Dodaj do ulubionych

Najbardziej irytujące zachowanie MOJEGO dziecka...

    • dorota79k Re: Najbardziej irytujące zachowanie MOJEGO dziec 13.11.08, 20:59
      najbardziej?uf! trudno zdecydować ale chyba to ze mój synś (17
      miesiecy)uczepia sie mnie jak rzep nawet chwili prywaty w wc koszmar!
    • makbyt Re: Najbardziej irytujące zachowanie MOJEGO dziec 13.12.08, 14:15
      Moje dziecko irytuje mnie równie często.
      Ma jeden zwyczaj którego nie jestem w stanie wybić córce z głowy.
      Mianowicie: jak idzie po klatce a mieszkamy na ostatnim 4 pietrze to
      albo głośno spiewa albo gada , piszczy ogólnie zachowuje sie głośno.
      Próbowałam już wszystkiego , oczywiście pierwsze co to tłumasczyłam
      że tak nie wolno.
      Czasami uciekam przed nią pierwsza na górę mając nadzieję że jak
      mnie nie będzie to córka SZYBKO podąży za mną. Gdzie tam. Czasmi
      drze japę MAMO , POCZEKAJ albo jeszcze głośniej mówi do mnie.
      Czasami idę za nią i co się odezwie to ją uciszam ale za to potem
      mam wyrzuty sumienia że powrót do domu jest dla niej mało przyjemny.
      Najcześciej idziemy razem z moją 4,5latką i NNIESTETY rozmawiamy.
      I żyję w strachu że drzwi się otworzą jakiegoś sąsiada i dostanę
      upomnienie za głosne zachowanie.
      Nie wiem jak jej wybić to gadanie na klatce z głowy!
      • kketi Re: Najbardziej irytujące zachowanie MOJEGO dziec 14.12.08, 01:15
        Mianowicie: jak idzie po klatce a mieszkamy na ostatnim 4 pietrze to
        albo głośno spiewa albo gada , piszczy ogólnie zachowuje sie głośno.
        Próbowałam już wszystkiego , oczywiście pierwsze co to tłumasczyłam
        że tak nie wolno.
        pocieszę cię, miałam identyko jak młoda miała około 5 lat, trwało to
        jakiś czas, teraz ma 7 lat i nie gada na klatce, nie śpiewa, nie
        krzyczy mamo ja pierwsza.
    • jurek.powiatowy Re: Najbardziej irytujące zachowanie MOJEGO dziec 13.12.08, 14:44
      Ej, przestań. Dlaczego od razu uważasz, że inni mają burackie dzieci? Skąd
      wiesz, że emamy, nie są wspaniałymi matkami? Nie oceniaj ludzi podług siebie.
      • kachullcia Re: Najbardziej irytujące zachowanie MOJEGO dziec 13.12.08, 19:22
        absolutnie w każdą sobotę i niedzielę, kiedy mogę dłużej pospać
        Młody (lat 7) wstaje bladym - czy też obecną porą roku - czarnym
        świtem, przychodzi do sypialni i trajluje mi nad głową jak to
        cudownie że dziś wolny dzień i nie musi iść do szkoły... Ewentualnie
        przynosi kolekcję prawie 20 snubbisów, z których absolutnie każdy ma
        niewysłowioną potrzebę poobcierania się swoim wielkim nochalem w
        moją twarz życząc mi miłego dnia.
        A także wkuuuurza mnie przy jedzeniu, kiedy jeszcze nawet czegoś nie
        tknie o spróbowaniu nie mówiąc, ale drze się na cału regulator że to
        obleśne i tego nie lubi....
    • jo_asia dzięki 13.12.08, 21:39
      dzięki za ten wątek, dzięki wszystkim za wpisy
      okazuje się, że moje dziecko jest chyba święte
      (albo my-rodzice, bo mało co nas w nim irytuje)
      spróbuję o tym pamiętać na codzień wink

      pozdrawiam
      • monika121975 Re: dzięki 13.12.08, 22:42
        Też bardzo dziękuję. Dawno się tak nie uśmiałam. Wychodzi na to, że
        mrówki w tyłku i głuchota to prawie standard smile
    • kketi Re: Najbardziej irytujące zachowanie MOJEGO dziec 14.12.08, 00:51
      moje córka chodzi czasem do sklepu obok bloku, ma sklepik w szkole i
      codziennie to samo pytanie, mamo daj 2 zł na żelki, mamo a daj 1 zł
      na lizaka, momo kupisz mi to, a mamo a 1 koleżanka ma domek Pet
      Shopa, 2 coś jeszcze 3 jeszcze coś. Kup mi, a kupisz mi to, a jak
      bede grzeczna to mi kupisz? i codziennie 5 tys. razy to samo
      pytanie. Gdybym nie kontrolowała jej skarbonki nigdy by sie nie
      uzbierało na rower, na hulajnoge i inne. Wolę kupić jej żadziej coś
      konkretnego niż codziennie jej dawać po 2 zł na żelki,
      lizaki,notesiki których ma już z 50, ale koleżanka ma inny i ona
      musi mieć. Jak słusze "mamo kupisz mi to" to mnie krew zalewa.
    • juliuszok Masz rację. Moje dziecko też mnie czasem irytuje 15.12.08, 08:47
      i tak jest ze wszystkimi dziećmi, ale najgorsi są rodzice którzy tego nie widzą,
      ci dla których dziecko jest pępkiem świata .... a za 4 lata otworzą drzwi Super
      Niani bo nie mają sił już wychowywać takiego rozkapryszonego bachora !!!!!!
      • elle444 Dziwne, mnie nie irytują ani moje ani cudze 15.12.08, 10:59
        Dziwne, mnie nie irytują ani moje ani cudze... Dopuki byłam
        bezdzietna, bywało ze mnie irytowało (np. kolezanka, do której
        poszłam na kawe, zajmujaca sie swoim dzieckiem a nie mną smile)
        Wtenczas nawet lepiej wiedziałam, co inni powinni robić ze swoimi
        dziećmi a co nie, ba doktorat na temat wychowania mogłam pisać.
        Teraz mam więcej pokory... Już nie irytują mnie:
        1. Dzieci biegające i hałasujace w Kościele
        2. Dzieci hałasujace w restauracji
        3. Dzieci wydzierające zabawki mojej małej (bo sama je tez teraz
        wydziera i bije inne)
        4. Dzieci znajomych plączące sie pod nogami i "przeszkadzajace"
        dorosłym w rozmowie
        Nieraz starsze Panie zwracały mi uwage, że dwulatek nie powinien
        biegac po Kościele. Ja im odpowiadałam, ze wiem i dlatego przychodzę
        wyłącznie na msze dla dzieci, ale nie mogę jej non stop strofować,
        bo nie bedzie chciała chodzic do Kościoła, ale one maja wybór i mogą
        chodzic na msze dla dorosłych.
        Wogóle to nie wiem, co to znaczy reagujący rodzic? Czy to oznacza,
        robienie przedstawienia z gwałtownych reprymend przed publicznościa?
        Ja z moim dzieckiem rozmawiam ale na osobności (też ma swoją
        godnosć). I niestety w przypadku 2,5 latka, pewnie oczywistości
        trzeba powtarzać setki razy, ale w końcu łapie (dziś już po kościele
        nie biega). Wychowanie to nie tresura. Trochę tolerancji.

        A w restauracji bardziej przeszkadzają mi kopciuchy a nie dzieci ...
    • madzia1231 Re: Najbardziej irytujące zachowanie MOJEGO dziec 15.12.08, 16:02
      Super wateksmilesmilesmile Moglabym wymieniac bez konca, ale niektore:
      - nie usiedzi przy jedzeniu nawet 5 minut (starszy, a widzac to
      mlodsza tez wstaje)
      - zawsze cos mu nie pasuje: bo on chcial inny widelec, albo inny
      talerzyk, albo zeby nie kroic mu parowki (a jest juz pokrojona), a
      na koniec to on chcial siedziec wlasnie na tym krzesle, gdzie juz
      siedzi Marta, wiec podchodzi i spycha ja z krzesla (pare razy
      wyladowala juz na podlodze, kiedy nie dosc szybko zareagowalam)
      - sceny w sklepie doprowadzaja mnie do szalenstwa: o byle co, ryk,
      krzyk i darcie mordy (starszy oczywiscie)
      - no i (znow starszy) darcie sie i wycie (jakby go zarzynali) jak
      tylko cokolwiek mu sie stanie, np przewroci sie czy uderzy; histeryk
      do kwadratu po prostu, a mnie doprowadza to do szalu
      • dixi Re: Najbardziej irytujące zachowanie MOJEGO dziec 17.12.08, 10:18
        madzia1231 napisała:

        > - nie usiedzi przy jedzeniu nawet 5 minut (starszy, a widzac to
        > mlodsza tez wstaje)
        > - zawsze cos mu nie pasuje: bo on chcial inny widelec, albo inny
        > talerzyk, albo zeby nie kroic mu parowki (a jest juz pokrojona), a
        > na koniec to on chcial siedziec wlasnie na tym krzesle, gdzie juz
        > siedzi Marta

        jakbym o swioim czytaławink ale po przeanalizowaniu zachowania przy
        jedzenu w pzedszkolu (ladnie zjada, nie grymasi, grzecznie siedzi
        przy stoliku ) wyciągnęłam wniosek ze to taki "niejadek na złość
        mamusi" oraz opracowałam metodę: innego widelca nie ma, albo jesz
        tym albo radz sobie (łącznie z niejedzeniem jak nie jesteś głodny),
        parowka juz pokrojona, więc jw. Pomaga smile
        A aktualnie najbardziej irytujące dla mnie jest zachowanie dziecia w
        sklepach oraz w promieniu sklepów; musi koniecznie wykupić
        absolutnie wszystkie zabawki budowlane oraz rolnicze, inaczej buczy,
        wrzeszczy i puszcza gile nosem; a że wszystkiego wykupic sie nie da,
        toteż buczy, wrzeszczy... Chcąc coś zjeść, musimy niestety po
        przedszkolu razem iść to kupić, w związku z tym ostatnio jemy
        głównie pieczywo pochodzące z piekarni (na uboczu i nie ma w niej
        zabawek) z zapasami pasztetów konserwowych; sklepy z samymi
        wędlinami niestety juz pozamykane, podobnie z samymi warzywami... do
        marketu, gdzie wybór jedzenia jest wielki, wejść sie nie da, bo
        niestety sklep prowadzi równiez zabawki budowlane (ostatnio pięknie
        wyeksponowane - wiadomo, sezon prezentow);
        ma ktoś jakiś patent na wyleczenie mojego 3,5 letniego zakupoholika??
    • genny1 Re: Najbardziej irytujące zachowanie MOJEGO dziec 18.12.08, 15:28
      Jejku,dziewczęta, jak ja Wam zazdroszczę! Mój ma 28 i tylko mogę
      powspominać. Ale irytujący jest nadal.
      • joana12 Genny1 18.12.08, 17:02
        Twoje podsumowanie jest najbardziej trafne. Jeszcze będziemy tęskiły
        do tych "mało" irytujących sytuacji. Wydaje mi się, że im dziecko
        jest starsze to zachowania irytujące są bardziej poważne. A tak na
        marginesie, mnie ostatnio wkurza ciągłe " czekaj, zaraz itp." Ale
        kiedy moje dziecko (na moją reakcję poczekaj-byłam zajęta)
        stwierdziło "widzisz, Ty też tak mówisz" zastanowiłam się, czy my
        faktycznie też nie mamy zachowań irytujących nasze dzieci. Pozdrawiam
    • koma52 Re: Najbardziej irytujące zachowanie MOJEGO dziec 18.12.08, 20:38
      Tak sobie myślę, że część tych dzieci ma zespół nadpobudliwości psychoruchowej,
      którą należy leczyć, część jest po prostu źle wychowywana, a część za coś się
      mści na Was....
      I jeszcze pomyślcie sobie, że w każdej klasie szkolnej jest kilkoro takich
      dzieci i tylko jedna wychowawczyni....Szkoda tych "normalnych" (sorry, ale inne
      słowo nie przychodzi mi na myśl), które dużo tracą, bo kilkoro zajmuje całą
      uwagę pani.
      Niestety, to żadna pociecha dla zmaltretowanych mam, ale dzieci stwarzających
      podobne problemy jest coraz więcej, szczególnie tych, do których trzeba mówić to
      samo po kilka razy - słuchają, ale nie rozumieją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka