marty_chce_do_dzungli
02.02.09, 20:22
i pijemy,
wyprowadził się,
chyba miał dość schodzenia mi z drogi, zachowywania się jak pantoflarz i
marzenie kobiet a w zamian otrzymywania coraz większych awantur,
zostawił mieszkanie i kasę na pół roku spokojnego życia,
zapowiedział, że chciałby się dzieckiem opiekować na stałe,
i ku... płakał jak kładł na stoliku obrączkę i wciskał do nesesera zajebanego
pluszowego królika.