Dodaj do ulubionych

Wolne! Sama po raz pierwszy od 15 miesięcy!!!

05.04.09, 18:55
Hurraaaa!!! Kocham moje dziecko, dam się za nie posiekać na kawałki, ale teraz
jest u mojej mamy a ja od 17 mam czas dla siebie i tak do wtorku. Więc odpalę
sobie piwko, pomaluję paznokcie, obejrzę serię kryminalna w Polsacie i w ogóle
nie będę się spieszyła i przejmowała. Super!Tak tylko chciałam się podzielić
radościąsmile
Obserwuj wątek
    • bweiher Re: Wolne! Sama po raz pierwszy od 15 miesięcy!!! 05.04.09, 19:04
      O Jezzzuuu, jak masz fajnie. Ja też kocham moje dzieciaki nad życie ale czasami
      mam dośćuncertain Tyle że ja mam 14 miesięczne bliźniaki i z nimi tak zaraz nikt
      zostać nie chce.Moja mama ewentualnie na parę godzin....bo jako jedyna może z
      nimi wytrzymać takie to broje. Teraz w święta idziemy z małzonem na wesele i
      dzieciaki zostają u dziadków na noc.He,he współczuje im smile
    • gacusia1 Korzystaj na calego!!! n/t 05.04.09, 19:08

      • ipola Re: Korzystaj na calego!!! n/t 06.04.09, 09:47
        Aż Ci zazdroszczę. Moje taki mi dały wycisk w weekend, że mi nerwy puszczały, a
        dodam, że robiłam świąteczne porządki wraz z myciem okien.
        • asiorzynka Re: zazdroszczę 06.04.09, 11:26
          jak bardzo czasem chciałabym mieć rodzinę gdzieś tam w Polsce ,zeby
          móc podesłać Małego choć na 1 dzień.Od ponad 3 lat NIGDY nie byłam
          sama.Nie było dnia,żebym była sama poza domem więcej niż 2
          godz.Czasem tęsknię za wolnością...
          • brynika Re: zazdroszczę 06.04.09, 16:23
            Kurcze, 3 lata to kupa czasu...Było super!!!smile
            • maroco1977 Re: zazdroszczę 06.04.09, 16:47
              a ja uwazam, ze biedna jestes, moj syn ma teraz miesiac, a ja juz mialam wolne i
              to nei raz. No jeszcze tego, by brakowalo, bym nie miala czasu na nic, bo mam
              dziecko. ja nie wiem co wy z tymi dziecmi robicie, ze nie macie czasu na nic i
              jeszcze sie niewysypiacie. Ja mam tylko meza, rodzina mieszka daleko i jakos tak
              dzielimy czas, ze kazde ma czas na swoje przyjemnosci.boshhh 15miesiecy non stop
              z dzieckiem, bym chyba zwariowala. Dzieci trzeba kochac, opiekowac sie nimi, ale
              trzeba miec tez swoje zycie, bo kiedys one pojda w swiat,a wy zostaniecie z niczym.
              • bweiher Re: zazdroszczę 06.04.09, 21:00
                Mowa jest o paru dniach a nie o paru godzinach.Na godzine lub dwie to ja tez
                zostawiam dzieci z mezem,ale czasami chcialabym z nim gdzies wyjsc a wtedy robi
                sie problem,bo nie mam z kim mlodych zostawic.
                A wiec nie ma sie czemu dziwic.
                • maroco1977 Re: zazdroszczę 06.04.09, 22:35
                  a czy ja pisze o godzinach ostatnio mnie nie bylo dwa dni w domu, bylam u
                  znajomych, moje dziecko ma tez ojca, ktory moze sie nim zajac, nie dam sie
                  uziemic.Z wyjsciem razem tez problem z glowy, niania.
                  • gamma76 Re: zazdroszczę 07.04.09, 07:19
                    A u ciebie z główką wszystko ok? Czy może zaraz w swej chęci dokopania dziewczynie okaże się że Twoje dziecko ma miesiąc, a ty od miesiąca jesteś na wakacjach?
                  • e_r_i_n Re: zazdroszczę 07.04.09, 08:23
                    A co z karmieniem takiego malucha?
                    No tak, pewnie nie czujesz potrzeby karmienia wylacznie piersia - w
                    koncu to takie uziemiające uncertain.
                    • maroco1977 Re: zazdroszczę 07.04.09, 09:49
                      Nie nie karmie piersia, karmie systemem ieszanym, z reszta robie to tez
                      dlatego, ze moj syn jest bardzo duzy i ja nie mam wystarczajacej ilosci pokarmu.
                      Nie zamierzam nikomu dokopywac tylko sie dziwie, ze ma wolne pierwszy raz od
                      15miesiecy.
                      • e_r_i_n Re: zazdroszczę 07.04.09, 10:12
                        No coz, jakby dziecko bylo priorytetem, to bys miala wystarczajaco
                        pokarmu.
                        Ja tez nie jestem zwolenniczka zespolenie z dzieckiem do skonczenia
                        przez nie 18 lat. Natomiast pierwsze miesiace, a juz na pewno
                        pierwszy miesiac, to jest podporzadkowanie sie dziecku.
                        No chyba, ze sie je hoduje tylko.
                        • maroco1977 Re: zazdroszczę 07.04.09, 10:17
                          > No coz, jakby dziecko bylo priorytetem, to bys miala wystarczajaco
                          > pokarmu.

                          te bajki to mozesz sobie miedzy ksiazki wlozyc to raz, daj mi zgadnac, rodzilas
                          naturalnie oczywiscie i jestes wielka przeciwniczka ccbig_grin ah ta cudowna
                          mantalnosc matek karmiacych piersiabig_grin tysiace kobiet dla ktorych dziecko jest
                          priorytetem karmia butelka, bo nie maja pokoramu, albo maja go bardzo malo i nie
                          widze w tym nic zdroznegobig_grin za to moge sie posmiac z takich nawiedzonych jak tybig_grin
                          • e_r_i_n Re: zazdroszczę 07.04.09, 10:21
                            maroco1977 napisała:

                            > te bajki to mozesz sobie miedzy ksiazki wlozyc to raz

                            Tia smile

                            > daj mi zgadnac, rodzilas naturalnie oczywiscie i jestes wielka
                            > przeciwniczka ccbig_grin

                            Rodziłam naturalnie, jestem przeciwniczką cc na żądanie. CC jako
                            zabieg konieczny ze wzgledu na zdrowie matki i/lub dziecka - rzecz
                            godna chwały.

                            > ta cudowna mantalnosc matek karmiacych piersiabig_grin

                            Jaka mentalnosc? Fakt, dbanie o dobro dziecka, jesli mozna, to
                            faktycznie nawiedzenie smile
                            Karmienie butelka, bo nie ma wyjscia - jak cc, godne chwaly.
                            Karmienie dla wygody wlasnej - coz, priorytety nie te IMO.
                            Dla mnie nawiedzeniem jest usilne udawanie, ze dziecko nic w zyciu
                            nie zmienia.
                            A zmienia, wierz mi. I niemowlak to pikus - dopiero za jakis czas
                            poczujesz, co to za obowiazek smile. I nie bedzie chodzilo o wybor
                            piers czy butelka.
                            • maroco1977 Re: zazdroszczę 08.04.09, 08:07
                              Rodziłam naturalnie, jestem przeciwniczką cc na żądanie. CC jako
                              > zabieg konieczny ze wzgledu na zdrowie matki i/lub dziecka - rzecz
                              > godna chwały.
                              >
                              placisz za cudze cc,ze jestes przeciwna? poki co jesli kobieta placi za to, by
                              ja pocieli to jest tylko jej wylaczny problem. Z punktu widzenia medycyny jest
                              to tez zdrowsze, przede wszystkim dla dziecka.
                              • e_r_i_n Re: zazdroszczę 08.04.09, 11:51
                                maroco1977 napisała:

                                > placisz za cudze cc,ze jestes przeciwna?

                                Owszem. Płace składki i podatki, a sporo tych cc 'koniecznych' jest
                                de facto niekonieczne. I sa dla pacjentki za darmo.
                                Poza tym oczywiscie nie zabronie nikomu zrobic sobie cc, nie mam
                                nawet takiego zamiaru. Zapytalas mnie o zdanie na temat, to Ci
                                odpowiedziałam. Uwazam za bezsens OPERACJE z powodu widzimisie.

                                > Z punktu widzenia medycyny jest to tez zdrowsze, przede wszystkim
                                > dla dziecka.

                                Tia, kawałka medycyny raczej.
                              • e_r_i_n Re: zazdroszczę 08.04.09, 11:59
                                maroco1977 napisała:

                                > czy ktos pisal o kamieniu butelka dla wygody wlasnej? s iem
                                > twierdzic, ze wygodniej jest karmic piersia,

                                Tez tak zdecydowanie uwazam.
                                Co do ilosci pokarmu - poloz sie z dzieckiem na dwa dni w lozku, sie
                                produkcja do potrzeb dostosuje.

                                > A co do nawiedzenia, dla mnie nawiedzeniem jest jesli ktos po
                                > pojawieniu sie dziecka zamyka sie jak w wiezieniu, ok, zgodze sie,
                                > dziecko wiele zmienia, ale nie przesadzajmy, ze tak jak autorka ma
                                > sie wolne raz na 15miesiecy. Przegiecie w zadna strone nie jest
                                > dobre.

                                O, juz zaczynasz zmieniac to - fajne, milej sie bedzie rozmawialo smile
                                Oczywiscie, ze glupota jest robienie sobie krzywdy i zamykanie sie z
                                dzieckiem w domu na miesiace.
                                Fakt jest jednak taki, ze pierwsze miesiace, kiedy dziecko jest
                                wylacznie na piersi, to jednak uwiazanie. Ot, cena za posiadanie
                                dziecka. Potem mozna sie wypuszczac na krocej czy dluzej tak, ze
                                wilk syty (czyli matka ma luz), i owca cala (czyli dziecko nadal na
                                piersi, nie modyfikowanym, jesli to dla matki wazne).
                                Uwierz, daleko mi do matki polki poswiecajacej sie bez granic
                                dziecku. Wrocilam na zajecia na uczelni, gdy mlody mial miesiac. Ale
                                priorytetem bylo dziecko - czyli te moje 'luzy' i obowiazki byly
                                wtedy, kiedy wiedzialam, ze np. mlody wytrzyma bez cycka do mojego
                                powrotu. Efekt? Nigdy w dziobie nie mial mleka modyfikowanego, a ja
                                nie zobaczylam slonca po raz pierwszy, gdy on mial rok smile
                                Powiem Ci, ze przerazajaco sie troche robi, czytajac takie posty,
                                jak Twoj ktorys w tym watku, o tym, jak Cie miesieczniak
                                terroryzuje. To jest malenstwo, dla ktorego mama to skarb. I on
                                tylko chce miec Ciebie przy sobie non stop, tak jak mial przez 9 mcy
                                ciazy. I nikomu, a juz na pewno sobie, krzywdy nie zrobisz, majac go
                                blisko tyle, ile ONO tego potrzebuje. Z czasem uwierz, sam sie
                                bedzie od Ciebie opedzał smile
                                • maroco1977 Re: zazdroszczę 08.04.09, 12:48
                                  poki co on wcale mnie nie potrzebuje 24na dobe, swietnie czuje sie z ata, z
                                  resta gdy jest syty to jest szczesliwy i ma w nosie caly swiat. Owszem lezalam z
                                  nim 2tyg. w lozku i karmilam työko wylacznie piersia efekt byl tki, ze on wyl z
                                  glodu, a ja nie mialam nic co moglabym dac. Teraz jest zadowolony, dostaje i to
                                  i to, przynajmniej nie placze z glodu i zajmuje sie sam soba. ja wiem, ze
                                  niektore miesieczne dzieci sa rozwojowo faktycznie na etapie miesiaca, ale moj
                                  syn w wieku miesiaca jest na na poziomie trzymiesieczniaka, sam sobie trzyma
                                  butelke, trzyma glowe przez dluzej niz minute i potrafi zrobic tysiace rzeczy,
                                  ktorych dzieci w tym wieku jeszcze nie potrafia. W dodatku on jest caly dzien
                                  ''na nogach'' gdybys go nie zostawiala samego to nie mialabys zadnej mozliwosci
                                  ubrac sie czy pojsc do toalety. niestety na kazde znikniecie mu z oczu reaguje
                                  niezadowoleniem, ale po chwili sie uspokaja.Danie na sobie wisiec i bycie w
                                  zasiegu jego sluchu i wzroku ( male dzieci odnotowuja ruch)doprowadziloby do
                                  mojego zaglodzenia id o ogolnego chaosu. On by nie wyszedl na dwr, bo ja nie
                                  moglabym sie ubrac.Nie widze nic zdroznego w tym, ze zostaje sam z soba i ze nie
                                  lece na kazdy jego pisk. jak twierdzisz wrocilas po mieisacu na uczelnie czyli
                                  twoje dziecko tez nie bylo caly czas na tobie uwieszone, co jest powszechna
                                  praktyka wsrod mam. W moim dmu sa zasady cz sie komus to podoba czy nie. na
                                  wszystko jest czas i tyle.
                                  • e_r_i_n Re: zazdroszczę 08.04.09, 13:18
                                    Nikt nie neguje, że w Twoim domu Ty ustalasz zasady smile
                                    Owszem, nie ma potrzeby uwieszenia na matce non stop. Mi chodzi
                                    raczej o bycie przy dziecku, gdy tego potrzebuje. Skoro Twoje
                                    dziecko nie potrzebuje Cię non stop, to spoko smile.
                                    A z tą butelką (tak z ciekawosci) samego go zostawiasz?
                                    • maroco1977 Re: zazdroszczę 08.04.09, 21:38
                                      nie, bo je tak lapczywie , ze czsem sie krztusi, zadne malutkie dziurki nie
                                      pomagaja...to maly lakomczuch
                                  • nutka07 Re: zazdroszczę 08.04.09, 13:44
                                    Twoj jednomiesieczny syn sam chwyta butelke i ja trzyma?
                                    Ty jeszcze zapewne w pologu jestes.
                                  • bweiher Re: zazdroszczę 08.04.09, 18:45
                                    maroco1977 napisała:

                                    >
                                    > ale moj
                                    > syn w wieku miesiaca jest na na poziomie trzymiesieczniaka, sam sobie trzyma
                                    > butelke, trzyma glowe przez dluzej niz minute i potrafi zrobic tysiace rzeczy,
                                    > ktorych dzieci w tym wieku jeszcze nie potrafia.

                                    Taaaa....jasne...Może jeszcze powiedz że sam na kiblu siedzi. Nawet 3 miesięczne
                                    dziecko ma problem z utrzymaniem pełnej butelki mleka a co dopiero
                                    miesięczne.Chyba nie chcesz nikomu wmówić ze już potrafi to samo co półroczniak
                                    bo dopiero dzieci w tym wieku trzymają same butelkę a to jeszcze wcale nie
                                    wszystkie.
                                    W to ci akurat nie uwierzę bo sama wykarmiłam butelką troje dzieci.
                                    • maroco1977 Re: zazdroszczę 08.04.09, 21:39
                                      chcesz foto?90ml to nie jakas wielka ilosc by jej nie mogl utrzymac, kazde
                                      dziecko rozwija sie inaczej.
                    • maroco1977 Re: zazdroszczę 07.04.09, 10:14
                      swoja droga uwielbiam nagonke na nie karmiace piersiabig_grin zawsze znajdzie sie
                      jakas matka ''p''olkabig_grin karmienie jest wylacznym problemem i decyzja matki, a
                      nie calego narodu. Moj syn nie wyglada na poszkodowango takim obrotem rzeczy.

                      jak czytam ''takeigo malucha'' to smiac mi siechce, dziecko to dziecko, zawsze
                      jest male na poczatku, powodem, by sie zamknac z nim na 15 miesiecy to to nie jestbig_grin
    • lilka69 Re: super brynika 06.04.09, 21:39
      ale polecalabym ci pomyslec o niani dochodzacej na chociazby 2 godz 2-3 razy w
      tygodniu. ja bedac na wychowawczym od 4 miesiaca dziecka mialam nianie i wiem,
      ze warto odpoczac by moc cieszyc sie opieka nad tym dzieckiem.

      przyznam, ze od okolo 2,5 roku nie potrzebowalam wcale niani. z dzieckiem dalo
      robic sie prawie wszystko. a i ojciec tez jest zawyczaj w rodzinach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka