tabakierka2 16.03.09, 09:26 i stwierdzam, że moje "problemy" to żadne problemy, ot, małe kłopociki. Jestem wstrząśnięta filmem - działaniem SB, okrucieństwem... Ale film dał mi wiele impulsów do przemyśleń. Stwierdzam, że warto było. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jestem.mama Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 09:31 ja też oglądałam. Mocny film. I cieszę się, że urodziłam się nieco później i w dorosłe życie wkroczyłam już w wolnym kraju.. I nie rozumiem sentymentu za komuną. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 09:34 Ja z mężem też byłam. Jeden z bardziej sensownych filmów moim zdaniem. Cieszę sie, że nie musiałam żyć w takich czasach... Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 09:36 wiesz...ja też nie rozumiem, ale podejrzewam, że byli też i tacy, którym było "za komuny" dobrze pamietasz motyw faceta ( nie pamiętam jak się nazywał) który podpisał "współpracę" z SB? inny nie podpisał, chociaż oferowali mu podwojone zarobki i kierownicze stanowisko - ostatecznie przenieśli go gdzieś na zadupie, obcięli pensję...nie mówią już o zwalninych ( "odbierze pan dowód osobisty teraz, czy u kadrowca w zakładzie?") Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 20:16 Generalnie byłabym za tym, żeby sobie nie wyrabiać opinii o tamtych czasach na podstawie filmów. Parę lat temu cytowano szeroko wypowiedź ubeka na temat zmuszania ludzi do współpracy. Ow pan powiedział cynicznie i otwarcie "Nie znam takiego, co nie podpisał współpracy". Raczej nie było tak, że obiecywali za współpracę złote góry, podwójne pensje, raczej wynajdywano na ludzi haki i szantażowano ich grożąc nie tylko im, ale i ich rodzinom - żonom, rodzicom. Zastraszenie jest o wiele bardziej efektywnym mechanizmem i oszczędniejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 09:45 nie wybieram się już sobie wyobrażam tą dawkę patosu, pewnie gorzej niż w "Katyniu" Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 09:48 nie było patosu... wręcz przeciwnie Popiełuszko przedstawiony jako "ciapciuś", który ma serce na dłoni. Mnie bardzo wzruszył. Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 09:48 nie wiedziałyście wcześniej nic na temat metod działania SB? Ja niczego nowego sie nie dowiedziałam, a okoliczności towarzyszące śmierci ks. Popiełuszki pamiętam bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 09:49 urodziłam się w tym samym roku, w którym Popiełuszko został zamordowany. Nie miałam wcześniej okazji WIDZIEĆ metod działania SB ( bo opis to troszkę do innego). To nie były MOJE czasy, nie znałam ich, poza opowieściami. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 09:48 Nie rozumiecie jak można tęsknić za tamtymi czasami ? Nie tęskni się za komuną, musztardą i octem na półkach ani za godziną policyjną. Tęskni się za tym, co ludzi ze sobą wiązało a nie dzieliło. Za tym, że mimo naprawdę ciężkich czasów potrafiliśmy czasami się z nich śmiać aby nie zwariować. Ja osobiście tęsknię za tą wspólnotą ludzką którą na wsiach się czuło. Za sąsiadami którzy dobrze się znali i pomagali sobie nawzajem. Za świętami które były naprawdę świąteczne i się je czuło, bo było inaczej niż na co dzień. Tęsknię za dzieciństwem które przypadało akurat na czasy komuny. Moja Mama też tęskni. Nie za urwanymi guzikami w kolejce po dwie laski parówki którą kroiło się na chleb, czy świńskim łbem który gotowała na szybko kiedy w szkole byliśmy, abyśmy nie widzieli z czego biedny bigos robi. Tęskni za wspólnotą jaka kiedyś była, nie za ogólną biedą i strachem przed wszystkim i wszystkimi. Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 09:50 za "przysługującymi" wczasami FWP nad morzem czy jeziorem Odpowiedz Link Zgłoś
katana1978 Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 16:28 też byłam na tym filmie... Brak w tych czasach takiego autorytetu za którym poszły by miliony. Każdy żyje swoim zyciem i po swojemu. Niestety... Ludzie potracili silne wartości człowieczeństwa ... wyrzucane , bite zabijane dzieci , zwierzęta .... tylko sex , tylko kasa ..... Jak zabili księdza Popiełuszkę miałam ok 6 lat - nie pamiętam go w ogóle, czasów tamtych też nie pamiętam ... Ale bardzo bym chciała żeby nasz kraj był inny - by każdy był za każdym , a nie każdy opluwał każdego .... Zobaczcie same na forum onetowskim - na każdy temat ktoś zostanie opluty , kubica , małysz , papież .....lub nawet zwykły jakiś mroczek (nie jestem fanką) ale jakie mam prawo go oceniać a tym bardziej opluwać ???? Czemu to ma służyć takie opluwanie ??? nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 18:39 > Brak w tych czasach takiego autorytetu za którym poszły by miliony. Dopiero co papiez byl.A po co wlasciwie ten autorytet ? > wyrzucane , bite zabijane dzieci , zwierzęta .... > tylko sex , tylko kasa ..... A wowczas to co niby? Myslisz, ze ludzie bylo lepsi? O naiwnosci.. Czasy byly takie, ze ludzie musieli sie trzymac bardziej razem, bo bieda ludzi zbliza.Ale i to mialo swoje zle strony. Akurat dosc sie napatrzylam na srodowsko solidarnosciowe, tych wszystkich z komuna walczacych.Wielu z nich to prymitywy, alkoholicy, tlukacy w domach zony i dzieci, na zewnatrz z etykietka bohaterow. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Byłam na "Popiełuszce" 16.03.09, 19:56 Niektórzy tęsknią za socjalizmem, bo wielu ludzi było świetnie ustawionych, biegali na zebrania partyjne, klaskali i popierali. W mojej pierwszej pracy za czasów socjalizmu było tak: należysz do partii - zarabiasz dobrze, jesteś ustawiony,nie należysz - nie wyjeżdżasz służbowo za granicę, nie awansujesz, podwyżki dostajesz malutkie, roboty masz za dwóch. Obecnie pracuję w instytucji państwowej i jest bardzo podobnie - w sumie niewiele się zmieniło. Co do działania służb specjalnych - ludowi pokazuje się dobrze przyswajalną papkę propagandową - jak było naprawdę z Popiełuszką - wie pewnie parę osób. Filmami bym się specjalnie nie wzruszała. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia0 Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 23:54 dokładnie, masz 100 % racji! ja dobrze pamiętam czasy komuny, byłam dzieckiem, nie rozumiałam za duzo, ale pamiętam. wprowadzenie stanu wojennego było straszne... zabójstwo Popiełuszki poruszyło naprawde wielu ludzi, i w Polsce i na świecie. filmu nie widziałam, ale sądzę, że to wielka lekcja historii dla tych, którzy nie mają pojęcia o tych czasach, oraz dla tych, którzy nie wierzą, że były takie czasy, kiedy człowiek jadł szynkę raz w roku i prawie się modlił do niedojrzałego banana... dzisiaj, w czasach dobrobytu jest to niewyborażalne, zdaję sobie z tego sprawę, ale własnie po to są takie filmy, zeby tym wszystkim młodym ludziom powiedzieć, że tak było.. że kiedyś nie wolno było mieć swojego zdania, że obowiązkiem było iśc na pochód pierwszomajowy, a za poglądy pakowano do więzienia bez sądu i wyroku... mimo wszystko z sentymentem wspominam dzieciństwo, kartki na jedzenie, słynne wyroby czekoladopodobne, kolejki za wszystkim, i tubki po paście do zębów, które trzeba było oddać, żeby móc kupić nową pastę Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Byłam na "Popiełuszko" 17.03.09, 00:17 Wielu ludzi w obecnej chwili o szynce może pomarzyć, słodycze dla wielu dzieci to wyczekany prezent gwiazdkowy. Wtedy nie było produktów teraz nie ma kasy na nie. Co do swobody wypowiedzi, nie bądźmy śmieszni zawsze znajdzie sie jakiś dewota który uzna że nasza wypowiedz obraża jego uczucia religijne. Kiedyś chodziło sie na pochody teraz na rekolekcje i religię w szkole. Po prostu zmienił się tylko cenzor. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Byłam na "Popiełuszko" 17.03.09, 00:29 > Wielu ludzi w obecnej chwili o szynce może pomarzyć, słodycze dla wielu dzieci > to wyczekany prezent gwiazdkowy. Wtedy nie było produktów teraz nie ma kasy na nie< Kiedyś bywało, że nie było i produktów i kasy, a więc pod tym względem na lepsze się zmieniło. Pamiętam moją rozpacz jak zajęłam kolejkę w sklepie, bo wafelki kakaowe przywieźli i słowa mojej Mamy "nie mam pieniędzy" - tak, tak, nie było tej kasy tak wiele. kto miał, ten miał, a nie wszyscy mieli. >Co do swobody wypowiedzi, nie bądźmy śmieszni zawsze znajdzie sie jakiś > dewota który uzna że nasza wypowiedz obraża jego uczucia religijne. Kiedyś > chodziło sie na pochody teraz na rekolekcje i religię w szkole. Po prostu > zmienił się tylko cenzor. < Teraz ten "cenzor" może Ci najwyżej pod nogi splunąć, a Ty go do sądu podać. Kiedyś jedno nieopatrznie wypowiedziane słowo i znikałaś pod pretekstem "szkodzenia narodowi". Na pochód pierwszomajowy był przymus chodzenia. Jeśli nie poszłaś ( a mnie się zdarzyło), to w szkole oceny i zachowanie spadało, a rodzicom premie obcinali pod byle pretekstem. Teraz nikt Cię nie zmusi do chodzenia na religię czy też rekolekcje. Moja córa nie chodzi bo nie chce i żadnych konsekwencji tego niechcenia nie ponosi. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 16:40 Nie wiem, czy pójdę na ten film - czytałam swojego czasu książkę o śmierci Popiełuszki i chyba nie chcę tego oglądać na ekranie. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 16:53 Mnie natomiast zastanawia dlaczego w obecnych czasach tak wielu wkurza mieszanie sie kościoła do polityki, natomiast Popiełuszkę uznaje się za męczennika. Co do koszmaru czasów komunistycznych, ja z sentymentem wspominam rodzinę w komplecie o godzinie 15:30, ośmiogodzinny czas pracy, bezproblemowe zwolnienia na chore dzieci. Oczywiście widziałam to tylko oczami dziecka, ciekawe co widzę nasze dzieci na których w obecnej chwili nie ma czasu. Nie ma i nie będzie czasów idealnych Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 20:01 makurokurosek napisała: > Mnie natomiast zastanawia dlaczego w obecnych czasach tak wielu wkurza mieszani > e > sie kościoła do polityki, natomiast Popiełuszkę uznaje się za męczennika. > To nie do końca tak było. Nie można powiedzieć, że on się mieszał do polityki. Stoczniowcy prosili o mszę - pojechał Popiełuszko, wzbudził szacunek, ludzie lgnęli do niego, pomimo, że (przynajmniej tak przedstawiony był w filmie) był "loozerem" - biedny, cichy, skromny, zahukany. On ich wspierał, przecież nie zachęcał do buntu. Gdzie on się mieszał do polityki? Dawał ludziom nadzieję, nie oceniał ( słynna scena z facetem, który miał wstąpić do partii - Popiełuszko powiedział, że to porządny człowiek, bo do partii nie wstąpił, ale gdyby przystąpił Popiełuszko nic by o nim nie powiedział...albo scena z kobietą w ciąży, którą Popiełuszko podtrzymywał na duchu...). To polityka "weszła" do kościoła, a nie odwrotnie. To tajniacy szpiegowali Popiełuszkę podczas mszy św. Dlaczego Popiełuszkę uznaje się za męczennika? no to już chyba każdy, kto widział film sam sobie potrafi odpowiedzieć, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 23:59 Popieuszko tak samo mieszał się do polityki jak JPII. Różnica między tamtą sytuacją, a obecną jest jedynie taka, że teraz coraz mniej ludzi ma złudzenie że kościół robi cos bezinteresownie. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Zwolnienia na dziecko 16.03.09, 20:03 Co do bezproblemowych zwolnień na dzieci w socjalizmie - nie zgodzę się, moje dziecko ciężko chorowało, kiedy w pracy postanowiono mnie zwolnić. Cudem się wywinęłam. Kiedy po studiach poszłam do pierwszej pracy szefowa obejrzała mnie i wykrzywila się - "Młoda mężatka zaraz pójdzie na macierzyński". Dwa dni temu w moje obecnej pracy dyrektor omawiał z koleżnkami sytuację naszej pracownicy,kktóra ma dwoje dzieci, wraca z macierzyńskiego, niestety już jako samotna matka. Dyrektor zastanawiał się głośno jak jej pomóc. Zawsze byli ludzie i ludziska. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Zwolnienia na dziecko 17.03.09, 00:11 Oczywiście zawsze byli ludzie i ludziska. Jak już pisałam sytuację z tamtych lat mogę ocenić tylko oczami dziecka, i dla mnie ważne było że mam rodziców, mam stabilizację, mam dom, ciepły obiad. Czy moje dziecko będzie mogło kiedyś powiedzieć to o swoim dzieciństwie, nie wiem , ale fakt że wszyscy pracujemy na pełnych obrotach powoduje że więzi rodzinne rozpadają sie,czasu dla rodziny również jest coraz mnie, ciepły obiad najwcześniej wypada na 18, a do tego chory wyścig szczurów. Ile jest rodzin w których rodzice o godzinie 16 zajmują sie tylko domem ? Nie mieszam się do polityki, jednak to o co walczyła Solidarność to fikcja nie mamy wolności słowa mamy za to państwo w którym kościół przejął pałeczkę cenzury. Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: Byłam na "Popiełuszko" 16.03.09, 19:32 Też byłam, w zeszłym tygodniu. Refleksje? Ot, kawałek historii, którą nawet nieźle pamiętam (stan wojenny, inwigilacja, masze święte prowadzone przez Popiełuszkę, w których uczestniczyłam, bo mnie ojciec tam zaciągał, propozycje wstąpienia do partii w zamian za złote góry, partyjna legitymacja mojego chrzestnego, brata mojego ojca, za którą ojciec suszył mu głowę do końca jego dni, choć to był krótki epizod w życiu wujka, a niełatwo mu się było wywinąć jako szefowi jednostki wojskowej w Warszawie, zamordowanie księdza Popiełuszki i inne). Nie przeraziło mnie to, co tam zobaczyłam. Sporo wiem z naszej wojennej i powojennej historii. Teraz, gdy jestem w ciąży, to głównie na jakąkolwiek krzywdę dziecka w tym filmie reagowałam poruszeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Byłam na "Popiełuszko" 17.03.09, 00:24 A to trzeba do kina iśc, zeby sobie uzmysłowić jak to wyglądało? Odpowiedz Link Zgłoś