Dodaj do ulubionych

dyskryminacja kobiet-praca

26.01.09, 16:50
dziewczyny jak wiecie szukam ostro pracy...chodzę na rozmowy ,chodziaz u nas w
miescie naprawdę jest wielkie bezrobocie..(przez dwa dni potrafią 25 osob
skierować z urzędu pracy na przykład.Na każdej rozmowie pytanie -o męża i
dzieci..no dobra ja na to że mam męża i dwójke dzieci 9 i 3 lata i narazie nie
planuję wiecej..i tu konsternacja i niedowierzanie, czasem nawet stwierdzenie
że dzieci się nie planuje..no co jest cholera w dobie antykoncepcji ..kurde
takie stwierdzenia...to chyba lepsza mężatka z dwojką odchowanych trochę
dzieci ..niż mloda dziewczyna na wydaniu...
to już po prostu nie można sobie zalożyć że ma się dwojkę dzieci .., i
kierunkuje na prace i rozwój ..tylko kurcze wiecznie się jest kobieta w wieku
produkcyjnym ktora w każdej chwili moze zaciążyć??
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: dyskryminacja kobiet-praca 26.01.09, 17:13
      pracodawca nie ma zdaje się prawa pytać o twoje plany względem dzieci.
      bo to twoja osobista sprawa.
      raczej powinien cie pytać o kwalifikacje, ewentualnie o to czy palisz papierosy.
      może po prostu nie dodawaj tego zdania, że więcej nie planujesz. i o mężu czy
      też jego braku też się za mocno nie rozwódź. po prostu dyplomatycznie zmieniaj
      temat.
      co komu do tego, jak dzieci nie jego?
      • lilka69 Re: doral 26.01.09, 19:55
        przeczytaj moja wypowiedz pare postow nizej bo nie chce sie powtarzac a potem
        odpowiedz mi: co takiego odkrywczego jest w twojej odpowiedzi odnosnie braku
        prawa pracodawcy do pytania dot. dzieci? moim zdaniem nic.

        a napisz moze CO AUTORKA POWINNA ZROBIC W SYTUACJI GDY NIESTOSOWNE PYTANIA
        PADAJA? co ja zrobilam tez napisalam ale jednoczesnie nie jest to rada dla
        wszystkich.
        • doral2 Re: doral 26.01.09, 21:33
          lilka69 napisała:

          > przeczytaj moja wypowiedz pare postow nizej bo nie chce sie powtarzac a potem
          odpowiedz mi: co takiego odkrywczego jest w twojej odpowiedzi odnosnie braku
          prawa pracodawcy do pytania dot. dzieci? moim zdaniem nic.
          >
          > a napisz moze CO AUTORKA POWINNA ZROBIC W SYTUACJI GDY NIESTOSOWNE PYTANIA
          PADAJA? co ja zrobilam tez napisalam ale jednoczesnie nie jest to rada dla
          wszystkich..."

          tyle samo odkrywczego jest także w twojej wypowiedzi. i tyle samo światłych rad.
          napisałaś co TY zrobiłaś, a nie co autorka wątku powinna zrobić. więc trudno to
          za rade uznać.

          pomijam fakt, że ponoć masz dobrze zarabiającego męża i możesz kończyć rozmowę z
          pracodawcą kiedy ci pasuje i stroić fochy.
          autorka tego watku raczej nie.
          przy okazji wyszło, że jednak nie pracujesz w zawodzie lekarza.
          • lilka69 Re: doral- oczywiscie , ze nie! 27.01.09, 11:00
            bo skonczenie okreslonych studiow NIE WIAZE sie z pracowaniem w
            danym zawodzie do konca zycia. skonczylam rowniez inne- scisle i
            lacze je ze soba NIE pracujac w zawodzie lekarza.

            happy?
    • edittt Re: dyskryminacja kobiet-praca 26.01.09, 17:42
      ...to chyba lepsza mężatka z dwojką odchowanych trochę
      > dzieci ..niż mloda dziewczyna na wydaniu...

      zawrzało we mnie
      to nie powinno mieć znaczenia!!! ani czy mężatka, ani czy panna, ani czy z
      dwójką ani dziesiatką nawet!!!
      takimi tekstami tylko powiela się pewien stereotyp!

      a pytanie o męża i dzieci uważam za przynajmniej niestosowne.

      to niewątpliwie okropnie smutne ale przede wszystkim problem tkwi iw tym, że
      jesteś po prostu kobietą, wrrrrrrr
      • guderianka Re: dyskryminacja kobiet-praca 26.01.09, 17:50
        Mam dziecko niepełnosprawne (drugie zdrowe )- wprawdzie potencjalni
        pracodawcy nie kipieli z tego powodu radością ale miny trochę im
        rzedły. Jednak wyrażano zainteresowanie moją aplikacją/ofertą i
        wyrażano chęc współpracy. (w 2 przypadkach na 3 ). Podczas czwartej
        rozmowy szef zamiast skrzywienia autentycznie się wzruszył.
        • dlania Re: dyskryminacja kobiet-praca 26.01.09, 18:56
          Mnie sie chyba tez trafił wyjątkowy pracodawca (jeden z dwóch moich - drugi nie
          jest empatyczny, absolutnie).
          Odpowiedział na moje podanie w czasie, gdy ja leżałam w szpitalu z ciąza
          zagrozoną i nie tylko nie zraził się, ale dzwonił 2 razy z pytaniem o dziecko, a
          po moim powrocie ponowił ofertę pracywink Nigdy tez nie miałam problemu z urlopem
          w ostatniej chwili czy opieką nad chorym dzieckiem. No ale ja tez się staram być
          fair - w takich nieplanowanych przypadkach biorę choć cześć pracy do domu.
          Superslaw - wiesz, ja nie znam nikogo, kto by znalazł pracę przez UP... Szukaj
          na własna rękę, pytaj znajomych, rodzinę, nawet ekspedientce w spozywczaku
          owiedz, że szukasz pracy, metodą "przez ludzi do ludzi", wysyłaJ podania z
          przemyslanymi listami motywacyjnymi (nie z jednego szablonu, tylko indywidualne,
          dlaczego chcesz pracować własnie w danym miejscu), tak prędzej trafisz na cos
          ciekawego. Trzymam kciukiwink
    • lilka69 Re: dyskryminacja kobiet-praca 26.01.09, 18:30
      oczywiste ale wcale tego nie popieram jest to, ze na obszarach o wyzszym
      bezrobociu pracodawcy pozwalaja sobie nazbyt wiele.

      mieszakam w wawie. szukalam pracy 3 mies temu. jak mnie dwoch potencjalnych
      pracodawcow zapytalo o niedyskretne rzeczy jak plany zwiazane z dziedzmi to
      dziekowalam im od razu za poswiecony czas i ZEGNALAM SIE. no ale pewnie nie
      bylabym taka smiala w malym miescie.

      teraz parcuje w firmie, gdzie dzicko to nie problem a i wszyscy wiedza, ze
      dzieci choruja.dodam, ze wspanila pracodawczynia jest kobieta.
    • madameblanka Re: dyskryminacja kobiet-praca 26.01.09, 19:40
      po pierwsze jak doral napisała nie mają prawa cię o to zapytać, ale jak wiemy
      jest to nagminne.

      Możesz odpowiedzieć że matka czwórki dzieci moze być bardziej efektywna/sumienna
      niż leniwy singiel przychodzący co poniedziałek na kacu.
      • ally Re: dyskryminacja kobiet-praca 26.01.09, 20:09
        tak, od wrzucania singlom na pewno się matkom polepszy.
        • superslaw Re ally 27.01.09, 08:39
          wiesz co ja nikomu nie chcę wrzucać, ale jedynie nier rozumiem niedowierzania że
          ktos po prostu nie planuje dzieci..choćby narazie..że swoje troszke odchował i
          chce pracować..a nie traktowanie mężatki jako kogoś kto zawsze może zaciążyc..no
          niby może ale przeciez każdy ma rozum wie czy go stać, czy ma warunki...
          • ally Re: Re ally 27.01.09, 08:47
            superslaw, ja się odniosłam do wypowiedzi madameblanki.
            rozumiem Twoje rozżalenie, pewnie szlag by mnie trafił na Twoim miejscu.
            btw, nie tylko mężatka może zajść w ciążę, ale widocznie pracodawcy o tym nie
            wiedzą wink
        • denea Re: dyskryminacja kobiet-praca 27.01.09, 08:52
          No ale w sumie tekst do wykorzystania... Np. Tak, mam dzieci -
          przynajmniej wiadomo, że w poniedziałkowy ranek będę w dobrej
          formie, haha wink Czy coś w tym stylu.
          Jak potencjalny pracodawca kręci nosem z tego powodu, to sytuacji
          raczej takim tekstem się nie pogorszy tongue_out
          • ally Re: dyskryminacja kobiet-praca 27.01.09, 09:02
            w konkretnej sytuacji to może i tak, ale generalnie wzajemne obrzucanie się
            błotem przez singielki i mężatki i przekonywanie, że któraś kategoria jest
            lepsza bo coś tam, nie doprowadzi do niczego pozytywnego.
            • kali_pso Re: dyskryminacja kobiet-praca 27.01.09, 09:23


              nie doprowadzi do niczego pozytywnego


              A wręcz przeciwnie- to robienie do własnego gniazdawinkP
              Bo większość z nas ma w rodzinie zapewne conajmniej jedną singielkę,
              czyż nie?
              Tekst jest dobry ale bez podkreślania płci tego, kto rzekomo do
              pracy przyjść nie mógł w poniedziałek. Zdaje sie również, że to byli
              faceci, ci rzekomi parcodawcy, więc najeżdzanie jednej kobiety na
              drugą, skwitowaliby pewnie pogardliwym wzruszeniem ramion i
              tekstem, "Ach, te baby"- a zdaje się, że nie tego chcemy.
            • madameblanka Re: dyskryminacja kobiet-praca 27.01.09, 11:16
              Ten tekst wypowiedziany z ironią, ze złośliwym uśmieszkiem rzeczywiście nic
              dobrego nie wróży. Jednak użyty w odpowiednim momencie i powiedziany odpowiednim
              tonem może zadziałać.
    • ewelina_1 Re: dyskryminacja kobiet-praca 27.01.09, 01:31
      Też to znam. Czasem odnoszę wrażenie, że zapraszają na rozmowy
      wyłącznie dla statystyki, aby wykazać, że kobiet nie dyskryminują uncertain
    • wieczna-gosia Re: dyskryminacja kobiet-praca 27.01.09, 01:48
      superslaw, poniewaz po takim pytaniu i tak cie nie zatrudniaja jak rozumiem-
      skorzystaj z tego i spoktakularnie wychodz, mow ze lapia prawo albo cos sobie
      takiego z jajem wymysl ( w stylu a pan ile ma? i kto z nimi teraz siedzi?).
    • lola211 Re: dyskryminacja kobiet-praca 27.01.09, 09:30
      A na jakie ty stanowisko startujesz?
      Uwazasz, ze nie otrzymujesz szansy ze wzgledu na rodzine? Chyba nikt
      normalny nie zaklada, ze pracowac moga tylko i wylacznie samotni
      bezdzietni? Przyznam szczerze, ze w zyciu nie bylam pytana o to, czy
      w ogole dzieci posiadam.
      • superslaw Re: lola otóż pytania 27.01.09, 10:04
        dotyczące dzieci, ciąży itp.zadawały własnie kobiety, jedna prowadzila rozmowy
        na stanowisko umowy na zastepstwo za ciężarna-i mi mow no wie pani koleżanka też
        nie planowała , druga zaś byla w ciąży i chciala początkowo na swoje zastępstw
        potem na etat samodzielny..może dlatego takie pytania..startuje na etat
        biurowy,sekretarko-fakturzystka, ewentualnie pomoc księgowej lub kadrowej..
        • e_r_i_n Re: lola otóż pytania 27.01.09, 11:23
          Też miałam rozmowy z kobietami i też nigdy pytania o plany
          prokreacyjno - rodzinne nie usłyszałam.
    • agatracz1978 Re: dyskryminacja kobiet-praca 27.01.09, 23:29
      w zasadzie to co to za różnica mężatka czy panna jak ma zajść w ciążę to i tak
      zajdzie. Ja tylko raz byłam zapytana (w mało elegancki sposób o plany rozrodcze
      - byłam jeszcze wtedy panną). Moja odpowiedź też była mało przyjemna (kobieta
      pytała) a potem powiedziałam, że dziękuję za poświęcenie czasu, ale ja nie chcę
      na takie pytania odpowiadać i nie chcę w takim miejscu pracować. Oberwałam za
      zajmowanie czasu tej durnej baby ale jakoś się nie przejęłam. Potem już nigdy
      nie byłam o takie rzeczy pytana. Teraz jestem w ciąży i od 6 miesiąca poszłam na
      zwolnienie ale już na samym początku przeprowadziłam szczerą rozmowę z
      pracodawcą co do planów powrotu itp. Zatrudniono na umowę na zastępstwo
      chłopaka, pouczyłam go i teraz ja jestem spokojna (choć nigdy nie wiadomo co
      będzie jak wrócę) i szefo nie ma problemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka