Dodaj do ulubionych

Osobne sypialnie

16.09.08, 20:21
Czytalam ostatnio w szanowanej gazecie, ze 20% malzenstw spi osobno,
i nie jest to spowodowane klopotami malzenskimi, (sa to kochajace
sie i funkcjonalne zwiazki, tak jakos statystyke zrobili), czy
obecnoscia niemowlaka, ale tym, ze w ten sposob zyskuja lepsza
jakosc snu i sa bardziej wypoczeci:
Decyzja najczesciej spowodowana byla tym ze:
- maja rozne rytmy dnia sowa vs. skowronek
- jedno chrapie
- "restless leg syndrom" - mimowolne kopanie noga (syndrom bardzo
czesty, jeszcze czesciej nieuswiadomiony)
- zarzucanie ramionami i niespokojny sen
- apnia (bezdech) powodujacy nagle budzenie sie rozne
nieskoordynowane ruchy

W opiniach pod artykulem wiekszosc osob przyklasnela, a ta co nie,
to zazdroscila, ze nie maja warunkow na osobne spanie.
Myslalam, ze to ja jestem jaka nie tego, bo przez 8 lat zwiazku
nigdy nie przyzwyczailam sie do spania we dwojke, a jak sie jeszcze
maly wrzepi to juz jest kaplica i wory pod oczami na drugi dzien.
Najlepiej wysypiam sie sama pomimo 2X2 lozka i nawyku spania w
korkach od lat i juz.
Jak to jest u Was?
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 20:23
      Śpię z mężem, ale na wielkim łóżku. I pod osobnymi kołdrami.
    • roksanaa22 Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 20:24
      Śpimy razem "od zawsze"smile
      • bunny.tsukino Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 20:27
        Spałam osobno.
        Teraz mimo nie posiadania wspólspacza śpię z korkami w uszach i takiej śmiesznej
        opasce na oczy. Z rytmu do spania może mnie wybić odgłos i podblask elektronu
        znad mojej głowy.
    • hrabina_murzyna Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 20:29
      Nie no ja to się bez chłopa nie wyśpię. Nawet jak ktoreś przyśnie na
      kanapie to i tak przywędruje w środku nocy do drugiego. Tak już
      mamy, lubimy się przytulićsmile Uwielbiam weekendy kiedy nie trzeba
      gnać do pracy, możemy spać i spać i rano się tak razem wylegiwać.
      Zresztą my dużo rzeczy robimy razem, nawet bułki kupujemysmile
    • tyssia Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 20:32
      Ja nie umie spać z kimś, nie umie sie wtedy wyspać, brakuje mi miejsca, mamy
      niezbyt duże łóżko, dlatego spię z dzieckiem i tak mi dobrze, mężowi tez, bo on
      lubi siedzieć do nocy a ja niesmile
    • kontaminacja Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 20:32
      Marze o dwoch sypialniach (moj maz koszmarnie chrapie). Na razie wysylam go na noc do corki (jej to nie przeszkadza), ale teraz zimno, to chlopina marznie na karimacie sad.
      • doral2 Re: Osobne sypialnie 17.09.08, 08:57
        kontaminacja napisała:

        ".. Marze o dwoch sypialniach (moj maz koszmarnie chrapie). Na razie wysylam go
        na> noc do corki (jej to nie przeszkadza), ale teraz zimno, to chlopina marznie
        na karimacie sad..."

        to może zamień się z nim??
    • elza78 Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 20:36
      a ja odwrotnie nie lubie spac sama wink
    • mathiola Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 20:42
      jeszcze przed poznaniem mojego męża twierdziłam, że nigdy nie będę
      dzielić sypialni z drugim człowiekiem. Nienawidziłam całe życie spać
      z kimś w łóżku. Potem poznałam męża, siłą rzeczy spaliśmy razem,
      przyzwyczaiłam się i było to dla mnie normalne. A teraz coraz
      częściej myślę, jak to wspaniale spać samotnie w łóżku, w którym
      nikt ci nie zabiera kołdry, nie rozpycha się, no i wreszcie - nie
      chrapie. A ja moge sobie mieć niewydepilowane nogi i nikogo nie
      kłuję wink
      Oj, żałuję, że nie przewidzieliśmy w nowym domu dodatkowej sypialni,
      z przyjemnością bym się tam sama zainstalowała. A z mężem
      spotykalibyśmy się na potajemnych schadzkach wink)
      • agatar-m Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 20:46
        nie wyobrazam sobie spania bez mężusia smile
      • myelegans Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 20:58
        Mathiola, no wiec my po 6 latach mieszkania w duzym co prawda, ale
        mieszkaniu spalismy razem na wielkim lozku. Po przeprowadzce do domu
        gdzie sa 4 sypialnie coraz czesciej spimy osobno, zaczelo sie od
        wedrowek nocnych, najczesciej moich, jak maly sie przyblakal, albo
        jak maz zaczal chrapac, wynosilam sie do goscinnego w srodku nocy.
        Albo maz "nocny Marek" nie chcac mnie budzic spal gdzie indziej.
        Po takich nocach oddzielnie jestem bardziej wypoczeta, spie ciegiem,
        bez nocnych budzen. Ja nie lubie byc sama w domu, wtedy zle spie,
        ale w lozku sama uwielbiam, wiec dojrzewam do oddzielnych sypialni.
        W weekendy rano i tak sie spotykamy w jednym na dolezenie.
    • gacusia1 Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 20:45
      A to dobre...wlasnie wczoraj w nocy rozmawialismy sobie z mezem o
      przyszlosci i kolejnym domu,no i powiedzialam,ze ten nastepny dom to
      juz musi miec conajmniej 4 sypialnie i jeden gabinet,bo obecne 3
      sypialnie to za malo .-)
      -No ale jak to tak....-zapytal maz
      -No tak,bede sie przemykac do ciebie w nocy albo ty do mnie-
      odpowiedzialam kokieteryjnie .-)))))
      Moj powod to chociazby-
      -uwielbiam swieza,wykrochmalona posciel,taka ze az szelesci a maz
      lubi taka mieciutka,z dzerseju albo flaneli.
      • kiraout Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 21:02
        A mi dobrze i tak, i tak smile Jak na wakacjach przez miesiąc spałam z mężem - to
        było baaardzo miło, i wysypiałam się. śpię sama (sytuacja wymuszona trochę, bo
        bliżej do sypialni małej)- i też dobrze smile Z dzieckiem mi się wspaniale zasypia,
        ale za to w nocy ciężko, bo moje młode dostaje kręcioła w nocy i cały czas mam
        manię jej przykrywania.
    • mijaczek Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 21:06
      rozmiar lozka king size+twardy materac i spie jak zabita...aaa i
      jeszcze otwarte okno...
      • karimea Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 23:26
        jaki ma dokladnie rozmiar ten king size ?
    • smerfetka8801 Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 21:15
      ja nie wyobrażam sobie spania bez męża...
      • socka2 Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 21:19
        a ja nie wyobrazam sobie spania z mezem smile))
        mam bardzo czujny sen, a on chrapie okropnie.
        a poniewaz mamy do tego warunki, ja spie w sypialni, a on w
        salonie smile
        • beata7305 Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 22:33
          U mnie tak samo. Kiedyś słyszałam, ze osobne spanie to rychłe rozstanie. Jakoś jestesmy razem juz 10 lat, dzieci tez mamysmile
    • biedro_neczka Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 21:24
      uwielbiam spać sama, gdy mąż idzie na nockę
    • ik_ecc Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 21:37
      myelegans napisała:

      > Czytalam ostatnio w szanowanej gazecie

      Mozesz podac w jakiej? (Ang ok).

      Spimy osobno, bo moj maz chrapie koszmarnie. Byl z tym u lekarza,
      ktory stwierdzil ze taka mojego meza uroda. Wiec spimy osobno.
      Jestesmy bardzo dobrym zwiazkiem, ale mam z tego powodu jakiestam
      wyrzuty sumienia i ciagle mysle, ze powinnismy jednak razem, bo sie
      nam zwiazek popsuje. Wiec chetnie bym rzucila okiem na jakies
      pocieszajace statystyki. smile
      • myelegans Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 21:49
        To jednak nie bylo w gazecie, tylko w tym tygodniu na stronie cnn.com

        i byly to dane ze Stanow oczywiscie, tylko oni takie statystyki moga
        przeprowadzac smile.

        Tez mam wyrzuty, ale juz coraz mniejsze, jak jestem wypoczeta i
        wyspana, to moj zwiazek na tym tylko zyskuje. Wiec dojrzewam do
        calkowitej nocnej separacji na czas snu. Jeszcze napisano, ze coraz
        czesciej ludzie projektuja domy z dwoma "master bedroom" dla niej i
        dla niego, z laczaca je lazienka i garderobami.
      • myelegans artykul 17.09.08, 02:19
        www.cnn.com/2008/LIVING/personal/09/12/lw.sleep.alone.when.married/index.html
    • sebaga hehe 16.09.08, 21:52
      w nocy o tym myślałam jak spać nie mogłam.. U nas nie ma dodatkowej sypialni, a
      w salonie żadne spać nie będzie.Wieć wymyślam inne strategie. Ja się budzę przy
      każdym ruchu męża, sama się ruszam sporo, do podobno gwałtownie), więc mam
      wyrzuty sumienia, ze męza budzę..
      Dzis mi przyszedł taki pomysł do głowy: ponieważ będziemy wymieniać materac na
      nowy to możeby kupić dwa wąskie zamiast jednego dużego? Ma tak ktoś? Dałoby to cuś?
    • a.nancy Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 22:46
      nie moglibysmy miec osobnych sypialni
      bo bysmy sie klocili, z kim ma spac pies wink
      (chociaz ostatnio grozimy mu, ze jak dalej sie bedzie tak rozpychal, to wyleci z
      lozka, ale na grozbach sie konczy, a wiezorem i tak jest: "chodz pieseczku spac...")
    • megi.3 Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 22:46
      my śpimy oddzielnie od jakiś dwóch lat
      przeszkadzało mi chrapanie i ciągle przenosilam się w środku nocy do drugiego
      pokoju, potem nie moglam zasnac. a na drugi dzien bylam nieprzytomna
      odkad spimy oddzielnie jestem nareszcie znow wyspana i wypoczęta smile
      teraz to w ogole mamy oddzielne pokoje i spotykamy sie kiedy nam sie zachce ,
      raz tu , raz tam wink
    • anika772 Re: Osobne sypialnie 16.09.08, 22:50
      Eeee, ja wolę razem, w dodatku pod jedną dużą kołdrąsmile
      Mimo że warunki do oddzielnego spania są, nie wyobrażąm sobie tego.
      • kea100 Re: Osobne sypialnie 17.09.08, 00:09
        Taaa,tym wszsytkim które nie wyobrażają sobie spania
        oddzielnie"proponuję zasnąć przy akompaniamencie młota
        pneumatycznego,bo tak własnie chrape mój mąż,we wszystkich
        pozycjach,więc albo nieprzespane noce i wkurw caly następny
        dzien,albo oddzielne sypialnie,i komfort snu.Wybrałam to
        drugie,no,ale ja jestem już 20 lat po ślubie...i cenię sobie
        wygodę.A przytulać się jak najbardziej,w odpowiednim momencietongue_out
        • kropkacom Re: Osobne sypialnie 17.09.08, 07:34
          > Taaa,tym wszsytkim które nie wyobrażają sobie spania
          > oddzielnie"proponuję zasnąć przy akompaniamencie młota

          Ja też lubię spać z mężem ale mam to szczęście że on nie wydaje podczas snu
          takich głośnych dźwięków jak chrapanie.

          > drugie,no,ale ja jestem już 20 lat po ślubie...i cenię sobie
          > wygodę.A przytulać się jak najbardziej,w odpowiednim momencietongue_out

          Ja też cenię sobie wygodę i śpię z mężem smile)
    • ewcia1980 Re: Osobne sypialnie 17.09.08, 07:44
      My z mężem mamy wspólna sypialnie ale ... spimy na olbrzymim łózki,
      pod dwoma kołdrami i kazdy na swojej czesci łozka smile
      Ja po prostu nie zasna jak ktos mi dmucha (czytaj - oddycha) na
      plecy czy jest mi goraco od ciała drugiej osoby wiec wspólna kołdra
      i zasypianie w szczelnym uscisku u nas odpada. Tym bardziej, ze maz
      ma tak samo.

      A w sprawie chrapania.
      Pamietam jeszcze jak mój tato przeokrutnie chrapał, ze chociaz
      spałam w pokoju obok to jego chrapanie budziło mnie smile
      Zawsze sie zastanwiałam jak moja mama moze w takim hałasie spac.
      Ja mam BARDZO lekki sen, budzi mnie dosłownie wszystko wiec gdyby
      mój maz chrapał to niestety brałabym pod uwage posiadanie
      oddzielnych sypialni.
    • karambol45 Re: Osobne sypialnie 17.09.08, 07:47
      my spimy razem i wtedy najlepiej sie wysypiamy
      łóżko 160x200
      poprostu lubię mieć "podgrzewacz" pod poscielą
    • mruwa9 Re: Osobne sypialnie 17.09.08, 08:00
      my spimy osobno od ladnych paru lat..ja bym najchetniej spala z
      mezem, ale stan zdrowia jednego z dzieci nie pozwala na
      pozostawienie go samego w nocy. Rozwazalam wstawienie lozka dziecka
      do naszej sypialni, zeby byl wilk syty i owca cala, ale na razie to
      ja spie z dzieckiem, maz sam w sypialni, chetnie za to tam
      nawiedzany w nocy przez pozostale dzieci, jesli zdarza im sie
      straszne sny smile
      negatywnego wplywu tej sytuacji na nasz zwiazek nie obserwuje..
      • tolka11 Re: Osobne sypialnie 17.09.08, 09:15
        Rok spalismy razem i oboje dziękujemy bardzosad mamy różne pory snu,
        mąż chrapie.
        Tylko własne łóżko.
        • zonka77 Re: Osobne sypialnie 17.09.08, 09:35
          Śpię z mężem w jednym łóżku pod jedną kołdrą. Nie znoszę spać sama. Teraz go nie
          ma aż 4 dni (co się b. rzadko zdarza) i jest mi z tym źle sad
    • dirgone Re: Osobne sypialnie 17.09.08, 11:30
      Mam o tyle dobrego lubego, że nie chrapie, nie kopie i nie zabiera kołdry. Z
      rzeczy denerwujących to tylko mnie przykrywa bardziej (bo na pewno ci zimno!) i
      się przytula (bo ty taka cieplutka), czego nie cierpię, bo mi zawsze za gorąco w
      nocy jest.

      Cenię sobie wspólne spanie, bo chociaż od razu mogę zrobić awanturę o zły sen
      (dzisiaj w moim śnie luby robił łóżko jakiejś babie na wymiar i nie uwzględnił
      rury przy ścianie, przez co trzeba było to łóżko poprawiać i babka nie zapłaciła
      całej kasy. Ochrzaniłam go, bo się okazał partaczem. Dobrze, że rano tego nie
      pamiętał, heh).

      Jeśli luby okazałby się chrapaczem, to albo mielibyśmy osobne sypialnie, albo
      nie byłby moim lubym sad
      • dropkick_murphys Re: Osobne sypialnie 17.09.08, 12:05
        nie lubię spać z kimś, nie lubię, gdy ktoś mnie dotyka. zdarzało mi sie spać z
        mamą, przyjaciółka i niecierpiałam tego, nie lubiłam spać ze swoimi byłymi.
        z moim obecny jest inaczej. śpimy razem już od 4 lat smile, pod dwiema kołdrami co
        prawda, ale zawsze we dwoje. kiedy wyjeżdża, źle śpię, budzę się w nocy. z nim
        czuje się bezpiecznie.
        inna sprawa,że mam problemy z zaśnięciem gdy jestem sama. w moim domu rodzinnym
        zawsze było mnóstwo ludzi. zasypiałam przy różnych "domowych" hałasach, ciągłym
        szumie. dziś nie umiem zasnąć w ciszy, źle się czuję sama w nocy, choć na co
        dzień lubię samotność. dziwne smile
    • lola211 Re: Osobne sypialnie 17.09.08, 15:29
      Spimy razem, osobno, z dzieckiem, bez dziecka, z psem, bez
      psa.Roznie czyli.I nie dorabiam do tego zadnej ideologii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka