naughty-angel 08.09.08, 14:38 Byłam na ślubie w sobtę swoim własnym wreszcie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chicarica Re: ślub... 08.09.08, 14:46 No i fajnie. Jak wyszło? Teściowa się uspokoiła? Odpowiedz Link Zgłoś
f.l.y Re: ślub... 08.09.08, 14:47 wszystkiego dobrego na nowej drodze życia... teraz już możecie 'bez grzechu' Odpowiedz Link Zgłoś
agatar-m Re: ślub... 08.09.08, 14:52 naj naj...moja mama tez była w sobote na slubie mojego kuzyna i weselisku, może to twoje było Odpowiedz Link Zgłoś
jkk74 Re: ślub... 08.09.08, 15:00 Gratulować czy składać kondolencje? )) A tak zupełni poważnie - moje gratulacje i życzenia drogi życiowej z łagodnymi zakrętami i bez dziur w nawierzchni )) Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: ślub... 08.09.08, 15:35 Się przyłączam... drogi życiowej jako autostrada niemiecka I gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
babowa Re: ślub... 08.09.08, 17:16 A jak tak teściowa? odpuściła trochę?) No i jak impreza? zadowolona jesteś? I oczywiście GRATULACJE!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
naughty-angel Re: ślub... 08.09.08, 18:59 Nie obyło się oczywiście bez zgrzytów, ale ogólnie było super jak mały pójdzie spać, napisze wiecej. Dziękuję za życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
naughty-angel Re: ślub... 09.09.08, 11:21 No, nareszcie mam chwilę. Było fajnie cóż więcej mogę napisać. Szkoda mi tylko mojej mamy, która chyba tylko raz zatańczyła z moim tatą, bo w przeciwieństwie do mojej teściowej, poczuwała się do roli babci i żebym ja mogła pobyć na własnym weselu i mały był z kimś, kogo zna, a nie tylko z opiekunką, zajmowałą się trochę dzieckiem. A teściowa? Oczywiście gwiazda wieczoru- o wszystkim musiała decydować i oczywiście zmieniała co chwilę kreację, nie pytajcie po co... Chyba, żeby ją wszyscy zdążyli zauważyć... No i głośno wypowiedziała swoje zanie, że limuzyna to obciach był i "wieśniactwo", za to jej (tandetne moim zdaniem) figurki na torcie to szczyt wyszukanego gustu... Ostatecznie wyszło na nasze- więcej było naszych znajomych niż rodziny, więc imreza była przednia Odpowiedz Link Zgłoś