epistilbit
17.04.09, 23:22
wiem, że nie można uogólniać
że gdzieś są dobre szpitale
dobrzy lekarze i wspaniałe pielęgniarki
ale
ja, w zasadzie moje dziecko, trafiło na oddziały takie jak te opisane
z zapaleniem płuc do izolatki sraczkowej np (bo są święta i ach pani rozumie,
wygodniej jest mieć dzieci w jednej sali)
...
(ach temu spod 1 daliśmy zbyt dużą dawkę, bo schudło przez tą sraczkę, oj oj
żeby nie wyszło przez przypadek, że będzie głuche, bo matka zrobi dym)
...
oczywiście, może pani zostać? Łóżko? Na krzesełku nie łaska?
...
Jedzie pani do domu się umyć? Mąż przyjedzie? Nie?????? Ale co z tego, że
dziecko ma drzemkę, jak się obudzi to kto się nim zajmie, nie sądzisz chyba
złociutka, że pielęgniarki, będą do niego zaglądać?
...
wynocha z zabiegowego!!!
...
wypis był o 12. Ale sekretarka jest zajęta i wydrukuje hmm na 17. No co macie
robić? Czekać!! Tylko, że już butli dla dzieciaka nie będzie od 12 nie
przysługują wam posiłki...
...
co dostaje jak to co? Lekarstwo. Hehe.
www.polityka.pl/czynnik-nieludzki/Lead33,1137,287729,18/