Dodaj do ulubionych

do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;)

16.01.09, 20:28
zamierzam od września rozpocząc pracę w szkole, w gimnazjum w którym
wiem że zwolni się etat biologa i chemika, tak się składa że jestem
jednym i drugim wink będzie to moja pierwsza w zyciu praca, juz prawie
trzy lata temu skończyłam studia ale mam dwójkę dzieci, 3-latka
pójdzie od wrzesnia do przedszkola a Młody będzie miał rok i muszę
znaleźć dla Niego opiekunkę, więc wreszcie jest szansa że moge
spokojnie zarabiać zacząć wink właśnie, zarabiać, pytanie brzmi: ile
zarabia stazysta przy założeniu że ma etat? ile dostaje się za
godziny ponadetatowe? czy przy rozpoczęciu pracy dostaje się jakąś
kasę? jeszcze chciałabym się dowiedziec czegoś na temat dodatków do
pensji, na jakie można liczyć i ile wynoszą? a wszystko po to żeby
się zorientowac czy na przedszkole i opiekunkę zarobię czy być może
gra jest niewarta świeczki...
pozdrawiam serdecznie!
Obserwuj wątek
    • rita75 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 20:33
      Nie chcę cię zniechęcac...ale dobrze sie zastanów, nim podejmiesz
      prace w gimnazjum.
      • n-lgimnazjum Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 20:36
        "ile zarobię?"- stanowczo za małosmile
      • brunette23 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 20:42
        mniej więcej wiem co chcesz mi powiedzieć, mieszkam w mieście ok.
        60tys. mieszkańcow i tutaj w żadnym miejskim gimnazjum nie
        podjęłabym się pracy, wystarczy mi że gimnazjalistki pokazały mi
        kiedyś język przez okno gdy spacerowałam obok jednej szkoły z córką,
        myślałam że jak wparuję do środka to mury się zatrzęsą... ale mam
        na myśli konkretne gimnazjum na takiej większej wsi, o którym wiem
        że panuje tam dosyć duża dyscyplina i konsekwencja zarówno dyrekcji
        jak i nauczycieli w postępowaniu z młodzieżą, ponadto ktoś tę brudną
        robotę musi robić... wink
        • bri Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 21:38
          O rany, zastanów się czy w ogóle powinnaś pracować w szkole, skoro
          pokazanie języka wzbudza w Tobie takie gwałtowe reakcje.
          • rita75 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 21:44
            > O rany, zastanów się czy w ogóle powinnaś pracować w szkole, skoro
            > pokazanie języka wzbudza w Tobie takie gwałtowe reakcje.

            wywiozą ja do czubków nim sie spostrzeze..wink
    • rita75 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 20:36
      samorzad.infor.pl/sprawy-spoleczne/oswiata/77865,W-2009-roku-stazysci-otrzymaja-27-proc-podwyzki.html

      tutaj znajdziesz czesc tego, o co pytasz
    • patka_s Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 20:39
      Ten link ritty to kwota brutto oczywiście, a nauczycielom odtrącają
      dużo, chyba coś koło 40%, ale nie jestem pewna. Nie możesz mieć też
      więcej niż półtora etatu (będąc nauczycielem). Ponadetatowe są
      płatne tak samo jak normalne.
      • zuzanna56 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 23:40
        patka_s napisała:
        nauczycielom odtrącają
        > dużo, chyba coś koło 40%, ale nie jestem pewna.


        29-30%
    • szymjul Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 22:01
      Niedawno skończyłam staż, więc odpowiem Ci, jak to wyglądało. Za
      etat dostawałam na rękę 1004 zł. Do tego co miesiąc 120 zł dodatku
      za wychowawstwo. Jeśli brałam zastępstwa i nauczanie indywidualne to
      dało się uzbierać jeszcze jakieś 250 zł. No i cudowny dodatek
      motywacyjny , którego wysokość zależy od dyrekcji smileŚrednio ok 1300-
      1400 zł za miesiąc. Pieniądze, jakie są, każdy widzi, ale już pracy,
      jaką wkłada się w ich zarobienie - nie bardzo. A bywały dni, że
      siedziałam w szkole do wieczora - zebrania, dyskoteki, koncerty,
      akcje charytatywne itp. Jeśli nawet byłam wcześniej w domu, to i tak
      przygotowywałam się do lekcji, lub siedziałam nad tzw.papierkową
      robotą, więc dzieć raczej nie korzystał z obecności mamy. Ale co ja
      się bedę rozpisywać - jeśli się zdecydujesz, sama zobaczysz smile
      Pozdrawiam!
      • kasiadove Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 22:21
        No i cudowny dodatek
        > motywacyjny , którego wysokość zależy od dyrekcji smileŚrednio ok 1300-
        > 1400 zł za miesiąc.


        Gdzie to takie dodatki???? U nas 30-50 PLN góra.

        Ja jestem mianowana i mam 1500 na rękę, jako stażysta dostawałam jakieś 800 PLN (no ale to kilka lat temu było) smile
        • oliwija Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 22:25
          szukaj pracy lepiej w podstawówce czy liceum w gimnazjum cie
          zjaedza na pierwszej lekcji .Bić gnoi nie mozesz wrzasnąc nie
          mozesz ...... bo sie strresuja.. horror
          • patka_s oliwija 16.01.09, 22:27
            Ale mnie rozbawiłaś wink
        • szymjul Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 22:36
          W tym rzecz, że nigdzie smile Jakoś tak niefortunnie się ułożyło -
          chodziło mi o średnią pensję już z dodatkiem, który wynosił 50 -100
          smile
          • kasiadove Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 22:38
            szymjul napisała:

            > W tym rzecz, że nigdzie smile Jakoś tak niefortunnie się ułożyło -
            > chodziło mi o średnią pensję już z dodatkiem, który wynosił 50 -100
            > zł smile

            Ulżyło mi tongue_out W takim razie się zgadza wink
    • szymjul Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 22:08
      Zapomniałam dodać, że to stawki netto smile
    • volta2 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 22:38
      się zorientowac czy na przedszkole i opiekunkę zarobię

      jako nauczyciel stażysta masz niewielkie szanse, by zarobić na jedno
      i drugie. na samo przedszkole- bez problemu, na opiekunkę - już
      trudniej(to zależy ile w regionie biorą, nasze stołeczne ok.1400 za
      etat), na jedno i drugie - chyba bez szans.

      wzrost zarobków tak niewielki, że spokojnie możesz poczekać z pracą
      aż dzieci odchowasz tak, by do przedszkola poszły razem, wtedy tak
      jak ja będziesz płacić ok. 700 zł za wszystko.

      a ja właśnie wzięłam sobie bezpłatny urlopik do września, ciekawa
      jestem czy będzie na mnie mój etat czekał?
      • zuzanna56 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 23:01
        Zarobki dla stażystów, a nawet kontraktowych nie są powalające,
        niestety. Możesz zarobić (za etat 18 godzinny plus wywiadówki, rady,
        sprawdzanie prac itd) nie więcej niż 1000 zł netto.

        Ja pracuję w szkole (liceum) 15 lat (ale w tym parę lat tylko na
        kursach popołudniowych - uczę angielskiego), mam półtora etatu,
        wychowawstwo, jakieś dodatki,dyplomowanie, nie jest źle, choć
        mogłoby być lepiej. Dobrze, że nie muszę zaczynać od stażysty...nie
        jest to lekka praca.
        • patka_s Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 23:03
          zuzanna, a kto ci płaci za rady i wywiadówki? Bo mi nikt sad
          • zuzanna56 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 23:15
            Nikt.
            Za sprawdzenie próbnych matur - 30 sztuk razy dwa, bo dwie próbne,
            nikt.
            Za 5 godzinne rady do 19.00, nikt.

            No to sobie pomarudziłam...
            • patka_s Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 23:20
              No bo napisałaś "Możesz zarobić (za etat 18 godzinny plus
              wywiadówki, rady,
              sprawdzanie prac itd) nie więcej niż 1000 zł netto".

              No właśnie mi też płacą tylko za te 18... Jak faktycznie do tych 40
              za które mi nie płacą dojdą te 40 obowązkowe, za które też nie będą
              płacić... Rozumiesz? smile To będzie dopiero, nie? wink
              • zuzanna56 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 16.01.09, 23:37
                Wiesz czemu tak piszę? Bo zaraz ktoś powie, że nauczyciel pracuje
                tylko 18 godzin w tygodniu i to jeszcze niepełnych, bo 45 minutowych.

                Nie jest to łatwa praca, są naciski ze strony dyrekcji, rodziców,
                uczniów. Mnóstwo pracy papierkowej. Wiele razy wracam z wywiadówek,
                które są u mnie raz na 5-6 tygodni o 22.00, ale ja pracuję w szkole
                niepublicznej, w której są ogromne wymagania. Na szczęście jest to
                dobra i fajna szkoła.

                Tyle, że aby jakoś w miarę zarobić, mam 27 godzin dydaktycznych i
                zrobiłam dyplomowanie.
                • diabel.lancucki Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 19:07
                  zuzanna56 napisała:

                  > Wiesz czemu tak piszę? Bo zaraz ktoś powie, że nauczyciel pracuje
                  > tylko 18 godzin w tygodniu i to jeszcze niepełnych, bo 45 minutowych.
                  >
                  > Nie jest to łatwa praca, są naciski ze strony dyrekcji, rodziców,
                  > uczniów. Mnóstwo pracy papierkowej.


                  Nie ma łatwej pracy.


                  Wiele razy wracam z wywiadówek,
                  > które są u mnie raz na 5-6 tygodni o 22.00, ale ja pracuję w szkole
                  > niepublicznej, w której są ogromne wymagania. Na szczęście jest to
                  > dobra i fajna szkoła.


                  W niektórych firmach (tzw. korporacjach) też często siedzi się do 22. I zarobki
                  też nie są powalające. Jakieś 3 -4 tyś. miesięcznie za codzienną pracę po 8-10h
                  w biurze i weekendowe kursy, szkolenia.
                  Nie pracuje w korporacji. Po prostu nie znoszę tego biadolenia, że mało
                  zarabiam. To zrób coś, żeby zarabiać więcej.
                  Taka dygresja.
                  >
                  > Tyle, że aby jakoś w miarę zarobić, mam 27 godzin dydaktycznych i
                  > zrobiłam dyplomowanie.
                  • zuzanna56 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 21:48
                    Diable lanucki

                    Nie ma łatwej pracy, zgadzam się. Nie narzekam, piszę jak jest.

                    Piszesz: "Zrób coś, aby zarabiać więcej". Zrobiłam dyplomowanie,
                    skończyłam filologię angielską, pracuję na półtora etatu. To własnie
                    robię, aby zarabiać więcej. Trzy i pół tysiąca netto to może nie
                    majątek, ale jak na szkołę, może być. Zawsze mogę udzielać
                    korepetycji, ale na razie starcza mi to, co zarabiam w szkole.
              • anek130 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 19:08
                przeciez wasza obowiązkowa licza godzin do wypracowania to 40 i w
                tym 18 dydaktycznych i za te 40 dostajecie pensję, więc proszę nie
                mówić ze powinni wam jeszcze płacić za wywiadówki, zebrania, narady
                sprawdzanie klasówek, matur itp. Boszzzzz, toż to wasz zakichany
                obowiązek, czyż nie? no chyba ze któraż z was myślala, że nie będzie
                musiała przysiąść w domu, choć pewnie i takie osoby się zdażają. No
                bo np. taki bibliotekarz czy WFista ma taką samą pensję ale chyba
                się nie urobi popłudniami?

                Ania
                • beata132 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 19:33
                  anek130 napisała:
                  "zdażają"

                  zdaRZają

                  Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, nie wytrzymam. Jeżeli obrażasz nauczycieli
                  to rób to chociaż BEZBŁĘDNIE, bo nóż się w kieszeni otwiera gdy
                  czytam takie prostackie wypociny.
                  • anek130 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 19:55
                    a czym obraziłam? może nieprawdę napisałam? i jak widze, że nie
                    wiesz co odpowiedzieć, skoro czepiasz się błędów
                    ortograficznych..ale to nic dziwnego, bo pewnie nic innego robić nie
                    umiesz.
                    • beata132 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 22:44
                      anek130 napisała:

                      > a czym obraziłam? może nieprawdę napisałam? i jak widze, że nie
                      > wiesz co odpowiedzieć, skoro czepiasz się błędów
                      > ortograficznych..ale to nic dziwnego, bo pewnie nic innego robić
                      nie
                      > umiesz


                      Mylisz się, wiem co napisać, ale nie mogę się skupić gdy widzę
                      takie "byki" rodem z podstawówki. Wtedy od razu mam przed oczyma
                      jakiegoś malolatatongue_out

                      Poza tym niedobrze mi się robi od czytania wszechwiedzących
                      analfabetek, które próbują pouczać nauczycieli ile powinni pracować.
                      Wyobraź sobie, że każdy nauczyciel wie, że ma czterdziestogodzinny
                      tydzień pracy i nie musisz nam o tym przypominać. Za każdym razem
                      słyszę te same brednie, że pracujemy 18 godzin i w tyłkach nam się
                      poprzewracało. Jak tak nam zazdrościsz to proszę bardzo. Zapraszam
                      do studiowania kierunku nauczycielskiego i jazda do szkoły, w której
                      na bank będziesz pracować tylko 18 godzin tygodniowo, a przy okazji
                      zarobisz "niezłą kasę"smile
                      • kali_pso Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 22:50


                        Poza tym niedobrze mi się robi od czytania wszechwiedzących
                        analfabetek, które próbują pouczać nauczycieli ile powinni pracować.


                        he,he..ona nie jest analfabetką( sprawdz znaczenie tego słowa, ok?),
                        jest za to sfrustrowaną księgową w szkole, co to na
                        hasło "nauczyciel" dostaje wysypkiwinkPPPPPP


                        Ach, jak dobrze być nauczycielem, własnie zaczeły się ferie- życie
                        jest niesprawiedliwe, co Anek?winkPPPPP
                        • anek130 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 08:58
                          nie jestem sfrustrowana, i jestem cała szczęśliwa, że bedę miała
                          spokój w szkole. Ja natomiast jako księgowa mam nienormowany czas
                          pracy i nie siedzę zazwyczaj od "dzwona do dzwona" więc nie mam na
                          co narzekać.

                          Ania
                        • beata132 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 10:10
                          kali_pso napisała:
                          he,he..ona nie jest analfabetką( sprawdz znaczenie tego słowa, ok?),

                          Istnieje jeszcze znaczenie przenośne tego słowa:
                          analfabeta - przen. ignorant, nieuk, profantongue_outPPP

                          I w tym kontekście zawarłam je w swojej wypowiedzismile

                          Teraz już rozumiem wylaną żółćsmile
                          W mojej szkole część administracji również nie może przeżyć, że musi
                          pracować gdy reszta ma wolnesmile
                          • anek130 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 10:15
                            przeczytaj moja odpowiedź a dowiesz się, ze jestem przeszczęśliwa,
                            gdy w szkole jest pusto i szczerze to wam nie zazdroszcze ani
                            wolnego ani pracy, tylko denerwuje mnie wasz odwieczny stosunek do
                            własnego zawodu- jakoby byliście "narodem wybranym" i narzekacie dl
                            azasady.
                            • kali_pso Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 15:33


                              tylko denerwuje mnie wasz odwieczny stosunek do
                              własnego zawodu- jakoby byliście "narodem wybranym" i narzekacie dl
                              azasady.


                              Kto narzeka, ten narzeka.
                              Ja pracuję w specyficznej placówce, wiele problemów nauczyciela
                              zwykłej masówki mnie nie dotyczy, zarabiam przyzwoicie, pracuję na
                              1,5 etatu, mam blisko do pracy, wspaniałą dyrektorkę a czasu dla
                              siebie i syna-sporo. Bajkasmile

                              No i rzeczywiście mam przekonanie, że robię coś wielkiego i wymagam
                              szacunku dla siebie z racji wypełniania swoich obowiązków najlepiej
                              jak mogę. To dziwne? Tak samo jak ja szanuję pracę sprzątaczki i nie
                              mówię o jej pracy, że to tylko sprzątanie, tak nikomu nie pozwalam
                              na pogardliwe wypowiedzi na temat mojej pracy, chocby to był sam
                              ordynatorwinkP
                              • anek130 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 17:01
                                ale gdzie ja sie pogardliwie wyraziłam o pracy nauczyciela????
                                poza tym moje słowa może i nie powinni brzmieć "wszyscy nauczyciele"
                                bo to przecież uogólnienie a w kazdej grupie znajdują się wyjątki.
                                Ale jako że pracuję w szkole to mam bezpośredni kontakt z
                                nauczycielami, którzy mówią głośno , to co myslą i nie spotkałam
                                jeszcze takiej opinii jak Twoja.

                                Ania
                                • kali_pso Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 20:22

                                  > poza tym moje słowa może i nie powinni brzmieć "wszyscy
                                  nauczyciele"
                                  > bo to przecież uogólnienie


                                  Nie powinny- bo to one, przede wszystkim, skłaniają mnie do
                                  dokuczania Tobiewinkp


                                  > Ale jako że pracuję w szkole to mam bezpośredni kontakt z
                                  > nauczycielami, którzy mówią głośno , to co myslą i nie spotkałam
                                  > jeszcze takiej opinii jak Twoja.
                                  >


                                  Cóż..to nie moja winawinkP
                                  Jak napisałam- moja placówka jest "inna" a ja mam dużo pokory jesli
                                  chodzi o znaczenie tego czy innego stanowiska- wszyscy- nauczyciele,
                                  lekarze, pielęgniarki, sprzątaczki, sekretarki itp. jestesmy
                                  trybikami w wielkiej maszynie podporządkowanej potrzebom dzieci i
                                  praca każdego jest ważna( hmmm... to będzie straszne, co napiszę,
                                  ale z punktu widzenia funkcjonowania szpitala, praca sprzątaczki
                                  jest istotniejsza od mojejwinkP- cóż, trzeba się nauczyć
                                  koegzystencji, bo pozostanie praca w domuwink
                                  • anek130 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 19.01.09, 07:41
                                    i dziękuję Ci za te słowa, których mi zawsze brakowało. Bo u mnie w
                                    szkole wygląda tak, jakby pracowali tylko nauczyciele, i nie chodzi
                                    mi tu o jakąś nobilitację dla mojego stanowiska, ale są sprawy ,
                                    któe dotyczą wszystkich pracowników np. informacja o organizacji
                                    sylwestra. Jest dla wszystkich pracowników a pisze ogłoszenie tylko
                                    w pokoju słowami "dla nauczycieli za darmo" i wiele tego typu
                                    sytuacji. Ogólnie mam fajnych ludzi w szkole, dobrze mi sie pracuje,
                                    ale to ostatnio działa na mnie jak płachta na byka.

                                    Ania
                      • anek130 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 08:57
                        ja nigdzie nie napisalam że wam jest dobrze, przypomniałam o 40 to
                        godzinnym tygodniu pracy za który dostajecie pensję. Przy okazji to
                        dzięki za komplement, ale malolata ze mnie nie jest, mam 32 lata,
                        jestem księgową w szkole, mam wyższe wykształcenie.A błąd każdemu
                        może się zdarzyć, jak widze nieraz jak nauczyciel episzą to też mi
                        się nóż w kieszeni otwiera.
                        Ania
    • domi260 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 18:27
      Biedni nauczyciele zmieńcie zawód
      • tolka11 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 18:50
        Dla mnie to też proste: mało zarabiam dużo pracuję to zmieniam zawód.
        Z drugiej strony tych, co krytykują nauczycieli i mówią jak im
        dobrze, pytam czemu nie idą pracować do szkoły.
        Aaaaaaaa i u nas za wychowawstwo płacą 30 zeta.
        • aka79 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 19:26
          Obecnie stażysta ma 1408 brutto, na rękę wychodzi ok 1200. Jest to pensja bez
          żadnych dodatków, a tak będzie przynajmniej przez pół roku, bo dodatek
          motywacyjny przyznawany jest od nowego roku kalendarzowego, wynosi on różnie w
          zależności od kwoty jaką dysponuje Dyrekcja. W 2009 roku zapowiadana jest
          podwyżka, jedna od stycznia, druga od września...
          Ogólnie przy małych dzieciach pracę nauczyciela polecam, bo nie jest np.
          codzienna praca do 16 czy 18, więc zawsze można coś zaplanować czy spokojnie
          umówić się np. do lekarza.
          • ib_k Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 19:42
            > Obecnie stażysta ma 1408 brutto, na rękę wychodzi ok 1200.

            Co masz na myśli pisząc brutto? bo jakieś dziwne kwoty widzę...
            • anek130 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 19:56
              1418 brutto, taka jest zasadnicza płaca nauczyciela stażysty.
            • aka79 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 10:21
              dokładnie 1418, literowka sie wkradła smile
              Ja pracuję na pol etatu świetlicowego, mam brutto 709 zł, na rękę 565,50 sad
    • corkaswejmamy Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 20:18
      od kwoty brutto musisz odjąć dokładnie 38 %( a nie, jak tu któraś z pań podała
      29-30 %)Tyle mi zabierają.
      • brzoza1644 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 17.01.09, 23:05
        Ja jako mianowany w GdaNsku zarabiam po 9 latach pracy w gimnazjum
        1610 na rękę. Starcza mi na waciki. Nie pracowałabym w szkole, gdyby
        nie pensja męża. Ja zarabiam na opiekunkę i czynsz. A pracuję, bo
        lubię, a poza tym mam codzienny kontakt z ludźmi.
        • zebra12 Ja pracuję 8 lat 18.01.09, 10:21
          I jestem mianowanym. Zarabiam 1500 na rękę, bez dodatków.
          A do tych, co proponują zmianę pracy: nie mogę pracować do 16 czy 18, bo dzieci
          widziałaby matkę 3 godziny w ciągu dnia. A wziąwszy pod uwagę, ze ojca mają raz
          na dwa tygodnie, to rzecz nierealna.
          Niestety moje zarobki nie idą na waciki. Są głównym i w zasadzie jedynym źródłem
          utrzymania dla mnie i 3 dzieci. Mam bowiem jeszcze niewielkie alimenty - 300 zł
          na dziecko.
          Przyznam, że często nam brakuje do pierwszego. Trudno tu mówić o godnym życiu.
          • burza4 off topic 18.01.09, 11:58
            zebra12 napisała:

            > A do tych, co proponują zmianę pracy: nie mogę pracować do 16 czy
            18, bo dzieci > widziałaby matkę 3 godziny w ciągu dnia. A wziąwszy
            pod uwagę, ze ojca mają raz> na dwa tygodnie, to rzecz nierealna.

            nie rozumiem dlaczego nierealna? ja w podobnej właśnie tak
            pracowałam (bo głodowe alimenty nie wystarczyłyby na przedszkole),
            do domu wracałam nie wcześniej niż o 18tej, a w weekendy podnosiłam
            kwalifikacje. Innego wyjścia nie miałam, chcąc sobie i dziecku
            zapewnić godne życie.
            • zebra12 Jednak dla mnie ważny czas z dziećmi 18.01.09, 12:15
              Inaczej, to jaki to ma sens? Kto mi je wychowa? Kto im przekaże to, co ja chcę
              przekazać? Kto okaże miłość?
              A z przyziemnych rzeczy: kto im pomoże w lekcjach? Kto zaprowadzi na zajęcia
              pozalekcyjne? Kto pójdzie na spacer i porozmawia o życiu?
              Mam córkę nastolatkę, jak ją zostawię samą sobie, to co będzie?
              Poza tym, ja mam 3 dzieci i muszę czas dzielić między nie wszystkie. 3 godzinki
              to za mało. To najprostsza droga do stracenia kontaktu z dzieckiem. Nie chcę do
              tego dopuścić.
              Nie stać mnie też na opiekunkę na tyle godzin. A przecież jeśli zarobię ten 1000
              więcej, to pójdzie i tak na opiekunkę... A licząc stratę czasu, który mogę dać
              dzieciom, to jednak wyjścia nie ma. Są pewne priorytety w życiu. Uważam jednak,
              że za pracę powinna być godna płaca, która pozwoli utrzymać rodzinę na normalnym
              poziomie.
              • przedszkolak2 Re: Jednak dla mnie ważny czas z dziećmi 18.01.09, 13:38
                Czas z dziećmi to podstawa. Nauczyciel dużo nie zarabia- ale...
                Ze względu na dzieci czasowo (?) zrezygnowałam z wykonywania swojego
                zawodu i pracuję obecnie jako nauczyciel akademicki. Zajęcia ze
                studentami, laboratorium, wieczorem pisanie artykułów, rozdziałów do
                podręczników, przygotowywanie wykładów i prelekcji- praca bez
                obciążeń, bez stresu, wychodzę do domu wypoczęta, mam ochotę
                zajmować się dziećmi, domem, chce mi się żyć. W porównaniu do tego
                co robiłam wczesnie- bajka!
                Dla kobiety, która chce się zrealizować jako matka, praca w szkole
                czy na uczelni jest idealna. Chociaż, gdybym była jedynym żywicielem
                rodziny, poszukałabym czegoś innego.
                • uullaa Re: Jednak dla mnie ważny czas z dziećmi 18.01.09, 15:23
                  przedszkolak2 napisała:

                  > Dla kobiety, która chce się zrealizować jako matka, praca w szkole
                  > czy na uczelni jest idealna.
                  Proszę cię, nie porównuj pracy na uczelni z pracą w gimnazjum
                  (szkoła). To jak zrównanie domowego kotka ze stadem dzikich tygrysów.
      • zuzanna56 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 21:57
        Księgowa u mnie w szkole twierdzi, że 29%
        • zuzanna56 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 21:59
          Nie tu się wkleiło.

          Chodzi mi o to, ile odjąć od pensji brutto.
    • adas03 moje zdanie - do wszystkich 18.01.09, 15:28
      ja pracuję jako nauczycielka angielskiego w szkole podstawowej -
      obecnie zaczęłam staż na mianowanego. Mam dwójkę dzieci - synek lat
      5,5 i córeczka - 1 rok. Ze względu na to, że Baśka jest tak malutka
      (a do pracy wróciłam po 12.IX, po wykorzystaniu na maksa wszelkich
      możliwych dni wolnych - Basia jest z 01.01.2008) dziewczyny tak
      ułożyły plan, że zaczynam 4 dni w tygodniu o 7:30 i kończę o 12.
      Wyjątkiem jest piątek gdzie zaczynam o 11 i kończę o 15. Mam obecnie
      (w I sem. ) 21 godz. (czyli 3 godz. ponadwym.) zarabiam na rękę ok.
      1700 zł. Nie jest źle. Wszelkie spr., kart. itp - zaczynam wykonywac
      po 22:00 gdy dzieciaki już śpią, albo tak jak teraz - ojciec zabrał
      maluchy na sanki a ja dłubię sprawozdanie na radę, kartki z ocenami
      na zebranie itp.
      Moje zdanie - kto przetrwał nauczanie w gimnazjum , temu już nic nie
      straszne.
    • ewcia1980 Re: do mam nauczycielek - ile zarobię??? ;) 18.01.09, 19:53
      nie wiem w gdzie mieszkasz (jakie miasto) ale podejrzewam, ze jako
      stazysta niestety nie zarobisz na przedszkole i opiekunke do
      młodszego dziecka.

      ja pamietam jak dostałam pierwsza wyplate.
      miałam 24 lata, byłam po studiach z przygotowaniem pedagogicznym
      (ale jeszcze bez "swistka") i moja wypłata to było ok 600zł.
      jak to zobaczyłam to nie wiedziałam czy sie śmiac czy płakac.
      i tak sie zastanawiałam jak osoba, która musi zupełnie sama sie
      utrzymac ma wyzyc za taka kwote.
      tym bardziej, ze studiujac dostawałam od rodziców miesiecznie 2 razy
      tyle.
      no ale to było prawie 5 lat temu.
      no teraz wiadomo - stawki troche wzrosly ale bez zadnych rewelacji.

      no i na ten motywacyjny az tak bardzo nie nastawiałabym sie, bo mało
      który stazysta go dostaje to po pierwsze. a po drugie ten dodatek to
      nie jest jedna ustalona kwota.
      tak samo wychowawstwo.
      ja w ubiegłym roku za wychowawstwo dostawałam 40 zł "na reke" - no
      po prostu fortuna smile
      i tez dodam, ze stazysci u nas nie maja wychowawstwa.

      wiec radze sie dobrze zastanowic chociaz ani nie odradzam ani nie
      polecam pracy w szkole.

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka