black-emissary Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 22:15 Pewnie mu prędzej czy później minie, a dziecko będzie uwielbiał. Ale zapomnieć Ci tego raczej nie zapomni. Zachowałaś się podle. Odpowiedz Link Zgłoś
leni_leni ..... I dobrze :) 26.02.09, 01:41 Myślę, że dla niego to olbrzymi stres, przejdzie mu jak dzieciaczek urodzi się zdrowy A teściów.... olej pozdrawiam i dbaj o siebie, o Was Odpowiedz Link Zgłoś
ascenth Re: ..... I dobrze :) 26.02.09, 07:10 leni_leni napisała: > Myślę, że dla niego to olbrzymi stres, przejdzie mu jak dzieciaczek urodzi się > zdrowy O ile urodzi się zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
pestka_ks Ludzie jesteście beznadziejni 26.02.09, 09:24 z tymi tekstami: "o ile urodzi się zdrowe", "nie wiadomo jakie się urodzi". Zastanówcie się czy chcielibyście słyszeć takie teksty będąc w ciąży/ kiedy Wasze partnerki będą w ciąży??? Każdego to może spotkać i nikomu tego nie życzę (choroba, poronienie itp.). A tak w ogóle temat wątku jest zupełnie inny, ale widzę, że niektórzy wręcz karmią się takimi sadystycznymi komentarzami... ZERO podstawowych zasad kultury Odpowiedz Link Zgłoś
chomsterek Re: Ludzie jesteście beznadziejni 26.02.09, 13:25 Takie komentarze są nie na miejscu. Z drugiej strony, autorka świadomie zdecydowała się po raz kolejny zajść w ciążę, mimo iż poprzednie przebiegały w większości niepomyślnie. Musi zdawać sobie sprawę z ryzyka. Oczywiście, życzę jej i dziecku jak najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
pestka_ks Re: Ludzie jesteście beznadziejni 26.02.09, 15:04 Taaak, za to bardzo na miejscu są komentarze typu "powinnaś poronić", "powinien się z Tobą rozwieść", czy "jest duże prawdopodobieństwo że dziecko nie urodzi się zdrowe" i wiele wiele innych.... Szczyt taktu po prostu i do tego jakże na miejscu, no bo "sama się prosiła".... Szkoda słów Odpowiedz Link Zgłoś
chomsterek Re: Ludzie jesteście beznadziejni 26.02.09, 23:46 To forum internetowe, trafisz zarówno na poważne wypowiedzi jak i bełkot "dzieci neostrady". Różni ludzie, różne poglądy i sposoby ich wyrażania. Czy naprawdę trzeba to wyjaśniać? Odpowiedz Link Zgłoś
pestka_ks Re: Ludzie jesteście beznadziejni 27.02.09, 16:50 Nie- nie trzeba JA tez o to nie prosiłam. Każdy się może wypowiedzieć- również ja- co uczyniłam Odpowiedz Link Zgłoś
daga_pl Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 08:24 Nie czytałam wszystkich postów, ale po tych, które mi się udało na myśl przychodzi mi tylko jedno - ... matko... gdyby nadal kamienowali ludzi to byście to zrobili z tą kobietą... SZOK! OK, może nie postąpiła wybitnie rozsądnie odstawiając pigułki (czy jaką tam antykoncepcje stosowała) bez porozumienia z mężem. Ale sądzę, że nie należy jej teraz obwiniać - spodziewa się dziecka i już. Kropka. Sama jestem w ciąży (18. tydzień) i wiem jakiego wsparcia potrzebuje kobieta w tym okresie. Tym bardziej trzeba wziąć pod uwagę wcześniejsze przeżycia tej kobiety. Po co dokładać jej stresu? Co do męża to myślę, że z jego podejściem do sprawy, dwa tygodnie to trochę za mało, żeby ochłonął. Daj mu trochę więcej tego czasu, a wierzę, że wszystko wróci do normy W końcu, jeśli kocha swoje obecne dziecko, z pewnością pokocha i to, które żyje w Twoim brzuszku Ponad to, spróbuj z nim porozmawiać. Wyjdź do niego. Zacznij rozmowę. Nie czekaj aż on się przełamie. Powiedz mu co czujesz, jakie masz obawy, itp. Rozmowa nie załatwia wszystkiego od razu, ale buduje podwaliny pod dobre relacje, które jak widzę, nie są w chwili obecnej w najlepszej kondycji. Razem tak naprawdę możecie wszystko! Tylko musicie się wpierw porozumieć. A kto ma zacząć jak on się "zaciął"? TY! Kończąc, życzę Ci, żebyś nie zważała na to co ludzie piszą o tym jak się zachowałaś - skup się teraz na dziecku i rodzinie. Masz męża, wspaniałego syna i kolejne dziecko w drodze - czego może chcieć więcej kobieta? Niektóre nie mają takiego szczęścia... Pomyśl ile Ty go masz MYŚL POZYTYWNIE A WSZYSTKO SIĘ UŁOŻY Pozdrawiam! PS. A no i oczywiście życzę narodzin zdrowego bobasa Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 08:40 A do wszystkich krytykujacych-moze najlepiej by bylo zabronic kobietom, ktore mialy chociaz jedna nieudana ciazeby rodzily dzieci???Takie male faszystowskie przedsiewziecie,ktore narod nasz niebianski polski oczysci od chorych i ulomnych??? Jesli ktoras/ktorys bedzie mial problem z wychwyceniem ironii w tym poscie-tak,to jest ironicznie napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
ostra_siostra Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 09:15 dragica napisała: > A do wszystkich krytykujacych-moze najlepiej by bylo zabronic > kobietom, ktore mialy chociaz jedna nieudana ciazeby rodzily > dzieci???Takie male faszystowskie przedsiewziecie O czym Ty mówisz? W całej sprawie chodzi o to, że autorka wątku OSZUKAŁA męża zachodząc w ciążę WBREW jego woli, a nie o to, że X jej ciąż zakończyło się niepowodzeniem. I właśnie fakt OSZUSTWA powoduje oburzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 09:19 Post adresowany do tych milych pan i panow watpiacych w mozliwosc urodzenia zdrowego dziecka przez autorke. Poczytaj sobie caly watek-zobaczysz o co mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ostra_siostra Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 09:27 > Poczytaj sobie caly watek-zobaczysz o co mi chodzi. Przeczytałam. 4 ciąże, w tym 3 zakończone niepowodzeniem. Rachunek prawodpodobieństwa, choć oczywiście pomyślne zakończenie ciąży nie jest wykluczone. Ale wiesz, dlaczego Ci "mili panowie i panie" o tym piszą? Dlatego, że mąż nie chciał kolejnego dziecka właśnie ze względu na to, że 3 ciąże zakończyły się źle. Ma uraz psychiczny i nie chce tego jeszcze raz przechodzić. A autorka wątku, choć 75% procent jej ciąż zakończyło się źle, oszukała go, choć bardzo prawdopodobny jest negatywny scenariusz, a w efekcie pogłębienie traumy męża. Gdyby nie oszustwo i podstęp jakim posłużyła się autorka wątku, to nie miało by znaczenia, czy ma już za sobą 3 czy 30 niepomyślnie zakończonych ciąż. Bo jej mąż mógłby świadomie podjąć decyzję i zdecydować na ewentualne psychiczne koszty kolejnego niepowodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: Ostra_siostra 26.02.09, 09:50 Ostra_siostro! Moj bilans polozniczy-3ciaze-1poronienie,1 martwy porod przedwczesny,1 normalna ciaza zakonczona urodzeniem zdrowego dziecka.Plaujemy jeszcze jedna ciaze-oboje jestesmy zdrowi/setki badan po stratach/...Co najwazniejsze-oboje mamy normalny kariotyp.Poronienie bylo dzielem przyapdku,co 5 kobieta poroni,ja mialam pecha i byalm ta piata kobieta...Pierwsze dziecko urodzilo sie martwe,bo za pozno podjeto decyzje o cieciu cesarskim... teoretycznie mam male szanse na zdrowe dziecko i normalna ciaze...Tak jak setki kobiet,ktore po 3-4 poronieniach nawykowych rodza zdrowe dzieci... Moj malzon mial straszne opory przed nasza trzecia ciaza...Bal sie.Ja tez. Jednak w czasie calej ciazy moglam zawsze na niego liczyc-ciaze nie byla szczegolnie planowana,niemniej to on bardziej niz ja wierzyl,ze sie uda... Moglabys takze powiedziec po co nam jescze jedno dziecko-przeca mamy juz jedno zdrowe,po co kusic los...Slyszlam juz to kila razy z komentarzem,z epowinnam sie ciesyzc,ze mam chociaz to jedno...To boli-bo pokazuja mi,ze jestem jednostka niezdolna do posiadania potomstwa,ze nie powinnam... Aha,mam 30 lat kolejna ciaze planuje za 4-5 lat-bede w wieku podobnym do auroski watku. Odpowiedz Link Zgłoś
ostra_siostra Re: Ostra_siostra 26.02.09, 10:32 Dragico, mam nadzieję, że razem z mężem będziecie mieli jeszcze tyle dzieci ile zechcecie. Fajnie, że przezwyciężyliście strach by osiągnąć to, czego chcecie. Wasza sytuacja, jak wynika z tego co piszesz, jest jednak inna. Podejmujecie decyzje wspólnie i nikt nikogo nie wrabia, czyli jest tak, jak powinno być. Co innego w przypadku autorki wątku. Nawet jeśli ona i jej mąż są zdrowi, a prawdopodobieństwo niepomyślnego zakończenia ciąży nie odbiega od statystycznej normy i wynosi X, to choćby to było tylko 1/1000, to fakt, że podejmuje jednostronnie to ryzyko, wbrew kategorycznemu sprzeciwowi męża, jest wg mnie etycznie niedopuszczalny. Rozumiem, że autorka jest gotowa "zapłacić" cenę psychicznej rozsypki męża, skoro celowo postawiła go przed faktem dokonanym. Wg mnie właśnie to leży u podstaw wskazywania autorce ewentualności niepowodzenia. Poza tym zwróć uwagę, że nie wiemy czy obawa przed powtórką 3 poprzednich niepowodzeń, jest jedynym powodem, dla którego mąż sprzeciwiał się ciąży. Uważam, że celowe stawianie partnera przed faktem dokonanym w kwestii ciąży jest niedopuszczalne. Samej/samemu można kupić roślinę doniczkową, ale już wprowadzanie do rodziny psa lub kota powinno być wspólnie uzgodnione. Tym bardziej dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: Ostra_siostra 26.02.09, 10:44 Oczywiscie,ze masz racje jesli chodzi o decyzje autorki-sama napisalam bylam,ze postapila zle. Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 01.03.09, 14:59 Ostra_siostra ma rację!Co to za związek,gdzie trzeba rodzić dzieci pokryjomu,w dodatku eksperymentuje sie NA DZIECKU,bo albo przezyje/dziecko/albo nie.W końcu sama zapłacisz kiedyś za swoją niedojrzałość bo mąz Cię zostawi a Ty się nie będziesz mogła na siebie patrzeć.Zdrowie Ci też wysiądzie od takiego eksploatowania organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 15:06 A może by nareszcie wprowadzić równość wobec prawa ze względu na płeć i wprowadzić prawną możliwość zadeklarowania na początku, że ojciec zrzeka się praw i OBOWIĄZKÓW wobec dziecka? Wrabianie by się skończyło, jakby przyszła matka wiedziała, że jako pomysł na "zasiłek dla permanentnie-bezrobotnej" to to nie zadziała. Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 01.03.09, 15:00 Ona już samą siebie dawno ukamieniowała. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 A co z Twoim synem? 26.02.09, 11:40 Jak się czuje, kiedy tato przez dwa tygodnie nie odzywa się do mamy? Czy wie - pewnie wie, dzieci rzadko kiedy nie wiedzą - że cała awantura stąd, że on juz mamie nie wystarcza? Dzieci z reguły robią wszystko, by pogodzic rodziców - nie zapominaj, ze juz masz jedno dziecko. Co do męża - chyba jedyne, co pozostaje, to prosić, by zrozumiał i wybaczył. Ale najpierw musisz sama mieć przekonanie, że jesto co wybaczać. "Nawet w naszych czasach istnieją specjalne placówki, które pomagają rozwiązać podobne problemy tak, aby nieszczęście wykluczonych nie kłuło zdrowych w oczy." J. Littell Odpowiedz Link Zgłoś
rodzinkaxl Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 12:21 Minie mu, głowa do góry Piszesz, że jest wspaniałym ojcem - jak mu się urodzi druga pociecha to znów oszaleje z ojcowskiej dumy. Będzie dobrze! -------------------------------------------------------------------- blogdzieci.wordpress.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
mala.el Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 16:19 Większość tu piszących potępia, ośmiesza autorkę. Sami są śmieszni, wpadli w wir ogłupienia tłumu. Mąż egoista, wygodnicki typ, co to mu żona ma pilnować antykoncepcji, by on mógł sobie używać kiedy mu przyjdzie ochota. Dziwię się, że kobiety godzą się na taki układ - biorą te prochy, by chłop miał wygodniej, zatruwają się, niszczą sobie zdrowie, a faceci mają jeszcze pretensje ... Mąż autorki ma pretensje, ze nie brała tabletek i zaszła w ciążę. Ciekawe gdzie jest napisane, ze kobieta ma brać tabletki. Nie wzięła tabletek więc go oszukała, co? Chciała mieć dziecko - oszukała go? Przecież mu o tym powiedziała - wiedział o tym - nie może teraz twierdzić, ze został oszukany. Jak on nie chciał mieć więcej dzieci, to mógł o to zadbać, dopilnować. On nie chciał dziecka i żona miała mu tego pilnować???? Wygodnicki typ i jeszcze ma jakieś ale. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka_83 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 17:06 > Mąż egoista, wygodnicki typ, co to mu żona ma pilnować antykoncepcji, by on móg > ł > sobie używać kiedy mu przyjdzie ochota. > Dziwię się, że kobiety godzą się na taki układ - biorą te prochy, by chłop miał > wygodniej, zatruwają się, niszczą sobie zdrowie, a faceci mają jeszcze pretensj > e > ... > Mąż autorki ma pretensje, ze nie brała tabletek i zaszła w ciążę. Ciekawe gdzie > jest napisane, ze kobieta ma brać tabletki. formę antykoncepcji ustala się chyba wspólnie, co? i wystarczyłby, żeby pani powiedziała "kochanie od x przestję brać tabletki" i nie byłoby problemu. Facet ma prawo mieć pretensje, że nie został poinformowany o tym. Jasnowidzem nie jest, żeby się domysleć, że żona tabletek nie bierze i ze powinien się zabezpieczyć > Chciała mieć dziecko - oszukała go? Przecież mu o tym powiedziała - wiedział o > tym - nie może teraz twierdzić, ze został oszukany. wiedzieć, że żona chce to nie to samo co zgodzić się Odpowiedz Link Zgłoś
betty.lu Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 17:57 miał się wykastrować bez wiedzy żony? Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka_83 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 18:07 betty.lu napisała: > miał się wykastrować bez wiedzy żony? ktoś kiedyś wymyślił prezerwatywy Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 10:41 > Dziwię się, że kobiety godzą się na taki układ - biorą te prochy, by chłop miał wygodniej, A ja myślałam, że tabletki anty się bierze po to, by oboje mieli wygodniej i nie dorobili się nieplanowej ciązy... Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 16:15 Kobieto, olej opinie innych - ciesz się ciążą a mąż po jakimś czasie zrozumie Kurka, on ma chyba świadomość skąd się dzieci biorą skoro współżył??? Odpowiedz Link Zgłoś
irmina-to-ja Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 20:12 Po 1 dbaj o Siebie i dzidziusia, Po 2 nie fair wobec męża to fakt- ale jeśli Twoje argumenty wcześniej do niego nie przemawiały trzeba było poprosić o ostatnia próbę( ja bym tak zrobiła)( Wiem też masz swoje pragnienia ale to trudna sprawa i specjalista by pomóc musiał- chodzi mi o kompromis) On też ma prawo czuć ból po stracie dzieci nie tylko Ty. Mimo że może na co dzień tego nie okazuje boli go strata. Nie dziw mu się że nie chciał znów przechodzić - bał sie że tym razem znów sie nie uda- Ty wierzysz ze sie uda i tego życzę, Również tego by Twój maż zaczął sie cieszyć z maleństwa które masz pod serduszkiem.Jeszcze napiszesz że maleństwo jest oczkiem w głowie taty, dbaj o siebie i swoja kruszynkę a meżowi powiedz ze go kochasz i to dziecko tez i przeproś - powiedz że to Twoje naj większe marzenie, ż eok, ostatni raz, porozmawiajcie lub Ty do niego mów.Ratuj wasze uczucia, dziecko ma Was zbliżyć nie oddalić. aha czy z dzidzią ok, informuj męża, myślę że nawet jak nie odezwie sie i tak chce wiedziec mimo ze sie do tego nie przyzna. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
diabel.lancucki Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 20:24 Nie wiem, czy mu przejdzie. Dziwię się, że cię nie zostawił. dziecko to nie jest setna para butów, którą kupujesz bez konsultacji z partnerem. Zawiodłaś jego zaufanie i dziwisz się, że on jest obrażony? Pytasz i co teraz? Nic. Być może zostaniesz samotną matką. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.el Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 21:29 Kolejny idiotyczny wpis. Zawiodła jego zaufanie? - To raczej on zawiódł jej zaufanie, bo dla niego wygodne życie to priorytet i zachował się jakby już mieli piątkę dzieci. Ma jednego syna i już mu za mało komfortowo. Po co się trudzić i postarać o rodzeństwo dla dziecka. Ma rosnąć drugi taki egoista jak on sam. Zona roniła, żona po szpitalach się poniewierała i zwolnieniach lekarskich, to ona ponosi wszystkie konsekwencje zdrowotne na ciele i duszy. On tylko te ewentualne psychiczne - w co wątpię. I dalej właśnie ona jest gotowa ponieść dalszy trud, wysiłek ... a on co? Ciekawe, czy powiedział jej przed ślubem, że chce mieć tylko jedno dziecko - ale zdaje się, że nie, bo jakoś nie miał nic przeciwko kolejnym ciążom, które niestety traciła. Chyba zapomniał co to jest rodzina i co to jest związek małżeński. Normalny mąż, normalny facet normalnie pragnie dziecka. A on pragnie wygody i świętego spokoju. To on zawiódł. Ona się z nim konsultowała, ale jak tu dojść do porozumienia, kiedy ktoś uważa, że można chodzić bez butów - po prostu trzeba pójść i kupić je samemu. Nie można oglądać się na kogoś, komu pomyliły się wartości, powinności i priorytety. On ma teraz czas żeby się zastanowić nad sobą. A Ty - żono-matko masz czas aby się wyciszyć i zadbaj o spokój własny, żebyś i teraz nie straciła dziecka. A mężowi to podziękuj, że choć nie wiedział (dobre sobie - nie wiedział jakie są konsekwencje rozsiewania spermy ), to jest autorem dzieła - jakim jest życie. Powiedz mu, że powinien być dumny z siebie i nie wchodź z nim w zbędne dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka_83 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 21:55 > Ciekawe, czy powiedział jej przed ślubem, że chce mieć tylko jedno dziecko - al > e > zdaje się, że nie, bo jakoś nie miał nic przeciwko kolejnym ciążom, które > niestety traciła. zaprzeczasz sama sobie > kiedy ktoś uważa, że można chodzić bez butów - po prostu trzeba pójść i kupić j > e > samemu. porównujesz decyzję o zakupie butów do decyzji o posiadaniu dziecka???? i komu tu się wratości mylą? pseudofeministyczny bełkot - alergię mam na to Odpowiedz Link Zgłoś
mala.el Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 08:04 pseudofeministyczny bełkot - a co to takiego? ) Czyżby zdenerwowało cię moje - odmienne od twojego - zdanie na temat zaistniałej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka_83 mala.el 27.02.09, 08:36 mala.el napisała: > pseudofeministyczny bełkot - a co to takiego? ) > Czyżby zdenerwowało cię moje - odmienne od twojego - zdanie na temat zaistniałe > j > sytuacji? ciekawa jestem twojego zdania w sytuacji gdyby pani napisała: "straciliśmy 3 dzieci, mamy jedno zdrowe, mąż się uparł żeby spróbować jeszcze raz, ale odmówiłam, bo nie chcę przez to przechodzić po raz kolejny, nie chcę strachu przez 9 miesięcy czy wszysto jest ok, nie jestem gotowa na to, boje się... Jestem w ciąży, używaliśmy prezerwatyw, jak to możliwe??? Okazało sie , że od pół roku mąż robił w nich dziury!!! Jak on mógł mi to zrobić wiedząć, że nie jestem gotowa??? że nie chcę! A teraz jest zdziwiony, że się do niego nie odzywam, czy on nie rozumie co mi zrobił?" rozumiem, że wtkaiej sytuacji poprzesz faceta? Odpowiedz Link Zgłoś
mala.el Re: mala.el 27.02.09, 09:01 Opisana przez Ciebie sytuacja jest teoretyczna i nierealna. Po co się wysilać na analizowanie sytuacji niezaistniałych. To co się zdarza pochłania wystarczająco dużo energii. Otóż w opisanej przez autorkę sytuacji oboje uporali się ze stratą poczętych dzieci (choć ból pewno zostanie do końca życia). Minęło sporo czasu pomiędzy tymi tragediami - ona ma 35(?) lat. Kobieta nie tylko, że kocha (dziecko, dzieci, męża) to jeszcze myśli. Mąż zaś przestaje myśleć i okazuje się zarówno tchórzem jak i stetryczałym facetem, któremu niczego się w życiu już nie chce tylko wygodnie egzystować. Ona przejęła ster, bo facet wymiękł. Jak widać kobieta silna, mąż słabeusz. Ona wzięła na swoje barki kolejny raz ten strach, tę nadzieję by dać życie. To ona przez wszystko przechodzi - on nawet nie zechciał z nią porozmawiać o "problemie" - wysłuchać, zrozumieć, argumentować. Niech on lepiej póki czas postara się zrobić wszystko aby to życie nie umarło. Żenująca jest jego postawa jak i większości tu piszących. Dlaczego? - bo np. podają argumenty płaczącego w nocy dziecka, wydanych pieniędzy, braku czasu itd. Piszą o sprawach oczywistych - naturalnych konsekwencjach obecności dziecka w rodzinie - jako o jakiejś paraliżującej tragedii. Wystarczy, sprawa jest oczywista Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka_83 Re: mala.el 27.02.09, 09:17 Zgadzam się z tobą, że argumenty o pieniądzach, płaczu dziecka itp są ... hmmmm... Ale dlaczego zakładasz, że oboje sie uporali, skoro autorka napisała, że powodem odmowy męża było to, że się nie uporał, że nie da rady przejść przez to jeszcze raz? I nie rozumiem dlaczego ujmujesz role mężczyzny w rodzinie. My z mężem wszystkie decyzje podejmujemy wspólnie, a metodzie antykoncepcji też. Mąż tak samo jak ja wstawał w nocy do dziecka (chociaż on pracował a ja nie), tak samo martwił się jak byłam w ciąży (zagrożonej). Decyzję o kolejnym dziecko tez podejmowaliśmy wspólnie i to on czekał, to on dawał mi czas na dojście do siebie (córka ma 5 lat) bo chciał kolejnego dziecka szybciej niż ja. I nie wyobrażam sobie sytuacji gdybym w okresie kiedy ciąża mnie przerażała zaszła i dowiedziała się że to dlatego, że np. podmienił mi tabletki To poprostu jest świństwo. Nie wiemy jak autroka argumentowała swoją chęć posiadania kolejnego dziecka, może było to zwyczajne "bo chce i już"? nie wiem jak i tak naprawdę dlaczego mąż jej odmówił. Ale to nie zmienia tego, że dziecko ma być owocem miłości dwojga ludzi, że decyzja o posiadaniu dziecka powinna zostać podjęta przez oboje małżonków. W momencie kiedy autorka zapewniała męża, że bierze tabletki, a tak na prawdę nie brała ich - oszukała go - nie można tego nazwać inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
mala.el Re: mala.el 27.02.09, 09:52 Muszelka - masz jak widzę wspaniałego męża. Autorka wątku nie. Powiedział jej wyraźne "nie". Ona zaś jest na tyle świadoma, ze pewno wie, ze po 35 r.ż. o ciąże i zdrowe dziecko o wiele trudniej. Pewnych decyzji nie można odkładać w nieskończoność. Ktoś powie, że i 1 dziecko to cudownie - ale dwoje dzieci - to podwójnie cudownie i dla rodziców, dla całej rodziny i dla rodzeństwa. Popełniła jedynie błąd, że mu powiedziała jak było na prawdę - błąd zaufania, bo jak widać nie spodziewała się takiej jego reakcji. I w tym momencie on tutaj zawiódł. Może się w porę otrząśnie. On ożenił się, ma syna i nie może kierować się tylko i wyłącznie swoją wygodą lub swoją tylko oceną sytuacji bądź ryzyka. Przeważającym argumentem "na korzyść" żony (w tej sytuacji) jest to, że ona kierując się swoim "pragnieniem" jest gotowa dawać z siebie innym, on zaś kierując się własnym "pragnieniem" blokuje "rozwój". Nawet jak się nie uda mogliby sobie powiedzieć - pragnęliśmy, próbowaliśmy; a tak to tylko - stchórzyliśmy, byliśmy krótkowzroczni, wygodniccy. I to nie jest bawienie się "życiem", lecz walka o życie. Pokonywanie trudności, niechodzenie na łatwiznę. Hartowanie związku, wspieranie się. No właśnie - jego rola - niech w końcu zacznie wspierać swoją żonę - matkę swoich narodzonych i nienarodzonych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel.lancucki Re: mala.el 27.02.09, 19:42 A moze on zwyczajnie nie chce miec dzieci. I nie ma to nic wspólnego z tragedia jaką przeżyli? Ma jedno, wie jak wygladaja nie przespane noce, ile pochlania energii i pieniedzy wychowanie dzieci. I swiadomie podjal decyzje, ze wiecej nie chce. I co wtedy? Ona ma prawo sobie zrobic dziecko nie liczac sie z nim? Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 23:36 mala.el napisała: > Zawiodła jego zaufanie? - To raczej on zawiódł jej zaufanie, bo dla niego > wygodne życie to priorytet To zbrodnia??? > i zachował się jakby już mieli piątkę dzieci. Ma > jednego syna i już mu za mało komfortowo. Może mu wystarczy? > Chyba zapomniał co to jest rodzina i co to jest związek małżeński. Związek małżeński (albo i poza) to związek dwojga ludzi. Ewentualna obecność dzieci nie ma tu nic do rzeczy. Przy okazji - wg. KRiO taki związek dwojga ludzi to już "rodzina". Tak samo ważna jak ta z piątką przychówku... > Normalny mąż, normalny facet normalnie pragnie dziecka. 3/4 facetów pragnie wszystkiego tylko nie dziecka. > A on pragnie wygody i świętego spokoju. Jw. 3/4. Nie, wróć - 99%... > Nie można oglądać się na kogoś, komu pomyliły się wartości, powinności i priorytety. Posiadanie dziecka nie jest żadną powinnością. Poza tym może się też znaleźć na ostatnim miejscu na liście priorytetów. Rozumiem także, że gdyby sytuacja była odwrotna (pan tak, pani nie) to pan może z czystym sumieniem zgwałcić panią, żeby zadość się stało "wartościom, powinnościom i priorytetom". > On ma teraz czas żeby się zastanowić nad sobą. Albo wyczaić jakby się tu wylogować z fatalnego układu... > mężowi to podziękuj, że choć nie wiedział (dobre sobie - nie wiedział jakie są > konsekwencje rozsiewania spermy ), to jest autorem dzieła - jakim jest życie. Może nie być żadnych konsekwencji, dopóki obie strony z żelazną konsekwencją stosują antykoncepcję i nie podkładają sobie nawzajem świni... > Powiedz mu, że powinien być dumny z siebie i nie wchodź z nim w zbędne dyskusje Gorzej jak on nie będzie wchodził w zbędne dyskusje i babę w cholerę zostawi, co nie jest wykluczone... Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 00:10 A czemu wy tak chłopa bronicie? Kwestia dzieci to decyzja obojga partnerów. Ale jeśli się nie dogadują to tu nie ma żadnych kompromisów. Dzieci można albo mieć albo nie mieć, nie ma tu rozwiazania połowicznego. Dla kobiety która pragnie dziecka ta potrzeba i instynkt jest tak silne, że takie rzeczy się zdarzają i zdarzac zawsze będa. Facet nigdy nie doświadczy takich uczuć macierzyńskich jak kobieta. I ja zadnej kobiety, która w ten sposób "zrobi sobie dziecko" nigdy nie potępię. Ale jeśłi facet odejdzie od żony i dziecka, które już z nią ma to bez skrupułów nazwę go podelcem. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 08:14 > A czemu wy tak chłopa bronicie? Kwestia dzieci to decyzja obojga partnerów. Ale > jeśli się nie dogadują to tu nie ma żadnych kompromisów. Dzieci można albo mieć > albo nie mieć, nie ma tu rozwiazania połowicznego. Można odejść i szukać chętnego rozpłodowca. Zawsze się jakiś frajer znajdzie, nie ma obawy... > Dla kobiety która pragnie > dziecka ta potrzeba i instynkt jest tak silne, że takie rzeczy się zdarzają i > zdarzac zawsze będa. Niestety kobieta która sama pragnie "dzidziusia" nagle sobie zazwyczaj przypomina, że sama go nie utrzyma. Potrzebny jest frajer do dojenia z kasy... > I ja zadnej kobiety, która w ten sposób "zrobi sobie dziecko" nigdy ni > e > potępię. Ale jeśłi facet odejdzie od żony i dziecka, które już z nią ma to bez > skrupułów nazwę go podelcem. Ciekawy przypadek podwójnych standardów... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 10:49 > I ja zadnej kobiety, która w ten sposób "zrobi sobie dziecko" nigdy nie potępię. Czyli wykorzystanie faceta do roli tylko i li dawcy spermy jest OK? Winszuję standardów moralnych. Odpowiedz Link Zgłoś
21wqsaxz Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 23:58 mala.el napisała: > Kolejny idiotyczny wpis. > > Zawiodła jego zaufanie? - To raczej on zawiódł jej zaufanie, bo dla niego > wygodne życie to priorytet i zachował się jakby już mieli piątkę dzieci. nie bede wchodził w szczegóły tego bełkotu, natomiast odniosę się do tego małego a kluczowego cytatu. Być może w twoim świecie jest inaczej, ale na moje oko a przede wszystkim serce, ten facet ma CZWORO dzieci, z czego niestety trójka jest juz martwa. Jesli uważasz ze dziecko które raz pojawiło sie w ludzkim umyśle, wraz ze swoją śmiercia pakuje manatki i wyprowadza się z niego, to nic nie wiesz o życiu. A teraz wyobraź sobie, jesli jesteś w ogóle w stanie to sobie ogarnąć, śmierć trójki ze czworga swoich dzieci. Myślę że każdy człowiek byłby wrakiem. Facet też ma prawo kochać swoje dzieci, zwłaszcza ten cytuję "jest super tatą" czyt. mąż autorki Kolejne dziecko, jakkolwiek byś nie chciała, nie zastąpi tych zmarłych. Chyba ze ktoś traktuje swoje pociechy przedmiotowo, i jako formę spełnienia swoich zachcianek, wypełnienia sobie życia bezwarunkową miłością dziecka, bo być może np z przyczyn swojego zachowania i decyzji podejmowanych, nie może liczyc na miłość i zrozumienie osób u których ta miłość nie jest bezwarunkowa. Wtedy, po prostu, łatwiej "wyhodować" sobie armię dziatek, bo w końcu w oczach dziecka matka urasta do rangi Boga( przynajmniej do pewnego wieku) Pisanie o tym człowieku w tych kategoriach jakich to robisz, to jak danie mu w twarz, a co jak co, ale osoba w takiej sytuacji na pewno na to nie zasługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.el Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 07:57 To autorka wątku nie zasługuje na to co robicie tutaj z nią wyżywając się zapalczywie. A twoje teoretyzowanie na temat obecności tych poczętych, a nienarodzonych dzieci w umyśle ojca jest zupełnie zbędne. Właśnie widać jakim jest wrakiem - żona zaszła w ciążę, a on ją "denerwuje" delikatnie mówiąc, bo chyba chce żeby znów poroniła. Rzeczywiście trzeba być wrakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 10:45 Boże, dziewczyno, co Ty bredzisz! Aż żal czytać. Oceniasz gościa jako wygodnickiego egoistę, a on - tak samo jak ona - stracił już trójkę dzieci. Ma prawo cierpieć, ma prawo się bać, że znowu się nie uda. To nie ma nic wspólnego z wygodnictwem. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.el Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 11:12 Ona tez ma prawo i pewnie też się boi. Ale oprócz praw każdy ma też obowiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 11:57 Tak, np. obowiązek lojalności wobec partnera, który pani miała w głebokim poważaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
chomsterek Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 17:13 Sugerujesz, że poczęcie dziecka w małżeństwie to obowiązek? A co z parami bezdzietnymi z wyboru? Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 01.03.09, 16:37 Obowiązek spłodzenia dziecka. Żonie, kiedy ta tylko sobie zażyczy i fuhrerowi. Trzy ulubione zwierzątka kobiety to ponoć Jaguar w garażu, norki w szafie i osioł, który na to pracuje. Osioł jest wg niektórych po to, aby grzecznie pracować, a nie po to, aby go pytać o zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
chomsterek Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 17:04 Kolejna "wróżka", która jakimś cudem poznała motywacje człowieka, z którym nie miała styczności. Autorka wątku pisała w pierwszym poście o traumie męża, spowodowanej poronieniami (która miała jakoby stanowić przyczynę jego niechęci do kolejnych prób), w kolejnym - o wygodnictwie. Albo jesteś tendencyjna, albo rzeczywiście masz jakiś szósty zmysł. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Diabel nie histeryzuj 26.02.09, 23:55 Święty to on na pewno nie jest i nie raz zawiódł aufanie żony. Jeśli facet kocha ją i rodzinę to nie będzie powodem do odejścia a jeśli odejdzie to znaczy że wcześniej czy później i tak by się stało i bez tej przyczyny. Oni sa małżeństwem a nie parą kochanków więc w tym wypadku w ogóle nie wiem czy można mówić o wrobieniu kogoś. Dzieci się w małżeństwie zdarzają, z sexu też się biora dzieci i jak ktoś go uprawia to musi się z tym liczyć Niektórzy nawet twierdzą, że głównym celem małżeństwa jest poczęcie i wychowanie dzieci Moim zdaniem autorka jest usprawiedliwiona. Gdyby to faceci mieli by decydowac o dzieciach to naród by wyginął. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Diabel nie histeryzuj 27.02.09, 08:20 milupaa napisała: > Oni sa małżeństwem a nie parą kochanków więc w tym wypadku w ogóle > nie wiem czy można mówić o wrobieniu kogoś. Jesteśmy z żoną bezdzietnym małżeństwem i nie mamy zamiaru tego zmieniać. I tak, jednostronna zmiana decyzji bez poinformowania drugiej strony byłaby oszustwem i "wrobieniem"... > Moim zdaniem autorka jest usprawiedliwiona. A moim nie. I zdania w tej sprawie nie zmienię. Tym bardziej, że to zaledwie wierzchołek góry lodowej historii z życia wziętych. Nadal powszechnym sportem jest łapanie frajera "na dzidzi" i aranżowanie misternych "wpadek", ale mało która dziumdzia jest przy tym na tyle durna, żeby pisać o tym z dumą na forum... > Gdyby to faceci mieli by decydowac o > dzieciach to naród by wyginął. Czyli zabiera się połowie ludzkości prawo do podejmowania decyzji reprodukcyjnych. Poza tym zgadzam się - gdyby nie reprodukcyjne oszustwa kobiet, przyrost naturalny byłby dobre trzy razy niższy (próba niereprezentacyjna oparta o obserwacje własne i żony)... Odpowiedz Link Zgłoś
mala.el Re: Diabel nie histeryzuj 27.02.09, 08:36 Autorka wątku to nie "dziumdzia" tylko żona i matka. "Decyzja reprodukcyjna" - wymysł na użytek konsumpcyjnych apetytów. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Diabel nie histeryzuj 27.02.09, 09:11 > Autorka wątku to nie "dziumdzia" tylko żona i matka. Samo bycie żoną i matką jak widać z głupoty nie leczy... > "Decyzja reprodukcyjna" - wymysł na użytek konsumpcyjnych apetytów. Niektórzy widocznie nie mają ciśnienia na to, żeby pokazywać, jak to oni się "bezgranicznie poświęcają". Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Diabel nie histeryzuj 01.03.09, 21:59 Wiesz, ja nie wiem kto jest bardziej głupi, ona czy ty przypadkiem Ona po prostu jest w ciąży i jak miliony innych kobiet da sobie radę. Nie widzę w tym nic głupiego, to raczej odwaga. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel.lancucki Re: Diabel nie histeryzuj 27.02.09, 19:51 mala.el napisała: > Autorka wątku to nie "dziumdzia" tylko żona i matka. Ach żona i matka stoi na szczycie piramidy. Jak moglismy nie zauwazyc. > > "Decyzja reprodukcyjna" - wymysł na użytek konsumpcyjnych apetytów. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Diabel nie histeryzuj 01.03.09, 17:14 > Autorka wątku to nie "dziumdzia" tylko żona i matka. Jeżeli jest taką matką, jak żoną, to należy jej odebrać prawa rodzicielskie. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Diabel nie histeryzuj 01.03.09, 22:01 Ooo a skąd ty wiesz jaką jest żoną? Bo o swoim małżeństwie nic nie napisała. Ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Diabel nie histeryzuj 01.03.09, 22:09 Jak to nie napisała nic o malżeństwie? Przecież cały jej post o tym jest! Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Nic podobnego 02.03.09, 11:20 A czytac to ty umiesz? Post opisuje zaistniałą sytuację a nie jej małżeństwo. Nic nie napisała jak jej się w małżeństwie układa, jak ono wygląda, jak długo sa małżeństwem, ile się znają itp. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Nic podobnego 02.03.09, 11:26 Napisała bardzo wyraźnie, że ma męża, je lęki, jego uczucia, jego opinie, w głębokim poważaniu. To mi wystarcza, doprawdy nie muszę wiedzieć, czy znają się pięc lat czy piętnaście. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Diabel nie histeryzuj 02.03.09, 10:47 W obu swoich postach dobitnie zaprezentowała, jak traktuje męża. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Diabel nie histeryzuj 02.03.09, 12:32 A jaką żoną może być kobieta, która dowiedziawszy się, że mąż nie chce dziecka łże, że niby bierze pigułki i wrabia męża w niechciane dziecko? Wyłącznie taką, której zdanie męża w najważniejszych życiowych kwestiach kompletnie nie obchodzi, dla której ważne jest tylko to, czego ONA CHCE, dla której małżeństwo ma polegać na spełnianiu przez NIEGO JEJ zachcianek. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Diabel nie histeryzuj 01.03.09, 21:56 A macie to potwierdzona na piśmie i u notariusza? Bo jak nie to umowa jest nie ważna Juz abstrachując od tego, ze bezdzeitne małżeństwo z wyboru to jakaś anomalia przyrodnicza. A sobie nie zmieniaj, wcale mi na tym nie zalezy Każdy może mieć swoje zdanie. No i chwała Bogu, że kobiety biorą sprawy w swoje ręce. Bo inaczej na emeryturze siedział byś w domu starców, co zresztą przy braku dzieci jest u ciebie dosyć prawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Diabel nie histeryzuj 27.02.09, 10:51 > Oni sa małżeństwem > a nie parą kochanków więc w tym wypadku w ogóle nie wiem czy można mówić o wrobieniu kogoś. Dzieci się w małżeństwie zdarzają, z sexu też się biora dzieci i jak ktoś go uprawia to musi się z tym liczyć Zdradzę Ci sekret: parom kochanków też się zdarzają ciąże A ludzie wymyślili antykoncepcję, żeby te pary kochanków i te małżeństwa, które nie chcą mieć (więcej, w tym momencie) dzieci - nie miały ich. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Diabel nie histeryzuj 01.03.09, 22:03 Oczywista A najlepszą metodą antykoncepcji jest szklanka wody zamiast ) Znam osobiście parę, która wpadła mimo że ona rzekomo nie miała owulacji a on miał podwiązane nasieniowody. Hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel.lancucki Re: Diabel nie histeryzuj 27.02.09, 19:49 milupaa napisała: > Święty to on na pewno nie jest i nie raz zawiódł aufanie żony. Znasz go? How nice Jeśli facet koch > a > ją i rodzinę to nie będzie powodem do odejścia a jeśli odejdzie to znaczy że > wcześniej czy później i tak by się stało i bez tej przyczyny. Oni sa małżeństwe > m > a nie parą kochanków więc w tym wypadku w ogóle nie wiem czy można mówić o > wrobieniu kogoś. Dzieci się w małżeństwie zdarzają, z sexu też się biora dzieci > i jak ktoś go uprawia to musi się z tym liczyć Owszem zdarzają się. Owszem są wpadki, ale to coś całkiem innego niż wrabianie kogoś w dziecko. Gdyby mi chłop wyciął podobny numer (podmieniajac pigulki, dziurawiac prezerwatywy) to podziekowalabym mu za dalsze zycie zostawiajac dzieciaka w prezencie. Chciales? Baw sie sam. Niektórzy nawet twierdzą, że > głównym celem małżeństwa jest poczęcie i wychowanie dzieci Niektórzy tez Murzynów biją. Niektorzy nie zawsze sa najmadrzejsi > Moim zdaniem autorka jest usprawiedliwiona. Gdyby to faceci mieli by decydowac > o > dzieciach to naród by wyginął. No baaa. Ten argument rzucil mnie na kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Diabel nie histeryzuj 01.03.09, 22:05 > Owszem zdarzają się. Owszem są wpadki, ale to coś całkiem innego niż wrabianie > kogoś w dziecko. Gdyby mi chłop wyciął podobny numer (podmieniajac pigulki, > dziurawiac prezerwatywy) to podziekowalabym mu za dalsze zycie zostawiajac > dzieciaka w prezencie. Chciales? Baw sie sam. > To powinnaś się leczyć. Zrobisz krzywdę nie mężowi ale dziecku. Ale klękac nie muisz, nie ) Odpowiedz Link Zgłoś
zosiasamosia6 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 00:54 jak nie chcial miec dzieci to mogl pomyslec o antykoncepcji dla siebie a nie zwalac problem jak zwykle na kobiete, pewnie trzeba bylo uprzedzic ale i on winien pomyslec ze moze cos zawiesc w kobiecej anty, ps. przekonanie facetow ze antykoncepcja to sprawa kobiety jest powszechne,jak proponujesz im zeby tym sie zajeli to okazuje sie ze wiedza tylko o prezerwatywie a reszta jest skomplikowana jak naprawa statku kosmicznego Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 10:54 > jak nie chcial miec dzieci to mogl pomyslec o antykoncepcji dla siebie a nie zwalac problem jak zwykle na kobiete, Hm, nie pamiętam, by autorka pisała, by ją siłą zmuszał do lykania tabletek - może po prostu ustalili, że ona będzie jej brała? > pewnie trzeba bylo uprzedzic ale i on winien pomyslec ze moze cos zawiesc w kobiecej anty, Ależ antykoncepcja byłaby pewnie OK, gdyby jej pani nie zarzuciła. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 11:04 Decyzję o posiadaniu dzieci podejmuje się _w_s_p_ó_l_n_i_e (wykluczam nieświadome wpadki) i robienie komuś tego na siłę jest nie fair. Można było przecież rozmawiać, próbować przekonać, a nie tak po cichu. Tym bardziej, że już dosyć było przejść z poprzednimi ciążami. Nie dziwię się reakcji męża, bo postąpiłaś NIEUCZCIWIE stawiając go przed faktem dokonanym. Poczuł się zdradzony i ma do tego pełne prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 10:57 to nie masz się czym chwalić.. uwazam, że zrobiłaś swinstwo mezowi. On nie jest przedmiotem - z jego zdaniem powinnaś się liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
moninia2000 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 11:11 Przeczytalam tylko Twoj post, nie mam sil na komentarze, jest ich sporo. Pytasz co Ty takiego zrobilas strasznego? Mysle, ze odpowiedz jest prosta.. nie liczylas sie ze zdaniem meza, zaszlas w ciaze bez jego zgody i wiedzy..., coz..tak przynajmniej wynika z postu, rozumiem, ze zostawilas antykonc.bez jego wiedzy.. Przykre, bo wydaje mi sie egoistyczne i niedojrzale, aby w wieku 36 lat kobieta powiedziala "chce dziecko i koniec!" nie liczac sie z waznym zdaniem partnera i jego przezyciami, ktore byc moze sa dla niego straszne. Byc moze Ty jestes silniejsza, pragniesz dziecka, to piekne, ale zyjesz w zwiazku, gdzie jestescie dwoje, a wlasciwie troje (synek), wiec wedlug mnie powinnas byla uzgodnic to z mezem.. Byc moze dla niego to zbyt wiele przejsc, poronienia, smierc dziecka...to sa straszne rzeczy i moze on juz po prostu sil nie ma? Oczywiscie ze to zadna zbrodnia chciec dziecko i starac sie o nie...ale nie myslac tylko o sobie, sadze.... Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker ilosc dzieci uzgadnia sie PRZED SLUBEM 27.02.09, 11:33 Nigdy w zyciu nie wyszlabym za czlowieka ktory chce miec tylko jedno dziecko. Takie rzeczy sie uzgadnia przed slubem. A jakby po slubie zmienil zdanie to postapilabym dokladnie tak jak Ty. Jakby mnie zostawil, trudno. Dalabym sobie rade sama. A tesciowie maja w tych sprawach tyle do powiedzenia co naprzyklad sasiad. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka_83 Re: ilosc dzieci uzgadnia sie PRZED SLUBEM 27.02.09, 11:44 zauważ, że po urodzeniu zdrowego dziecka autorka była w ciąży, mąż się nie sprzeciwiał tyle, że po kolejnym poronieniu miał dość, dziwisz mu się? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: ilosc dzieci uzgadnia sie PRZED SLUBEM 27.02.09, 11:59 > Nigdy w zyciu nie wyszlabym za czlowieka ktory chce miec tylko jedno dziecko. A gdzieś było powiedziane, że ten pan chciał jedno? Może go te przezycia związane z poronieniami zmieniły? Ludzie po takich traumach się zmieniają i nalezy brać to pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: ilosc dzieci uzgadnia sie PRZED SLUBEM 27.02.09, 12:16 Przed slubem mozna sobie generalnie ustalac tendencje, ale nie ilosc dzieci. Przez 10, 15 lat wiele sie moze zmienic: mozna miec poronienia i potem strach przed ciaza, jedno dziecko moze umrzec (wtedy co, liczyc je, czy robic nowe?), czlowiek moze wreszcie zmienic zdanie. Trudno wymagac od bezdzietnej mlodej pary, zeby podejmowala takie wiazace na zawsze decyzje. Ludzie moga chciec miec 5 dzieci, a potem po jednym miec juz dosyc - moga tez decydowac, ze chca 1, a potem im sie spodoba albo urodza sie blizniaki. Naiwne jest twierdzenie, ze przed slubem da sie wszystko dokladnie ustalic - rownie dobrze mozna ustalac, ze sie nigdy nie zachoruje i wymagac, zeby maz obiecal, ze dozyje do emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 11:42 teraz to już tylko czekać do szczęśliwego rozwiązania, mężowi pewnie przejdzie. Ma żal że odstawiłaś pigułki i go o tym nie poinformowałaś, może odbierać to jak zdradę te "modele" tak czasem mają Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 13:17 współczuje przeżyć, tym bardziej podziwiam za odważna decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Sama to sobie mogłaś 27.02.09, 18:25 co najwyżej odstawić pigulaszki. Dziecko się robi przy pomocy faceta. > A CZY JA ZROBIŁAM TAKA STRASZNĄ RZECZ , CHCĘ MIEĆ JESZCZE JEDNO > DZIECKO CZY TO TAKA ZBRODNIA MĄŻ TAK STRASZNIE NIE CHCIAŁ JA TAK > STRASZNIE CHCIAŁAM I CO TERAZ??? Tak, zrobiłaś coś bardzo złego, oszukałaś, pozwoliłaś nieświadomemu chłopu zrobić sobie dzieciaka, którego ON NIE CHCE! To nie jest podebranie stówki z portfela. Zastanawiałaś się dlaczego poroniłaś tyle razy, straciliście ciąże, dziecko. Jaki wpływ to miało na niego, na WASZĄ rodzinę. Tak, WY straciliście, nie tylko Ty, odbierasz chłopu prawo do żałoby czy jak, umniejszasz jego przeżycia związane ze startą, z WASZĄ - nie tylko Twoją. On ma prawo nie chcieć, tak samo jak Ty chcieć... Ty sobie postanowiłaś mieć dziecko bez względu na to czy mąż chce czy nie. Co teraz? Ano nie wiem... na głupotę nie ma lekarstwa podobno, więc nie wiem co teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 28.02.09, 01:18 dziwne bo po zdrowym synku autorka byla juz w ciazy czyli to nie jest nie chcec do dzieci ze strony meza tylko ciekawe co?bo jesli chcalby miec 1 dziecko to po synku nie probowali by miec 2 dziecka gdyby sie ono urodzilo juz by mial facet 2 dzieci i z tamtym nie bylo takiego problemu Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 28.02.09, 06:46 > A CZY JA ZROBIŁAM TAKA STRASZNĄ RZECZ , CHCĘ MIEĆ JESZCZE JEDNO > DZIECKO CZY TO TAKA ZBRODNIA MĄŻ TAK STRASZNIE NIE CHCIAŁ JA TAK > STRASZNIE CHCIAŁAM I CO TERAZ??? z jego punktu widzenia- tak zrobilas u swinstwo. Odstawilas ntykoncepcje nie mowiac mu o tym, bo dobrze wiedzialas ze gdybys mu o tym powiedziala- skonczylby sie seks i juz. Samodzielie podjelas decyzje, ktora bedzie miala wplyw na cala wasza rodzine. A teraz musisz z tym zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
irka124 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 28.02.09, 19:12 skoro boi się tak bardzo poronienia to chyba teraz szczególnie powinien dbać o zonę przecież stres tez może je spowodować.Wiec jak kocha żonę i nie chciał dziecka z troski o nią to teraz powinien wznieść się ponad to ze zaszła bez jego zgody i przede wszystkich dbać o NICH!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 01.03.09, 17:08 > Wiec jak kocha żonę i nie chciał > dziecka z troski o nią to teraz powinien wznieść się ponad to ze zaszła bez jeg > o > zgody i przede wszystkich dbać o NICH!!! Teraz, to trochę poniewczasie. Przyznam, że mam już serdecznie dosyć traktowania przez niektóre kobiety miłości mężczyzn do nich, jako obowiązku. On NIE MA OBOWIĄZKU jej kochać. SZCZEGÓLNIE po takim numerze. Mógł ją kochać aż do chwili, kiedy się nie dowiedział co zrobiła. A ona robiąc to, co zrobiła ni mniej, ni więcej całą tą jego miłość spuściła w klozecie. A teraz, to on może mieć ją kompletnie gdzieś. Co więcej, sądzę, że fakt, że prawo nie pozwala mu zrzec się obowiązku utrzymywania dziecka poczętego w TEN sposób za dyskryminujące i niesprawiedliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
ramat.david Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 01.03.09, 11:46 kat-roz napisała: > a ja sama zdecydowałam się że chcę jeszcze raz spróbować ( mam 36 > lat) > i od wakacji zarzuciłam antykoncepcję az w styczniu się udało... > teraz jestem w 8 tygodniu ciąży i mąż sie do mnie od 2 tygodni ( od > kiedy sie dowiedział) NIE ODZYWA > jak mu powoiedziałm o ciąży to nie powiedział ani słowa.... > zaznaczam że naszego syna kocha nad zycie i jest super tatą . > > Co o tym sądzicie ??? > czy mu to minie > zwłaszcza interesuje mnie zdanie facetów. > > (mąż jest jedynakiem , teściowie jak sie dowiedzieli to też się do > mnie nie odzywają) > A CZY JA ZROBIŁAM TAKA STRASZNĄ RZECZ , CHCĘ MIEĆ JESZCZE JEDNO > DZIECKO CZY TO TAKA ZBRODNIA MĄŻ TAK STRASZNIE NIE CHCIAŁ JA TAK > STRASZNIE CHCIAŁAM I CO TERAZ??? Jeszcze sie pytasz?? Nie wstyd ci wlasnej glupoty?? Jestes glupia, egoistyczna idiotka, ktora spelnia swoje zachcianki jak niedojrzala malolata a nie dorosla kobieta, ktora szanuje swojego partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 01.03.09, 21:51 o matko ty masz 36 lat za stara jestes juz na dzieci dzieci beda mialy stara matke Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 01.03.09, 22:08 Nie ma to jak kretyn coś nabazgrze na gazecie. Odpowiedz Link Zgłoś
milamojamila Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 09:01 Niestety nie przeczytałam wszystkich "mądrych" odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytanie ale wcale nie żałuję Ja też postawiłam męża przed faktem dokonanym, a zegar wcale mi nie cyka i chodziło o trzecie dziecko.Dąsał się i marudziła,a raczej milczał wymownie, teraz kocha Piotrusia najbardziej na świecie i nie żałuję,że w pewnym momencie dokonałam wyboru za nas oboje. Ty też nie żałuj, teściów kopnij w tyłek bo to nie ich sprawa, mąż niech się dąsa choćby i przez całą ciąże, w tej chwili najważniejsza jesteś Ty i to małe serduszko. Nie takie rzeczy ludzie sobie robią nawzajem w imię miłości i pod parasolem małżeństwa.Dajesz mężowi najpiękniejszy prezent na świecie i głupi,że nie docenia. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 11:24 > Nie takie rzeczy ludzie sobie robią > nawzajem w imię miłości i pod parasolem małżeństwa. Super. Robić świństwa w imię miłości, taaa. Jest się czym chwalić. > Dajesz mężowi > najpiękniejszy prezent na świecie i głupi,że nie docenia. Najpiękniejszy? Uważasz, że kolejny raz przeżywać miesiące strachu o dziecko i o żonę, to takie piękne? Odpowiedz Link Zgłoś
milamojamila Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 12:33 Zastanówcie się co czuje ta kobieta. Jak ona się boi, jaki strach i traume przeżyła-zmarły jej dzieci. Jeżeli ona ma silę i odwagę i hart ducha żeby jeszcze raz spróbować, to nie użalajmy się nad tym biednym, tak strasznie oszukanym facetem, któremu jego żona urodzi jego własne oczekiwane dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 14:07 A on nie ma tej siły i hartu ducha, po tym, jak zmarły jego dzieci. Czy to powód, by kazać mu to przeżywać raz jeszcze? Znęcać się nad nim psychicznie? Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 14:15 To uważasz że jak coś złego się stało, np kobieta keidyś poroniła albo dziecko zmarło to należy nie miec juz nigdy dzieci?? Ręce opadają.. Wszystko zalezy jaki był powód, czy jakieś wady genetyczne, choroby, czy przypadek. Ona nic na ten temat nie napisała. Jeśli nie ma przeciwskazań medycznych to może i anwet powinna mieć dzieci żeby nie zyc dalej z traumą. Żeby osiągnąć jakis sukces i dobre zakończenie. Kiedyś znałam faceta, który po tym jak 1 dziecko urodziło mu się z powazną wadą nie chciał mieć więcej dzieci. Jego zona go wrobiła i dzięki temu ma 2, zdrową córke. Uważam że dobrze zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 14:18 > To uważasz że jak coś złego się stało, np kobieta keidyś poroniła albo dziecko zmarło to należy nie miec juz nigdy dzieci?? Należy, jeśli OBOJE są na to gotowi. > Jeśli nie ma przeciwskazań > medycznych to może i anwet powinna mieć dzieci żeby nie zyc dalej z traumą. Żeby osiągnąć jakis sukces i dobre zakończenie. Sukces osiągnęli, jedno dziecko jest. To raz. A dwa: uważasz, że jak urodzą się kolejne dzieci, to strata tamtych będzie nieważna? Straszne dość. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 14:12 Angazetka, na jakim świecie ty żyjesz? Nie wiesz o tym że najwięcej wspaniałych i cudownych rzeczy i najwięcej rzeczy potwornych i świństw ludzie robią w imię miłości? Tak dziala sila uczuć. A to ostatnie zdanie to jakiś kretynizm. A dlaczego on ma przeżywac strach?? Coś nie tak z tą ciążą i jej zdrowiem? Bo moze nie doczytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 14:15 > Nie wiesz o tym że najwięcej wspaniałych > i cudownych rzeczy i najwięcej rzeczy potwornych i świństw ludzie robią w imię miłości? Tak dziala sila uczuć. Uczuć? Chyba miłości własnej, gdy mowa o krzywdzeniu drugiej osoby. > A dlaczego on ma przeżywac strach?? Coś > nie tak z tą ciążą i jej zdrowiem? Nie, rewelka po prostu. Poprzednio dwie ciąże poroniła, jedno dziecko zmarło tuż po urodzeniu, oboje to przeżywali - żadnych powodów do stresu i obaw, jak będzie tym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 15:44 > najwięcej wspaniałych > i cudownych rzeczy i najwięcej rzeczy potwornych i świństw ludzie robią w imię > miłości? Wiesz, ta piosenka: "Katuj! Tratuj! Ja przebaczę wszystko ci jak bratu. Męcz mnie! Dręcz mnie Ręcznie! Smagaj, poniewieraj, steraj, truj! (...)" nie jest na serio. Jeśli robisz świństwo ukochanej osobie, to tylko wydaje Ci się, że w imię miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
e.mama.s Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 13:42 Nie martw się, minie mu!! Nie ma to jak pomoc teściów Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 14:12 > Nie ma to jak pomoc teściów Nie no, powinni być zachwyceni faktem, że synowa olała sikiem prostym zdanie i uczucia ich syna w najważniejszej w życiu sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 14:17 Powinni się w ogóle nie wtrącać bo to nie ich sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 14:21 Jeśli kochają własnego syna - owszem, także ich. Nie uważam za słuszny modelu teściów wtrącacych się do wszystkiego, ale nie uważam też za słuszne, by nie mieli prawa głosu, gdy ktoś robi świństwo ich synowi. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 03.03.09, 13:34 rozwiodłabym się z taką babą. szkoda słów.kłamliwa jędza i tyle Odpowiedz Link Zgłoś