mamapatryka
23.10.03, 23:20
Poradźcie proszę, bo nie mogę dac sobie rady z podjęciem decyzji czy wracać
do pracy czy wziąć urlop wychowawczy. Mój synek jest jeszcze taki malutki -ma
dopiero 3 miesiące, koniec urlopu macierzyńskiego wypadnie gdzy będzie miał
trzy i pół mies. (niestety nie załapałam się już na dłuższy urlop).
Generalnie z jednej pensji będziemy w stanie sie utrzymać, ale po urlopie
wychowawczym raczej pracodawca nie bedzie chciał dalej mnie zatrudniać.
Problem polega również na tym że moja praca opiera sie na kontaktach, które
im dłuzsza przerwa w pracy tym gorzej się mają, a gdy nie będzie wyników to
będzie nieciekawie...Mam jeszcze dwa miesiące urlopu wypoczynkowego, moge je
wykorzystać zaraz po macierzyńskim, ale to akurat listopad o grudzień czyli
najlepsze miesiące w mojej pracy, albo w styczniu i lutym kiedy jest tzw
posucha. A moze wogóle nie szarpać sie tylko spokojnie wziąc najpierw urlopy
wypoczynkowe potem wychowawczy, odchować dziecko i nie stresować się pracą.
Z drugiej strony pracodawca idzie mi na rękę o tyle że mogę pracować w domu,
byleby były wyniki. Moja praca to prawie praca na akord - ma byc finansowy
wynik - kontrakty zawarte na określoną kwote w miesiącu -będę musiała
wyjeżdzać na kilka godzin, odnawiać kontakty i układy...na pewno będzie
stres, zmęczenie i mało czasu dla maluszka.
Lubię swoja pracę, jest dobrze płatna ale dziecko jest ważniejsze, wydaje mi
się że wracając do pracy krzywdzę go i to niezależnie od tego czy wrócę teraz
gdy ma 3,5 mies czy gdy będzie miał 5,5 mies. A może jestem zbyt zmęczona i
za duzo o tym myślę, żeby spojrzeć z dystansu i podjąc rozsądną decyzję..
Wiem że piszę bardzo chaotycznie i cięzko przez to przebrnąc, ale jeśli ktoś
przeczyta do końca - proszę o radę!! Urlop macierzyński kończy mi sie 6.11 i
powinnam już wiedzieć co dalej.
Agnieszka