Dodaj do ulubionych

czy zdecydowałybyście się na perukę?

19.11.08, 14:30
mam problem z wypadaniem włosów... no mam ich bardzo, bardzo małosad
jeśli nie poskutkuje leczenie to zostanę z łysą głową.
czy miałybyście jakieś objekcje przed założeniem peruki?? bo ja się
właśnei nad nią zastanawiam choć jeszcze trochę na głowie włosów mam
(ale muszę je mieć związane).
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 14:32
      W takim wypadku na pewno tak.
      • czarnataka Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 14:38
        matko... ale się poczułambig_grin jakbym już łysa była..
        wiecie jakie są baby, czasami przesadzają... na razie łysa nie
        jestem, ale jeśli w takim tępie będą mi wypadać i tablety nie pomoga
        i mazidła....
        jejku, wolę nie myśleć.
        ale jednak chyba już tak w przyszłość wybiegłam zakładając ten
        wąteksmile)
        • sanciasancia Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 14:51
          Zrób morfologię, może masz anemię.
          • doral2 Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 15:00
            imho peruka chyba niezbyt dobrze wpłynie na te pozostałe jeszcze włosy, lepiej
            już jakąś chustę, turbanik jakoś fantazyjnie zamotany...

            akurat miałam ostatnio sposobność poznać się z kobietą o podobnych problemach,
            chodzi w bandance i bardzo fajnie wygląda smile
    • morgen_stern Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 14:40
      Gdybym miała naprawde tragiczną sytuację z włosami to pewnie tak.
      Ale gdybym miała odpowiednią urodę to pierdyknęłabym się na łyso jak
      Sinead - stylowo wink Ale ja z wygoloną czaszką wyglądałabym jak obraz
      nędzy i rozpaczy.
      Generalnie peruki mnie trochę obrzydzają.
      • to.ja.kas Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 14:49
        Uwielbiam babki z łysymi głowami...ach Annie Lenox wróc smile
        • czarnataka Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 15:06
          miałam badania :na tarczycę, na krew, na żelazo... wszystkie super..
          biorę 4 lata tabletki anty i myslałam, że to od tego ale gin
          powiedział, że na bank nie...

          jakbym się ogoliła na łyso to wyglądałabym jak idź stąd i nie
          wracajsmile)

          mam brać tabletki inneov-oby pomogły bo nie wiem co mi jestsad
          • dag_dag Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 22:04
            magnez może ci pomóc.
    • kawka74 Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 15:08
      stary dobry sposób z rycyną (Joanna Chmielewska go opisywała), zanim Twoja
      sierść całkiem sobie pójdzie
      • doral2 Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 15:13
        a ja bym jednak obstawiała tabletki anty... wypadanie włosów to albo sprawy
        chorobowe, albo hormonalne, więc skoro poza tymi włosami jesteś zdrowa jak byk,
        to bym się tabsom przyjrzała...
        a właśnie - a jak było PRZED tabsami??
        • czarnataka Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 15:19
          przed było ok.. później zaszłam w ciąże było nadal ok, po niej mi
          zaczęły wypadać-bardzo dużo mi wyszło. a potem sie unormowało,
          zaczęłam brac tabletki i było ok... no i po około 4 latach znów
          leeeeeeeecą sobie na ziemię (mam tak od około 4 miesięcy)
          • mamabuly Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 16:03
            Może to są jakieś niedoboty cynku? Mój znajomy tak ma, że wszystkie
            mu wyszły. Lekarze doszukali się tych niedobborów i kazali brać
            tabletki, nic to nie ddaje niestety.

            Ja odstawiłabym tabletki i zobaczyła co się dalej stanie.

            Co do peruki jestem zdecydowanie na tak!!! Możliwości wyboru są
            ogromne!!
            W moim przypadku łysa głowa nie wchodziłaby w grę, nie życzyłabym
            nikomu żeby mnie oglądał bez kudłorówwink
        • lysa.spiewaczka Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 15:30
          A ja nosze....i ludzie nie moga wyjsc z podziwu...ze mozna mieć
          takie piękne, błyszczące włosy jak z reklamy i żadnych odrostówsmile
          Chociaż kosztowało mnie to rok chodzenia w chustcce...i wiele łez...
          Właśnie ostatnio się zastanwiałam czy nie założyc forum dla
          tych "perukowatych"...ale uznalam ze nie ma tu nikogo z takim
          problemem jak ja...Pierdyknięcie sie na łyso opada w momencie gdy
          wypadły ci także rzesy i brwi...

          A powodu nie ma żadnego....i żadne cuda na kiju nie pomagają...
          Trzeba się z tym pogodzić. I zostac platynową blondynka....
          Marzylam s o tym, zeby nakupic peruk caly stos....w poniedzialek byc
          ognistą blondyną, we wtorek krótkoscięta brunetką itd...ale podczas
          mierzenia miliona peruk...wyszlo, ze dobrze mi tylko w jednej
          jedynej...

          Przejdz sie do dermatologa, poproś o druczek dofinansowania z
          NFZ...potem do NFZ po pieczatkę i...do odpowiednich sklepów... Wtedy
          nie będzie Cie to kosztowało nic albo niewiele...
          Nie wolno sie zniechecac...przymierzać, przymierzać...chociaż sama z
          kilku sklepów wybiegłam z płaczem....
          A tak w ogóle życzę, żeby moje rady się na nic nie przydały...
          Ew.szczegóły - jeśli zostały jakieś szczegóły...tongue_out
          na privsmile
          lysa
          • czarnataka śpiewaczko.. 19.11.08, 15:35
            widzę, że oprócz włosów (czy tez ich braku)łączy też nas jeszcze
            jedna rzecz...: duży biusttongue_out
            może zacznę większe dekolty nosić, to odwrócę uwage od głowysmile)
            • lysa.spiewaczka Re: śpiewaczko.. 19.11.08, 15:45
              hehehe...
              Tym chetniej odpowiem na wszystkie pytania.
              • jklk forum 20.11.08, 09:35
                Jest forum na temat łysienia, tylko nie wiem, czy Ci je polecać, bo
                dominują tam strasznie defetystyczne sądy. Z jednej strony można się
                tam wiele dowiedzieć (np. wiele dziewczyn pisze o środkach
                antykoncepcyjnych, że im zaszkodziły), ale z drugiej strony działają
                tam osoby, którym na wypadanie włosów nic nie pomaga, stąd też
                dominują bardzo pesymistyczne głosy, że łysienie to beznadziejna
                sprawa, na którą nic nie można poradzić.
                Więc mnie czytanie tego forum bardzo podłamywało.
                Na szczęscie nie zawsze sytuacja jest beznadziejna, ja od 15 lat
                walczę z wypadaniem włosów i wciąż jeszcze ich trochę mam smile
                To jest link, gdybyś się zdecydowała zajrzeć:

                lysienie.info/forum/
                • czarnataka Re: forum 20.11.08, 09:52
                  zapiszę sobie adres, ale na razie zajrzeć tam się bojętongue_out ale
                  dziękuję bardzosmile
    • gacusia1 Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 15:51
      Zainwestowalabym w naprawde dobra peruke. Zycze Ci,aby leczenie
      odnioslo skutek.
      • doros1 Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 21:39
        A jakimi szamponami myjesz ogólnie głowę, próbowałaś tych z ketokonazolem (może
        to grzybica skóry owłosionej głowy). Byłaś u dermatologa? Możesz zrobić badanie
        włosa-trichogram. Poza tym toczeń rumieniowaty, liszaj płaski, stres,pewne leki(
        ale nie antykoncepcyjne-te często są wykorzystywane w leczeniu łysienia np.
        androgenozależnego), atopowe zapalenie skóry powodują łysienie.
        Stosowałaś taki płyn-Alpicort?
        • czarnataka doros1 20.11.08, 08:14
          byłam u lekarzy wszystkich maści: od internisty, przez 2
          dermatologów po ginekologasmile i niby wszystko ok...
          może powinnam zrobić jakieś badanie na obecność witamin (nie wiem
          jak się to badanie nazywa)... żelaza mam aż za dużo... więc może
          czego innego mi brakuje.. no włosów napewnobig_grin
          a może jakąś zrzutę Dziewczyny zrobicie, każda da po garść kłaczków
          i jakoś to będziebig_grin wink
    • ewcia1980 Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 19.11.08, 21:56
      jesli wszystkie badania wychodza ci dobrze, lekarze nie widza
      problemu (co jeszcze bardziej cie wkurza) no i po tym jak założyłaś
      ten atek wink to obstawiam stres i "nakrecanie sie"

      mówie z doswiadczenia.

      przez dośc długi okres meczyłam sie z wypadaniem włosów.
      porobiłam chyba wszystkie mozliwe badania i generalnie lekarze nie
      widzieli problemu.
      wtarłam w skóre głowy hektolitry róznych płynów, łykałam tabletki,
      piłam zioła.
      juz tez w myslach widziałam sie łysa.
      marudziłam o tym wszystkim dookoła az moj maż powiedział - przeciez
      łysa nie jestes. a jak bedziesz to .. kupisz sobie peruke i tyle smile

      odpuściłam sobie, wyluzowałam bo faktycznie włosów mam sporo.
      a ze duzo ich wypada (zapewne wiecej niz innym) to najwidoczniej
      taka moja uroda skoro rosna nowe i łysa cały czas nie jestem.
      bo faktem jest, ze okresowo wychodzi mi ich dośc duzo.

      no i powiem ci, ze u mnie wypadanie włosów zaczelo sie własnie gdy
      pierwszy raz zaczełam brac tabletki anty (czyli jakies 7-8 lat temu)

      pozdrawiam
      • jklk Re: czy zdecydowałybyście się na perukę? 20.11.08, 00:08
        A stosujesz Loxon? (lub inny lek z minoxidilem)? Mi Loxon 5% bardzo
        pomaga. Ale trzeba go stosować z żelazną konsekwencją i czekać na
        pierwsze efekty 2-3 miesiące.
        Idę sobie właśnie nanieść Loxon na główkę smile
        Co do peruki - ja mam zamiar walczyć walczyć walczyć. No ale jeśli
        byłyby już bardzo przerzedzone - to zdecyowałaby się.
    • czarnataka kurka wodna:) 20.11.08, 08:12
      od tego wszystkiego aż mnie głowa z resztkami włosów rozbolała....smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka