Dodaj do ulubionych

wqrwiające eLLLki-nauka jazdy

10.03.09, 13:43
mam chyba obsesje na punkcie L, upatrzyły sobie wybitnie nasze samochody i
parkują tam koperty.A na zwrócenie uwagi reagują różnie od: *już odjezdźam* do
*i co mi zrobisz i tak bede tu parkowac*.W sumie nie miałabym nic przeciwko
temu, gdyby nie fakt ze mam wgniecony i porysowany przez L samochód.Dodam ze
to osiedle domków jednorodzinnych a droga była współfinansowana przez
mieszkańców, więc raczej nie jest drogą publiczną....machnąć ręką i niech nerw
tłucze czy da sie cos zrobic....
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 10.03.09, 13:45
      Cytat
      mam chyba obsesje na punkcie L, upatrzyły sobie wybitnie nasze samochody i
      parkują tam koperty.


      Czy możesz to zdanie przetłumaczyć na polski??
      • mama-maxa Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 10.03.09, 13:47
        Kotula chyba jej chodzi o to, że L uczą się parkowania na ich drodze
        osiedlowej, między ich samochodami i im rysują te samochody. Na moją
        logikę o to jej chodzi, ale pewna nie jestembig_grin
    • bloopsar Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 10.03.09, 13:49
      Jesli to rzeczywiscie prywatna droga to chyba mozecie postawic jakis zakaz.
      Czasami widac takie przed hipermarketami: zakaz wjazdu dla eLek wlasnie.
      Pojawily sie po tym jak parkowanie na egzaminie przenioslo sie z placu na ulice
      i wiele eLek zaczelo wjezdzac na parkingi zeby pocwiczyc.
      • ewelsia przepędzić 10.03.09, 13:51
        skutecznie gonic, walczyć , dzwonić po straż miejską. itp. Nie
        odpuszczać.Tacy cwaniacy, co to swojego placyku nie wynajmą tylko
        patoczą sie po całym mieście, bo za darmo. U nas też są podobne
        problemy. Ćwiczy kilka naraz a ludzie nie mogą zaparkowac.
        • dzidaa Re: przepędzić 10.03.09, 14:05
          eeee dlaczego mama-maxa piszesz o mnie w 3 osobie?eee

          ale dobrze zrozumiałas, obsesja opieprzania L.Nie jedna L kazała mi dzwonic po
          policje albo po straż miejską *jak pani sie nie podoba ze tu parkujemy* ale
          wychodze z założenia ze nie ma co im dupy zawracac, mają pewnie ważniejsze
          sprawy.Poza tym co? zadzwonie a oni przyjadą jak gościa juz dawno nie będzie.
          • dzidaa Re: przepędzić 10.03.09, 14:08
            a tych L jak mrówek, jednej zwróciłam uwage, podchodze do drzwi a tu następna
            juz parkuje....a ta droga jak napisałam była współfinansowana
            przez mieszkanców wiec do konca prywatną nie jest.
        • mathiola Re: przepędzić 10.03.09, 14:15
          ja chciałam delikatnie napomknąć, że od jakiegoś czasu nie ma juz manewrów na
          placyku (oprócz jazdy po łuku i górki) i L-ki MUSZĄ parkować na mieście.
          Rozumiem rozgoryczenie ale gdzie ci biedni ludzie mają się uczyć parkować, skoro
          takie przepisy wymyśliły nasze tęgie głowy?
          • deela Re: przepędzić 10.03.09, 19:01
            > ja chciałam delikatnie napomknąć, że od jakiegoś czasu nie ma juz manewrów na
            > placyku (oprócz jazdy po łuku i górki) i L-ki MUSZĄ parkować na mieście.
            wlasnie, i to jest dobre, nigdy niekumalam czemu ja miedzy dwoma slupkami mam
            parkowac, czyli miedzy powietrzem a powietrzem
            a poza tym zapomnial wol.... (do autorki watku)
            • memphis90 Re: przepędzić 11.03.09, 10:24
              Deela, napisz mi, że jestem idiotką, ale przez durne słupki oblałam
              pierwszy egzamin na prawko... Było ciemno, zima, plac oświetlony do
              d... no i pochrzaniłam który słupek jest do czego i przepięknie
              zaparkowałam tyłem- ale obok "garażu". Zorientowlam się dopiero jak mi
              nagle lewej "ściany" (czyli odpowiedniego słupka) zabrakło, ale
              korekty nijak już się zrobić nie dało big_grin
              • deela Re: przepędzić 11.03.09, 14:34
                a czemu ja mam ci napisac ze jestes idiotka?
                przeciez mowie ze to debilizm parkowac miedzy powietrzem a powietrzem! jakbym
                miala chociaz kartonowa sciane postawiona... to tez bym zdala za pierwszym razem smile
                • memphis90 Re: przepędzić 11.03.09, 15:29
                  > a czemu ja mam ci napisac ze jestes idiotka?
                  No bo jak można zaparkować obok garażu? big_grin
                  • dzidaa Re: przepędzić 11.03.09, 15:37
                    mozna gorsze rzeczy zrobic ehhh

                    www.youtube.com/watch?v=ZZPUzeR_HJ0
        • id.kulka Re: przepędzić 11.03.09, 10:37
          ewelsia napisała:

          > skutecznie gonic, walczyć , dzwonić po straż miejską. itp. Nie
          > odpuszczać.Tacy cwaniacy, co to swojego placyku nie wynajmą tylko
          > patoczą sie po całym mieście, bo za darmo.

          Na placyku to sobie teraz można jazdę po łuku poćwiczyć i tyle -
          parkowanie jest na mieście i tam się je ćwiczy. Teoria spiskowa kupy
          się nie trzyma wink
    • jowita771 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 10.03.09, 14:21
      Postarajcie się o znak zakazu wjazdu z tabliczką "nie dotyczy mieszkańców". To
      załatwia przeważnie sprawę eLek.
      • nangaparbat3 e tam 10.03.09, 20:35
        jowita771 napisał:

        > Postarajcie się o znak zakazu wjazdu z tabliczką "nie dotyczy mieszkańców". To
        > załatwia przeważnie sprawę eLek.


        Zdecydowanie lepsze są szlabany i wiezyczki straznicze.
    • olinka20 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 10.03.09, 18:58
      Ale gdzieś sie musza uczyc, zwłaszcza, że teraz wszystkie manewry
      parkowania na sa sprawdzane nie na placu a na mieście, na normalnych
      parkingach.
      • schiraz Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 10.03.09, 19:07
        Ja jestem takim elementem co jeździ teraz "elką" bo się uczy, i oświecę cię: na
        placu nie ma już manewrów parkowania, ćwiczymy na mieście. Jakoś nie zdarzyło mi
        się porysować niczyjego samochodu, najwyżej lusterko komuś przestawiłam
        delikatnie i zawsze przepraszałam jeśli kierowca był obecny, może w twoje
        okolice wysyłają tylko tych "najgorszych" uczniów bo cię nie lubią? Jak ich tak
        opierdzielasz w kółko? Postawcie sobie szlaban, albo znak droga zamknięta i
        będziesz mieć spokój.
        • princessofbabylon Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 10.03.09, 21:38

          Dokładnie. Gdzie my mamy się uczyć? Na placu, między słupkami? Na
          placu przewrócisz słupek, to go podniesiesz i koniec, ale potem już
          słupków nie będzie. Będzie czyjeś auto. Może autorce wątku właśnie
          tacy potrzaskali samochód? Ci co się uczyli na placu prakować i
          myśleli, że między samochodami to tak jak między słupkami? wink

          Przecież w takiej L jest instruktor. Musi panować na kursantem i
          jego "umiejętnościami". Co tam za instrukotrzy jeżdżą w takim razie,
          że L się ocierają o samochody?


          Racja, postawcie sobie znaki i już.
          • dzidaa Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 09:52
            po pierwsze: czy uczymy sie parkowac miedzy słupkami(jak było kiedys)czy miedzy
            samochodami to podejrzewam ze nie wpływa to na ilość tzw niedzielnych kierowców.
            po drugie: zycie jest takie ze są odpowiedzialni ludzie i tzw czołgi, widocznie
            ja mam szczescie do tych drugich
            po trzecie: do tych zażarcie broniących-uczących sie, ciekawa jestem waszej miny
            jak wasz samochód zostanie puknięty przez elke.
            • olinka20 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 09:57
              Mam to gdzies , mam AC tongue_out
          • id.kulka Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 10:41
            princessofbabylon napisała:

            > Przecież w takiej L jest instruktor. Musi panować na kursantem i
            > jego "umiejętnościami". Co tam za instrukotrzy jeżdżą w takim
            razie,
            > że L się ocierają o samochody?


            Też mnie to zaintrygowało - ja na pierwszej jeździe pojechałam na
            miasto i mimo że nigdy wcześniej samochodu nie prowadziłam - nikogo
            nie zarysowałam i nie przejechałam. Po to instruktor w aucie, by nie
            dopuścić do strat mienia i zdrowia wink
          • peresia Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 12:17
            Ci co się uczyli na placu prakować i
            > myśleli, że między samochodami to tak jak między słupkami? wink

            Amen.
            Uczyłam się parkowania na placu i zdawałam egzamin na placu.
            Mając prawo jazdy w kieszeni musiałam się uczyć parkowania na nowo,
            do tego bez instruktora. Cudem nie porysowałam żadnego auta.
            • filipianka Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 12:20
              hehe, pamiętam tą "naukę"
              to nie była nauka parkowania a nauka zdania egzaminu
              o, jak pani ma słupek na 1/3 wycieraczki to kryńć kryńć kryńćsmile a jak
              przejechałam tą 1/3 wycieraczki to po ptokach, już nie uczyli jak skorygować

              https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
    • karolcia86 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 10.03.09, 19:23
      Czuję się wywołana do tablicy jako instruktor nauki jazdy:
      1. Jak już poprzedniczni zauważyły, teraz trzeba się uczyć
      parkowania na mieście, a gdzie mamy to robić jak nie spokojnych
      osiedlowych parkingach - przecież nie w centrum miasta, gdzie e-Lka
      zablokuje ruch na 15 min
      2. Jeżeli jest to droga częściowo prywatna to umieście tam znak, bo
      na drogę publiczną e-Lka może wjechać i parkować sobie ile chce, a
      policja i straż nie mają prawa ich z tamtąd przepędzić, jeżeli nie
      powodują zagrożenia. A bez znaku to skąd ma instruktor wiedzieć, że
      współfinansowaliście budowę drogi i dlatego się wkurzają na
      przeganianie.
      3. Co do porysowanego samochodu miałaś wyjątkowego pecha, bo na 11
      samochodów do nauki jazdy przez 10 lat działalności mieliśmy może 5
      kolizji z naszej winy. Natomiast kolizję z winy innych mamy średnio
      co 2 m-ce, głównie wjeżdżają nam inni w tył, z powodu nie zachowania
      należytej ostrożności. Popatrzcie sobie na nauki jazdy jeżdżące po
      ulicach jak wyglądają tyły samochodów- co trzecia ma uszkodzony co
      najmniej tylny zderzak, jak nie całą tylną klapę.
    • ally Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 10.03.09, 20:31
      skąd wiesz, że poobijały cię akurat elki? przecież w elce siedzi instruktor,
      który za to wszystko odpowiada, więc trzyma rękę na pulsie. a starzy kierowcy
      często jeżdżą i parkują fatalnie
      • olinka20 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 10.03.09, 20:40
        Bo ci co juz maja prawo jazdy sa tak idealnymi kierowcami, ze na
        pewno jej nie obili smile
        • gringo68 drogoa wspólfinansowana przez mieszkańców 11.03.09, 10:02
          nie jest droga prywatną, tym bardziej nie ma czegoś takiego
          jak "częściowo prywatna"...

          ta forma budowy ulic jest bardzo popularna zwlaszcza na nowych
          osiedlach domków i często gminy proponują to mieszkańcom, którzy
          chcą szybciej mieć gotową infrastrukturę...

          sam mieszkam na takim osiedlu i każdy dom dokładał się u nas 500 zl
          do budowy ulic, kwota symboliczna bo razm to dało kilkadziesiąt
          tysięcy zł, a koszty budowy uliczek z chodnikami, latarniami itp
          były kilkukrotnie wyższe, dzięki temu mielismy asfalt i chodniki
          zamiast błota parę lat wcześniej niż czekając na ich budowę w
          systemie "tradycyjnym"...

          w przypado soiedla przywatnego, gdzie developer buduje wszastko od a
          do z, oczywiście można zabronić wjazdu L-ko, tylko, ze straż miejska
          i policja tu nie pomoga bo na drogach prywatnych nie mają prawa
          ingerencji...
          • dzidaa Re: drogoa wspólfinansowana przez mieszkańców 11.03.09, 10:09
            gdzie mają jezdzic? gdzie sie uczyc? to juz obowiązek instruktora zapewnic plac
            manewrowy i całą resztę dla kursanta.
            • memphis90 Re: drogoa wspólfinansowana przez mieszkańców 11.03.09, 10:28
              Ale przecież pisały dziewczyny, że nie ma już placu, tylko manwry na
              mieście. To instruktor ma całe miasto wybudować dla potrzeb kursantów?
              • dzidaa memphis 11.03.09, 10:58
                4 punkt artykuł 103

                <To instruktor ma całe miasto wybudować dla potrzeb kursantów?>
                nie! zapewnic plac manewrowy...a ze to pewnikiem kosztuje to idą po najmniejszej
                linii oporu, po co inwestowac jak mozna za darmoche....



                Art. 103.

                2. Ośrodek szkolenia kierowców może prowadzić przedsiębiorca:

                1. który posiada siedzibę lub miejsce zamieszkania na terytorium
                Rzeczypospolitej Polskiej;
                2. w stosunku do którego nie została otwarta likwidacja lub nie ogłoszono upadłości;
                3. który nie był prawomocnie skazany za przestępstwo popełnione w celu
                osiągnięcia korzyści majątkowej lub przestępstwo przeciwko dokumentom - dotyczy
                osoby fizycznej lub członków organów osoby prawnej;
                4. który posiada warunki lokalowe, wyposażenie dydaktyczne, plac do wykonywania
                manewrów oraz co najmniej jeden pojazd przystosowany do nauki jazdy;
                5. który gwarantuje przeprowadzenie szkolenia zgodnie z jego szczegółowymi
                warunkami;
                6. który zatrudnia co najmniej jednego instruktora lub sam jest instruktorem.
                • id.kulka Re: memphis 11.03.09, 11:04
                  dzidaa napisała:

                  > 4 punkt artykuł 103
                  >
                  > <To instruktor ma całe miasto wybudować dla potrzeb kursantów?>
                  > nie! zapewnic plac manewrowy...a ze to pewnikiem kosztuje to idą
                  po najmniejsze
                  > j
                  > linii oporu, po co inwestowac jak mozna za darmoche....
                  >

                  Dzidaa, ale czy Ty czytałaś poprzednie posty? Jesteś nieprzemakalna
                  na informacje?
                  Plac każda szkoła sobie wymajmuje, a jakże, ale na placu ćwiczy się
                  obecnie TYLKO jazdę po łuku i ruszanie pod górkę, bo takie zadania
                  są do wykonania na placu na egzaminie. Parkuje się na mieście, więc
                  i tam się je ćwiczy. Wkurzać się możesz, ale takie są teraz zasady
                  przeprowadzania egzaminów i tak się szkoli kursantów.
                  A swoją drogą, skąd pewność, że to elka zarysowała Ci auto?
                  Widziałaś całą sytuację?
                  • dzidaa Re: memphis 11.03.09, 11:08
                    kulka podaj mi ustawe gdzie parkowanie w miescie jest obowiazkiem a nie wyborem?
                    pytam serio
                    • dzidaa Re: memphis 11.03.09, 11:09
                      nieprzemakalna na informacje....fajnesmile
                    • id.kulka Re: memphis 11.03.09, 11:15
                      dzidaa napisała:

                      > kulka podaj mi ustawe gdzie parkowanie w miescie jest obowiazkiem
                      a nie wyborem
                      > ?
                      > pytam serio

                      Nie znam ustawy, a nie mam zbytnio czasu szukać, ale jak obecnie
                      wygląda egzamin i jakie są na nim zadania do wykonania jest podane
                      tu np.:
                      www.prawko.com.pl/content/view/51/36/
                      To nie wybór, a konieczność smile
                      • dzidaa Re: memphis 11.03.09, 11:20
                        ale wciąż pytam o nauke a nie egzamin
                        • id.kulka Re: memphis 11.03.09, 11:26
                          dzidaa napisała:

                          > ale wciąż pytam o nauke a nie egzamin

                          Pfff... Bo szkolenie ma na celu nauczenie tego, co trzeba będzie
                          wykonać na egzaminie... Oczywiście, że można ćwiczyć parkowanie
                          między palikami, a na egzaminie wyjechać na miasto i pierwszy raz
                          parkować między autami... Tylko jaki sens?
                          • dzidaa Re: memphis 11.03.09, 11:32
                            łyyyyy a mało takich przykładów w zyciu
                        • iwles Re: memphis 11.03.09, 15:24


                          a prosze cię bardzo:


                          Rozporządzenie Ministra Infrastruktury
                          z dnia 27 października 2005

                          Rozdział 2 Ośrodek szkolenia Kierowców

                          &3.1 ...,który posiada:

                          2) utwardzony plac manewrowy wyłączony z ruchu pojazdów innych niż
                          przeznaczone do nauki jazdy, umożliwiający wykonanie każdego z zadań
                          przewidzianych do wykonywania na placu manewrowym na egzaminie
                          państwowym





                          No więc - plac manewrowy jest t.y.l.k.o. do ćwiczenia tych manewrów,
                          które są wymagane na egzaminie na placu.
                          • dzidaa Re: memphis 11.03.09, 15:33
                            taaa ....a nie mozna na tym placu postawic dwoch wraków i na nich sobie
                            pocwiczyc parkowanie.....tylko nikomu nie chce sie angażować.
                            To moze tak: zazwyczaj jest tak ze ojcowie/matki/rodzina osób ktore robią prawko
                            mają auta, a czasami sami kursanci JUZ mają auta, to niech moze uczą sie
                            parkowac na samochodach rodzinnych o!!!!!
            • peresia Re: drogoa wspólfinansowana przez mieszkańców 11.03.09, 12:21
              Naukę parkowania na placu miedzy słupkami można o kant doopy
              potłuc...Nijak to się ma do realnej jazdy.
      • mysiadelko Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 12:29
        sama czymś zawadziła i teraz jelenia szuka tongue_out
    • 18_lipcowa1 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 09:59
      moze i jest to wkurzajace ale gdzie sie Ci ludzie maja nauczyc?
    • joanna_poz Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 11:36
      skoro to osiedle domków jednorodzinnych to parkuj na terenie swojej
      posesji lub w garazu - i nikt Ci nic nie porysuje.

      a współfinansowanie drogi zazwyczaj nie czyni jej prywatną.
      my współfinansowalismy drogę, ale nadal nalezy do gminy.
      • dzidaa Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 11:39
        problemu by nie było ale dziaŁKA mała, garaz jeden ciasny a rodzin trzy i kazda
        ma samochód.
        a kto powierdzial ze ta droga jest prywatna?
    • qunegunda Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 12:08
      Dziwię się, że jeszcze nie zrobiłaś rabanu w tej szkole nauki jazdy.
      Ja sie uczyłam parkować między starymi wrakami postawionymi
      specjalnie przez szkołę w ustronnym miejscu.
      • id.kulka Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 12:41
        qunegunda napisała:

        > Ja sie uczyłam parkować między starymi wrakami postawionymi
        > specjalnie przez szkołę w ustronnym miejscu.

        I czym to się tak naprawdę różni od parkowania między słupkami?
        Parkować się trzeba uczyć w różnych warunkach - na różnych
        parkingach, jezdniach, przy różnych odległościach między pojazdami.
        Wtedy to ma jakiś sens. Parkując wciaż w tym samym miejscu i między
        tymi samymi obiektami - uczysz się jednak parkować "na pamięć".
        • qunegunda Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 12:50
          nie, no lepiej komuś skasować samochód

          no comment

          BTW jakby elki kręciły się wokół mojego auta zrobiłabym taki raban w
          szkole, ze zapomnieliby jak sie nazywają
          • id.kulka Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 12:55
            qunegunda napisała:

            > nie, no lepiej komuś skasować samochód

            smile
            Kilkadziesiąt razy parkowałam na mieście w czasie kursu i nigdy
            nikogo nawet nie drasnęłam. I to nie dzięki swoim niebywałym
            umiejętnościom, ale dzięki temu, że w aucie był instruktor - który
            po to ma hamulec, by interweniować - bo to on odpowiada za
            bezpieczeństwo. Tak, lepiej uczyć się parkowania na mieście w czasie
            kursu, gdy jest obok instruktor, niż potem, własnym autem, bez
            wsparcia w postaci ww smile
    • alexandra74 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 13:06
      od wczoraj siłą woli powstrzymuję się, aby nie zabrac głosu w
      sprawie Elek i...nie dałam rady niestety. Zaznaczam, iz mam hiper-
      mega-obsesję ale bynajmniej nie na manewrujące na przyblokowym
      parkingu, ale ruszające w żółwim tempie (albo i wcale) na zielonym
      świetle na ruchliwym skrzyżowaniu w godzinach szczytu. Kursanci nie
      potrafia ruszyc z miejsca w tempie nie utrudniającym ruchu innym
      uczestnikom ruchu, co jest naturalne i oczywiste. Pytam więc:
      dlaczego instruktorzy zabierają te ślimaki na pierwszą godzinę jazdy
      w ten kocioł?! Czy naprawde takim problemem jest poświęcić 2 godziny
      jazdy (na placu lub innej mało uczęszczanej uliczce) na naukę w
      miarę sprawnego ruszania i zmiany biegów?
      • iwles Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 15:04

        a ty myslisz, że plac manewrowy każdy ośrodek ma pod oknem ?????

        też trzeba dojechać, może własnie przez to skrzyżownie.
        • pitahaya1 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 15:14
          Plac manewrowy to może nie ale spokojniejsze miejsce jak najbardziej.
          Ja swoja pierwszą jazdę (tym samym pierwszy kontakt z kierownicą) odbyłam jadąc przez całe miasto. Instruktor doskonale wiedział, ze jadę po raz pierwszy. Poprzedni kursant zakończyl lekcję, wysiadł i poszedł w siną dal. Ile "jobów" zebrałam podczas tej pierwszej lekcji to ja tylko wiem. Instruktor bynajmniej nie przebierał w słownictwie.

          Wolałabym pierwsze lekcje odbywać w mniej uczęszczanym miejscu. Przynajmniej 2-3 godziny, mniejsze osiedle, pozaszczytowe godziny. Ale gdzież tam, sam szczyt i jazda na całego.

          A co do tego wszechwiedzącego instruktora...mam zgoła odmienne zdanie co do niektórych. Zdarzało sie, że instruktor prowadził pogawędkę z kolejnym kursantem i nagle "k...wa, gdzie, nie mówiłem?". I tak oto wjechałam w jednokierunkową, pod prąd smile.
          • memphis90 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 15:35
            Mnie instruktor chciał wsadzić za kierownicę w centrum miasta.
            Zaparlam się zadnimi łapami, że nie wsiądę, że ja chcę na plac i tam
            ćwiczyć, a nie pchać się w korki w godzinie szczytu. I dopięłam swego
            smile Ale nauka sprawnego ruszania to troszkę więcej niż te kilkanaście
            minut na placu, a nic tak nie utrudnia ruszania, jak sfrustrowani,
            trąbiący kierowcy. Ja starałam się jeździć w weekendy rano, ale
            przecież nie zawsze się da...
        • alexandra74 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 11.03.09, 20:41
          zadupiasta uliczka zawsze się znajdzie, żeby o 15 nie wku...ać
          innych:]

          Wszedzie te elki, po 10 na jednej ulicy - zgrooooza.
          • id.kulka Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 12.03.09, 09:00
            alexandra74 napisała:

            >
            > Wszedzie te elki, po 10 na jednej ulicy - zgrooooza.

            U mnie na osiedlu jest WORD wink Zatem na ulicach więcej elek, niż
            innych autwink
          • olinka20 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 12.03.09, 10:18
            Rozumiem, ze ty jak chodziłas na kurs to jazdy mialas tylko w soboty
            i niedziele po 20 ?
            • alexandra74 Re: wqrwiające eLLLki-nauka jazdy 12.03.09, 11:39
              byłam kursantem 18 lat temu, więc ruch na ulicach miał sie inaczej -
              na moje i innych szczęścietongue_out

              czy wyraziłam sie niejasno co do nauki jedynie PODSTAWOWYCH manewrów
              na zadupiu/placu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka