Dodaj do ulubionych

prace domowe dla rodziców czy dla dzieci? ;-)

14.11.08, 17:24
Zainspirowana jedną z wypowiedzi w wątku Mathioli: forumowiczka napisała, że
za kogoś tam w szkole prace plastyczne wykonuje matka i dziecko to ma świetne
oceny. Na początku pomyślałam, że przecież w szkole nauczyciele powinni
widzieć, jak kto pracuje na lekcjach etc. A tu przychodzę odebrać dziecko z
_przedszkola_ (podkreślam, że żadna to jeszcze szkoła i ciśnienie na oceny czy
coś) i cóż widzą oczy moje? Otóż był ogłaszany niedawno konkurs plastyczny i
właśnie prace wywieszono. No cóż, powiem tylko tyle - te prace (podpisane
imionami dzieci) wiszą obok prac (również podpisanych) wykonywanych przez te
właśnie dzieci w ramach przedszkolnych zajęć. I, jakby to powiedzieć, no jakiś
dysonans poznawczy mam...

Stanowczo nie jestem gotowa na kontakt moich dzieci z aparatem represyjnym,
tfu, edukacyjnym, ale chyba na mój kontakt z innymi rodzicami, tudzież
nauczycielami jeszcze mniej...
Obserwuj wątek
    • mearuless :):):):) 14.11.08, 17:41
      nam czyli rodzicom, pani na zebraniu otwarcie powiedziala ,ze prace plastyczne
      domowe sa dla dzieci ALE ze liczy na rodzicielska pomoc......
      no i niestety --robia je rodzice....
      ja nie mam talentu plastycznego ,ale zebyscie widzialy jakie "dzieci" porobily
      makiety z legend...ulala- artysta plastyk by sie nie powstydził. ZLOTA KACZKA
      -JAK ZYWA!!!!
      a SYRENKA W=WSKA- piekna jak prawdziwasmile
      no a dzieci coz maja A smile
      • azile.oli Re: :):):):) 14.11.08, 18:12
        Jak już rodzic ''pomaga dziecku'',bo robienie pracy na konkurs za
        dziecko uważam po prostu za nieetyczne,to mógłby to przynajmniej
        robić na tyle inteligentnie,żeby to jednak wyglądało na pracę
        dziecka,a nie dorosłego.Ale''pocieszę''Was ,że wszkole jest to
        często nadal praktykowane i nie dotyczy tylko prac plastycznych,ale
        i opowiadań na konkurs.Ja jestem nauczycielką i nikt mi nie wmówi
        ciemnoty,żeby uczeń,który ledwo zdania kleci w szkole,nagle w domu
        doznawał olśnienia.Praca napisana w domu może być trochę lepsza od
        tej szkolnej,bo można skorzystać ze słownika,rodzic może poprawić
        błędy,ale domowa atmosfera nie zrobi z takiego dziecka
        Mickiewicza.Ale nauczyciele wolą przymykać na to oko,bo a nuż praca
        zdobędzie jakąś nagrodę i będzie można powiedzieć:to mój uczeń.dla
        mnie takie coś jest niedopuszczalne,bo świadczyłoby,że pozwalam
        robić rodzicom z siebie nierozgarniętą idiotkę.Zresztą ze mną ciężko
        mają,bo mam dobrą pamięć do słowa pisanego,więc nie zerżną z
        niczego,ani nie przerobia-zawsze poznam.Ale przyznam,że raz moja
        córka stała się ofiarą niedowiarstwa,z tym,że było to
        niesprawiedliwe,bo młoda ma rzeczywiście duży talent plastyczny,już
        w zerówce biła mnie na głowę.Ale właśnie na jednym z konkursów jej
        praca została od razu odrzucona,jako niesamodzielna,mimo,że komisja
        dziecka absolutnie nie znała,więc nie miała porównania,jak
        rzeczywiście na co dzień maluje.
    • mic-hag Re: prace domowe dla rodziców czy dla dzieci? ;- 14.11.08, 18:46
      Szanowne mamy nie chcę stwierdzić że wszyscy nauczyciele nic nie robią.Moje
      znajome które mają dzieci w szkołach są podłamane ,wraca mama po całym dniu z
      pracy i nie może nic zrobić ponieważ odrabiają godzinami lekcje z dziećmi.w
      wiejskich szkołach gdzie w klasie jest 10 osób nauczycielka mojego syna przez
      kilka godzin plotkuje z wożną.Jak zabieram młodego to ogarnia mnie złość jak
      widzę wypchaną teczkę z pracą domową. Rozmawiałam kiedyś na ten temat z dyrektor
      szkoły ale to ,tak jakby mówić do ściany.
      • iwoniaw A to jeszcze inna kwestia... 14.11.08, 18:53
        Moje dzieci jeszcze małe, ale koleżanki mające dziatwę w podstawówce co i rusz
        na zebraniach słyszą _polecenia_ w stylu: do końca miesiąca proszę z dziećmi
        tabliczkę mnożenia do 20 opanować. Noż aż się ciśnie pytanie, kto tu do cholery
        powinien mieć metodykę tej czynności w małym palcu i komu za to płacą. I czemu
        niby wobec tego rodzic ma obowiązek posyłania dziecka do tejże instytucji?
    • gaskama Re: prace domowe dla rodziców czy dla dzieci? ;- 14.11.08, 19:03
      Niestety mój syn - zerówkowicz - tak często choruje, że ciągle
      dostaje coś do domu do nadrobienia. Koszmar, po 2 tyg. nieobecności
      mamy prawie cały weekend w plecy, bo wiadomo, że 6-cio latek nie
      udziądzie za jednym zamachem na 4 godziny, więc rozkładamy to na
      kilka 30-minutówek. Ale do głowy by mi nie przyszło odrabiać za
      niego. Siedzę nad nim, chwalę, ćmokam, podziwiam, ale nie dotykam
      się do jego prac domowych.
      • volta2 Re: prace domowe dla rodziców czy dla dzieci? ;- 14.11.08, 19:54
        wiesz, może jak dziecko chore, weź z przedszkola
        podręcznik/ćwiczenia i codziennie omawiaj jedno zagadnienie -
        dziecko wróci bez zaległości i czymś ciekawym zajmie się w domu.

        ja tak zrobiłam z moim zerówkowiczem - w dniach, kiedy miał gorączkę
        i źle się czuł - wiadomo, odpuściłam naukę, ale następne dni
        pracowaliśmy uczciwie.
        a dziecko po 9 dniach choroby wróciło do przedszkola razem z
        ćwiczeniami i pani tylko sprawdziła, czy wszystko gra.
        • gaskama Re: prace domowe dla rodziców czy dla dzieci? ;- 14.11.08, 19:56
          Tak, teraz też tak zrobię przy następnej chorobie.
    • morsk2 Re: prace domowe dla rodziców czy dla dzieci? ;- 14.11.08, 20:49
      Mnie szlag trafił w ub roku. W przedszkolu był konkurs plastyczny
      pt "Mama, tata i ja". Moje dziecko (lat 4) kiepsko rysuje, ale się
      postarała i głowonogi narysowała, jak na nią to naprawdę
      fantastyczne.
      Wszystkie prace przedstawaiały mamę, tatę i dziecko. Tylko na jednej
      było co innego: żyrafa, zebra i jakieś inne zwierzaki. Wszystko
      powycinane z papieru (równiótko, a jakże), poprzyklejane (bez
      upaprania klejem), bardzo kolorowe. Mniód malina. Tylko, że
      podpisane nazwiskiem dziewczynki z pierwszej grupy!
      I co? Panie przyjęły pracę na konkurs, chociaz była nie na temat,
      już nie wspominajac o samodzielności wykonania. I praca ta zdobyła
      pierwsze miejsce, bo oceniały nauczycielki oraz dzieci, a tym się
      praca podobała z powodu ostrych kolorów.
    • e_r_i_n Re: prace domowe dla rodziców czy dla dzieci? ;- 15.11.08, 08:33
      Spokojnie Iwoniaw, wszędzie się zdarzają debile, ale to nie norma.
      Ja byłam proszona w przedszkolu o przećwiczenie z Młodym rzeczy, z którymi miał
      problem w przedszkolu - POPROSZONA, czy nie mogłabym, żeby Młody nie miał
      stresa, że w tyle jest.
      Teraz w szkole wychowawczyni mówi, że jej zależy, żeby rodzice nie musieli mieć
      ogromnej pracy z dzieckiem z zaległościami, dlatego jest taka wymagająca. A ja
      sama zaproponowałam pomoc przy nauczeniu Młodego właściwej pracy na lekcjach.
      Takie szkoły też są smile. I to państwowe wink
    • dominika8 Re: prace domowe dla rodziców czy dla dzieci? ;- 15.11.08, 08:54
      moje dziecko, lat niecałe 4, ma zrobić do przedszkola zabawki
      choinkowe związane z .......krajami Unii Europejskiej. Ręce
      opadają.Jak byłam w taki wieku robiłam mikołaje z brodą z waty, albo
      łańcuchy z papieru kolorowego.
    • nangaparbat3 bywa i na odwrót 15.11.08, 09:28
      Ja mam akurat niezwykle utalentowana plastycznie corke.
      W przedszkolu był konkurs na obrazek przedstawiajacy rodzinę (organizowany przez
      szkole jezyka angielskiego - wiec ocenialy osoby nie majace na co dzień kontaktu
      z młodą), ona parę miesiecy wcześniej narysowala naprawdę rewelacyjny
      obrazek(ona, mama, tata, pies i kot, i pchełki - w duzej liczbie - bo akurat
      pies mial pchly) i ten obrazek zaniosla.
      Nie zostal nawet wyrozniony i bylam tym nieco zdziwiona, potem na zebraniu pani
      od angielskiego z potępiajacą miną powiedziala, ze niektore dzieci przyniosly
      prace rysowane przez rodzicow. Do dzis zaluje, ze nie podeszlam, zeby wyjasnic
      sprawę - czasem brak mi refleksu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka