Dodaj do ulubionych

Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em.

22.09.08, 14:25
Hej!

Wiem, że wątek nie do końca na temat...Bardzo proszę o nie kasowanie
lub przenoszenie, chociaż przez pierwsze minuty smile


Wszystkich rodziców, którzy sceptycznie lub bardzo negatywnie
odnoszą się do przygotowywanej "reformy" obniżenia wieku szkolnego,
zapraszam na wiec 28 września o godzinie 11.00 pod MEN.

W najbliższą niedzielę 28 września o godz. 11.00 spotykamy się pod
Ministerstwem Edukacji Narodowej, przy Al. Szucha 25. Przyjdźcie z
dziećmi. Zaproście dziadków i znajomych. Weźcie ze sobą duże
pluszaki: powiedzmy urzędnikom, że nasze dzieci to nie zabawki.
Wręczymy urzędnikom nasz list i będziemy czytać im bajki:

- „Trzy świnki” czyli wyrównywanie szans
- „Stoliczku nakryj się” czyli zaufajmy samorządom
- „O rybaku i złotej rybce” czyli znajdą się pieniądze
- „Pinokio” czyli standardy europejskie
- „Śpiąca Królewna” czyli mamy dużo czasu...

www.ratujmaluchy.pl/index.php?option=com_conten...

www.emetro.pl/emetro/1,85648,5717771,Partia_mam...

Pozdrowienia!
Asia
Obserwuj wątek
    • ninety_four co za bzdura... 22.09.08, 14:35
      Jasne, najlepiej, żeby w domu siedziały i ogląały kreskówki...
      ...że niby się dzieciom dzieciństwo zabiera... W UK dzieci 5-letnie idą do
      szkoły. I nie wydają się ani one (widzę) ani ich rodzice przerażone takim
      terrorem ze strony władz.

      Proszę się zastanowić trochę, może zobaczyć i porównać jak to jest gdzie
      indziej, jakie efekty, coś może o psychologii rozwoju dziecka poczytać, a nie
      reagować w panice. Jeszcze z tymi pluszakami leźć, no tragedia się dzieje!
      Będziemy mieli mądrzejsze dzieci, kurna...
      • joannabieniek Informacje na temat całego protestu. 23.09.08, 09:54
        Hej,

        ponieważ jestem osobą mocno zapracowaną i nie mogę sobie pozwolić na
        odpisywanie na każdy post zamieszczam linki do informacji o
        przeprowadzonych w ramach protestu, który ma charakter sprzeciwu
        obywatelskiego.
        Polecam rodzicom, którzy dowiedzieli się o akcji niedawno i których
        dzieci reforma bezpośrednio dotyczy oraz osobom niezorientowanym lub
        tym wszystkim, którzy- wydaje się-głównie z braku info o akcji
        uważają protestujących rodziców za oszołomów, histeryków, panikarzy
        itd. itp. Byłabym wdzięczna za zapoznanie się z linkami poniżej w
        wolnej chwili.

        Spotkanie rodziców pod MENem to tylko część działań w ramach
        protestu. Oprócz tego rodzice (teraz już 21 tysięcy osób) podpisali
        list na stronie ratujmaluchy.pl, który został przesłany do
        Ministerstwa Edukacji. Prowadzona jest akcja maskotkowa. Wielu z
        rodziców pisało listy i maile również do radnych i posłów, z których
        część np. Jarosław Wałęsa, Marek Borowski odpowiedziało
        merytorycznie na korespondencję. Rodzice, ktorzy dysponują większą
        ilością wolnego czasu spotykali się z samorządowcami lub odwiedzali
        posłów w swoim regionie na dyżurach poselskich. Napisano i wysłano
        listy protestacyjne z przedszkoli. Wielu rodziców kontaktuje się z
        mediami na bieżąco. To tylko niektóre z działań. Tutaj linki z
        większą ilością informacji na temat założeń i działań w ramach
        protestu:

        www.forumrodzicow.pl/aktualnosci/
        Stanowisko niektórych samorządów wobec reformy:
        samorzad.pap.com.pl/palio/html.run?_Instance=cms_samorzad.pap.pl&_PageID=2&s=depesza&dz=wiadomosci_centr
        alne&dep=42102&data=&_CheckSum=1232087516

        Stanowisko rodziców:
        www.forumrodzicow.pl/projekt-obnizenia-wieku-szkolnego/sprzeciw/

        Ostatni wywiad z inicjatorami akcji Ratuj Maluchy, którą poparli
        rodzice z całej Polski:
        www.emetro.pl/emetro/1,85648,5717771,Partia_mamy_i_taty_walczy_o_maluchy.html

        Co zrobili rodzice lokalnie (to nie wszystko):
        www.ratujmaluchy.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=7&Itemid=24

        oraz wiele do czytania na stronach:
        www.ratujmaluchy.pl
        www.forumrodzicow.pl

        Pozdrowienia!
        • ninety_four Re: Informacje na temat całego protestu. 23.09.08, 11:16
          joannabieniek napisała:
          "Prowadzona jest akcja maskotkowa. Wielu z
          rodziców pisało listy i maile również do radnych i posłów, z których
          część np. Jarosław Wałęsa, Marek Borowski odpowiedziało
          merytorycznie na korespondencję. Rodzice, ktorzy dysponują większą
          ilością wolnego czasu spotykali się z samorządowcami lub odwiedzali
          posłów w swoim regionie na dyżurach poselskich. Napisano i wysłano
          listy protestacyjne z przedszkoli. Wielu rodziców kontaktuje się z
          mediami na bieżąco."

          - Proszę Pani, to jest poważna akcja obywatelska? Naprawdę tak Pani uważa, że
          "odpowiedź merytoryczna" dwóch posłów na Wasz protest jest tym, czym powinna się
          Pani tutaj chwalić? Komu ma służyć akcja maskotkowa? smile Kpicie sobie, czy jak?

          Oczywiście działacie na emocjach ludzi, którzy w reformia widzą diabła (jak
          nieprzymierzając Lepper i inni populiści)i dla których każda zmiana jest zmianą
          na gorsze, bez względu na to, czy jest dobrze, średnio, czy źle przygotowana.
          Ale nie proponujecie swojej pomocy w przygotowaniu akcji, w polepszeniu jej
          startu. Wy tylko ograniczacie się do protestu! Po co? To jest działanie dla
          dobra Waszych dzieci? Wątpię. Reforma zostanie przerowadzona (jak mniemam), a Wy
          nie zrobicie nic poza tym, że pokrzyczycie pod ministerstwem i bedziecie z
          siebie dumni.
          Pani argumenty tutaj przytaczane są błahe i dowodzą nieznajomości szczegółów
          całego przedsięwzięcia, a to szkoda, jak się rozdmuchuje akcję na 20 tys. osób,
          prawda?
          • joannabieniek Re: Informacje na temat całego protestu. 23.09.08, 11:38
            Pani Ninety_Four,

            Odpowiedziało znacznie więcej posłów, przy czym wielu z PO,
            wymieniłam Jarosława Wałęsę i Marka Borowskiego po skrócie "np."
            Wszystkie informacje dotyczące odpowiedzi posłów i radnych są na
            stronach, do których podałam linki. Można też bezpośrednio
            skontaktować się z inicjatorami Ratuj Maluchy i Forumrodzicow i
            zapytać o skalę protestu oraz merytoryczne odpowiedzi rządzących.

            Chciałabym zaznaczyć, że inicjatywa nie jest ruchem politycznym.
            Każdy z nas głosował w tych wyborach zgodnie ze swoimi poglądami.
            I żeby było jasne- ja osobiście głosowałam na PO, po części na
            Partię Kobiet. A nasze dzieci znają tylko dwie partie- mamę i tatę.

            Odnośnie zarzutu o brak pozytywnej, konstruktywnej inicjatywy-
            jesteśmy gotowi pomóc i od początku to powtarzamy. Pytanie, czy
            ministerstwo w ogóle będzie chciało z nami rozmawiać. Z tego, co
            wiem, list w sprawie reformy od 20 tys. rodziców odbił się głuchym
            echem. Rodzice bardzo chętnie włączyliby się w konsultacje dotyczące
            prac nad reformą. Niestety, nikt nie chce z nami rozmawiać.

            PS. Czy przypadkiem nie pracuje Pani w MEN-ie, nie jest Pani PR-
            owcem organizacji/ ludzi związanych z reformą?

            Pozdrowienia,

            • ninety_four Re: Informacje na temat całego protestu. 23.09.08, 12:57
              Podtrzymuję moje "zarzuty" w stosunku do tej akcji.
              No i oczywiście najprostrzym wytłumaczeniem na krytykę jest zarzut o światowy spisek itd.

              Nie pracuję w żadnej z instytucji, które Pani wymieniła i z chęcią dalej wymieniałaby, zeby tylko uzyskać potwierdzenie, że działam kontra. Otóż mówię we własnym imieniu, co (nie wiem dlaczego) Panią dziwi? Przyglądam się życiu w Polsce z odległości 2 tys. km i czasem mam wrażenie, że ta odległość wyostrza zmysły smile
              Mam porównanie, bo niedawno wyjechałam i pewnie też niedługo wrócę ( moje dziecko będzie podpadać w takim razie pod reformę, nie jestem więc tylko zimnym obserwatorem). I całym sercem jestem za zmianami. A ludzie, którzy histerycznie, bądź śmiesznie robią rejtana nie są partnerami do rozmów. Czy Pani rozmawiałaby sensownie z kimś, kto przebiera się za klauna i żąda posłuchu? Ja nie.
              • joannabieniek Re: Informacje na temat całego protestu. 23.09.08, 13:37
                Dziękuję za odpowiedź. Skoro popiera Pani zmiany, zalecam powrót z
                córką we wrześniu 2009, o ile to możliwe. W czasie kolejnej,
                najbliższej wizyty w ojczyźnie, proszę o odwiedzenie kilku szkół
                podstawowych w Pani rejonie. Proszę o przeprowadzenie rozmów z
                dyrektorami szkół, nauczycielami, personelem. Proszę zapytać, jak
                szkoły pod względem socjalnym i merytorycznym są przygotowane do
                przyjęcia w nowym roku szkolnym dwóch roczników dzieci. Proszę o
                sprawdzenie warunków socjalnych w szkole. Proszę zapytać na ile
                zmian będą pracować szkoły i czy nauczyciele będą przygotowani do
                pracy z dziećmi z dwóch roczników. Czy zostanie wprowadzony nowy
                program? Czy jest już opracowywany, czy będzie opracowany w ciągu
                roku szkolnego? Co z dziećmi niepełnosprawnymi? Co ze świetlicami?
                Nie wspominając o dodatkowych salach lekcyjnych. I w ogóle pomijając
                warunki sanitarne. To już szczegół.

                Jeśli chodzi o klaunowanie- inicjatywa prowadzona jest przez
                rodziców, a nie speców od kampanii społecznych. Od początku akcji
                piszemy i próbujemy się kontaktować inną drogą z rządzącymi. Staramy
                się, aby nasze pisma były wyważone stylistycznie. Mimo wszytsko,
                nikt z nami nie rozmawia i nie konsultuje zmian. Rządzący mają
                obowiązek interweniować na prośbę wyborców, szczególnie jeśli jest
                to duża grupa, nawet gdyby ci wyglądali jak klauny. Chociażby w
                swoim interesie.

                Pozdrawiam,
          • lena99 Re: Informacje na temat całego protestu. 23.09.08, 11:52
            ninety_four napisała:

            > Ale nie proponujecie swojej pomocy w przygotowaniu akcji, w
            polepszeniu jej startu. Wy tylko ograniczacie się do protestu!

            Mylisz się. Rodzice wielokrotnie proponowali swoją pomoc.
            Niestety, p.Hall nie chce ani pomocy ani nawet spotkania z rodzicami
            (vide "konsultacje społeczne" na które zaprosiła jedynie
            przedstawicieli samorządów i szkół).
      • hankaskakanka Re: co za bzdura... 24.09.08, 14:44
        Popieram w pełni.
        Nie ma nic gorszego niz histerycznie reagujacy na wszystko co nowe i nieznane.
        Ludzie przeciez nikt nie bedzie od razu uczyl tych dzieci fizyki, a tak poza tym
        to nic nowego, tyle ze teraz to sie nazywa zerówka i jest oddzialem
        przedszkolnym a nie szkolnym.
        No ale oczywiscie jest okazja sobie poprotestowac zawsze jakas odmiana w nudnym
        zyciu. Acha i zeby nie bylo - mojego dziecka tez ta zmiana dotyczy.
    • mathiola Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 14:36
      nie rozumiem krzyku, Polska nie jest pierwszym krajem, w którym do
      szkoły idą dzieci w tym wieku.
      • gabrysia5 ale bzdety!! 22.09.08, 14:40
        Ja tez chodziłam to zerówki do SZKOŁY!!!!Nic zlego mi sie nie
        stało,wręcz przeciwnie.Kompletnie nie rozumiem tego krzyku.Nie
        przyłączam się i ...strasznie patetyczny tytuł tego wątku.Brrrrr.
      • tebacha Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 14:42
        Moje nie siedzą w domu. Robimy w domu fajne rzeczy. Kreskówki w
        szkole ostatnio synek oglądał, bo juz się zajęcia skończyły (tzn
        jeszcze byl czas do dzwonka). (zerówka) i zdziwiłam się, że tych 4
        godzin nie potrafią mu wypełnić tylko bajka leci.
      • babcia47 Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:45
        Polska jest chyba jednym z ostatnich w Europie krajów gdzie dzieci w
        tym wieku do szkoły nie chodzą...
        • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:53
          babcia47- ale nie o to chodzi w tym proteście.
          mogę do szkoły wysłać nawet noworodka albo nienarodzony płód, pod
          warunkiem, że reforma zostanie dobrze przygotowana i w szkole będą
          warunki do pracy dzieci z 2 roczników.
    • rita75 Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 14:54
      Wręczymy urzędnikom nasz list i będziemy czytać im bajki:
      >
      > - „Trzy świnki” czyli wyrównywanie szans
      > - „Stoliczku nakryj się” czyli zaufajmy samorządom
      > - „O rybaku i złotej rybce” czyli znajdą się pieniądze
      > - „Pinokio” czyli standardy europejskie
      > - „Śpiąca Królewna” czyli mamy dużo czasu...
      >

      rotfl
    • renkag Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:00
      I ten tytuł - ratujmy maluchy, jakby im się nie wiem co działo.
      Histeria...
      • buanitka Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:12
        Histeria - może i nie.
        Ale martwie się o córkę, która (teoretycznie) pójdzie do 1 klasy w
        wieku 6 lat (bez zerówki) i będzie siedziała za jedną ławką z
        koleżanką 7 latką, która zaliczyła zerówkę - poziom raczej różny.
        Martwie się także o to, że szkoły zwyczajnie nie są na to
        przygotowane (w wielu sprawach).
        • ninety_four Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:19
          buanitka napisała:
          > Ale martwie się o córkę, która (teoretycznie) pójdzie do 1 klasy w
          > wieku 6 lat (bez zerówki) i będzie siedziała za jedną ławką z
          > koleżanką 7 latką, która zaliczyła zerówkę - poziom raczej różny.


          Popróbowałabym sama z dzieckiem wyrównać ten poziom. Na tyle pomóc to zawsze
          dasz radę smile Ja np. muszę starać się, zeby moje jak najszybciej opanowało
          angielski, bo jest w przedszkolu, gdzie nikt nie mówi po polsku. I wierz mi,
          czytanie, literki, pisanie i ogólne wiadomości, które powinien wiedzieć 6-7
          latek to w porównaniu z tym - małe miki. Może warto dać z siebie trochę, a nie
          zastanawiać się: mój Boże, jak to będzie. 7-latki, to nie demony jakieś wink

          • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:28
            Moja starsza córa (r. 2002) poszła do zerówki w wieku 5 lat (powód:
            w jej grupie nie było miejsc). Obecnie 6-latka już teraz pisze,
            liczy, czyta proste książki np. te z megakiczowatej serii o kucykach
            Pony albo jakieś proste wierszyki, limeryki np. Edwarda Leara.
            Młodsza (obecnie 5 lat) woli się na razie bawić. Jasne, mogę
            wszystko z nią przerobić - tym bardziej, że jestem z wykształcenia
            polonistką - ale wiązałoby się to z rezygnacją z pracy (pracuję w
            dużej agencji PR). Sorry, doba ma tylko 24 godziny. Po co w takim
            razie ogóle przedszkola i szkoły, skoro mam sama przerabiać z
            dzieckiem materiał z zerówki?
            Druga sprawa- nauka angielskiego, a nauka liter, czytania, liczenia,
            prostych dzialań m.in. na wzorach to nie to samo.
            • ninety_four Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:39
              Owszem, nauka obcego języka pod presją (inaczej się z nikim nie dogada), to
              jednak coś innego, niż literki, cyfry - to moja niespełna 4-latka połknęła raz
              dwa i o żadych przymuszaniach nie było mowy, bo sama chciała, żeby z nią ćwiczyć
              w domu. Nie mówię też o zwalnianiu z pracy! Do tego wystarczy trochę czasu po
              lub w dni wolne od takowej smile To nie jest skomplikowane nawet dla małego
              dziecka, tylko nam się tak cały czas wydaje.
              • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:50
                Tak, kiedy? Przychodzę po pracy ok. 19stej, a zdarza mi się czasem
                pracować do późna w nocy. Dzieci po moim powrocie do domu oglądają
                dobranockę i idą spać. Są wykończone po przedszkolu. A w niedzielę
                uczymy się własnie angielskiego. Obecnie program zerówkowy w Polsce
                to program dawnej pierwszej klasy podstawowej (ja ukończyłam 1.klasę
                w 1988 roku). Wystarczy przejrzeć np. "Wesołą Szkołę Sześciolatka" i
                inne podręczniki.

                • ninety_four Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:56
                  joannabieniek napisała:

                  > Tak, kiedy? Przychodzę po pracy ok. 19stej, a zdarza mi się czasem
                  > pracować do późna w nocy.


                  Widzę kilka możliwości. Jedna z nich to np. zamiast iść na demonstrację -
                  nauczyć dziecko co nieco smile...
                  Nota bene widziałam książkę. Moje dziecko w przedszkolu (ma teraz 4 lata)
                  przerobiło już ten materiał."Współczuję moim dziecią"
        • dag_dag Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 16:49
          Moja corka praktycznie poszla do szkoly w wieku 4 lat i 2 miesiecy, siedzi przy
          stoliczku z pieciolatkami, nadto gorzej mowi po angielsku - takze poziom raczej
          rozny. Zupelnie sie nie martwie, swietnie sobie radzi, jak i miliony
          rowiesniczych dzieci...
          Jesli szkoly w koncu nie zaczna - to na pewno nigdy nie beda przygotowane...
          • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 16:57
            Mówimy o realiach polskich, a nie angielskich. Też mam dużo
            koleżanek pracujących jako nauczycielki, ewentualnie asystentki
            nauczycielek w Anglii np. w Londynie i wiem, jak to wygląda.
            I jeszcze raz powtarzam, w tym proteście nie chodzi o sam wiek- mogę
            do szkoły posłac nawet noworodka, płód, komórkę jajową i plemink
            (sama go nie wyprodkuję, ale do szkoły poślę). Chodzi o sposób
            prowadzenia tej "reformy". Na razie same obietnice i snucie planów.
            Zero konkretów.
            • kiraout Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:07
              Zastanawiam się, gdzie TY żyjesz? Jak się u nas nie wprowadzi czegoś nawet na
              siłę, to nigdy nic się nie zmieni. Ile lat trzeba na to, zeby tą reformę
              przygotować? Ja bym stawiała na jakieś 5-6 - żeby naprawdę było porządnie. Kto
              ma tyle czasu, chęci i pieniędzy? Jaki rząd? Buzek wprowadził reformy na
              chybcika i od ręki i wszyscy oczywiście biadolili; iw zasadzie dzięki mu za
              takie reformy, niż gdyby się za nie nie wziął.
              Ten nasz bidny kraj niczego nie zdąży wykorzystać; ani kasy z unii, ani chęci
              tych, którzy nawet po łebkach, ale jakoś ten wózek popychają do przodu. Nosz
              zawsze będziemy jęczeć i tylko jęczeć...
              • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:19
                Mam gdzieś Buzka- kiedy rządził, ja byłam w liceum i pamiętam tylko
                jego odstające uszy. Jestem dzieckiem pokolenia Solidarnościwink
                Rocznik 80. Wielu rodziców, którzy widzą bezsens tej tzw. reformy
                jest z okolic rocznika 1980. W związku z tym, mamy jakby w genach
                walkę. Teraz walczymy o godne warunki nauczania naszych dzieci.
                Wydawało się, że po Wiatrze i Giertychu nie będzie gorszego i
                bardziej nawiedzonego ministra edukacji. Miało być przepięknie i
                spokojnie, jak spiewał mój idol Tomek Lipiński z TILTu, a jest mega
                do dupy. Żyję w Polsce. To chyba cud, że nie wyemigrowałam, jak
                rzesza ludzi z mojego pokolenia. Ponieważ tu mieszkam, mam prawo
                sprzeciwać się, jesli widzę, że rząd postrzega moje dziecko jak
                kolejną pozycję statystyczną. Podobno pieniądze i chęci są. Wobec
                tego, dlaczego nie ma konkretów? Żadnych konkretnych działań-
                wszytsko w sferze planów i obietnic, a dzieci trzeba będzie posłac
                do szkoły już we wrześniu 2009. Reforma? OK. Ale nie na hurra.
                Stanowczo sprzeciwiam się eksperymentom na żywym organiźmie, tak się
                składa - moich dzieci.
                • dag_dag Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:25
                  > Stanowczo sprzeciwiam się eksperymentom na żywym organiźmie, tak się
                  > składa - moich dzieci.

                  No właśnie, w tym wszystkim dokładnie o to chodzi...
                  • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:32
                    dag_dag napisała:

                    > > Stanowczo sprzeciwiam się eksperymentom na żywym organiźmie, tak
                    się
                    > > składa - moich dzieci.
                    >
                    > No właśnie, w tym wszystkim dokładnie o to chodzi...


                    A Ty byś chciała, żeby rząd polski, angielski, whatever,
                    eksperymentował na Twoim dziecku?
                    • dag_dag Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:39
                      Nie widzę powodu do paniki, kiedyś ten system wprowadzić trzeba, kiedyś któreś
                      dzieci muszą pierwsze zacząć. I oczywiście, kiedyś musi nie spodobać się to
                      jęczącym rodzicom. Nie demonizowałabym, a możliwe, że gdybym miała w tym
                      interes, to bym próbowała pomóc. Chociażby: nie przeszkadzając...
                      • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:46
                        Spoko. Jeśli jesteś zwolenniczką przeprowadzania eksperymentów na
                        własnym dziecku, Twoja decyzja. Ja, jak i ponad 20 tysięcy rodziców
                        z całej Polski, nie życzę sobie wykonywania podobnych eksperymentów
                        na swoich dzieciach. Płacę podatki i mam prawo sprzeciwać się
                        czemuś, co uwazam za totalny bezsens, a jest to w skrócie- wysłanie
                        dwóch roczników dzieci na drastycznie innym poziomie edukacyjnym i
                        emocjonalnym do nieprzygotowanych, przepełnionych szkół. Zarówno
                        rodzice, jak i nauczyciele i niektórzy samorządowcy są przeciwni.
                        Nie wynika to z histerii, ale ze zdrowego rozsądku.
                        • kiraout Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:49
                          A najlepszy jest ten drastyczny poziom edukacyjny i emocjonalny smile

                          • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:55
                            Założę się, że swoje dziecko poślesz do szkoły prywatnej albo masz
                            małego wychowanka akademii pampers w domu. W każdym razie Ciebie
                            zmiany bezpośrednio nie dotyczą. Tak się składa, ze mam dzieci w
                            wieku 5 i 6 lat i widzę różnice poziomu, przynajmniej edukacyjnego.
                            Starsza córka jest już teraz gotowa do szkoły - czyta, pisze, liczy.
                            Młodsza woli się pobawić i dopiero poznaje literki: głównie dzięki
                            starszej siostrze. Za rok razem usiądą w ławce szkolnej. Jest spora
                            dysproporcja pomiędzy nimi. Nie wspominając o takich dzieciach 5-
                            letnich, które nigdy nie chodziły do przedszkola i nagle pójda do 1.
                            klasy i suiądą w 1 ławce z prymusem zerówkowym.
            • dag_dag Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:23
              Rzeczywiście, to są inne realia. Ciągle zapominam o polskim maruderstwie; o
              wrodzonym pesymizmie; o narzekaniu na to, co robią inni...
              Jeśli masz tak "dużo koleżanek w Anglii" i "wiesz, jak to wygląda", to może
              skorzystaj z tej wiedzy i z ich doświadczeń i zamiast czytać bajeczki, napisz
              jak to wygląda. Spróbuj może zająć innym czas czymś mądrzejszym? Najłatwiej
              kogoś ocenić, samej jedynie jęcząc.
              • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:30
                Dag-dag, nie rozumiesz założeń tej akcji. Nie chodzi o narzekanie,
                czy bycie anty z założenia. Z jednej strony przyznajesz mi rację w
                poprzednim poście, kiedy piszę o eksperymentach na zywym organizmie,
                z drugiej zarzucasz narzekanie. Zdecyduj się w końcu. Przeczytaj
                kilka informacji ze stron ratujmaluchy.pl, forumrodzicow.pl itd. Tak
                się składa, że w 2006 roku na zaproszenie Ambasady Polskiej w
                Londynie brałam czynny udział we wprowadzaniu języka polskiego do
                szkół w Anglii jako dyplomowany nauczyciel jezyka polskiego jako
                obcego. Swoją cegiełkę więc mam.
                • dag_dag Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:43
                  Niestety, nie przyznałam ci racji...
                  Mi nie chodzi o to, kto ma rację, mam to gdzieś. Nie widzę tylko zupełnie powodu
                  do paniki. A jeszcze bardziej nie widzę sensu protestu spanikowanych rodziców,
                  nie posiadających nawet jeszcze jakichkolwiek konkretów. Zamiast maszerować i
                  opowiadać bajeczki, można ten czas spożytkować sensowniej...
                  • iwles Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:47

                    > A jeszcze bardziej nie widzę sensu protestu spanikowanych rodziców,
                    > nie posiadających nawet jeszcze jakichkolwiek konkretów.


                    własnie i o to tez chodzi.
                    Nie dopracowano konkretów a już pomysł ma iść do realizacji.
                    I dziwisz się rodzicom ?
                  • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:50
                    No własnie, konkretów nie ma, a dzieci mamy już wysłać do szkoły ( 2
                    roczniki w czasie 1 roku szkolnego) na początku września 2009.
                    Dlaczego mamy czekać z założonymi rękami na spełnienie obietnic i
                    postulatów, zrealizowanie snutych planów? Skoro w ogóle mówi się o
                    posłaniu dwóch roczników za rok do pierwszej klasy, dlaczego nie ma
                    już teraz wprowadzonego praogramu edukacyjnego dla obecnych 5-latków
                    tak, żeby za rok, były na podobnym poziomie, jak obecne 6-latki? W
                    jaki sposób przygotuje się już teraz przepełnione szkoły na
                    przyjęcie dwóch roczników na raz?
    • wieczna-gosia Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:05
      dziewczyny, ale nie chodzi o obnizenie tylko o sposob przeprowadzenia reformy.
      Macie dzieci w szkolach? wyobrazacie dopchniecie tam jeszcze 5 latkow?
      Widzialyscie jak wyglada edukacja tych samych 5 lktkow w krajach zachodnich-
      kolorowe same, miejsce do zabawy- ot takie juz nie przedszkole jeszcze-nie
      szkola. Pomysl swietny, znaczy pomysl by wszystkie dzieci od 5 roku zyca objac
      edukacja. Wykonanie dupne.
      • ninety_four Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:13
        ...tak, tylko z drugiej strony te tabuny dzieci nieprzyjętych do przedszkola...?
        Robią miejsce, może na wariata, ale czy za rok byłoby nie na wariata? Poza tym z
        tymi cudnymi salami nie przesadzałabym. W takim Londynie np. większość szół,
        szkółek dla dzieci to zwyczajne norki. Nie ma gdzie budować, adaptuje się jakieś
        tam budynki i przerabia na szkoły, przedszkola... Wielokrotnie widziałam zajęcia
        odbywające się w suterenie z zerowym prawie dostępem do światła dziennego. W
        porównaniu z nimi nasze 1000-latki to rezydencje smile
      • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:16
        Ratuj Maluchy to nazwa całej akcji. Tutaj więcej info:
        www.ratujmaluchy.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1
        Tutaj więcej o niedzielnym wiecu:
        www.ratujmaluchy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=50&Itemid=5

        Tutaj forum rodziców przeciwnych "reformie":
        www.forumrodzicow.pl

        Tutaj wywiad (dla wszytskich, ktorzy totalnie nie wiedzą, o co w tym
        wszytskim chodzi i krzyczą: "ja też chodziłem-am do szkoły i
        przeżyłem,-am, "banda oszołomów!" "histerycy" etc. ):

        www.emetro.pl/emetro/1,85648,5717771,Partia_mamy_i_taty_walczy_o_maluchy.html

        Pozdrowienia,
      • mariolka55 Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:08
        wieczna-gosia napisała:

        > dziewczyny, ale nie chodzi o obnizenie tylko o sposob
        przeprowadzenia reformy.
        > Macie dzieci w szkolach? wyobrazacie dopchniecie tam jeszcze 5
        latkow?
        > Widzialyscie jak wyglada edukacja tych samych 5 lktkow w krajach
        zachodnich-
        > kolorowe same, miejsce do zabawy- ot takie juz nie przedszkole
        jeszcze-nie
        > szkola. Pomysl swietny, znaczy pomysl by wszystkie dzieci od 5
        roku zyca objac
        > edukacja. Wykonanie dupne.


        zgadzam sie,wykonanie bedzie dupne i nie porównujcie Polski do
        krajów zachodnich
    • liwilla1 Re: pisalam prace o edukacji podst 22.09.08, 15:21
      w polsce po akcesji do ue
      we wszystkich zrodlach, z ktorymi sie szczegolowo zaznajomilam (a bylo to ponad
      20 pozycji ksiazek - rowniez zagranicznych i drugie tyle artykulow w
      czasopismach specjalistycznych) zalecano obnizenie wieku szkolnego do 6 lat.
      przynajmniej.
      haslo wyrownywanie szans dot przede wszystkim wyrownywania szans w europie,
      gdzie w niektorych krajach dzieciaki rozpoczynaja edukacje w wieku lat 4.
      wieczna ma jednak racje - haslo rzucic latwo, gorzej jest z realizacja
      (pamietamy chociazby gimbusy po reformie edukacji z 99 roku)
      • joannabieniek Re: pisalam prace o edukacji podst 22.09.08, 15:32
        Dokładnie. Ja do szkoły mogę wysłać i noworodka. Chcialabym jednak,
        żeby hasło "wyrównywanie szans" nie było jedynie hasłem. Ideały
        reformy są może i słuszne - to dyskusyjne- jednak sposób realizacji
        tej "reformy" jak zwykle- po polskiemu.
    • sanna.i Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 15:35
      Ale to nie w wieku problem, ale w totalnym nieprzygotowaniu.ZNP ostatnio
      przeliczał na ile wystarczy te 150 mln.Wychodzi... 10 tys. na szkołę.Za to mają
      zrobić łazienki z umywalkami dla maluchów, dostosować sale, plac zabaw,
      stołówkę,zatrudnić dodatkowych pedagogów.Przecież to absurd.W rzeczywistości 5 i
      6-letnie dzieci będą ganiały do tych samych kibelków co 12-latki,albo będą
      siedziały w obskurnych,nieprzystosowanych salach.Sami nauczyciele i dyrektorzy
      szkół są przeciwni i ostrzegają,że nie dadzą rady.A przecież chodzi o komfort i
      bezpieczeństwo małych bądź co bądź dzieci.
      • babcia47 Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 16:20
        a gdzie teraz ganiaja pierwszoklasiści? chyba tez do tych samych
        kibelków co 12-latkowie..i czym różni sie pierwszoklasista
        (siedmiolatek) urodzony 31 grudnia od sześciolatka urodzonego 01
        stycznia nastepnego roku? czy komfort 6-latków czyms sie różni od
        komfortu 7-latków? tym ostatnim mniej przeszkadzają obskurne
        pomieszczenia? i dlaczego musi byc plac zabaw w szkole a nie mozna
        wyjśc na najbliższy, publiczny?. Pozatym owszem ma byc to oswojenie
        ze szkołą i nauka połaczona z zabawą..a raczej nauka przez
        zabawę..ale to nie znaczy, ze odbywac ma się na placu zabaw..chyba..
        • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 16:23
          obskurna klasa to jeszcze pół biedy. a co, jeśli w tej klasie będa
          musiały zmieścić się 2 roczniki na raz? rozumiem, że oprócz podłogi
          zostanie uruchomiony sufit? szkoda, że oprócz liczenia, czytania i
          pisania, nie mogę nauczyć dziecka lewitowania.
          • rita75 Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 25.09.08, 20:57
            stale piszesz o tych przepelnionych klasach i szkolach....
            - jest wrecz odwrotnie.
            • hinam Rita, 25.09.08, 23:03
              Gdzie tak jest?

              W Poznaniu nie znalazłam szkoły w której dzieci uczyłyby się na
              jedną zmianę. A dzwoniłam/byłam w ok. 10. W naszej rejonowej jest 5
              klas I, po ok. 25 uczniów każda, a urząd miasta chce jedną z nich
              zlikwidować a dzieci upchnąć do pozostałych uncertain
              • joannabieniek Re: Rita, 26.09.08, 14:23
                Może w lokalnych szkołach w małych miasteczkach i wsiach, skąd
                wyemigrowało sporo młodych rodaków z dziećmi za chlebem miejsca w
                szkołach są? Nie wiem, nie orientuję się. Chociaż sądzę, że lokalne
                władze "zatroszczyłyby się" o zamknięcie takich placówek i maluchy
                wsadzają w gimbusy czy inne busy. Widzę różne protesty w TV.

                Mieszkam w Warszawie i wszystkie znane mi okoliczne szkoły w mojej
                dzielnicy pracują na zmiany. Jest też znacznie więcej dzieci w
                klasach, niż powinno być. Byłam w szkołach, rozmawiałam, widziałam.
                • rita75 Re: Rita, 26.09.08, 14:32
                  > Mieszkam w Warszawie

                  Na Warszawie sie swiat nie konczy.
                  Poznan- 25 osob w klasie- to nie jest przepelniona klasa.
                  Zlikwidowanie jednej klasy- to mniej godzin dla nauczycieli, tak
                  wiec nie przejmowalabym sie bzdurami.
                  • hinam Re: Rita, 26.09.08, 17:05
                    25 dzieci to nie jest przepełniona klasa, ale 5 klas w roczniku to
                    przepełniona szkoła (w założeniach miały być 2 klasy w roczniku).

                    A groźba zlikwidowania klasy jest jak najbardziej realna, niestety.
                    • rita75 Re: Rita, 26.09.08, 17:15
                      > 25 dzieci to nie jest przepełniona klasa, ale 5 klas w roczniku to
                      > przepełniona szkoła

                      nie- normalka, zwazywszy, ze szkoly podstawowe sa 6-klasowe.
                      • hinam Re: Rita, 26.09.08, 17:45
                        chyba sie nie zrozumiałyśmy

                        5 klas w roczniku tzn. 125 dzieci z tego samego roku.

                        Czyli szkoła przewidziana dla 300 uczniów (25 dzieci w klasie x 2
                        klasy w jednym roczniku x 6 klas) musi pomieścić ok. dwa razy więcej
                        uczniów! Czyli jest przepełniona i trzeba się uczyć na zmiany.
                        • rita75 Re: Rita, 26.09.08, 18:04
                          Szkola przewidziana na 300 dzieci- to mala szkola, moja kuzynka uczy
                          na wsi- wlasie w takiej szkole...to, ze taka szkola musi pomiescic 2
                          x wiecej uczniow, to wina zlej organizacji- np. dla potzreb nowego
                          osiedla zaadaptowano wiejska szkółkę., ogolnie szkoly przezywaja
                          niedosyt dzieci- do szkoly chodzi niz demograficzny- dla przykladu-
                          moj syn chodzi do szkoly w dzielnicy domkow jednorodzinnych sredniej
                          wiekosci miasta- jest jedna klasa w roczniku- uczniow 18. Sytuacje
                          ratuje to, ze w tym samym budynku jest gimnazjum, ale i tak szkola
                          ma byc zamknieta- nie ma kogo uczyc.
                          Byc moze w warszawie sytuacja jest inna- ludnosc, ktora naplynela
                          za chlebem, wypelnia braki, ale na stolycy swiat sie nie konczy.
                          • hinam Re: Rita, 26.09.08, 18:39
                            Szkoła była budowana daaawno temu dla małej dzielnicy domków
                            jednorodzinnych. W ciągu ostatnich 10-15 lat w okolicy powstało duże
                            osiedle (domki i bloki) a szkoła została ta sama.

                            A, sytuacja dotyczy Poznania. W tym mieście nie otwarto nowej szkoły
                            od niepamiętnych czasów. A ludzi przybywa. I w dodatku część szkół
                            podstawowych zamieniono na gimnazja (bo nowych gimnazjów też nie
                            wybudowano).

                            Wiele zależy od podejścia gmin/samorządów do tematu edukacji.
                            Np. w ok. 20 tys. miasteczku w Wielkopolsce (mam tam koleżankę) jest
                            5 podstawówek.

                            W Poznaniu (ok. 600 tys.) jest ok. 70 podstawówek razem z prywatnymi.
                            Powinno być po prostu więcej szkół, wtedy i warunki byłyby lepsze, i
                            mniej obaw byłoby wśród rodziców.
                    • rita75 te dwie klasy w roczniku to na jakiejs wsi? nt 26.09.08, 17:18
        • sanna.i Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:15
          babcia, czyli jak siedmiolatkom jest źle, to dlaczego sześciolatkom ma być
          lepiej, tak? Niech będzie sprawiedliwie - wszystkim źle po równo.
          • babcia47 Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:47
            a może: jezeli dla 7-latków sa to wystarcząjace warunki to czemu
            mają nie odpowiadać 6-latkom?
            • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:57
              Problem w tym, że i dla 7-lataków nie ma dobrych warunków w
              szkołach, przynajmniej państwowych. A dla dwóch roczników w jednym
              roku szkolnym? Pytanie retoryczne.
    • smerfetka8801 Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 16:02
      ja nie widze problemu w edukacji 6 latków
      • kiraout Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 16:07
        Ciekawe czy przyjdą ci, którym dziecki 3,4,5-letnich nie przyjęli do
        przedszkola, bo miejsc nie ma...
      • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 16:07
        smerfetka8801 napisała:

        > ja nie widze problemu w edukacji 6 latków

        a w jakim wieku masz dziecko?
      • iwles Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 16:15

        ale tu nie chodzi o edulację tylko o obowiązek szkolny !
        Owszem - obowiązkowa edukacja byłaby wowczas już od 5 roku (zerówka).

        Czy obniżenie wieku szkolnego zwiększy jednoczśnie liczbę miejsc w
        przedszkolach? Wątpię, a jeśli nawet to na korzyść tylko 5-latków
        (bo ich edukacja będzie obowiązkowa).


        Czy naprawdę nie lepiej byłoby za te 150 mln otworzyć kilku nowych
        przedszkoli ????
        • mariolka55 Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 17:31
          iwles napisała:

          >
          > Czy naprawdę nie lepiej byłoby za te 150 mln otworzyć kilku nowych
          > przedszkoli ????
          >

          dokładnie
    • kamelia04.08.2007 nie będę wiecować na rzecz zacofania-nt. 22.09.08, 16:07
      • joannabieniek Re: nie będę wiecować na rzecz zacofania-nt. 22.09.08, 16:19
        nie musisz. A w ogóle masz dziecko w przedszkolu/ potencjalnie w
        szkole? Czy na razie etap pampersów? smile Zacofanie będzie dopiero
        wtedy, jak 2 roczniki pójdą do 1 przepełnionej klasy w przyszłym
        roku. W tej samej klasie znajda się dzieci, które będą po gruntownym
        przygotowaniu zerówkowym oraz takie dzieci, które np. do 5 roku
        życia siedziały z babcią oglądając tv 24/h. (Wiem, że to
        uproszczenie). Zacofanie to dopiero będzie, jak ci młodsi poczują
        się na wstępie edukacji debilami, bo nie będą nadążać za starszymi
        po zerówce. Zacofanie będzie wtedy, kiedy 1/2 obecnych pięciolatków
        nie zda do 2. klasy i będzie miała zaserwowaną traumę na samym
        początku nauki. Nie wspominając o obecnych 6 latkach, które
        najzwyczajniej w świecie będą się nudzić, o ile w ogole nauczycielom
        uda się praowdzić lekcje w przepełnionych klasach, które muszą
        pomieścić 2 roczniki. To jest dopiero zacofanie?
        • inez21 Re: nie będę wiecować na rzecz zacofania-nt. 22.09.08, 16:28
          tak bedzie super nowocześnie i nie zacofanie jak do tych samych klas
          trafią dzieci ze stycznia jednego rocznika i grudnia drugiego,bedzie
          je dzieliło prawie dwa lata,rzeczywiście będą miały wyrównane szanse:
          (
          W 30 osobowych albo i większych klasach z twardymi krzesłami,na
          ogromnych korytarzach gdzie bedą biegały również duuużo starsze
          dzieci, w szkołach które nie są do tego przygotowane faktycznie te
          maluchy beda miały wspaniałe szanse na rozwójsad((((
        • kiraout Re: nie będę wiecować na rzecz zacofania-nt. 22.09.08, 16:43
          jasne..., oczywiście, ze hurtowo zostaną na drugi rok! I to wszyscy smile Co za
          wiedza! Chyba Cię, kobieto ponioslo na fali wiecowej...smile
          • joannabieniek Re: nie będę wiecować na rzecz zacofania-nt. 22.09.08, 16:53
            Nie napisałam, że wszyscy, tylko połowa (1/2). Uważne czytanie jest
            własnie ćwiczone w pierwszych latach edukacji. Druga sprawa, jasne,
            pewnie wiele dzieci nauczyciele przepuszczą do 2. klasy dla świętego
            spokoju. I tak własnie będzie wyglądało sławetne wyrównywanie szans.
            • kiraout Re: nie będę wiecować na rzecz zacofania-nt. 22.09.08, 16:58
              Owszem smile również na tym.
    • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 18:01
      Dobra, kończę na dzisiaj udział w tej jakże owocnej dyskusji.
      Zapraszam rodziców bezpośrednio zainteresowanych sprawą w niedzielę
      przed MEN. Potem pójdziemy do Łazienek z dziećmiwink

      Pozdrawiam,

      • jomamma Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 18:12
        ...rozumiem... praca się skończyła smile
        • gabrysia5 Do joanny 22.09.08, 18:16
          A ja sobie myślę,że kieruje tobą zwykła ambicja.Boisz sie,że twoje
          młodsze dziecko nie bedzie w stanie dorównać dzieciom starszym, co
          poniekąd jst zrozumiałe.
          • joannabieniek Re: Do joanny 23.09.08, 10:15
            gabrysia5 napisała:

            > A ja sobie myślę,że kieruje tobą zwykła ambicja.Boisz sie,że twoje
            > młodsze dziecko nie bedzie w stanie dorównać dzieciom starszym, co
            > poniekąd jst zrozumiałe.

            Dzięki za forumową psychoanalizę wink
            Jest wiele motywów, dla których zarówno ja, jak i inni rodzice od
            wielu miesięcy protestujemy przeciw tej reformie. Tutaj więcej info:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=84991778&a=85026019
            Pozdrawiam,



        • joannabieniek Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 23.09.08, 10:12
          "jomamma napisała:

          > ...rozumiem... praca się skończyła smile"

          Nie, praca się nie skończyła, wręcz przeciwnie:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=84991778&a=85026019
    • hinam Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 18:18
      Popieram tę akcję w 100%.

      Komu ma służyć ta pseudoreforma? Może ktoś wie?
      • paszczakowna1 Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 18:26
        2 roczniki naraz to kretynstwo, inaczej tego okreslic nie mozna. Nawet jesli
        szkoly podstawowe dadza sobie rade (a nie dadza), to co pozniej? Czy gimnazja,
        licea i uczelnie sa z gumy? Jak niby maja pomiescic raptem dwukrotnie bardziej
        liczny 'rocznik'?

        I jednego nie rozumiem - OK, moze i mozna przesunac o rok edukacje. Ale czy nie
        lepiej byloby rozlozyc to na 4 (lub 6) lat, i w kazdym niech ida dzieci nie
        urodzone w odstepie roku, ale 15 (lub 14) miesiecy? W ten sposob uniknelo by sie
        takich przepelnien i przepasci rozwojowej miedzy dziecmi w tej samej klasie. No
        ale polityk, jak wiadomo, w kategoriach czasowych dluzszych niz 3 lata nie jest
        w stanie myslec.
        • malabju Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 18:53
          już gdzieś był podobny wątek

          zawsze któryś rocznik będzie poszkodowany i nie ma na to rady,
          zawsze rząd nie zdąrzy z reformą, rzad się zmieni/minister czy
          inny "jegomość" i znowu nowy pomysł na reformę, więc jeśli nei teraz
          to zawsze bedziemy w tyle za europą

          moja nie idzie w tym roku do szkoły i jestem tą matką która wybrała
          prywatną szkołę dla dziecka, więc pewnie wg niektych z was wogóle
          nie mam prawa głosu w tej sprawie

          ale czytając powyższe wypowiedzi rzuca się w oczy że przeszkadzają
          wam warunki w jakich przyjdzie uczyć się dzieciom, nei wiem z jakich
          roczników jesteście, ale ja sama doskonale pamiętam szkołę
          podstawową do ktorej sama chodziłam w ktorej byłam 36 na liście a
          nazwisko raczej z tych środkowych w alfabecie a nie ostatnich więc
          można bylo sobie wyobrazić jaki tłum tam chodził, ubikacji dla
          maluchów do tej pory nie widziałam w żadnej szkole... i nagle
          wam "kibelek" przeszkadza.. to jakby szukanie problemów na siłę..

          jeśli chodzi o dysproporcje w umiejętnościach pomiędzy dziećmi to
          więcej wiary w dzieci one szybciej je wyrównują niż nam się wydaje
          inna rzecz że warto zatroszczyć się o rozwój dziecka samemu a niż
          liczyć tylko na niezreformowany system edukacji..



          • jagoja Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 23.09.08, 10:22
            Malabju, istnieje coś takiego jak postęp. Jeśli moja babka prała na tarce, to ja
            też powinnam? Czy mogę skorzystać z pralki automatycznej? Ja też uczyłam się w
            klasie, gdzie było 36 osób, ale czy to było dobre ?
        • jomamma a konkrety? 22.09.08, 18:54
          wiesz... do tej pory okazywało się, że nie jest w stanie działać. Bo co nowe
          wybory, to prorok. Pamiętasz od jak dawna mówiło się o /przykład z rękawa/
          autostradach? Może faktycznie jedynym wyjściem jest wprowadzanie zmian tu i
          teraz, bo inaczej jak? czy Wam obca jest rzeczywistość tego państwa?
          A pieklić to się każdy umie, tylko po co tak /za przeproszeniem/ głupio. Bo co?
          Uważacie, ze to coś da? że bajki poczytacie? Może więcej zaangażowania (sic!) w
          sprawę.
          To, że ktoś gardłuje, to pomoże? Owszem, górnicy (za przeproszeniem) tak, ale
          Wy? Może spróbujcie inaczej włączyć się w akcję. Nie moja rzecz pokazywać, ale
          skoro jest Was 20 tys. niezadowolonych (szczerze: nie wierzę), to macie
          olbrzymią moc!!! Może wpływać w zasadzie na prace przy tym projekcie.
          Chcecie tworzyć społeczeństwo obywatelskie, to proszę - do dzieła, konkretnie,
          a nie jęczeć(właśnie!) pod ministerstwem - o tak najłatwiej. Co ja tam będę
          mówić, pomysłów tysiące, ale jak wykonanie lipne, albo żadne, to co pozostaje?
          no i ośmieszycie same siebie i nici z poważnego potraktowania, bo to zachowanie
          oszołomów raczej, a nie ludzi, którzy chcą mieć coś do powiedzenia.


          Hm..., a może to jest jakiś Machiavelliczny plan? wink))
          • malabju Re: a konkrety? 22.09.08, 19:07
            jomamma napisała:

            > wiesz... do tej pory okazywało się, że nie jest w stanie działać.
            Bo co nowe
            > wybory, to prorok. Pamiętasz od jak dawna mówiło się o /przykład z
            rękawa/
            > autostradach? Może faktycznie jedynym wyjściem jest wprowadzanie
            zmian tu i
            > teraz, bo inaczej jak? czy Wam obca jest rzeczywistość tego
            państwa?
            > A pieklić to się każdy umie, tylko po co tak /za przeproszeniem/
            głupio. Bo co?
            > Uważacie, ze to coś da? że bajki poczytacie? Może więcej
            zaangażowania (sic!) w
            > sprawę.
            > To, że ktoś gardłuje, to pomoże? Owszem, górnicy (za
            przeproszeniem) tak, ale
            > Wy? Może spróbujcie inaczej włączyć się w akcję. Nie moja rzecz
            pokazywać, ale
            > skoro jest Was 20 tys. niezadowolonych (szczerze: nie wierzę), to
            macie
            > olbrzymią moc!!! Może wpływać w zasadzie na prace przy tym
            projekcie.
            > Chcecie tworzyć społeczeństwo obywatelskie, to proszę - do dzieła,
            konkretnie,
            > a nie jęczeć(właśnie!) pod ministerstwem - o tak najłatwiej. Co ja
            tam będę
            > mówić, pomysłów tysiące, ale jak wykonanie lipne, albo żadne, to
            co pozostaje?
            >
            > no i ośmieszycie same siebie i nici z poważnego potraktowania, bo
            to zachowanie
            > oszołomów raczej, a nie ludzi, którzy chcą mieć coś do powiedzenia.
            >


            POPIERAM

            co do tego 20 tyś tłumu, to niestety nie widać tego, bo na każdym
            forum jest wątek o proteście a jak dotej pory tylko tutaj zaczeła
            się na ten temat dyskusja na ten temat - ale mogę się mylić, nie
            czytam wszystkich forów
            • hinam Re: a konkrety? 22.09.08, 19:15
              No ale przecież coś się dzieje, nie tylko jęki na forum.

              Jest protest, maile do posłów, telefony, zebranie informacji od
              specjalistów.

              Ja podpisałam protest na ratujmaluchy jako 1800 osoba (czy cos koło
              tego). I wierzę, że przez kilka miesięcy mogło zebrać się 20 tys.
              niezadowolonych z pomysłów p.minister.
              • malabju Re: a konkrety? 22.09.08, 19:52
                > Jest protest, maile do posłów, telefony, zebranie informacji od
                > specjalistów.


                no wlasnie ale chodzi o to żeby coś zrobić zamiast protestów czy
                zbieraniem podpisów, bo co to da?

                w "najlepszym" wypadku przesuną reformę o rok co wcale nie oznacza,
                że bedzie lepiej zorganizowana, a jedynie tyle ze mamom z tego
                rocznika ulży
                • lena99 Re: a konkrety? 22.09.08, 20:24
                  malabju napisała:

                  > no wlasnie ale chodzi o to żeby coś zrobić zamiast protestów czy
                  > zbieraniem podpisów, bo co to da?

                  No to da bardzo dużo. U nas (Poznań) dzięki podobnej akcji udało się
                  spowodować wycofanie miasta z pomysłu zlikwidowania zerówek w
                  przedszkolach.


                  > w "najlepszym" wypadku przesuną reformę o rok co wcale nie
                  oznacza,
                  > że bedzie lepiej zorganizowana, a jedynie tyle ze mamom z tego
                  > rocznika ulży

                  Nie, nie to nie tak. Dla mnie ta reforma jest z założenia bez sensu.
                  I mam nadzieje, że jakiś mądry "decydent" to dostrzeże.
            • lena99 Re: a konkrety? 22.09.08, 19:22
              malabju napisała:
              > co do tego 20 tyś tłumu, to niestety nie widać tego, bo na każdym
              > forum jest wątek o proteście a jak dotej pory tylko tutaj zaczeła
              > się na ten temat dyskusja na ten temat - ale mogę się mylić, nie
              > czytam wszystkich forów

              Podobne dyskusje przetoczyły się przez "forumy" już jakiś czas temu.
              Każdy pozostał przy swoim zdaniu :p


              Ja wierzę, że jest tylu przeciwników, a pewnie i więcej. Sama
              podpisałam protest już bardzo dawno temu. Wychowawczyni syna tez
              zachęcała do podpisu, podobnie panie w przedszkolu młodszego.

              I wierzę, że ten protest pomoże w opamiętaniu się władz.
      • denea Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 21:48
        hinam napisała:
        >
        > Komu ma służyć ta pseudoreforma? Może ktoś wie?

        ZUSowi smile
        Chodzi o to, żeby młódź zdrowa o rok wcześniej kończyła edukację i
        brała się za robotę, bo trzeba utrzymać chorych-zdrowych rencistów,
        wczesnych emerytów itd.
    • volta2 Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 19:39
      to nie chodzi tylko o złe warunki i nieprzygotowanie do
      przeprowadzenia reformy.
      to również postawienie do wyścigu o tę samą wisienkę na torcie za
      lat 10,15 i 20.
      dziecko stoczy bój o miejsce w dobrym gimnazjum, liceum i na studia
      z dziećmi/młodzieżą nie tylko ze swojego rocznika, o to samo miejsce
      nauki potem pracy będzie musiał stoczyć bój dwukrotnie cięższy.

      oczywiście że moje dziecko jest do tego przyzwyczajone, bo odbiliśmy
      się od drzwi przedszkola w którym było 4 kandydatów na jedno
      miejsce. rozumiem, że będzie mu trudniej przy 8 kandydatów na jedno
      miejsce w renomowanym liceumsmile świetna wizja, nie ma co!

      w dużysz szkołach - wierzę, że tak podzielą dzieci w klasach, że
      będą one z tym samym mniej więcej rocznikiem, w małych szkołach,
      gdzie jest jedna klasa - może być już różnie.

      tu nie chodzi drogie panie o zacofanie, sraty-taty. wiadomo, że
      trzeba dzieci pognać szybciej do roboty, bo się system emerytalny
      załamie, zamiast ograniczyć dostęp do lewych rent i przyspieszonych
      emerytur dla rzeszy "brażowców" - pogania się dzieci, zasłaniając
      się europą. tylko ile z was wie, jak wygląda poziom nauki w
      przeciętnej szkole na zachodzie? bo to, że tamta szkoła bezstresowa
      i kolorowa, to jedno, poziom nauki to zupełnie coś innego. tam na
      poziomie to są szkoły prywatne-wysokopłatne, o których istneiniu
      większość mam-emigrantek, nie oszukujmy się, ledwie słyszałasmile
      • dag_dag Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 20:08
        Mniej więcej wiem, jak wygląda ten poziom nauki w przeciętnej szkole na
        zachodzie. Wygląda on sensownie. Szkoły różnią się, ale nie oznacza to, że mają
        gorszy poziom. To stereotypy.
        • miruka Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 22.09.08, 21:13
          ma być możliwość wyboru i ja nie zamierzam przyśpieszać edukacji
          mojego dziecka
    • undomestic_goddess Lila, Iwleska, podepnijcie ten watek 22.09.08, 21:11
      pieknie prosze z cukrem na czubku
      mnie nie bedzie, ale to o moje dziecko chodzi

      i fakt, ze wszystko pieknie ladnie na papierze, ale polska rzeczywistosc szkolna
      nijak nie przystaje do tego, co sobie na papierze MEN wymodzil

      Prosze - niech wprowadza obowiazek przedszkolny od 4r.z. - to bedzie wyrownanie
      szans. A nie kolejna reforma edukacji na kolanie pisana.
    • anna-pia Moje najstarsze poszło teraz do szkoły 22.09.08, 22:45
      Całe szczęście, że mam nienormowany czas pracy i mogę biegać do szkoły o
      najbardziej kretyńskich godzinach.
      Całe szczęście, że średnie jest w przedszkolu czynnym od 7 do 17, gdzie (mając 4
      lata) ma już książki i zeszyty ćwiczeń do nauki, czyli de facto zaczęło edukację
      - przedszkole jest państwowe.
      Całe szczęście, że niania najmłodszego mieszka niedaleko.

      Zerówka w szkole to idiotyzm, dziecko jest tam od 8 do 12, a potem co? Oboje z
      mężem pracujemy, w przedszkolu dzieci uczą się i bawią, mają warunki do
      odpoczynku, szkoła nie zapewni im opieki do popołudnia. Świetlica jest
      przepełniona.

      Obowiązek edukacyjny - proszę bardzo, ale w przedszkolu. Poproszę nowe
      przedszkola. I nowe szkoły przy okazji.
      • afrikana Re: Moje najstarsze poszło teraz do szkoły 23.09.08, 00:48
        Nareszcie coć mądregosmile)) Popieram po stukroćsmile
    • jagoja Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 23.09.08, 10:16
      Od razu napiszę, że nie przeczytałam, całego wątku, więc być może powtórzę, co
      ktoś już napisał, ale...
      Mnie osobiście idzie dym z uszu i piana z ust jak słyszę o tej "reformie". Jak
      zwykle w Polsce robiona jest od d... strony. Szkoły są kompletnie do niej
      nieprzygotowane i nie ma opcji, żeby były.
      Mam wrażenie, że za reformą są osoby, których dzieci ona nie będzie dotyczyć,
      bądź które nie mają w tej chwili w szkole dzieci (ja mam synka w II klasie,
      więc wypowiadam się nie tylko teoretycznie jak niektóre z Was, mam też synka z
      roku 2005). Proponuję, żeby te osoby udały się do najbliższej (publicznej)
      szkoły i zobaczyły, jakie w niej panują warunki. Większość szkół to molochy, w
      których razem z podstawówką uczy się gimnazjum. Wydaje mi się, że przeciwnikom
      tej pożal się Boże "reformy" chodzi nie o sam fakt wcześniejszego pójścia dzieci
      do szkoły, ale o to, że nie zostaną im zapewnione odpowiednie warunki do nauki.
      Zobaczcie jak wyglądają klasy, jakiej wysokości są ławki i krzesła... i proszę,
      nie piszcie, że to zostanie zmienione... za co? Skąd szkoły wezmą pieniądze? Na
      początku będą piękne obietnice, tak jak zawsze.
      Kolejną sprawą, która mnie oburza jest fakt, że dzieci nie będą miały równego
      startu do edukacji. Ja posłałam synka rok wcześniej do przedszkola (poszedł do
      niego jako 2,5 latek), więc nawet jeśli rok wcześniej pójdzie do szkoły to i tak
      wcześniej 4 lata spędzi w przedszkolu. A co z dziećmi, które z różnych przyczyn
      do przedszkola nie chodzą ? Mogłabym napisać, że co mnie to obchodzi, moje
      dziecko do szkoły będzie na pewno przygotowane... Ja jednak sobie osobiście nie
      wyobrażam w jednej klasie dzieci które 4 lata chodziły do przedszkola z tymi,
      które do szkoły przyszły prosto z domu.

      I chciałam zadać takie pytanie retoryczne - czy mój synek z racji tego, że
      zacznie rok wcześniej szkołę - rok wcześniej ją skończy - rok wcześniej pójdzie
      na emeryturę ??? Dlaczego moje dziecko ma pracować rok dłużej ???

      Najgorsze jednak jest to, że całe nasze oburzenie i tak na nic, bo rząd zrobi co
      uważa za stosowne, kompletnie nie licząc się ze zdaniem rodziców.
    • nataliam2 Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 23.09.08, 11:39
      Nie chce mi się czytać wszystkich postów, ale znam sprawę.
      jestem z okolic Gdańska i gdybym tylko mogła to bym przyjechała.
      Niestety nie mogę.

      ja też nie widzę nic złego w samym wieku, ale jeśli chodzi o moją szkołę nie
      widzę, żeby była przygotowana.
      Nie chcę posłać do niej tak małego dziecka, tym bardziej że z drugiej strony
      budynku jest gimnazjum. Podobno też miało być oddzielone ale nie jest. I
      zdarzają się przykre sytuacje.
      Czegoś takiego nie powinno być. Szkoła jest przepełniona.

      No i teraz ja jako dobra matka, będę musiała biegać po psychologach dziecięcych
      i udowadniać, że jeśli moje dziecko w takim wieku pójdzie do szkoły to odbije
      się to na jego psychice.
      Nie tylko ja będę tak robić. jest nas sporo (rodziców którzy po prostu nie
      puszczą dzieci). A jak nam się nie uda wytoczymy szkole proces.
      • kiraout Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 23.09.08, 13:01
        o jasny gwint! smile))
        • bweiher Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 25.09.08, 21:45
          Mój syn nie chodził do przedszkola bo miał babcie przy sobie.Dopiero w grudniu
          będzie miał 5 lat,jest dzieckiem grzecznym.Idąc ulicą za dzieciakami które mają
          może po 6-7 lat słucham jak klną i się wyzywają.I tam mam puścić moje grzeczne
          dziecko?Wróci do domu i mi zwymyśla na dzień dobry bo czegoś nowego nauczył się
          od gimnazjalistów.Komu mam podziękować za mądry pomysł ulokowania maluchów z
          podrostkami??A potem się dziwić będą że przestępczość wśród dzieci wzrosła.Bo
          jak ma być skoro prawie nastolatki będą w szkole "wychowywać" przedszkolaków.
          Jeśli coś robić to z głową i dobrym przygotowaniem.
          • katikar Re: Ratuj maluchy- zapraszam na wiec pod MEN-em. 27.09.08, 19:14
            Witam,

            Popieram tę akcję protestacyjną.
            Szkoły są nieprzystosowane do potrzeb sześciolatków. Nie ma
            przygotowanych podręczników i pomocy naukowych dostosowanych do ich
            wieku.
            Rozwój intelektualny jest szybszy niż emocjonalny. Dzieci
            sześcioletnie potrzebują poczucia bezpieczenstwa, co zapewnia im
            kameralne przedszkole, a nie zatłoczone podstawówki-molochy.
            W Unii waunki kształcenia dzieci określają rygorystyczne normy,
            których u nas brak.
            Chcemy dostosować sie do UE - przystosujmy nasze normy, bo jak na
            razie, to Ministserstwo nie daje zadnych wymagań, tylko zalecenia, a
            tych nikt nie będzie egzekwował.
            Pozdrawiam i do zobaczenia jutro o 11 pod MEN smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka