jak dużo jest w "waszych" przedszkolach maluchów niewierzących, jak rozwiązana
jest sprawa zajęć dla nich - religia jest na końcu, na początku? a jeśli w
trakcie, to co wówczas robi mały ateusz?
W szkole jako rodzice piszecie deklaracje uczestnictwa czy nieuczestniczenia
(absurd), religia jest ostania lub pierwsza w planie lekcji? w jaki sposób
szkoła zapewnia opiekę jeśli dzieciak ma z powodu religii dziurę w planie w
środku dnia?
I kwestia ew. szykan - są, nie ma, powszechne, rzadkie? A jeśli są jak reaguje
szkoła czy opiekunowie? Jak sobie radzi z tym dziecko
Proszę o komentarze, wkrótce moje dwie ateistki zassie na długie lata polski
system edukacji