Dodaj do ulubionych

Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia

28.12.08, 21:01
Bo przeciez nie tylko pytania bywają na swiecie.
Moja córka jest do mnie tragicznie podobna, na co zwraca uwagę
przeciętnie 80% osób widzacych nas razem. W końcu corka, nieco wq..
tym faktem (jakoś chyba szczególnie piękna nie jestem) , na
uwagi "Jaka jesteś podobna do mamy" zaczęła odpowiadać "Wiem,
zbieram na operację plastyczną".
Obserwuj wątek
    • dlania Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 28.12.08, 21:05
      Świetna córkawink
      Mam znajomego bliźniaka, który zawsze na uwage - pytanie: "O! Jesteście
      jednojajowi?!" odpowiadał: "Nie wiem, jak brat, ale ja mam dwa i moge pokazać".
      • wilowka Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 28.12.08, 21:17
        O Przytyłaś.

        Najczęściej od osób, które widziały mnie ostatnio na pierwszym roku studiów
        (czyli prawie 9 lat temu), kiedy często mdlałam i dokuczano mi że jestem bardzo
        szczupła wtedy 160cm/48kg

        Tak przytyłam i co w związku z tym? Uważają że nie zauważyłam? Może miałam
        wrócić do wagi z podstawówki?
        Nie wiem.

        Raz po takiej uwadze od bardzo obfitej ciotki odpowiedziałam, że tak się objawia
        to, że nie jestem już taka młoda.

        Drugi raz usłyszawszy to od daaaawno niewidzianej znajomej momentalnie
        spoważniałam i wyjąkałam - o boże na prawdę? 2 lata leczyłam sie na bulimię.
        Naprawdę? Jestem gruba??

        (nigdy sie na nią nie leczyłam, ale mogłabym i nic nikomu do tego)

        Chyba jej się odechciało.
    • amoreska Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 28.12.08, 21:16
      "WYJĄTKOWO ładnie dziś wyglądasz" - lubicie to? wink
      • mearuless przytyłas??? 28.12.08, 21:17

        • iskierka40 Re: przytyłas??? 28.12.08, 21:19
          heheheh dobre.
        • wilowka Re: przytyłas??? 28.12.08, 21:21
          Nie, ubrania mi się skurczyły wink
        • 13.13m Re: przytyłas??? 29.12.08, 16:23
          mearuless napisała:

          >
          Moja odp.:tak, próbuje tobie dorównać ale jeszcze sporo mi brakuje.
          Powiedziałam tak koleżance która wiedziała, że mam tak po lekach.
        • w_miare_normalna Re: przytyłas??? 29.12.08, 19:01
          "Pół roku temu urodziłaś,najwyższy czas,żebyś się wzięła za siebie"
          Zabiłabym !
      • wilowka Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 28.12.08, 21:20
        amoreska napisała:

        > "WYJĄTKOWO ładnie dziś wyglądasz" - lubicie to? wink

        ja się niby żartem pytam, czy na co dzień to brzydko wyglądam smile
        • doral2 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 28.12.08, 21:22
          mnie zawsze pytano czy moje bliźniaki są jednojajowe. mam chłopca i dziewczynkę uncertain
          więc odpowiadałam, że dwujajowe, bo tatuś miał dwa jaja.
          • amoreska Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 28.12.08, 21:25
            Cytat mnie zawsze pytano czy moje bliźniaki są jednojajowe. mam chłopca i dziewczynkę
            > uncertain

            Ten ktoś powinien przejrzeć podręcznik biologii dla liceum wink
      • kali_pso Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 09:30

        Szczerze? Nie zwracam uwagai na takie niuanse.
        Moja prózna natura wychwytuje tylko frazę "ładnie dziś wyglądasz" i
        tylewink
    • koleandra Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 28.12.08, 21:26
      "Phi, juz nie masz chyba na co pieniędzy wydać" - uwaga wypowiadana bardzo
      często przez moją mamę i nie tyczy się wcale rzeczy szczególnie górnolotnych, ot
      jakiś krem, fryzjer czy zabawka dla dziecka.
    • gacusia1 Huehuehue!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.12.08, 21:28
      Ale agentka!
      Moja corka(13) od zawsze chuda jak patyk
      -Ale masz falde-wbijajac palec w moj bok gdy sie schylam/kucam
      A ze ja wredna jestem,to nie pozostalam dluzna
      -Ale masz tluszczu na brzuchu-tylko tam jej sie zbiera,pewnie po
      tych okropnych hamburgerach i pizzy,ktorymi zywilaby sie na okraglo
      -Ty masz taki sam!
      -Taa...ale ja jestem troszke starsza i dwojka pyskaczy rozepchala mi
      skore,w ktora teraz bezczelnie usiluje sie tluszcz pakowac!
      • gacusia1 Uwagi mojej matki 28.12.08, 21:59
        1.Ale ty gruba jestes-pierwsze slowa na lotnisku gdy przyleciala na
        chrzciny naszego syna
        2.Jak ty sie ubierasz!Kupilabys sobie jakas garsonke
        3.-Mam nadzieje,ze nie pofarbowalas wlosow na czarno
        -Nie,tylko tak wyszly na zdjeciu
        -Cale szczescie
        4.ALe ta Paulinka chuda,nic o nia nie dbasz
        Przy tego typu tekstach jestem naprawde szczesliwa,ze miaszkam taaak
        daleko.
    • 18_lipcowa1 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 28.12.08, 21:49
      ale przytylas
      ale ty chudy
      rodzice na wnuki czekaja
    • figrut Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 00:51
      Uwagi mojej mamy:
      Czy ty nie możesz się ubierać jak kobieta ?? (czyli jak moja kuzynka w
      spódniczki, koronki i falbanki....)
      Ale te twoje dzieci malutkie i chudziutkie, dajesz im jeść ? (ja pewnie też
      głodem przymierałam, bo byłam drobniutka i chudziutka, ale tego jakoś się nie
      pamięta...)
      Zobacz jak twoja brat ma pięknie urządzone mieszkanie, a w twoim to nawet firan
      nie ma.
      Twój brat tak bardzo kocha swoją żonę, a ty tak źle trafiłaś (dobrze nie
      trafiłam, ale mnie mój facet w towarzystwie nie krytykuje i nie daje do
      zrozumienia, że za głupia na dyskusje z innymi jestem)

      Uwagi ciotki mojego faceta:
      Nie zrobiłaś JEMU (mojemu facetowi) obiadu ?? Na moją odpowiedź, że z nim w
      warsztacie pracowałam a on ręce też ma dostaję odpowiedź "Ale to należy do
      obowiązków kobiety !!!" (kuśwa, praca w warsztacie samochodowym też pewnie
      należy do tych obowiązków....)
      • mijaczek Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 02:10
        dwie uwagi powtarzajace sie tak czesto, ze kobiety byscie naprawde nie
        uwierzyly...cytuje w oryginale
        "The language you're speaking...is that Russian?"
        "The language you're speaking...is that French?"

        Nie potrafie sobie wyobrazic jak mozna pomyslec, ze Polski brzmi jak Francuski????
        • gacusia1 Mijaczku 29.12.08, 03:50
          Wyobraz sobie,ze tu tez tak odbieraja. Jednak czesciej trafiaja w
          polski odrazu,bo mnostwo Polakow wokol no i swoja droga trza uwazac
          co i gdzie sie mowi ,-)))
        • 18_lipcowa1 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 12:18
          o ten Russian to bym nie byla zdziwiona, Angole, wiec mysle ze
          Amerykanie tez nie slysza roznicy w polskim, rosyjskim i litewskim (
          choc rozny)
          Moi znajomi slysza ze to KTORYS z tych jezykow ale nie potrafia
          powiedziec ktory to, jedna znajoma Angielka co jest z Polakim 6 lat
          umie rozroznic polski choc go nie zna prawie wcale.
      • gacusia1 Figrut 29.12.08, 03:50
        Czy Twoja matka to moja matka,czy jak ???? ,-)))))
        • magiczna_marta Re: Figrut 29.12.08, 05:04
          1 dzien swiat, przyjechalismy do rodzicow, dajemy im prezenty, a
          moja matka "nie mialas na co pieniedzy wydac?", wiec ja jej na
          to "dziekuje w zupelnosci by wystarczylo"
        • figrut Re: Figrut 29.12.08, 15:18
          Gacusia, jak jeszcze do tego w przypływie czułości potrafi zagłaskać na śmierć,
          a kiedy się z nią nie zgadzasz powie Ci "ty to byś mnie w łyżce wody utopiła" i
          zaczyna płakać, to albo ta sama, albo sobowtór big_grin
          • gacusia1 A moze one siostry sa czy co? 29.12.08, 19:56
            Moja mnie ciagle obwinia za wszystko. Na Wigilie dzwonie do niej a
            ona "My juz po kolacji(16.30) no bo na co mielismy czekac,przeciez
            dzieci nas zostawily". Nie gadalam na ten temat z bratem ale swiecie
            przekonana jestem,ze jemu z takim tekstem nie wyjechala.
    • iziak80 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 05:28
      "wstyd, pacierza nie umie"


      pytam; a musi??????
    • kudlata.pl Znowu schudłaś, 29.12.08, 06:35
      nic nie jesz - (znaczy nie jem ilości, jakie by mamusia chciała).
      Są to stałe teksty mojej mamy, bez kompletnego pokrycia, bo szczupła
      jestem, ale wagę mam tę samą o dawna. Słyszę je przy każdej wizycie
      i jakby tak ciągle "znowu chudła" to by mnie nie było.
    • madame_zuzu Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 07:40
      Nie pasuje CI ten kolor włosów... faaak!! od 7 lat nie maluje włosów! mam swój
      naturalny kolor ( jak malowałam to na taki sam jak mam w naturze i nikt nie
      zauważał)

      Zrobiłabyś z TYM porządek- nie słyszałam tego od wielu lat, ale mam uraz po
      czasach mieszkania z rodziną- matka mi cały czas powtarzała to jak mantrę-
      chodziło o bałagan w pokoju smile

      Moja radjomaryjna babcia odkąd pamiętam zawsze ma jakąś uwagę co do mojego
      ubioru. Najczęściej to, że za długie, za krótkie, za wąskie, za szerokie, za
      czarne ( o czarnym mogłabym książkę napisać. DO mojej babci nie można pojechać
      mając na sobie czerń, lub inne ciemne kolory, bo zaraz płacze, że dajemy jej
      znac, że ma iśc na TAMTEN ŚWIAT.)
      • k1234561 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 08:41
        Mnie wyprowadzają z pionu uwagi rodziny mojego męża,że MUSIMY mieć
        wreszcie syna,bo syn to wiadomo:
        -zdecydowanie lepszy od córki
        -bo nazwisko nie zaniknie (conajmniej jakbyśmy byli jakimiś
        Radziwiłłami)
        -bo firmę po ojcu przejmie
        -bo w razie wpadki to i tak dziewczyna zawsze z dzieckiem zostanie.
        -bo co chłop to chłop w rodzinie
        -bo tata będzie miał z kim w piłkę pograć
        Żenujące to wszystko i jak słyszę te "mądrości" to mnie krew zalewa.
        A,jeszcze ostatnio była uwaga do mojej teściowej od jej brata:
        "To ona ( o naszej córce) nie dość,że dziewczynka to jeszcze
        leworęczna???
        No rzeczywiście w tej rodzinie to przegwizdane być dziewczynką i
        mieć dziewczynkę.Jak słyszę takie teksty to bym jednego z drugim na
        pierwszy lepszy oddział onkologii dziecięcej,rehabilitacji
        itp.zaprowadziła,pokazała im wtedy co się naprawdę w życiu liczy,że
        można mieć tego syna,ale niestety synek ów może być ciężko
        chory,niepełnosprawny itp rzeczy i co wtedy?Takie uwagi to
        niedocenianie tego,że ma się zdrowe,normalne dzieci,a kwestia płci
        to już naprawdę nie powinna mieć dziś znaczenia.Ale to buraki ze wsi
        i cięzko się przez ten ciemnogród przebić. sad
    • denea Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 09:10
      Mnie się autentycznie robi ciemno przed oczami na:
      - Naaaprawdę, ANI kropelki ?! Może chociaż kieliszeczek, no wiesz,
      ZE MNĄ się nie napijesz ?! I co, że jeździsz, przecież wywietrzeje !

      Teściowa się kiedyś autentycznie obraziła, że nie chciałam alkoholem
      wypić jej zdrowia, a ile razy mimo odmowy stawiano przede mną
      kieliszeczek, to nie zliczę.
      Nie chcę, nie mam ochoty. Jak prowadzę nie wypiję NAWET kropelki uncertain
      Kiedyś tłumaczyłam, że nie mogę, że po dziecku taką mam słabą głowę,
      że łyk wina mnie pokłada. Teraz mam gdzieś, czy według kogoś wyjdę
      na buraka, to nie ja powinnam się tłumaczyć.
      A te cholerne polskie grzecznościowe kieliszeczki i to przekonanie,
      że jak gość nie chce kropelki to nieśmiały albo źle się u nas czuje
      widać potem w statystykach uncertain
      • madame_zuzu Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 09:18
        denea mnie też to zawsze wk... Najczęściej znajomi nagabują. Rodzinę mam
        niepijącą raczej smile

        jeszcze wkurza mnie " a nie można było tego zrobić tak, czy siak",
        " trzeba było robić/nie robić/zrobić tak/siak" mój mąz notorycznie udziela
        takich uwag samemu nic nie robiąc uncertain Mam ochotę go palnąc czymś twardym w łepetyne.
        I jeszcze mężowskie " gdzie jest...??" I tu pytanie na przykład o kawę, która od
        zawsze stoi w tym samym miejscu, albo o cos w lodówce, przed czym właśnie stoi i
        sie na to gapi. Często mam ochotę odpowiedzieć: " w dupie"
        • madame_zuzu Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 09:19
          albo mężowskie: "tego tu nieeeee maaaaaa" po czym po chwili :" gdzieee jeeest?"
          a na końcu sam sobie :" ooo znalazłem!"
          • i.w.o.n.k.a Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 12:46
            To ja miałam napisać sad
    • kali_pso Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 09:35

      W wykonaniu mojej matki:


      "Wyjadę i zostawię ten dom"( najpierw były to słowa skierowane do
      ojca i do nas, później tylko do nas, a teraz do moich braci, ale prz
      mniewinkPPPPPPP- słyszę to odkąd zaczęłam mówić, jak można domyslać
      się, mamusia-heroina trwa na swym posterunku i trwać będziewink
      • kali_pso Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 09:38

        A ostatnio:



        "Zamiast kota, powinnaś przytulać drugie dziecko"

        Na to ja, że kot, pomimo wszystko, jest mniej upierdliwywinkP

        Ale boli mnie to, bo sprawa drugiego dziecka u nas nie jest tak
        prosta, jak się mojej mamie wydajecrying
    • ruta.dl chlopiec czy dziewczynka? 29.12.08, 09:49
      Jestem w 6 mc. i zaczyna mnie juz trafiac jak slysze to pytanie.
      Zazwczaj odpowiadam, ze bedzie dziecko. wink
      Tylko ze na razie sama nie wiem co bedzie, za tydzien mam badanie i
      MOZE, ale to MOZE sie dowiem. przeciez to zywe stworzenie, moze sie
      wypiac pupa i guzik bedzie widac. A ludzie wychodza z zalozenia ze
      to jest najwazniejsza wiadomosc ciazy i kazy ma prawo wiedziec?
      uwazam ze nie ma prawa - chyba ze ciezarowka sama sie pochwali.
      Ja juz zapowiedzialam mezowi ze nikomu nie powiemy. Tak ze zwyklej
      ciazowej zlosliwowosci....
      • denea Re: chlopiec czy dziewczynka? 29.12.08, 10:05
        smile
        Mnie się zawsze wydawało, że to jakiś swoisty wyraz grzeczności, że
        wiesz, wypada o coś związanego z ciążą zapytać, a lepiej o płeć
        dziecka niż o to, czy masz hemoroidy wink) Zwłaszcza że od płci można
        przejść do tematu na przykład imion i wykazać w ten sposób
        zainteresowanie.
        • ruta.dl Re: chlopiec czy dziewczynka? 29.12.08, 10:16
          tez tak kiedys myslalam. Ale jak mnie 55 osob o to samo pyta, a ja
          nawet nie wiem jeszcze (pytaja zawyczaj Ci co nie maja pojecia kiedy
          mozna plec sprawdzic) to ja juz wymieklam.
          Bylam niedawno w Hiszpanii, rozmawialam z wieloma osobami, ale nikt
          mi takich pytan nie zadawal. Owszem, gratulowali ciazy, ze super i w
          ogole ze dobrze wygladam, ale nic poza tym.
      • pysiul Re: chlopiec czy dziewczynka? 29.12.08, 17:02
        no to poczekaj na końcówkę ciąży i pytania: "jeszcze nie urodziłaś???"
        no szlag mnie trafiał....
    • dirgone Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 10:38
      "Może byś w końcu posprzątała?" "Czy ty zawsze będziesz mieć taki bałagan?" "U
      ciebie jak ktoś chce się kawy napić, to najpierw musi gary pozmywać". I
      ostatnie: "Sprzątnęłaś w tej kuchni na święta?"

      To wszystko od mojej matki i ojca. Kurza twarz! Przez 3 lata mieszkałam z lubym,
      przyjaciółką i jej lubym. Kuchnia niewygodna, wszyscy pracowaliśmy w dziwnym
      wymiarze godzin, a luby przyjaciółki do sprzątania się nie garnął, chociaż
      najwięcej bałaganił. A ja darmową pomocą domowa nie jestem. No więc burdel był,
      ale nie z mojej winy.

      A teraz mamy remont, w kuchni pył na 2 centymetry po wyrywaniu futryn. Na święta
      wyjechałam do rodziców, wczoraj wróciłam, a od dzisiaj rana znowu prace
      remontowe. I po kit miałam tam sprzątać??? Moja matka niby szybko załapuje,
      przeprasza i mówi że rozumie, a za kilka dni znowu ten sam tekst. I dziwi się,
      że ja od razu piany dostaję.
    • ally Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 11:44
      moja matka: "no ciekawe, czy u siebie w domu też tak rozrzucasz rzeczy" (tak,
      rozrzucam! i nikomu to nie przeszkadza)
      "trochę przytyłaś i wreszcie wyglądasz jak człowiek"
    • gosika78 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 12:07
      -ale Ty jesteś chuda!!!!!!! ,
      -wciąż choruje to Twoje biedne dziecko (wrrr),
    • 18_lipcowa1 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 12:20
      ja nie znosze wrecz jak gdzie w towarzystwie jest ciezarna i juz jej
      wyrokuja ze bedzie chlopiec/dziewczynka bo urody nie zabralo/zabralo
      albo rozpoznaja plec po ksztalcie brzucha, no nie znosze tych
      wiejsko- ludowych przepowiedni, idiotyzmow.
      • kra123snal Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 12:35
        dokładnie lipcowa!
    • karolcia86 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 13:08
      Mnie krew zalewa jak moja babcia przy każdej okazji proponuje mojemu
      leworęcznemu synowi, żeby złapał długopis drugą rączką i te jej
      pytania po kim on tak ma.
    • buzka25 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 13:23
      dzis bedac na zakupach (musialam mezowi czape zimowa zakupic), umowiłam sie z
      mama zeby mldego popilnowala w wózku przed sklepem,(nie ma jak wjechac),a ze
      kupujac czape "wpadły"mi w oko sztruksy dla chłopa niedrogie, to postanowilam
      kupic, wiec kobitka wynalaząl rozm, przegladnelam i Ok, kupiłam, wychodzac mama:
      gdzies tak długo byla, - a kupiałm spodnie mezowi, oan:jasne ty chodzisz jak
      szmaciora a chłopu nowe gacie kupujesz!!, nosz mnie, z tym ze ja mam z 3 pary
      (nie liczac wizytowych) a maz 1 mu sie obstała wychodna, a łsowo szmaciora miało
      sie tyczyc tego ze mialam ubrane jeansy a nie np spodnice lub gacie w kantke,
      wrrrrrrrrrrrrrrr
      • nadrugiemiania tradycyjnie od teściowej głównie 29.12.08, 13:34
        każdą chorobę mojego dziecka kwituje :"ona za często i za dużo jest
        na dworze, a jednak zimno jest".Cholera mnie bierze.Wychodzimy
        codziennie zimą na spacer łącznie jakieś 1.5 h.Dużo?
        • buzka25 Re: tradycyjnie od teściowej głównie 29.12.08, 13:39
          no pewnie ze duzo, i jeszce jak jest na minusie, przeciez dziecko tym mroznym
          powietrzem oddycha i gardło bedzie go bolalo, tez to mam na codzien, wcale nie
          duzo,pozdro,ja dzis byłam 2,5 godzinki a było-5, i dzieciena zyja!!pozdrawiam.
    • hellious Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 13:40
      " Oj, zeby on tylko leworeczny nie byl..." Moja babcie ogarnela by rozpacz bezgraniczna, gdyby tylko ktorys z prawnukow byl leworeczny. Jak tylko widzi, ze mlody trzyma cos w lewej raczce, natychmiast mu to przeklada do prawej. Powiedzcie, czy bycie leworecznym to taka tragedia? Czy z leworecznymi jest cos nie tak? Bo za cholere nie pojmuje, o co babci chodzi....
      • herriot Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 14:24
        "Ale ty mlodo wygladasz"
        No wygladam, wszystkie baby u mnie w rodzinie tak maja.

        Oprocz tego "jak ty malo jesz"

        A co do dzieci to zawsze jak sa chore to dlatego, ze je za lekko ubralam,
        niewazne, ze cala rodzina tez kicha i kaszle. od tesciowej slysze to nawet jak
        ktoras z moich corek ma problemy zoladkowe uncertain
      • k1234561 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 17:49
        Doskonale Cię rozumiem.Moje dziecko w rodzinie męża jest traktowane
        jak ciężko upośledzone,bo nie dość,że ośmieliła się być dziewczynką
        to jeszcze leworęczną.Dopust boży jak nic, klątwa na nas jakaś
        ciążyć musi,że takiego pecha mamy z mężem to wg jego rodziny wink
    • longpath Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 13:52
      Babcia do mojej córki (12 miesięcy): no cio tam? i tak przez cały
      dzień... uff
      • ibulka Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 16:23
        1) 'znowu ci ta grzywka na oczy spada, dziecko...' - pani w sklepie warzywnym
        do mnie, za każdym razem jak przychodzę po zakupy.
        2) 'poukładałaś w lodówce?' - jedyna uwaga teściowej, która mnie tak wpienia, bo
        teściową mam rewelacyjną. wg. niej wszystko w lodówce powinno być poukładane w
        kancik, serki po jednej, wędlinka po drugiej stronie, warzywa na dole, garnek z
        zupą też... a w drzwiach tylko jajka i majonezik. grrr...
        3) 'macie czworo dzieci? wpadka, jakie to uczucie?' - grrrrrrrr...
        4) 'po co wam pies przy takiej ilości dzieci?'

        no comment.
        • ciociacesia ibulka 29.12.08, 16:38
          na te dwa ostatnie mozna wymyslec błyskotliwe odpowiedzi smile
          • ibulka Re: ibulka 29.12.08, 16:49
            słucham uważnie big_grin
            • ciociacesia Re: ibulka 29.12.08, 18:53
              ja miałam na mysli ze ktos błyskotliwy na pewno by wymyslił, bo potencjał nawet
              taka ciemnota jak ja czuje tongue_out
              mi przychodzi cos w tym guscie na mysl
              3) 'macie czworo dzieci? wpadka, jakie to uczucie?' - grrrrrrrr...
              straszne, jakby obuchem w głowe - cała ciaze przepłakałam, ale teraz jakos sie z
              tym pogodziłam - przynajmniej becikowe wpadło
              4) 'po co wam pies przy takiej ilości dzieci?'
              jak bedzie bardzo zle, to go zjemy

              ja czesto na uwagi natury bytowej - ze dziecko kosztuje i jak my sobie
              poradzimy, odpowiadam ze na poczatku jest na piersi, a jak bedzie do smietnika
              siegac to nie zginie
              • ibulka Re: ibulka 30.12.08, 00:55
                ahahaha, ze zjedzeniem psa dobre wink)
                mąż kiedyś odpowiedział, że ktoś musi dzieci pilnować, jak rodziców nie ma w
                domu... ;PP
    • inia33 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 17:34
      "...stwarza się bałagan" by moja mama, dostaję gęsiej skórki na sam
      dźwiek słowa "stwarza się"!!!
    • madic Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 17:34
      "Jak pięknie/szczupło wyszłaś na tym zdjęciu, prawie Cię nie poznałam!!!"
    • babie_lato1 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 18:23
      Moja ciocia do mnie w połogu: 1. teraz to jesteś najgrubsza z całej rodziny big_grin
      2. masz za chude mleko (synek był mały i chudy). Ciocia po 70-tce, bezdzietna.
      3. chcę, żeby on wyrósł na porządnego człowieka (mój brat do mnie o moim synu,
      jego zdaniem nie dość dobrze wychowanym dwulatku).
      Zaden tekst jednak tak mnie nie irytował, jak głaskanie mojego brzucha w ciąży
      przez osoby postronne.
      • hellious Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 18:27
        babie_lato1 napisała:

        > Zaden tekst jednak tak mnie nie irytował, jak głaskanie mojego brzucha w ciąży
        > przez osoby postronne.

        ??? Obcy ludzie ci brzuch glaskali?? Jak to, tak na ulicy ?tongue_out Mnie draznilo dotykanie brzucha przez kazdego, kto nie jest ojcem dziecka w nim siedzacego, a wiekszosc tym ojcem jednak nie byla. Ale zeby ktos obcy, to nie zdazylo sie.
        • babie_lato1 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 18:38
          Nie no, aż tak atrakcyjny to (ten brzuch) nie był, żeby zupełnie obcy na ulicy
          mi go obmacywali big_grin
          Też mam na myśli wszystkich poza mężem (i w 2. ciąży - synem) czyli dalszą
          rodzinę, koleżanki smile
          • ciociacesia ja miałam odwrotnie 29.12.08, 18:56
            z checia dawałam pomacac, zwłaszcza jak kopało, a raczej dawałabym, gdyby kto
            chcial - jacys taktowni krewni i znajomi mi sie trafili bo mało ktory wyrazał
            chec a jak juz to grzecznie o zgode pytali
    • bazylea1 Re: Uwagi, po których zabieracie sie do duszenia 29.12.08, 18:27
      jak na dwójkę dzieci to masz niezłą figurę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka