam wesele pare lat temu(duzo mniejsze i tansze ;p) to bylo tak ze za miejsce przy stoliku placilam 50zl, a za bufet chcieli 60zl co mnie dosc mocno zdziwilo bo wlasnie chcialam koszty ograniczac (wogole cierpialam ze wesele powinnam wyprawiac bo nie znosze takich imprez z soba w roli glownej ) Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 10:54 wiesz co. nie chce mi sie uwieryc, ze ktos z uporem maniaka ciagle prosi, czy zada kasy od okolicznej rodziny...choc mu juz pare razy odmówiono...nie wierze.... nie wierze, ze facet czyli mąz , czyli pan młody, jak cielota zgadza się na zebractwo własnej zony, robiąc z siebie idiote... mysle, ze realia opowiedzianej tu histori, są z lekka przerysowane... nwet najwiekszy idiota mierzy siły na zamiary... 100 osob z rodziny i 100 osób z firmy i jeszcze kto? panna zaprosiła, ksiegowe, sprzataczki handlowców i prezesów...po co?...z wszystkimi sie przyjaxni... na naszej klasie srednio bliskich znajomych ma sie ok 80... takich"znajomych" mozna miec i 300... nie wierzę.... Odpowiedz Link Zgłoś
amhali Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:08 Wiesz, nie mowie ze to napewno prawda bo nie wiem Natomiast wiem ze spokojnie taka sytuacja jest mozliwa Ja znam osoby ktore po rodzinie by chodzily nawet jak im raz odmowiono Ja raz jak potrzebowalam kasy to tez 2 razy brata pytalam ;p Za pierwszym tak normalnie czy nie ma, a za drugim czy nie moze jednak pokombinowac bo naprawde mi zalezy. A jak juz chcial pozyczyc to sie okazalo ze jednak nie potrzebuje ;P No ale u nas nie bylo takich problemow, i to dla mnie najblizsza rodzina ;] A co do ilosci osob, sa duze rodziny, plus znajomi, plus ludzie z firmy? Zwlaszcza jak to ze znajomymi bylo to spokojnie mysle ze 280 osob by sie znalazlo Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:10 ciekaw w jakiej firmie, pracuje siostra kolezanki.. Odpowiedz Link Zgłoś
amhali Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:14 Heh moze jakas korporacja duza ;D Plus kazdy z osoba towarzyszaca np.... No coz to kino domowe chyba jakies wypasione bylo? Ale to zawsze mozna odsprzedac ;> Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:18 firmamojego meza, jak organizuje sped coroczny to jest ich pare tysiecy... ale oni nie biora osób towarzyszących.. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:19 ale na zwykłe imieniny zbieraja sie po miń 50 zl... Odpowiedz Link Zgłoś
drie Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:11 > 100 osob z rodziny i 100 osób z firmy i jeszcze kto? > panna zaprosiła, ksiegowe, sprzataczki handlowców i prezesów.. Wez pod uwage osoby towarzyszace. I juz masz 400 osob. Moze naiwana jestem, ale tez sporo w zyciu widzialam i wierze, ze tak mloda osoba jak ta siostra - moze miec tak roszczeniowa postawe. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:15 rzeczywiscie osob towarzyszacych nie wziełam pod uwage.. Odpowiedz Link Zgłoś
babowa Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 10:54 bea.bea napisała: > nie wieze, w ten slub...zwłaszca w te fajerwerki....bo to nie tylko fanaberia, > ale jeszcze poza sylwestrem stosowne pozwolenia... A ja wierzę bo moja koleżanka również miała fajerwerki i dodatkowo przemarsz z kościóła do sali weselnej ulicą,a przed nimi na szczudłam szli kuglarze,na szczudłach i inne takie.Wszystko da się załatwić. Więc nie koniecznie ściema. Na weselu nie byłam,ale widziałam zdjęcia,słyszałam komentarze.Trochę to był cyrk, ale co kto lubi i na ile go stać tak obchodzi ten dzień Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:08 )) na stronie glównej ..jest napisane, ze organizuja imprezy plenerowe, do 3000 osób...wiec moze cieszmy sie, ze wiecej gosci nie zaproszono.. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:09 bea.bea napisała: > nie wieze, w ten slub...zwłaszca w te fajerwerki....bo to nie tylko fanaberia, > ale jeszcze poza sylwestrem stosowne pozwolenia... > > ściema i juz... Bea, zaręczam Ci, że bywają, i to nierzadko Kilka km od nas są dwie sale weselne i bardzo często w sobotnie wieczory słyszymy fajerwerki. Nie wiem, czy państwo młodzi sami to organizują czy właściciele sali, czy w ogóle nielegalnie robią, ale fakt jest faktem. W ogóle teraz są modne wesela z atrakcjami typu czekoladowa fontanna, prezenty dla gości czy fajerwerki właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
siasiuszek Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:10 ściema nie ściema, ale nie wierze w 1000 zł za osobe, szczególnie ze na stronie tej restauracji podają zupełnie inne ceny, i w tych gości z firmy bez ambicji zrzucających się po dyszce na kino domowe, 2 – 3 pary mogły być takie, ale nie więcej, w większości ludzie są jednak normalni i posiadają minimum wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
amhali Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:11 Ale autorka napisala 300 ten 1000 byl w poscie kogo innego ze i za tyle za osobe mozna zrobic, jak sie chce Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 siasiuszek 03.08.08, 11:27 W mojej firmie na śluby/narodziny dziecka zrzucaliśmy się po 5 pln i uważam że to i tak dużo. I wcale nie uważam, żebyśmy byli ludźmi bez ambicji. A pracowałam w naprawdę ogromnej firmie. Poza tym naucz się czytać ze zrozumieniem, bo autorka nigdzie nie napisała, że siostra płaciła 1000 pln od osoby. A ty z uporem maniaka ciągle to powtarzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
siasiuszek Re: siasiuszek 03.08.08, 11:33 I poszliście na przyjęcie weselne po 5 zł zrzutce?????? Jeżeli tak to moje gratulacje, albo wyrazy współczucia. Naprawdę wasza ambicja i wyobraźnia mnie przerasta. Odpowiedz Link Zgłoś
amhali Re: siasiuszek 03.08.08, 11:37 Naprawde powinnas czytac uwazniej Zrzucali sie na slub/narodziny dziecka etc - to dosc jednoznaczne ze po prostu sie zrzucali i dawali prezent/koperte. Nie bylo slowa o weselu, u nas w firmie tez podobne "zrzutki" byly, i pare osob szlo na slub aby prezent wreczyc. Slub, nie wesele. Odpowiedz Link Zgłoś
siasiuszek Re: siasiuszek 03.08.08, 11:40 ok, ale tu mówimy o całej firmie która poszła na wesele dając jedynie kino domowe, nie wiem ile było par jeżeli 10 to jest ok, jeżeli 100 to kino domowe jest bardzo skromnym prezentem. Odpowiedz Link Zgłoś
amhali Re: siasiuszek 03.08.08, 11:46 Wiesz, jak ze wszystkim....kino domowe kupisz za kilkaset zlotych, ale i za kilkanascie tysiecy Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: siasiuszek 03.08.08, 11:42 Pracowałam w firmie posiadającej 5000 zasób pracowników na różnych szczeblach, wyobrażasz sobie nas wszystkich na przyjęciu weselnym, wraz z osobami towarzyszącymi? Na przyjęcie szły najbliższe koleżanki/koledzy danej osoby, to chyba normalne. A to czy ci ludzie dodatkowo dawali od siebie jakieś prezenty, to nie wiem. Dalej uważasz, że byliśmy mało ambitni i bez wyobraźni? Odpowiedz Link Zgłoś
siasiuszek Re: siasiuszek 03.08.08, 11:50 Nie wiem ile osób pracowało w twojej firmie 5 czy 5 000, wszystko jedno, chodzenie na przyjęcia weselne dając na prezent drobne jest, co najmniej brakiem wyobraźni, robienie drobnej zrzutki na prezent ślubny bez uczestniczenia w przyjęciu jest ok., Ale zdaje się, ze nie o takiej sytuacji tu mówimy, więc nie wprowadzaj zamieszania. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: siasiuszek 03.08.08, 11:56 kochan ..nie ma o czym dyskutowac.. bo z matematycznego punktu widzenia sprawa jest jasna... jesli kino domowe np kosztuje 5000 to 100 osob złozy sie po 50 zł 200 po 25 a 500 do 10 inny prezent kupuje sie na slub....a inny na wesele 100 osob po 5 zl to 500...a za to dobry sprzet kuchenny kupisz...i darowany pewnie sie ucieszy Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:11 Przeczytałam cały wątek i zgadzam się ze wszystkimi, bo żadnego votum separatum chyba nie było. Siostra jest potwornie niedojrzała i bezczelna na dodatek a dla Twojego męża wielkie brawa: samą prawdę powiedział, a że ostro... cóż, może uznał, że inaczej nie dotrze, nie dziwię mu się Co mnie zdumiewa to postawa Twojej mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 11:47 > Co mnie zdumiewa to postawa Twojej mamy. Najukochańszym i budzącym największe współczucie dzieckiem mojej teściowej jest moja szwagierka, która ma największy talent aktorski i najwięcej bezczelności, przy czym dziewczę radzi sobie doskonale, poustawiało sobie wszystkich dookoła i wyrobiło opinię 'tej, która ma najgorzej i jest najbardziej nieszczęśliwa'. Moja teściowa podporządkowała się jej absolutnie, a pozostałe dzieci 'jakoś sobie poradzą', choć wcale nie mają lepiej. Żeby nie było - moja teściowa jest ogólnie fajna, ale w odniesieniu do ww córki ma absolutne klapki na oczach. Także nie jest to sytuacja taka znów niespotykana, że najwięcej uwagi poświęca się nie temu dziecku, które tego potrzebuje, tylko temu, które sobie zrobi najlepszy PR. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 14:46 Nie no, ja wiem, że czasem tak bywa, ale i tak mnie to zdumiewa Akuart w tym przypadku ujęcie się przez matkę za tą młodszą, idealną córką wydaje mi się takie... nieracjonalne Nawet jeśli całe życie pozwalała córci na wszystko, to kurde, powinny być jakieś granice zaślepienia ? I akceptowalności kaprysów ? Heh, pewnie naiwna jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 15:13 Nawet jeśli całe życie > pozwalała córci na wszystko, to kurde, powinny być jakieś granice > zaślepienia ? I akceptowalności kaprysów ? Hm... jak Ci to powiedzieć, żeby Cię zbyt brutalnie nie obudzić... ;p Nie, zaślepienie nie ma granic. Trzeba naprawdę wielkiego wstrząsu, żeby klapki z oczu spadły, a i ten wstrząs nie daje gwarancji. Szekspir pisząc 'Króla Lira' był cholernym optymistą. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Błąd.. 03.08.08, 11:53 Problem w Twojej rodzinie polega na tym, że z niewiadomych, nam przynajmniej, powodów siostra ma jakąś uprzywilejowaną pozycję. Polega to na tym, że wszelkie fanaberie, kaprysy i fumy traktowane są i pewnie były, jako cechy przypisane z reguły małemu, nie dokońca swiadomemu swoich poczynań, dziecku- i Ty chyba tez popełniasz ten błąd, w którym jak widac nadal tkwią Twoi rodzice. Twoja siostra, pomimo, że na tyle dorosła, aby pracować i brać ślub, ma jakieś dziwne prawa do "obrażania się", "gniewania" i "dawania się przeprosić"- dosłownie jakbyś o 10 -latce pisała Jesteś w pułapce nieprawdziwych wyobrażeń na temat własnej siostry, za które być może odpowiedzialni są Wasi rodzice. Czas z tym skończyć- była na tyle dużą dziewczynką, aby podejmować decyzje finansowe przerastające jej możliwości- to teraz niech jak dorosła kobieta ponosi ich konsekwencje. A Ty nie daj się wbić w poczucie winy, ani przez siostrę ani przez matkę- całe zycie nie mozna wędrować na plecach innych. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 13:01 Lokal wg mnie nie jest powalajacy (mi sie zupelnie nie podoba), wiec siostra sie specjalnie nie pokazala no chyba, ze chodzi o liczbe gosci Moze autorka chciala zareklamowac Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina4 Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 13:52 ja wcale nie kłamię tak jak niektóre wypowiedzi sugerują, kwotę za osobę jak juz pisałam podała mi siostra i inne koszty też, ja nie byłam obecna przy rozliczeniach z restauracją i rachunków też nie widziałam, poza tym nigdzie nie napisałam , że za jedną osobę wyszło 1000 zł, tylko 300 zł - tak mówi siostra. na weselu był bufet, były stoliki na zewnątrz, ale nie na tarasie, tylko na trawniku, stolików było dużo, osobno za zewnątrz też był mniejszy bufet i stoisko z alkoholami z parasolami i fajerwerki o północy oraz pieczenie prosiaczków. Cóż może źle zrobiłam zaczynając ten wątek, ale chciałam się wyżalić, poradzić, a wyszło na to że jestem jakąś kłamczuchą, szkoda, ale i tak dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
swinka-morska Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 14:03 Hm... robi się pewien zonk, bo zostajesz postawiona w sytuacji tłumaczenia się z wydatków swojej siostry... Nie tłumacz się z czegoś o czym sama nie decydowałaś. Ciesz się asertywnym mężem i zachowaj czujność wobec zakusów siostry - na pewno będą kolejne próby pojechania na Waszym grzbiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina4 Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 14:10 masz rację, nie powinnam się z tego tłumaczyć, tylko przykro jest przeczytać, że ktoś zarzuca mi kłamstwo, po co miałabym wymyślać takie bujdy? czasem czytam na tym forum bardziej nieprawdopodobne historie niż wesele na 280 osób, ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy napisać, że autor wątku fantazjuje na całego, bo zakładam, że ludzie piszą szczerze i szkoda im czasu na pisanie bajek na forum. naprawdę przykro mi się zrobiło, ale cóż to forum , każdy może pisać co chce i wpływu na to nie mam, po prostu nastepnym razem zastanowię się dwa razy zanim coś napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 14:55 Myślę, że zdecydowana większość nie ma wątpliwości co do tego, że historia jest prawdziwa, nie przejmuj się A Kali_pso bardzo mądrze Ci napisała, przemyśl sobie to. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 15:49 tylko przykro jest przeczytać, ż > e > ktoś zarzuca mi kłamstwo, ha...ciekawe kto?.. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina4 Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 15:53 a no wlasnie Ty między innymi, pisząc, że to ściema i wierzyć Ci się nie chce w to wszystko, ja tak własnie to odebrałam Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 16:03 ... teraz lepiej..zamias pisac ktos mi robi pod gorke... konkretnie okreslic kto... a to bedzie rowniez przydatne w wojnie z siostra... okreslic swoje zale personalnie i konkretnie, nie stajac za plecami meza... powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 16:06 nie pisac , ze masz żal do kogos kto podwaza twoja historie... tylko mnie napisac, bea. bea przestań chrzanic.. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina4 Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 16:09 ok, zapamiętam że można Ci napisać prosto z mostu żebyś nie chrzaniła, dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 15:10 Marcelina, spokojnie. Nie wierzę, że w takim miejscu imprezę ślubną da się opędzić za 160 zł jak podaje cennik (diabel tkwi w szczegółach, a tych na stronie nie podają), skoro 10 lat temu moja siostra brala ślub w znacznie skromniejszej restauracji w Warszawie i cena była 100 zl od osoby i to bez alkoholu bodaj. Prosiak był. wesela kosztują, i to naprawdę sporo, znajomi wyprawili córce wesele za jedyne 60 tysiecy, a było mniej niż 100 osób. I to bez większych szopek, pochodów i kuglarzy - ot, ładna oprawa i wystawne przyjęcie w naprawdę dobrej restauracji. Nawiasem mówiąc - nawet oni, choć ich stać nie zapraszali na wesele osób z firmy, pierwszy raz słyszę o takim zwyczaju. Siostra sobie PR robi, tylko czemu ktoś inny miałby sponsorować jej snobistyczne podejście? nie szokuje mnie, że wesele na 280 osób kosztuje, natomiast jęczenie twojej siostry i podejście rodziny wywołuje odruch wymiotny. Nie daj się zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenia.werka Re: zastaw się, a postaw się 03.08.08, 16:14 przyznam ze dla mnie cala sprawa to jakas tragikomdia. Sama nigdy nie zaczynam rozmowy o pieniadzach i jesli ktos takie tematy zaczyna ucinam krotko mowiac ze na temat pieniedzy nie lubie dyskutowac i zmieniam temat. Gleboko sie zastanawiam dlaczego Marcelina nie zastosowala takiej metody, wiedzac ze siostra przy kazdej okazji o pieniadzach rozmawia. Zapowiedz calej rodzinie, ze od dzisiaj pieniadze to jest tabu w twojej obecnosci. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
de.nicol Re: zastaw się, a postaw się 04.08.08, 13:16 Witaj, mam taką propozycję : daj ten wątek siostrze do przeczytania... Odpowiedz Link Zgłoś
lorenza_pellegrini Re: zastaw się, a postaw się 04.08.08, 14:53 Rany boskie, aż się złapałam za kalkulator: 280 osób razy 300 złotych to jest 84 tysiące złotych!!!!!!!!! Do tego suknia, dwa miesiące salonów piekności, limuzyna i fajerwerki, czyli siora miała weselisko za 100 tys. złotych!!!!! Brawo dla tej pani - coś takiego nie mieści się w mej percepcji skąpca ))) Nie dziwię się, że się zarżnęła finansowo bo 100 tys. to już jest powazna zaliczka na małe mieszkanie, nawet w Warszawie... Jedyne co można doradzać - dorzuć jeszcze 100 zł na wizytę u psychologa, może on siostrze wyjaśni, co jest z nią nie tak... Absolutnie popieram Twojego męża (siostra jest mega larwą pulsujacą i pasożytem gorszym niż huba) i dziewczyny, które piszą, że musisz siostrę ustawić - to nie ona na Ciebie, ale Ty na nią się obrażasz i czekasz aż zmądrzeje i Ciebie przeprosi... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: zastaw się, a postaw się 04.08.08, 15:30 Marcelino nawet gdyby zapłaciła 5 zł/od talerzyka i tak nie ma prawa żądać "zwrotu" kosztów od rodziny. No luuuuuuuuuudzie............ chodzić po ciotkach, wujkach, babkach, żeby zrobiły ściepę na jej wesele ???? A wiesz, co Ty jeszcze powinnaś zrobić ? Zsdzwonic do siostry i kategorycznie zażądać, żeby zaprzestała rozmów na TWÓJ temat. Nie życzysz sobie, żeby Twoja osoba była przedmiotem rozsiewanych przez nią plotek w rodzinie. A dywagacje na temat prawdziwych kosztów wesela - są i tak bez sensu. Bo jakie by nie były - i tak wielokrotnie przewyższyły możliwości finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś