Dodaj do ulubionych

Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :(

30.01.09, 19:06
Pierwszy raz piszę i czekam na szczere , nawet do bólu wypowiedzi . Jestem
drugą żoną mojego męża wink mamy dwie córki , mąż z poprzedniego związku ma
dwoje dzieci więc razem czwórka . Na dzieci z pierwszego małżeństwa mąż płaci
alimenty , często zabiera je do nas , mają kontakt z przyrodnim rodzeństwem.
Tak się stało , że zaliczyliśmy wpadkę , jestem w ciąży i tu wykluwa się moje
pytanie ... Czy mój mąż ma jakiś moralny , czy jakiś inny zasra... obowiązek ,
czy jak to zwał , żeby powiadomić osobiście swoją pierwszą żonę , że
zaliczyliśmy wpadkę i rodzinka się powiększy. On uważa , że ma , ja wprost
przeciwnie , nie zamierzam się tłumaczyć nikomu a w szczególności jej. Co Wy
na to ???
Obserwuj wątek
    • ib_k Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:08
      chce jej tłumaczyć ze szczegółami jak wam wyszła wpadka?

      • razowy_nick Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:13
        Nie , aż tak to nie wink, zamierza OSOBIŚCIE je powiedzieć , że rodzina NAM się
        powiększy , i że tego nie planowaliśmy ale tak wyszło .
    • gryzelda71 Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:10
      Może chce ją przygotować do obniżki alimentów?
      • igusiak Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:14
        no jasne, niech jej jeszcze sie wytłumaczy, w jaki sposób
        wpadliście. ze szczegółami.

        dajcie spokój, czy jego byłą to wasza mamuśka czy jak??? uncertain
        przecież to wasze życie, WAAASZEEE , może cie se wpada kiedy i ile
        razy wam sie podoba...
        • moofka Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:16
          > dajcie spokój, czy jego byłą to wasza mamuśka czy jak??? uncertain
          > przecież to wasze życie, WAAASZEEE , może cie se wpada kiedy i ile
          > razy wam sie podoba...

          sie ma obowiazki wzgledem dzieci z poprzedniego malzenstwa to nalezy liczyc sily
          na zamiary i wstrzymac konisia, jak nosi
    • demonii.larua Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:12
      No przestań big_grin Może się chce jej pochwalić big_grin big_grin
      A tak poważnie, to nie ma obowiązku, zwłaszcza jeśli Ty sobie nie życzysz (chyba
      że chce ją przygotować na obniżkę alimentów smile ale to też nie obowiązek)
    • moofka Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:12
      bardziej dzieci
      to na pewno
      a zona i tak sie dowie wink
      • razowy_nick Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:15
        No więc właśnie ja uważam , że dzieci jak najbardziej , ale od nas dwójki się
        mają dowiedzieć a Ona od kogokolwiek ale nie od Niego osobiście i jeszcze to że
        MUSI jej powiedzieć , że nie planowaliśmy . normalnie mnie rozwalił sad
        • moofka Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:19
          razowy_nick napisała:

          > No więc właśnie ja uważam , że dzieci jak najbardziej , ale od nas dwójki się
          > mają dowiedzieć a Ona od kogokolwiek ale nie od Niego osobiście i jeszcze to że
          > MUSI jej powiedzieć , że nie planowaliśmy . normalnie mnie rozwalił sad

          zalezy od relacji
          nie mozesz mowic, ze to tylko wasza sprawa - bo nie tylko wasza
          mniej lub bardziej zony rowniez, bo dotknie jej dzieci
          byc moze ojciec bedzie mial dla nich mniej czasu, mam nadzieje ze bedzie mial
          klase i nie bedzie z tego tytulu zmniejszal alimentow
          jezeli sa w dobrych stosunkach elegancko jest osobiscie zone poinformowac
          moze niekoniecznie zaraz po tescie
          i moze niekoniecznie ze szczegolami smile
        • oldrena1 Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:57
          razowy_nick napisała:

          > No więc właśnie ja uważam , że dzieci jak najbardziej , ale od nas dwójki się
          > mają dowiedzieć a Ona od kogokolwiek ale nie od Niego osobiście i jeszcze to że
          > MUSI jej powiedzieć , że nie planowaliśmy .

          Bym zapytała, czy jego ex też mu się tak tłumaczy ze swojego życia intymnego? I zażyczyłabym sobie rzeczowych argumentów za tym, że _musi_ jej powiedziec.
          A może on się jej boi, czy co? suspicious
    • mathiola Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:18
      Twojemu mężowi coś tam dzwoni tylko nie wie w którym kościele. Uświadom go, że o
      powiększeniu rodziny to powinien powiedzieć swoim dzieciom. Bo to jest jego
      rodzina. Bez wdawania się w szczegóły czy planowane czy nieplanowane to dziecko.
      Ale się wkurzyłam (emocjonalnie podchodzę bo w takiej samej sytuacji jestem) wink
      • mamaemmy Mathiola! 30.01.09, 22:04
        jestes w ciąży smile?
    • madameblanka Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:18
      >i czekam na szczere , nawet do bólu wypowiedzi

      poczekaj może pan gazeta wpadnie, he he

      zgadzam się z gryzeldą, z pewnością chce ją przygotować na obniżenie alimentów.
      A dlaczego ma jej nic nie mówić, że ja czeka ta stówa mniej co miesiąc.
      • razowy_nick Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:23
        Tylko , że ja uważam że ją to g..... obchodzi , bo gdyby nie alimenty na dzieci
        to ona nie miała by za co żyć , bo ona oficjalnie nie pracuje , a alimenty
        dostaje niemałe . I jeżeli ma się dowiedzieć że będzie stówka mniej , to
        niekoniecznie musi wiedzieć że zaliczyliśmy wpadkę.
        • moofka Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:24
          ano oczywiscie nie musi wiedziec czy wpadka czy wystarane
          ale ze bedzie - no powinna
        • madameblanka Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:28
          acha, już rozumiem ciebie boli to że ona się dowie że to WPADKA a nie owoc
          miłości i że się tak miłujecie, ha!

          ona nie pracuje bo nie chce czy nie moze ze względu na dzieci?
          • razowy_nick Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:36
            madameblanka napisała:

            > acha, już rozumiem ciebie boli to że ona się dowie że to WPADKA a nie owoc
            > miłości i że się tak miłujecie, ha!
            >
            > ona nie pracuje bo nie chce czy nie moze ze względu na dzieci?
            >
            >
            Bardziej boli mnie to że to jego była żona ( nie są razem od 10 lat) a On chce
            jej powiedzieć , że nie planowaliśmy tego dziecka , że tak wyszło , itd...
            normalnie tłumaczyć się jej będzie !!!
            A ona nie pracuje bo leniwa jest , dzieci jej w niczym nie przeszkadzają ,
            starsza ma 18, młodsza 11 i jeszcze babcia (matka mojego M) w pełni gotowości.
            • sanna.i Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 20:09
              Ale dlaczego ty z taką agresją do niej? Chyba męża powinnaś obsztorcować,a
              kobiecie dajże spokój.Chyba to nie ona KAŻE wam się spowiadać? Jej sprawa,czy
              chce pracować czy nie,sąd przyznał takie a nie inne alimenty na dzieci i też nie
              powinnaś wtrącać się w jej życie i komentować jej wyborów.
              Do rzeczy - nie,mąż nie ma moralnego obowiązku powiadamiać o tym byłej żony,zaś
              dzieci powinien.
    • syriana Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:28
      no toś mnie zastrzeliła tym dylematem

      tłumaczenie się z wpadki komukolwiek pod moralny obowiązek bym nie podciągnęła i
      po dłuższym namyśle chyba
    • 18_lipcowa1 Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:43
      nie ma obowiazku
      ale moglby, przeciez i tak to wyjdzie
      • croyance Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:43
        Co wyjdzie, ze wpadka?
        • 18_lipcowa1 Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 31.01.09, 10:35
          croyance napisała:

          > Co wyjdzie, ze wpadka?


          wyjdzie ze ciaza
    • croyance Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 19:48
      IMHO

      1. dzieci o ciazy powinny sie dowiedziec, bo to ich rodzina i
      bezposrednio ich to dotyczy;

      2. byla zone mozna poinformowac, zeby z wyprzedzeniem mogla planowac
      finanse, jesli ciaza wiaze sie z obnizeniem alimentow;

      3. sposob zajscia w ciaze (planowana, in-vitro, peknieta
      prezerwatywa) nie ma zadnego znaczenia dla sprawy, bo:

      a) ciaza juz istnieje, nie cofnie sie, wiec dywagowanie czy wpadka
      czy nie nie zmieni jej charakteru;

      b) jest to informacja dotyczaca tylko obojga malzonkow i nie ma
      zwiazku z byla zona;

      c) ani konkretnego wplywu na efekt wiadomosci o ciazy jej
      przekazanej - dla niej outcome jest taki sam bez wzgledu na to, czy
      wpadka czy planowane;

      d) byla zona zapamieta i ktoregos dnia Twojemu dziecku ktos powie,
      ze jest niechciane i z wpadki
      • razowy_nick croyance 30.01.09, 19:55
        Dzięki !!! Myślę, że ostatni argument na mojego męża zadziała . I właściwie
        ujęłaś to co mi chodzi po głowie tylko w emocjach jestem i nie umiem tego
        logicznie poukładać .
        • croyance Re: croyance 30.01.09, 20:02
          Mam nadzieje, ze zadziala smile Trzymaj sie smile
    • mearuless hehe 30.01.09, 19:53
      ze szczegolami opowiadac jak doszlo do poczecia jest bezzensem, bo pani "była"
      miala ta przyjemnosc i wie co , jak i , ile czasu panu zajmuja "te czynnosci"smile
      jesli chodzi o to ze wpadka to informowanie tamtej pani jest wobec ciebie duuzym
      nietaktem, i gruboskornosciasad
      ja osobiscie obciela bym kochanemu jezyk, i połamała nogi zanim opowiedzial by o
      "naszej wpadce"
      kut to kogo interesi....a w szczegolnosci była zone.
    • babcia47 Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 20:37
      mozna ją poiformować, że rodzina się powiększy, jeżeli może to
      wpłynąc na finanse (alimenty) nawet trzeba i wypadałoby, zeby nmogła
      zaplanowac finanse..czy to wpadka czy planowane guzik ją obchodzi
    • luxure Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 21:10
      Czy mój mąż ma jakiś moralny , czy jakiś inny zasra... obowiązek ,
      > czy jak to zwał , żeby powiadomić osobiście swoją pierwszą żonę , że
      > zaliczyliśmy wpadkę i rodzinka się powiększy.

      Poinformować że zaliczyliście wpadkę? A co to kogo obchodzi?!! To jest Wasza
      sprawa i tyle w tym temacie. Chyba ... że chodzi o to że Twój Mąż będzie chciał
      wykukać o ileś tam zł mniej co miesiąc płacić tej Pani i chce się teraz przed
      nią gęsto tłumaczyć i prosić o zgodę. To ja nie wiem...
      Postawa jak dla mnie wątpliwa.
    • rybka.marcowa Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 21:37
      Dziwne jak dla mnie...Ja tez jestem drugą zona i mój nie utrzymuje z pierwszą
      żadnych kontaktów.Traktuje jak dawna znajoma,nawet o niej nie mówi.Jestem w tej
      dobrej sytuacji że nie mieli dzieci i nie muszę znosic jej obecności w swoim życiu.
      Gdyby chciał informowac o mojej ciązy(albo wogóle o czymkolwiek),hm...chyba bym
      się wkurzyła.
      • mamamira Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 21:51
        Przecież to wasza prywatna sprawa,była zona to nie rodzina.Dzieci powinny być
        poinformowane(bez tłumaczenia o wpadce) ze będą mieć rodzeństwo a czy one
        powiedzą mamie to ich sprawa.
    • lilka69 Re: dziwny tez maz 30.01.09, 21:59
      skoro mu tak na pierwszej zonie zalezy...
      • mamaemmy Re: dziwny tez maz 30.01.09, 22:04
        uwazam,to co Ty,że nie ma obowiązku,ale
        może on cos jeszcze do żony ma ?...A zresztą może i nie miec,faceci sa taaak
        dziwni ...tongue_out
    • fantasmagorii Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 30.01.09, 22:07
      Znaczy, że ma nie wiedzieć? no długo tego w tajemnicy trzymać nie
      będziecie smile A, że sprawy się między nią i mążem układają chyba -
      nie była by pierwszą wtajemniczoną, ale powinna widzieć moim
      zdaniem. tak z szacunku dla matki pasierbów Twoich i dla nich
      samych. taka normalna relacja, wydaje mi się.
      Tylko ta "wpadka" tak mnie się mało podoba smile ładniej można poczęcie
      nazwać, a już na pewno w powiadamianiu byłej smile
      Zdrówka!
      • amilos Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 31.01.09, 00:34
        może jeszcze powinien przed byłą żona paść na kolana i ja za tą wpadkę
        przeprosić??? Owszem, poinformować dzieci powinien jak najbardziej, ale nie o
        wpadce, tylko o powiększeniu rodziny, zresztą byłej może powiedzieć, omijając
        ten nieładny wyraz, zresztą mam nadzieje, ze nigdy tego dziecku nie powie, że
        było wpadka i nieplanowane, lepiej trochę skłamać, żeby dziecku było
        przyjemniej, ze jest planowane
    • angazetka Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 31.01.09, 10:49
      Byłej o ciązy powiedzieć wypada, glupio będzie, jak się dowie od
      dzieci. O tym, że to wpadka, mówić za to nie wypada, bo i po co.
      • kai_30 Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 31.01.09, 12:16
        A dlaczego głupio będzie i dlaczego wypada? Jak rozumiem, póki co na alimenty
        nie ma to żadnego wpływu, więc po co jej ta wiedza?
        • czar_bajry Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 31.01.09, 12:32
          a co jej do tego czy planowaliście czy też nie powiększenie rodziny, o tym że
          będzie dzidziuś dowie się pewnie od swoich dzieci które jak najbardziej
          powinniście powiadomić o nowym rodzeństwie.
        • angazetka Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 31.01.09, 14:26
          > po co jej ta wiedza?

          Żeby nie dowiadywała się od dzieci - dorośli ludzie komunikuja się
          między sobą. Zakładam, że ów mąż z byłą ma w miarę poprawne relacje
          (skoro chce jej o ciązy mówić), więc dlaczego miałby jej nie
          powiedzieć o tak ważnym życiowym wydarzeniu (które w dodatku może
          mieć wplyw na ich wspólne dziec - np. ojciec będzie mniej
          dyspozycyjny).
          • czar_bajry Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 31.01.09, 14:59
            no tak.......
    • skoobus Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 31.01.09, 13:58
      Może ją powiadomić np w wypadku starania się o zmniejszenie alimnetów, a tak
      poza tym to chyba nie ma znaczenia.
    • e.logan Re: Czy to jakiś moralny obowiązek ??? :( 31.01.09, 14:39
      A pytałas go dlaczego chce powiedziec jej ze to wpadka , ze nie
      planowana i wgole i ze tak wyszlo chocia znie chcieliscie?..No
      przyznam sie ze mi przykro byloby gdyby maz komu kolwiek o tym
      mowil, a juz takie tlumaczenie, wyciaganie intymnych zawilosci
      zwiasku .e..On wiec sie czuje winny wzgledem mniej?Tamtych dzieci?..

      A jakbys Ty poszla do bylego meza i powiadala mu ze wpadlas ,ze nie
      chcialals ale stalo sie to co on by czuł?...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka