Rok temu byłam w ciaży- także pierwszy sylwester od kiedy pamiętam spedzilam
na spokojnie - w domu.. bez alkoholu.. oczywiście byla jedna para znajomych-
jak pozniej się okazało kolezanka - rowniez byla w ciąży- ale jeszcze nie
wiedziała- tez nie piła, bo źle sie czuła..myslalała, ze się czymś zatruła.
Teraz szykuję się na rownie spokojny- bez szlenstw.moze ktos do nas wpadnie..
ale ja mam 7 mies synka..który jest przyzwyczajony iść spać najpozniej ok
21.00. także pozniej posiedzimy przed tv... a około 12.00 w nocy- pewnie
bedzie koszmar bo mały sie wybudzi przez huki petard i bawiących się ludzi
ktorzy wylegną przed dom

także przewiduje, ze bede uspokajała
...uspokajała.. nie wiem do ktorej

No i tak przewiduje...ehhh
Jak wyglądał Wasz pierwszy sylwester z Maluszkiem? Czy był bardzo meczący..czy
dało się "przezyc"