wyborcza.pl/1,75248,5735128,Dziewictwo_na_sprzedaz.html
Moim zdaniem, bicie na alarm i teza, że coś bardzo dziwnego sie dzieje z nasza
kulturą sa mocno przesadzone. Owszem, mieszaja się rózne poziomy i rejestry
kultury, ale to wynika z tego, że powstały nowe, nieznane wcześniej środki
komunikowania sie i tworzenia kultury.
A Was to szokuje?
Przeciez od zawsze burdelmamy młode dziewice (stare może tez, nie wiem

)
sprzedawały wyjatkowo drogo. Za małżeństwa z młodymi dziewczynkami (dziećmi
wrecz) w wielu kulturach mężczyźni sa w stanie oddac i 40 wielbłądów - bo to
gwarancja dziewictwa.
Z tym że teraz dziewczyny wzięły sprawę w swoje ręće - zarabiaja na ich
dziewictwie nie ojcowie czy alfonsi (co w takim kontekście prawie na jedno
wychodzi), ale one same. I czym sie tu szokować? Tym bardziej, że jedna sie w
końcu rozmysliła mimo astronomicznej kwoty, która jej zaproponowano (bo 1,5
mln dolarów to vhyba dużo, nie?)