Dodaj do ulubionych

Po co ludzie łączą się w pary?

23.08.08, 10:50
Bo siedzę i myslę i nic mądrego wymyslić nie mogę. Łączą się w pary,
biorą huczny ślub, z całą ta pokazówką, deklaracjami, życzeniami,
prezentami, kwiatami i uśmiechami, a potem reszte ich życia
wypełnione jest kłótniami o byle gó.., pokazywaniem sobie nawzajem
kto dłużej wytrzyma w milczeniu, albo kto kogo pierwszy przeprosi...
Wygarnianiem sobie żali sprzed roku... zdradami i kłamstwami...
odchodzeniem i powrotami.... trzaskaniem drzwiami i wyrywaniem kabli
z komputera.... i wszelkimi innymi kwiatkami rodem z emamy i z życia
moich/waszych znajomych albo mojego/waszego własnego.
Patrząc przez pryzmat wszystkich tych opowieści coraz bardziej
śmieszne mi się te śluby wydają. I w ogóle - cały ten zwyczaj
łączenia się w pary. No nie tak?
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 10:57
      Bo poszukują świadków swojego życia- tak powiedziała jedna z
      bohaterek filmowych i spodobało mi się to...


      Bo wychodząc z jednego układu, jakim jest dom rodzinny, szukają
      partnera, który będzie zaspokajał ich potrzeby-np. dominacji itp.

      Bo człowiek to istota stadna.


      I pewnie jeszcze coś by się znalazłowinkP

      To, co dzieje się w związku po ślubie jest wypadkową tego, co w
      swoim bagażu zyciowych doświadczeń wnoszą do niego partnerzy- nie da
      się od tego uciec.
    • marzeka1 Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 10:57
      Nigdy, nawet gdy miałam 15 lat i byłam romantyczną panienką zaczytującą się w "Ani z Zielonego Wzgórza",nie chciałam hucznego weselicha,siebie w długiej sukni i całego kiczu ślubnego. I nie miałam! A po ślubie jestem 19 latsmile czytam czasem te posty, w kórych kobiety żalą się na mężów i czytam to jak opowiści z innego świata. Myślę,że często tak się potem dzieje, że pobierają się ludzie, którzy się dobrze nie znają,nie rozmawiają PRZED ślubem o ważnych sprawach, któe niewyjasnione, obgadane, rozwalają związek. Wystarczą emocje, rózowe okulary i naiwna wiara dziewczęcia, że "po ślubie bedzie leiej" i "on się zmieni".
      • dlania Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 10:58
        Żeby spółkować?
        • marzeka1 Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 11:00
          A do tego potrzebny jest ślubny kicz i sztafaż?
          • dlania Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 11:05
            ale pytanie brzmiało: Po co ludzie łączą się w pary?, a nie: dlaczego robią z
            tego łączenia takie szołwink
            • marzeka1 Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 11:07
              No ale Mathiola łaczenie w pary skojarzyła jednak z hucznym ślubem, weseliskiem.
              • yadrall Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 11:10
                Ludzie lacza sie w pary,zeby przedluzyc gatunek. cala ta otoczka to
                juz tylko dodatek.
                • dlania Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 11:18
                  No, czyli wychodzi na mojewink Geny górą nad kulturą!wink
              • mathiola Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 12:26
                Bo jak widzę taą parkę z piekła rodem, to od razu wyobrażam sobie
                ich ślub smile Jakos samo to przychodzi. I im bardziej huczne wesele
                ludziska organizują, tym bardziej śmiesznym ich
                późniejsze "przeciąganie liny" mi się wydaje smile
                Ale dobrze, zostawmy te weseliska, bo i bez nich ludzie marnotrawią
                zycie na wiecznej walce z "ukochaną osobą" czy tam "drugą połówką".
                Czasem związki nie wytrzymują próby czasu i się rozpadają, a czasem
                trwają i trwają... a ludzie walczą ze sobą i walczą.... aż któreś
                zamknie oczy i partner nad trumną mówi: śpij dobrze mój ukochany wink
                • kropkacom Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 12:31
                  > Czasem związki nie wytrzymują próby czasu i się rozpadają, a czasem
                  > trwają i trwają... a ludzie walczą ze sobą i walczą.... aż któreś
                  > zamknie oczy i partner nad trumną mówi: śpij dobrze mój ukochany wink

                  A czasami mimo hucznego weseliska kochają się do śmierci. Rożnie bywa. Ja miałam
                  małe przyjecie weselne żeby nie było smile
                  • mathiola Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 12:35
                    wspaniale że są, ale ja nie o tych pytam wink Gdyby wszyscy tak żyli,
                    nie dręczyłyby mnie te filozoficzne rozważania wink
            • kropkacom Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 11:10
              > Po co ludzie łączą się w pary?

              Bo się kochają. Większość pewnie dlatego że po prostu razem raźniej.

              Nie do tematu. Czy jest w ogóle ktoś taki jak singel? Czy to aktualnie osoba bez
              partnera?
          • kropkacom Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 11:14
            > A do tego potrzebny jest ślubny kicz i sztafaż?

            Czyżby czuła struna smile?
            • dlania Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 11:21
              kropkacom napisała:

              > > A do tego potrzebny jest ślubny kicz i sztafaż?
              >
              > Czyżby czuła struna smile?

              Ti masz racje, kropkawink Kiczem i sztafażem jest to tylko dla kogoś, kto nie
              widzi w tym sensu i od poczatku bez wiary brnie w tę sztuczna ceremonię.
              Dla ludzi, dla których ślub to sa wazne symbole - nie bedzie to pusta ceremonia
              na pokaz. A że potem róznie bywa...wink

              Ja z tych pierwszych.
    • taleksander Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 12:18
      Biorą huczny ślub, bo chcą podzielić się swoim szczęściem z innymi, bo chcą przed ludźmi przyznać się do swojej miłości, bo mają odwagę ślubować w obecności świadków. Po to, by resztę życia rozmawiać o ważnych i mniej ważnych sprawach, by być sobie wiernymi,by się kochać i szanować. Opowiści rodem z emamy, to niestety rodzaj patoligii.
      • mathiola Taleksander 23.08.08, 12:28
        Ty w jakimś wyimaginowany świecie żyjesz... Albo mnie otacza
        wyłącznie patologia (co by potwierdzało moje odwieczne deklaracje)
        • taleksander Re: Taleksander 23.08.08, 12:44
          Wyimaginowany? Hmmm..., to już żyję tak prawie 10 lat i dobrze mi w nim. I jakoś z moich obserwacji wynika, że znajomi też żyją w podobnych światach. Może każdy otacza się podobnymi sobie...
          • mathiola Re: Taleksander 23.08.08, 12:46
            To że ty tak zyjesz to super i tylko gratulować. Ale za życie
            znajomych to ja bym tak nie ręczyła. Czasem i najbliższa
            przyjaciólka może mieć w domu bagno o którym nie masz pojęcia.
            • taleksander Re: Taleksander 23.08.08, 12:49
              mathiola napisała:

              Czasem i najbliższa
              > przyjaciólka może mieć w domu bagno o którym nie masz pojęcia.

              Nie ręczę...piszę tylko, że to moje obserwacje. Ty widzisz u znajomych trzaskanie drzwiami i wyrywanie kabli, ja uśmiech i pocałunek.
              • mathiola Re: Taleksander 23.08.08, 12:52
                a nie, nie, nie, trzaskanie drzwiami i wyrywanie kabli to jednak na
                emamie widziałam smile
                A u znajomych pocałunek i uśmiech tak - często tylko przy
                ludziach smile A w domu: "bo ty powiedziałeś że..." "ale za to ty mi
                zrobiłaś..." "jak mnie nie przeprosisz to się nie odezwę" "to się
                nie odzywaj" smile
                Nie mówię, że wszyscy. Ale jednak wielu, naprawdę wielu ma jakieś
                wieczne fochy na partnera, jakieś żale, jakieś pretensje, jakieś
                problemy.
                • taleksander Re: Taleksander 23.08.08, 12:59
                  Może i mają fochy, ale czy to wg Ciebie jest normalne, czy tak powinno być, bo wg mnie chyba coś się popsuło. Przecież nie po to połączyli się w parę, żeby się niszczyć, tylko żeby się wspierać.
                  A co do znajomych, to pocałunki przy innych potwierdzają szczerymi opowieściami w cztery oczy. Nie mówię o spotkanych obcych na ulicy, ale o przyjaciołach, którym można się zwierzyć.
                  • mathiola Re: Taleksander 23.08.08, 13:02
                    Przecież nie po to połączyli się w parę, żeby się niszczyć, tylko
                    żeby się wspierać.

                    i to jest właśnie pytanie nad którym filozoficznie dumam już jakiś
                    czas. A oni się niszczą. Jeśli nie zazwyczaj to bardzo często.
                    Chociaż ja jednak śmiem twierdzić, że zazwyczaj.
                • frogger.1 Re: Taleksander 23.08.08, 15:28
                  mathiola napisała: A w domu: "bo ty powiedziałeś że..." "ale za to ty mi
                  > zrobiłaś..." "jak mnie nie przeprosisz to się nie odezwę" "to się
                  > nie odzywaj" smile
                  >taki poziom to chyba tylko mniej inteligentni delikatnie mowiac prezentuja,tacy
                  co to sie zatrzymali na poziomie piaskownicy.Ludzie,ktorzy sie naprawde kochaja
                  i maja cos w glowie potrafia inaczej rozwiazywac problemy.Ale wierze,ze wielu
                  nie rozumie o czym mowie tylko z uporem maniaka szuka powodu do
                  dyskusji.Wspolczuje takim ludziom.Naprawde.
    • liwilla1 Re: bo inni tak robia 23.08.08, 12:41
      bo tradycja i rodzina od nich tego wymaga

      powielaja obyczaje, bez pomyslu na siebie smile

      bo wszystkie bajki o krolewnach wtlaczane nam do glow w dziecinstwie koncza sie
      wielkim, hucznym slubem, jakby do tego jednego wydarzenia dazylo cale nasze
      zycie. a potem oczywiscie "zyli dlugo i szczesliwie" w krainie wiecznie
      kwitnacych roz i swiergolacych bialych golabkow.

      rzecz jasna sa tez chwalebne wyjatki smile

      ale robie sie cyniczna z wiekiem. nie wiem tylko, czy bardziej pod wplywem
      mojego malza czy ememy tongue_out
      • kropkacom Re: bo inni tak robia 23.08.08, 12:43
        A ja myślę że ludzie nie potrafią żyć SAMI. Nie znam nikogo kto jest całe życie
        sam i jest z tego zadowolony. Zna ktoś?
        • mathiola Re: bo inni tak robia 23.08.08, 12:45
          Jan Paweł II?? wink
        • liwilla1 Re: z blizszej rodziny i znajomych nie 23.08.08, 12:45
          ale znam kilka osob, ktore maja rodziny, a nigdy nie powinny ich miec. a maja
          wlasnie z podanych przeze mnie powyzej powodow.
    • babsee Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 12:44
      A wiesz Mathiola ze zadalas sobie pytanie,ktore ja sobie zadaje juz
      od dawna?
      Tyle ze ja z kolei patrze przez pryzmat wzajemnego
      porozumienia.Wciąż slysze:wsrod kolezanek, w tramwaju,na forumie:"On
      mnie nie rozumie".Kobiety mają jakis zupelnie wyimaginowany obraz
      mężczyzn i zazwyczaj są bardzo zdziwione ze rzeczywistosc wygląda
      zupelnie inaczej.
      Albo z innej strony:zakochują sie w facecie,po czym próbują go za
      wszelką cene zmienic.Urabiają pol życia,a jak juz urobią to
      wzdychają głeboko i mowią"kiedys byles inny".
      Wiadomo nie od dziś,ze babeczke najlepiej zrozumie inna babeczka.Po
      tez tez faceci mają kolegów-no bo kto lepiej zrozumie albo z kim
      innym można tak radośnie sie urżnąć?
      I wlasnie stad wynika moje wieczne pytanie-na jaką cholere ludzie
      łączą sie w pary damsko-meskie????
      Odpowiedz jest chyba jedna-atawistyczna i najgłebiej zakorzeniona
      potrzeba ludzka-prokreacja.Mamy tak zaprogramowany mózg i tyle.
      Tylko gdy przyjąc że ta teoria jest prawdziwa,jak to sie ma do par
      ktore świadomie nie chcą miec potomstwa?
      No i widzisz Mathiola,tez kurcze nie wiem.
      ps.chociaz ja sie kompletnie facetom nie dziwie-sama bym chciala
      miec żonę.Zona to wynalazek idealny-gotuje,sprząta,wydaje na swiat
      potomstwo,opiekuje sie nim, dba o zdrowie faceta,a w dobie
      rownouprawnienia-zarabia calkiem niezle co umożliwia lekkie
      wyzluzowanie w strefie zarobkowania męskiego i zejście z jakze
      niewygodnego piedestału"jedynego żywiciela rodziny"
      • kropkacom Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 12:48
        > A wiesz Mathiola ze zadalas sobie pytanie,ktore ja sobie zadaje juz
        > od dawna?

        Porzuć męża i zobaczysz ile to daje szczęścia smile Tylko czemu zaraz zaczniesz
        szukać nowego?
    • babsee Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 12:49
      No wlasnie-i tez doszlam do wniosku,ze jakas cyniczna sie zrobilamsmile
      Czy to nieszczęscie ze czlowiek z wiekiem robi sie cyniczny,czy to
      cale szczęscie ze mu klapki z oczu spadaja i ogarnia go brak ufności
      i wiary w bajki,mity i inne dyrdymały?
      LO matko a co ja dzis taka egzysetcjalna...
      Ide dalej gotowac barszcz-jakos przy garach mnie tak naszłosmile
    • sanciasancia Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 13:08
      Żeby mieć poczucie, że się ma stałego i wiernego partnera seksualnego (tak
      cynicznie).
      • taleksander Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 13:14
        Mam wrażenie, że na emamie siedzą w 90% zgorzkniałe, nieszczęśliwe kobiety, które anonimowo wylewają swe żale i chcą przekonać pozostałe 10%, że nie mają co się cieszyć ze swojego udanego życia, bo i tak wcześniej czy później się popsuje.
        • kropkacom Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 13:19
          Też mam takie wrażenie smile
        • babowa Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 13:19
          Bo to jest darmowa narzekalnia na mężów i nie mężów
        • mathiola Taleksander.... 23.08.08, 13:23
          czy ty umiesz z dystansem i przymrużeniem oka spojrzeć na cokolwiek?
          Czasami chociaż smile
          • taleksander Re: Taleksander.... 23.08.08, 13:26
            Patrzę z dystansem, bo rzadko kiedy zabieram głos w dyskusjach. Ale jeśli ktoś pisze, że bycie w parze to błąd, porażka, utopia etc., to w pewnym sensie atakuje mnie i mój świat.
            A z przymrużeniem oka...Ciągłe narzekania, pretensje, mieszanie z błotem swoich mężów i nie mężów to takie żarty? hahaha, ale się uśmiałam.
            • mathiola Re: Taleksander.... 23.08.08, 13:31
              ależ tu żadna nie wytarzała w błocie swojego męża. Jeno odpowiadają
              na moje pytanie.
              A ja na przykład, zadając to pytanie jestem wyjątkowo szczęśliwa w
              małżeństwie smile) Więc kto ci ten świat rozwala?
              • babsee Re: Mathiola 23.08.08, 13:32
                pacz pani ze sie zgadzamysmile
              • mathiola Re: Taleksander.... 23.08.08, 13:33
                aha i jeszcze ciągle zapominasz że ja się pytam o tych, którzy żyją
                ze sobą i się nie lubią. Nie o wszystkie pary na świecie, tylko o te
                złe. Więc znowu nie wiem - kto atakuje ciebie i twój świat??
        • sanciasancia Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 14:50
          Wiesz ludzie w ogólności są niezbyt szczęśliwi, szczególnie w Polsce. To pewnie
          wina pogody wink
          Czy mam dopisywać, że nie piszę o sobie i nie jestem nieszczęśliwa w
          małżeństwie, a jeżeli nawet jestem, to nie z powodu doboru męża. I nie zamierzam
          zamurować teściowej w wieży?
          Mam po prostu takie wrażenie, że wielu ludzi do końca nie rozumie motywacji
          swoich czynów. I wychodzi w praniu, że decyzje o ślubie, dziecku, to proste
          zabezpieczenie wierności partnera/partnerki.
        • frogger.1 Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 15:22
          taleksander napisała:

          > Mam wrażenie, że na emamie siedzą w 90% zgorzkniałe, nieszczęśliwe kobiety, któ
          > re anonimowo wylewają swe żale i chcą przekonać pozostałe 10%, że nie mają co s
          > ię cieszyć ze swojego udanego życia, bo i tak wcześniej czy później się popsuje
          > .
          ooo...wlasnie to!Ja mam dokladnie to samo wrazenie.Ale jestem na tyle
          perwersyjna,ze uwielbiam tu zagladac w ramach rozrywki;D
    • babsee Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 13:32
      Mam wrażenie,ze zazwyczaj wykladnia stosowaną do interpretacji
      emamowych tekstow jest zasada"czego gluchy nie usłyszy,to sam sobie
      dopowie".Niezwykla jest wasza "zdolnośc" czytania miedzy
      wierszami/.nie macie czasem przemyslen czysto egzystencjalnych?nie
      zadajecie sobie pytan ktore postają bez odpowiedzi?to
      wspoczuje/.Ponoć te cecha ludzi inteligentnych,ze wciąz zadają sobie
      jakies pytania, i wciąż szukają odpowiedzi na pozornie nieistotne
      pytania.Ale to "ponoć"..
      Jestem szczęsliwą męzatką, i męza zostawiać nie zamierzam.
      A to że dość często rozmyslam o wierze i Bogu,poddając w wątpliwosc
      Jego istnienie,nie oznacza ze w niego nie wierze.
      ps.biologia i fizjologia w dominującej większosci panują nad naszym
      życiem/Czy to sie komu podoba czy nie.Mozemy to ubierac w otoczke bo
      tak jest przyjemniej.
      • taleksander Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 13:38
        babsee napisała:

        nie
        > zadajecie sobie pytan ktore postają bez odpowiedzi?

        skoro mają zoatać bez odpowiedzi, to po co tu zapisywać... wg mnie cała dyskusja nic nie warta...
        • mathiola Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 13:55
          tongue_out To po co bierzesz w niej udział? tongue_out
    • ik_ecc Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 14:42
      Polaczylam sie w pare bez slubu (ani hucznego ani cichego), bez
      pokazowek, deklaracji, zyczen, prezentow i usmiechow, a teraz moje
      zycie NIE jest wypelnione klotniami o byle g... - i ta reszta ktora
      wypisalas.

      I dobrze mi. Od 8 lat jak na razie, z 3-letnim dzieckiem i drugim w
      planach. Nie ma klotni, nie ma zali, nikt drzwiami nie trzaska, nie
      klamie i nie zdradza. Wyrywanie kabli z komputera???

      O dobrych rzeczach nie mowi sie tak glosno jak o tych zlych, ale to
      nie znaczy ze sie nie zdarzaja. Ja jestem szczesliwa. I znam kilka
      innych par, ktore tez jakos zyja bez tych wymienionych przez Ciebie
      rewelacji...
      • mathiola Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 15:26
        to ja się cieszę razem z tobą.
        A co z tą resztą, która nie jest szczęśliwa? W pierwszym małżeństwie
        nie jest, w drugim nie jest i w trzciem związku wolnym też nie
        jest....
        Właśnie o to chodzi - że gdyby wszyscy (albo niech chociaż
        większość) żyli długo i szczęśliwie to widziałabym sens związków
        monogamicznych.
        • kropkacom Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 15:29
          > Właśnie o to chodzi - że gdyby wszyscy (albo niech chociaż
          > większość) żyli długo i szczęśliwie to widziałabym sens związków
          > monogamicznych.

          To co? Poligamia czy tak zwany singel?
          • mathiola Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 15:41
            Wydaje mi się, że gdyby ludzie dorośli zachowywaliby się jak
            dorośli, byłoby mniej problemów na świecie.
            Nie rozumiem tej próby sił w związkach - np. nie odezwę się
            pierwsza, żeby nie pomyślał sobie, że jestem taka uległa.
            Nie ustąpię bo nie. Bo on może ustąpić przecież. A on myśli tak samo
            i kółko się zamyka.
            Ja jestem za prostym rozwiązywaniem problemów - jeśli jakiś jest,
            mówię o tym wprost. Nie zacinam się w sobie, kiedy poczuję się
            obrażona przez męża (tzn. nie na długo). Nie bawię się w dziecinne
            zachowania: jak ty mi tak, to ja tobie tak. Staram się na bieżąco
            rozładowywać napięcie, zostawiając sobie tylko tyle czasu na fochy,
            żeby przeszła mi ta pierwsza złość. Nie ma dla mnie znaczenia, czy
            to ja pierwsza przyjdę i się przytulę czy mąż - zazwyczaj ja robię
            pierwszy krok, a mąz z ulgą kontynuuje smile
            Wiele sytuacji dałoby się rozwiązać w cywilizowany i w miarę
            kulturalny sposób, gdyby ludzie przyjęli postawę: nie ranimy się
            wzajemnie. Bo im więcej zranień, tym bardziej para się oddala od
            siebie.
            Ja nie twierdzę, że związek nie ma prawa do kryzysu. Bo kiedy
            spotyka się dwoje ludzi, wychowanych w różny sposób, w różnych
            domach, środowiskach, mających różne przyzwyczajenia, poglądy i
            postawy, wiadomo, że zgrzyty wczesniej czy później się pojawią. Do
            tego dochodzi szarość dnia codzienego, kryzysy związane z urodzeniem
            dziecka, z pogorszeniem sytuacji materialnej itp. Tylko to wszystko
            da się naprawić szczerymi rozmowami i - najważniejsze - chęcią
            poprawy płynącą z obydwu stron.
            A zamiast tego ludzie, którzy mają być ze sobą na dobre i złe po
            prostu walczą ze sobą, wzajemnie udowadniając sobie, któ silniejszy,
            kto ma więcej do powiedzienia w związku, kto dłużej umie się nie
            odzywać. I tego nie rozumiem. To po co ten związek? Po co się
            łączyć, tworzyć dom, płodzić dzieci... wychowywać je w takiej
            atmosferze. No po co?
    • net79 Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 14:58
      czysta ekonomia,z dwóch pensji łatwiej spłacać kredyt na
      mieszkanie/dom/samochód, łatwiej utrzymać porządek, bo zawsze znajdzie się ktoś
      chętny pozmywać te cholerne gary i odłożyć gacie do łazienki, dla podtrzymania
      gatunku, a jak już gatunek zostanie podtrzymany to dla wygody, lub z niemocy...
      no i jeszcze durnych filmów się naoglądali,co ambitniejsi książek się naczytali...
      a po za tym parują, bo parowanie to taka naturalna rzecz...
      • babowa mathiola!! 23.08.08, 15:42

        Czy to moze bakomas i ja sprawiłyśmy że temat poruszyłaśsmile

        Natchłaś się nami,tak?smile))
        • mathiola Re: mathiola!! 23.08.08, 17:21
          nie, wy tylko kroplą przepełniającą kielich byłyście wink
    • lola211 Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 15:41
      Poniewaz boja sie samotnosci?
      Bo chca miec dzieci?
      Bo latwiej wowczas zdobyc mieszkanie i srodki na utrzymanie?
      Bo taki jest model spoleczny?
    • 18_lipcowa1 Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 16:50
      mi sie wydaje ze im bardziej slu huczny i im bardziej romantyczni i
      oderwani od ziemi panstwo mlodzi tym potem gorzej bo ludzie tacy
      najczesciej spodziewaja sie ze bedzie cud miod cale zycie, idealnie
      tak jak slub byl idealny. Nie zdaja sobie sprawy ze ludzie sie
      zmieniaja, ze oczekiwania sie zmieniaja, ze rozne rzeczy sie
      zdarzaja. Kobiety bardzo czesto chca ograniczyc facetow, zero wyjsc,
      zero kolegow, zero wlasnych pasji, probuja ich zmienic, zabrac
      resztki wolnosci, kontroluja itp. W wiekszosci kobiety.
      • 18_lipcowa1 Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 16:51
        no i wlasnie dodam ze ci huczni najczesciej potem sie mocno moga
        sparzyc.
        podobnie dzieje sie gdy ludzie wiaza sie za mlodo ze soba.
        • kropkacom Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 17:06
          Lipcowa to wszystko stereotypy. Wszystko zależy od osoby a raczej osób.
          Rozpadają się związki ślubne i te na kocia łapę. Te z hucznym weselem i te z
          cichym. Itd.
          • 18_lipcowa1 Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 19:31
            kropkacom napisała:

            > Lipcowa to wszystko stereotypy. Wszystko zależy od osoby a raczej
            osób.
            > Rozpadają się związki ślubne i te na kocia łapę. Te z hucznym
            weselem i te z
            > cichym. Itd.


            To fajnie w takim razie, bo jak czytam forum Slub i wesele to
            odnosze wlasnie takie stereotypowe wrazenie.
    • 18_lipcowa1 Re: Po co ludzie łączą się w pary? 23.08.08, 17:00
      jestem niezalezna finansowo, mam przyjaciol,rodzine, nie jestem
      samotna, lubie swiety spokoj, duzo przestrzeni, lubie spedzac czas
      sama, do niedawna nie bralam dzieci pod uwage, mam wielkie
      powodzenie, moglam jeszcze przebierac - wiec w sumie nie jestem z
      kims bo argumenty - zeby z kims byc, zeby miec rodzine, bo inni tak
      maja- tylko po prostu chcialam zeby wlasnie TEN konkretny czlowiek
      rozsmieszal mnie przez cale zycie a nie jakas inna pinde. To byl
      glowny powod wink)))
    • michasia24 no bo co ludzie powiedzą ;p 23.08.08, 17:03
      • kropkacom Re: no bo co ludzie powiedzą ;p 23.08.08, 17:07
        No bo co ludzie powiedzą? Hmmm... Jak ktoś łączy się w parę tylko z tego powodu
        to już na starcie ma do tyłu. Nie znam takich związków.
        • mathiola Re: no bo co ludzie powiedzą ;p 23.08.08, 17:26
          a ja znam, a ja znam!! Para która wpadła na pierwszej randce, nie
          znając się właściwie wcale. Ale że to nie po bożemu dziecko rodzić
          bez ślubu to się hajtnęli... rodzice naciskali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka