Dodaj do ulubionych

Wymiana okien

01.11.03, 13:35
Jestem sama z roczna coreczka i za kilka dni mam wymiane wszystkich okien w
mieszkaniu. Na ten okres wyniose sie z dzieckiem do rodziny, ale wieczorem po
robocie wrocimy do domku. W zwiazku z tym mam pytanie do dziewczyn, ktore to
juz maja za soba. Czy czeka mnie generalne sprzatanie, czy przyslowiowy "syf"
po czyms takim jest rzeczywiscie duzy?? Boje sie jak ja sobie z tym poradze
sama? Czy nie porwalam sie na zbyt wiele? W obecnej chwili zrobienie
podstawowych porzadkow graniczy z cudemwink
Pozdrawiam i bardzo prosze o podzielenie sie swoimi doswiadczeniami w w/w
temacie.
MarzenaBo & Alicja (4.11.2002)
Obserwuj wątek
    • alkra Re: Wymiana okien 01.11.03, 13:51
      Ja radziłabym córeczkę zostawić u rodziny, i wrócić samemu, będziesz mieć pełna
      swobodę na porządki. Robotnicy, zwłaszcza nie pilnowani blysku czystości po
      sobie nie zostawią. Na pewno usuną co większy gruz i z grubsza omiotą, ale
      wszechobecny pył pozostanie dla ciebie. Jego ilość zależy głównie od jakości
      tynków, jakie masz wokół okien. Jeżeli dobrze się trzyma, nie powinno być wiele
      sprzątania, jeżeli głucho dżwięczy przy postukaniu, należy się liczyć z tym ,że
      może odpadać płatami przy usuwaniu starych okien. Przeważnie jest też tak, że
      okna osadza się na piance jednego dnia (nie należy ich wtedy otwierać) a
      obróbkę szpalet pozostawia się na dzień następny, gdy pianka dobrze trzyma.
      Jeżeli potem planujesz polożyć wokół okna gładż, to pyłu nie unikniesz. A
      świeżą farbę, choćby bezzapachową, zawsze jednak czuć w powietrzu. Wiele zależy
      też od ekipy montującej. Niektórzy zostawiają syf w całym mieszkaniu po wbiciu
      jednego gwoździa, po innych nie widać, że robili remont. Ja mam za sobą wymianę
      okien u siebie, rodziców, teściów i ostatnio przed miesiącem w pracy. I
      najlepiej wtedy dzieci mieć gdzieś z daleka. Chyba, że coreczka zaraz grzecznie
      pójdzie spać, a Ty za ścierkę. Ale w jeden dwa dni wszystko wróci do normy a
      znowych okien długo będziesz zadowolona.
      • aniask_mama Re: Wymiana okien 01.11.03, 18:14
        Wszystko zależy od ekipy - ja przeżyłam taką, co to syf nieziemski zostawili
        (np. zapaćkane okna musza być, widac, że przeciez pracowali!), ale i takie,
        które w ślniącej czystości pracowały - z przewagą tych pierwszych ekip
        niestety crying((
        Tak jak radzi poprzedniczka : sama posprzątaj, dziecię u rodziny zostaw,
        przynajmniej Cię nie porazi bałagan. Zawsze możesz się mile rozczarować wink),
        ale okna zmień, im szybciej, tym lepiej.
        • dorotadu Re: Wymiana okien 01.11.03, 21:22
          Moim zdaniem niezaleznie od ekipy syf będzie nieziemski-ten pył dostaje sie
          wszędzie. Ja po wymianie okien robiła generalne porządki jak na przysłowiowe
          świeta.
          • utalia Re: Wymiana okien 01.11.03, 22:57
            Mysle, rowniez ze to zalezy od ekipy. Moja ekipa byla taka, ze wszystko bylo
            wysprzatane lepiej niz przed robota. A czy jest to polecona ekipa, jezeli tak
            mozesz sie dowiedziec jakie maja zwyczaje pod tym wzgledem albo zapowiedziec
            im, ze spodziewaz sie po powrocie porzadku. Utalia
    • ewap_mama_alexa Re: Wymiana okien 02.11.03, 23:25
      Przezylam wymiane okien w wakacje. Maz "wyjechany", dziecko wyladowalo u dziadkow, ja spedzilam upojny dzien na pobojowisku i kolejny na
      sprzataniu. Wymiana miala trwac dwa dni, ale panowie sie uwineli i zrobili w jeden. Od 9 do 21:30.
      Jesli mozesz to nocuj u rodziny, bo syf bedzie a mozesz nie miec czasu posprzatac ani troche tego samego dnia. Ja zawijalam wszystko co sie dalo
      w folie plastikowa (ekipa przyniosla swoja, ale nie wiem czy to regula). Szczegolnie regaly z ksiazkami. Przykryj podlogi. Ten pyl wchodzi wszedzie,
      wiec nawet warto zakleic tasma szczeliny miedzy drzwiczkami szafek itp., albo cale zaslonic folia. Bylam naiwna sadzac, ze oni wymienia okna w
      jednym pomieszczeniu, pojda do drugiego a ja tymczasem zaczne sprzatac.
      Ekipa powinna posprzatac po sobie, "moi" wyniesli caly gruz, oczywiscie stare okna. Nowe okna nawet nie byly bardzo brudne, dalo sie wytrzymac
      kilka dni.
      Mam nadzieje ze bedziesz mogla zostawic coreczke u rodziny na troche. Ja bym sie nie odwazyla wyniesc calkiem z domu i zostawic ekipy samej.
      Panskie oko konia tuczy wink (Chociaz mnie i tak zalozyli drzwi balkonowe z zawiasami po prawej stronie zamiast po lewej. Malo zawalu nie
      dostalam. Wina pana ktory przygotowywal zamowienie na okna...)
      Nie martw sie, dasz rade chociaz piknik to to nie bedzie...

      Pozdrawiam.

      Ewa
      • anatemka Re: Wymiana okien 03.11.03, 00:46
        a mnie wymieniają jutro.... zaczynam sie powaznie bać! Pocieszam sie że za
        kilka dni bedzie to juz tylko wspomnieniesmile tak samo jak wtorkowy egzamin, brrrr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka