myelegans
16.09.08, 20:21
Czytalam ostatnio w szanowanej gazecie, ze 20% malzenstw spi osobno,
i nie jest to spowodowane klopotami malzenskimi, (sa to kochajace
sie i funkcjonalne zwiazki, tak jakos statystyke zrobili), czy
obecnoscia niemowlaka, ale tym, ze w ten sposob zyskuja lepsza
jakosc snu i sa bardziej wypoczeci:
Decyzja najczesciej spowodowana byla tym ze:
- maja rozne rytmy dnia sowa vs. skowronek
- jedno chrapie
- "restless leg syndrom" - mimowolne kopanie noga (syndrom bardzo
czesty, jeszcze czesciej nieuswiadomiony)
- zarzucanie ramionami i niespokojny sen
- apnia (bezdech) powodujacy nagle budzenie sie rozne
nieskoordynowane ruchy
W opiniach pod artykulem wiekszosc osob przyklasnela, a ta co nie,
to zazdroscila, ze nie maja warunkow na osobne spanie.
Myslalam, ze to ja jestem jaka nie tego, bo przez 8 lat zwiazku
nigdy nie przyzwyczailam sie do spania we dwojke, a jak sie jeszcze
maly wrzepi to juz jest kaplica i wory pod oczami na drugi dzien.
Najlepiej wysypiam sie sama pomimo 2X2 lozka i nawyku spania w
korkach od lat i juz.
Jak to jest u Was?