Dodaj do ulubionych

pies przyjaciel dla jedynaka

28.01.09, 15:53
Zastanawiam się nad kupnem psa dla córeczki 5 letniej.Na początku
kategorycznie się sprzeciwiałam,bo małe mieszkanie itd.,ale teraz
coraz częściej się zastanawiam...i myslę o tym. Moja córcia jest
jedynaczką,ma bzika na punkcie piesków..cały pokój w
maskotkach,nawet zbiera akcesoria dla prawdziwego psa:naciąga na
smycze,obroże i zakłąda swoim pluszakom...Myślałam o yorku lub "shit
su"o malutkim piesku..czy ma może ktoś takiego pieska?co myslicie o
kupnie psa dal dziecka w tym wieku?proszę o radę...bo chciałabym
podejść do tematu odpowiedzialnie...
Obserwuj wątek
    • lubie_gazete Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 15:59
      Shit-su nie polecam,to wbrew pozorom "trudny" pies,dla dziecka tym bardziej nie
      ,york-nie znam się na tej rasie,więc tu się nie wypowiem.
    • babcia47 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 16:09
      jeżeli dziecko ma 5 lat to rodzice musza sobie zdawac sprawe z tego,
      ze jest to pies głównie dla nich..a córka ewentualnie moze pomagać w
      jego pielegnacji i bawić się z nim..bo nie wyślesz małej z psem po
      22-giej na dwór lub switem bladym "za potrzebą", nie ona będzie
      sprzatac po nim sierść, wycierać łapy po powrocie ze spaceru,
      kupowac mu karme , wydawać pieniądze na akcesoria i wizyty u
      weterynarza..wiec chcąc swoja rodzinę powiekszyc o psiaka wybierz
      takiego psa, który ma małe wymagania, nie choruje, lubi dzieci, ma
      stabilny charakter, nie będzie wył zostawiony sam, nie narobi
      zniszczeń i bedzie łatwy do "ułozenia" nawet przez laika..Yorki
      napewno nie należą to tej grupy (teriery), shin tzu bywają
      przemiłe..albo i nie..obie rasy mają spore wymagania jeżeli chodzi o
      pielegnację sierści, strzyżenie..dziecko może pomóc w codziennym
      czesaniu, ale nie załatwi tego samo..i nie są to rasy na nasz
      klimat, wiec dojdzie kupowanie psich ubranek, wizyty u psiego
      fryzjera itd.
    • travka1 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 16:36
      obie rasy sa mile ale pomysl o pielegnacji siersci, moze sznaucer
      miniatura? posiadam suczke, raz na 4 miesiace idzie do fryzjera,
      jest leniuchem i nie musi sie bardzo wybiegiwac chociaz jak ma
      okazje do uwielbia zabawy.poza tym pies nalezy do tych madrych ,ze
      szybko sie uczy. Mialam shitzu ale tez obcinalam go na krotko bo
      jednak nie mialam tyle czasu i checi zeby zapuszczac wlos...
      • travka1 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 16:39
        a tylko dodam,ze moi rodzice kupili wnuczkowi goldena...boszszsz co
        ja z nim mam i pewnie jeszcze dluga tak sie bede z nim meczyla no
        ale jak sie podjelo to trzeba przeczekac okres nastolactwa...psa
        oczywiscie
    • olinka20 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 18:17
      Akurat wybrałaś 2 problematyczne dość rasy.
      Yorki wbrew pozorom to nie sa słodziutkie przytulanki tylko bardzo
      zywiołowe pieski, ktore rzadko lubia dzieci- tak swoja droga.
      A shih tzu to pies wymagający pielęgnacji włosów.
      Ale to fakt- wyglądaja jak maskotki...Dla nich niestety...
      • roksanaa22 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 18:21
        No cóż...A tylko maluszki wchodzą w grę?Nie wiem jak ST ale Yoreczki
        to trudne pieski-to terierysmile
        A może kundelek?
        • doral2 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 18:39
          pies to przyjemność, ale i obowiązek.
          pies to:
          - spacery bladym świtem,
          - biegiem z pracy, bo psa trzeba wyprowadzić, żeby na dywan nie narobił
          - spacery wieczorem, żeby się wybiegał i w nocy na dywan nie narobił,
          - ograniczenia w wyjazdach - nie wszędzie można zabrać psa
          - nie wszędzie z psem wpuszczają,
          - nie każdy chce w naszym zastępstwie z psem zostać,
          - suczka może się niekontrolowanie rozmnażać, więc trzeba sterylizować, koszt
          ok.300 zł
          - pies znaczy terytorium, więc może obsikiwać ściany w domu,
          - szczepić trzeba i odrobaczać, koszt roczny ok. 200 zł,
          - pies szczeka, więc się sąsiedzi skarżą,
          - pies gryzie, więc same kłopoty,
          - gorzej bo gryzie i meble, i buty i ludzi, dzieci też, więc znów kłopoty.
          - pies się szybko dziecku nudzi, po 2 tygodniach najdalej,
          - psa trzeba wyprowadzać w mróz i deszcz, bez względu na to czy się ma ochotę
          czy nie. dzieci przeważnie nie mają i zrobią wszystko żeby z psem nie wychodzić.
          - pies linieje, więc pełno kłaków w chałupie i trzeba odkurzać,a co gorsza psa
          czesać.
          - psu trzeba kupować psią karmę, więc znowu wydatki.
          - na sierść można mieć alergię.

          a poza tym pies to sama radość, mam dwa smile
          • olinka20 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 18:59
            dorak nie przesadzaj wszystko zależy gdzie mieszkaszsmile
            Ja akurat mam dom wolnostojący wiec pies rano wychodzi przed dom, a
            lubi pospać- pies, wiec nie mamy pobudki o 6 ranosmile
            Wieczorem chodzi tylko z moim facetem na polgodzinny spacer a w
            ciagu dnia jeszcze ze mna na około godzinny plus wybieganie przed
            dom, na własne podwórko kiedy chce.
            I na szczescie i moi i jego rodzice chetnie go przyjmują do siebie
            wiec nie mamy zadnego ograniczenia w wyjazdach. nie gryzie , szczeka
            ale sasiedzi sie nie skarżą, szczepienia etc. to chyba oczywistosć a
            moj dodatkowo nie linieje.
            Nie znając sytuacji autorki watku, nie mozna dywagowac czy to dla
            niej bedzie aż taki problem smile
            • doral2 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:03
              "..Nie znając sytuacji autorki watku, nie mozna dywagowac czy to dla
              > niej bedzie aż taki problem smile.."

              ależ ja nie dywaguję o problemach autorki wątku. ja dywaguje o problemach, na
              jakie można się natknąć kupując psa.

              to że ty nie masz problemu z psem, nie oznacza że inni też mieć nie będą.
              • olinka20 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:08
                Ale ja sie z Toba akurat zgadzam, bo pies to ogromny obowiazek,
                niemniej jednak duzo szczęścia.
                A fakt, mój jest mało problematyczny chociaz rasa niepopularna.
                • doral2 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:14
                  ale, ale, w tej całej wyliczance zapomniałam o jednej, ważnej rzeczy - psy
                  chorują, czasami śmiertelnie, i trzeba je wtedy uśpić. i wtedy jest dopiero dramat.
                  ja musiałam podjąć taka decyzje półtora roku temu i do tej pory nie mogę o tym
                  ani myśleć, ani mówić...była z nami 17 lat. sad
                  • olinka20 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:18
                    Wiem sad
                    Nasz odszedł w zeszłym roku po 16 latach sad
                    Ech to był dopiero PIES.
          • kubek0802 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:04
            Właściwie mogę się podpisac pod doral jeżeli chodzi o psa. Miałam od
            dzieciństwa tzn. dostałam w wieku 9 lat(właśnie dlatego że byłam
            jedynaczką)i był z nami 18 lat. Więc na taki okres trzeba się
            przygotowac. Biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności a zwłaszcza
            ogromną odpowiedzialnośc i obowiązki nie chciałam zwierząt a teraz
            sama mam jedynaka w domu. Los zdecydował za nas i od pół roku mamy
            kota (znalezionego w lesie kociaka na skraju wyczerpania). Jeżeli w
            grę wchodzi inne zwierze to kota polecam. Łatwiejszy w obsłudze ale
            radośc już nie ta.
    • pamelia Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:20
      Kupująd psa dla rodziny, gdzie jest kilkuletnie dziecko (dla rodziny
      a nie dla dziecka!)akurat ras które wymieniłaś nie brała bym pod
      uwagę. Zreszta juz to napisano. Dodam tylko że york, zwłaszcza
      szczeniak, to bardzo delikatne stworzenie, łatwo go uszkodzić,
      nadepnac, a już skok z za wysokiego fotela moze skutkowac
      zwichnięciem zdaje się rzepki. I jest to też jeden z powodów dla
      których nie poleca się go do rodzin z małymi dziecmi.
      Jeśli myslisz o niedużym psie to moze sznaucer miniaturowy, owczarek
      szetlandzki lub pudel miniaturowy. Ja wybrała bym pudla, nie musisz
      strzyc go w pompony (to większośc ludzi odstrasza) a to baaardzo
      inteligentne i wesołe zwierzę. I nie linieje smile Ponadto pudelki
      występują w róznych "rozmiarach" : toy, miniatury, średnie i duże -
      jak dla mnie idealny pies.
      A co do wad posiadania psa - to juz napisano. Wg mnie zalety
      przeważaja, pod warunkiem, że TY równiez chcesz tego psa a nie
      chcesz zrobić córce przyjemnosc, bo dzieci w tym wieku marza np. o
      psie w styczniu a o grze komputerowej w lutym...
      p.s. moje dzieci od urodzenia wychowuja się zpsem i bardzo to sobie
      chwalę - ale jest to mój pies i moje obowiazki a oni maja głównie
      przyjemności z tym związane.
      Pozdrawiam i życzę przemyślanej decyzji smile
    • hm1976 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:21
      Witam!
      Wiem ,ze yorki nie nadają się dla dzieci. Ja w wieku 7 lat, brat 5 lat mieliśmy
      jamnika, był bardzo złośliwy, gryzł wszystko co wpadło mu do pyska i był ostrym
      psem niestety dożył tylko roku bo ciężko chorował. Mimo to mama kupiła drugiego
      jamnika był z nami 18 lat, był to nasz młodszy "brat" najkochanszy przyjaciel.
      Był kanapowcem, nie gryzł nie był agresywny nie szczekał jak zostawał sam. Ale
      kiedy chorował trzeba było w nocy wstawać nawet do 10 razy i wychodzić na dwór.
      Latać po lekarzach jak coś się działo. Jednak te wszystkie poświęcenia były tego
      warte. Dwie identyczne rasy a jak różne charaktery. A dodam jeszcze ,ze moja
      mama nie pracowała i mój Lopez rzadko był sam w domu.
      Pozdrawiam
      • bi_scotti Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:26
        Jesli nie boisz sie odkurzania siersci, super pieskiem dla dziecka
        jest owczarek nizinnny. W ogole owczarki wszelkiego typu sa
        wysmienite jako psy rodzinne - maja naturalny instynkt
        wspoldzialania ze "stadem" smile Pies to faktycznie przyjaciel i Twoja
        corka moze sie wiele nauczyc majac psa - obowiazkowosci,
        odpowiedzialnosci, wspoldzialania itp. Ale przede wszystkim bedzie
        to TWOJ OBOWIAZEK - jesli decydujesz sie wziac psa to wylacznie
        wtedy gdy sama masz pewnosc, ze mozesz ten jeszcze jeden obowiazak
        wziac na siebie!
    • emigrantka34 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:22
      jezeli kupisz psa dziecku w tym wieku, no to bedziesz Ty miala
      obowiazek. Moim zdaniem dziecko za male. Chociaz sama wychodzilam
      psa u rodzicow, gdy bylam w podobnym wieku (6 lat). Pies towarzyszyl
      nam kilkanascie lat.
    • mamongabrysi Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:27
      hmmm - jak pisały wyżej dziewczyny - mnostwo kłopotów, ograniczone wyjścia
      wyjazdy, do tego mój pies na przykład ma szczególną diete bo inaczej ma
      biegunkę(aaaaaa)....
      Jesli chodzi o pięcioletnie dziecko - może sprawdx jak na prawdziwego pieska
      twoje dziecko reaguje. Moja starsza (7 lat) gdy przynieślismy pieska do domu
      (goldenka) odd razu została pogromcą psów smile))- przeczytała sama książkę o
      chodowaniu goldena , czesze psa i wyjmuje mu od początki z pyska różne
      przedmioty które nasza goldenka chciałaby pozreć, zagląda jej w uszy czy aby nie
      sa brudne itd. i tak było od początku a więc niesamowita lekcja
      odpowiedzialności i opiekuńczości. Natomiast mój mały - gdy przyszedł pies
      niespelna pięciolatek - bardzo był podekscytowany pieskiem - ale szczeniaczki
      łapią wszystko tymi swoimi ząbkami ostrymi jak szpileczki. więc młody po prostu
      sie bał - po dwóch tygodniach się przełamał ale myślę że dzieki postawie
      starszej. teraz młody (15kg) i goldenka(ok 30kg) są jak dwa szczeniaki szalejące
      po domu za pan brat. ale mojej znajomej synek przez taki sam okres czasu sie nie
      przełamał a ich piesek jest z tych szczekliwych. sama muszisz zdecydować.
      ja widzę więcej plusów niz minusów.
      pozdrawiam
    • lola211 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:39
      Mam suczke yorka i to co tu czytam o tej rasie o pusty smiech mnie
      przyprawia.
      Jak najbardziej to moze byc przyjaciel dziewczynki, jest zywiolowy,
      co oznacza w sumie tyle, ze przez godzine bedzie niezmordowanie
      biegal za rzucana mu pileczka, w ciagu dnia spi jak prawdziwy
      kanapowiec.Bardzo przywiazuje sie do rodziny, jest wesoly i
      towarzyski.Zajmuje malo miejsca, jest higieniczny, bo nie gubi
      klakow, malo je, mozna go ze soba zabierac na wyjazdy.Trzeba 2-3
      razy w roku go ostrzyc dla wygody, co kosztuje lacznie jakies 150
      zl., zaden majatek.
      • doral2 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:56
        "..co kosztuje lacznie jakies 150 zl., zaden majatek..."

        zależy dla kogo. dla ciebie może nie, ale dla kogoś innego to może byś fortuna.
        • lola211 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 19:58
          No faktycznie, 12 zl na miesiac.Jesli to dla kogos fortuna, to w
          ogole nie powinien mies psa, bo on jednak kosztuje- karme trzeba
          kupic , do weta czasem pojsc.Odradzam komus bez grosza przy duszy
          psa- dla jego dobra.
          • babcia47 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 23:37
            jeżeli by chodziło o mnie to byłby to jeszcze dojazd do miejscowości
            gdzie są psi fryzjerzy (75 km w jedna stronę), bo u nas jeden z
            weterynarzy się tym zajął ale w taki sposób to i ja bym mogła..koszt
            strzyżenia też jakby wiekszy niż podajesz..ale to pewnie kwestia
            braku konkurencji i sporego popytu dotyczacego terenu byłego
            województwa. Pozatym wśród kazdej rasy zdarzaja sie osobniki o
            skrajnych cechach charakteru..ti, ze Twój jest milusinski nie
            zmienia faktu, ze tej rasy nie poleca się dla rodzin z małymi
            dziećmi, są zazdrosne, mają skłonnośc do przejmowania przewodnictwa
            stada, lubią same być "dziecmi" w rodzinie..i to jedynymi
            • lola211 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 29.01.09, 12:36
              W mojej rodzinie jest yorkow 8 szt. obecnie.Zanim sama zostalam
              wlascicielka takiego pieska, dobrze im sie przyjrzalam.Gdybym
              uznala, ze dla dziecka sie nie nadaje, szukalabym innej rasy.
              Niech kazdy oceni, czy ma mozliwosc korzystania z usług psiego
              fryzjera, czy go na psa stac.Wiele cudacznych opinii na temat yorkow
              sie naczytalam, zwlaszcza o pielegnacji i ogromnych jakoby kosztach
              i ilosci czasu poswiecanych na ich kapiele i czesanie, strzyzenie.A
              widze, ze wiecej zachodu bylo z poprzednim psem, dlugowlosym ,
              bialym mieszancem.
    • cathy_bum Re: pies przyjaciel dla jedynaka 28.01.09, 23:14
      Moja jedynaczka jako 4 latka namówiła mnie na przygarnięcie młodego
      kundelka wyrzuconego przez poprzednich właścicieli. Obowiązków jest
      sporo, koszty też niemałe. Jednak plusów też sporo. Córka kocha
      psinę obłędnie, nazywa ją wręcz siostrą. Czasem się kłócą i zabawnie
      na to spojrzeć. Bywa, że smutki są wypłakiwane w psie futerko
      (głównie pt. "mama jest niedobra").
      Moim zdaniem pies znakomicie się sprawdza, pod warunkiem
      świadomości, że koszta i obowiązki spadną jednak na rodziców. I
      jeszcze jedno - zawczasu pomyślcie, co zrobiecie z psem podczas
      wakacji. Znalezienie opieki do czworonoga bywa problematyczne.
      • tolka11 Re: pies przyjaciel dla jedynaka 29.01.09, 13:01
        Ja też kiedys byłam taka durna i chciałam uprzyjemnić życie mojej 4
        letniej jedynaczce. Dobrze, że mi całkiem mózg mgłą nie zaszedł i
        zamiast psa wzięłam kota. Przynajmniej spacery odpadły, bo on nie
        lubi wychodzić.
        A potem się zrobiło więcej dzieci i jedynactwa umilać już nie
        trzeba, bo sami sobie i mnie życie umilają.
        A kot jest i koszty ponoszę JA.
        Ot frajerstwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka